Znajomi nie rozumieją mojego chłopaka. Jest WULGARNY, bo to lubię! Agnieszka

Nie wiem od czego zacząć, bo i tak weźmiecie mnie za świra. Zaryzykuję, bo nikt inny nawet nie chce mnie zrozumieć. Chodzi o to, że łączą mnie z chłopakiem specyficzne relacje. Dobrze wiem, że mnie bardzo kocha i w środku jest moim słodkim misiem, ale on tego nie chce okazywać. Ja też tego nie chcę, bo lubię facetów z charakterem. Czasami to wygląda dziwnie, ale nam się taki układ podoba. Nigdy nie powiedział do mnie Agniesiu, Aguś czy jakoś tak. Zawsze tylko Aga i to takim mocnym tonem. W ogóle rzadko mówi do mnie po imieniu. Jak mnie komuś przedstawia, to mówi, że „to moja kobieta”, do mnie też per „kobieto”, „babo”, albo bardziej wulgarnie. Takie słowa na k... i dz... Te ostatnie oczywiście nie publicznie, tylko w domu, albo przy najbliższych znajomych. Ja wiem, że to tylko taka poza, ale inni tego nie rozumieją. Mówią, że mnie nie szanuje.  
12.04.2014

Nie wiem od czego zacząć, bo i tak weźmiecie mnie za świra. Zaryzykuję, bo nikt inny nawet nie chce mnie zrozumieć. Chodzi o to, że łączą mnie z chłopakiem specyficzne relacje. Dobrze wiem, że mnie bardzo kocha i w środku jest moim słodkim misiem, ale on tego nie chce okazywać. Ja też tego nie chcę, bo lubię facetów z charakterem. Czasami to wygląda dziwnie, ale nam się taki układ podoba.

Nigdy nie powiedział do mnie Agniesiu, Aguś czy jakoś tak. Zawsze tylko Aga i to takim mocnym tonem. W ogóle rzadko mówi do mnie po imieniu. Jak mnie komuś przedstawia, to mówi, że „to moja kobieta”, do mnie też per „kobieto”, „babo”, albo bardziej wulgarnie. Takie słowa na k... i dz... Te ostatnie oczywiście nie publicznie, tylko w domu, albo przy najbliższych znajomych.

Ja wiem, że to tylko taka poza, ale inni tego nie rozumieją. Mówią, że mnie nie szanuje.

 

Wydaje mi się, że szacunek do kobiety to nie są słowa, ale gesty. On mnie traktuje wspaniale. Zawsze ma dla mnie czas, zarabia na nasze mieszkanie i wspólne życie, potrafi być romantyczny. Może jestem dziwna, ale lubię, jak ktoś mnie tak zawoła. Silny facet nie powinien się patyczkować. To brzmi bardzo poważnie, ale on tylko tak sobie gada. Ostatnio jak przyszedł do domu, to powiedział, że jego sz*** była niegrzeczna, bo nie posprzątała mieszkania, więc należy jej się kara.

Ja rozumiem, o co mu chodzi, on to lubi, więc o co tyle szumu? Mogę być jego babą, a nawet samicą. Przynajmniej wiem, że mam obok prawdziwego faceta, a nie wymoczka. To jest taka konwencja. No i po części jego charakter, który trudno czasami ogarnąć.

Nie pozostaję dłużna i też mówię o nim „mój facet”, wołam go czymś w stylu „ogierze” albo „byku”. Fakt, nie rozmawiamy ze sobą, jak aktorzy z telenowel, ale my to lubimy!

Koleżanki są oburzone, że można się kochać i tak się do siebie odzywać. One w ogóle nie wyczuwają, że to jest taka nasza gra i to nas kręci. Według nich mój chłopak jest zwykłym chamem i prostakiem. Przykro mi, że tak myślą, bo to nie słowa świadczą o człowieku. Nigdy nikogo nie skrzywdził. Tym bardziej mnie, bo takie odzywki nikogo z nas nie ranią, ale podniecają.

Ostatnio nazwały go „zwyrolem”, bo mówił coś o moich piersiach. Nie rozumiem, o co im chodzi. To ja mam być szczęśliwa w związku. To ma być mój silny facet, a nie chłopiec, który będzie uwodził pięknymi słówkami!

Agnieszka

Komentarze (90)

Ocena: 4.92 / 5
Anonim (Ocena: 5) 15.04.2014 09:31
Spróbuj znajomym wytłumaczyć jak to u Was jest, a jeżeli nie zrozumieją to albo przestańcie do siebie tak mówić w ich obecności, albo ignorujcie ich uwagi. Ja z moim mężem mamy podobnie - ja jestem jego suczką, on moim padalcem i różne epitety lecą w kółko, ale znajomi przywykli i nikt nie robi żadnego "halo"
odpowiedz
Mimiki (Ocena: 5) 15.04.2014 09:18
Haha to zależy jak kto lubi jak cię to jara
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 14.04.2014 22:38
Prawdziwy facet? Proszę Cię - zwykły słabiak reperujący swoje ego.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 2) 14.04.2014 20:27
Dobrze jest.
odpowiedz
Ka (Ocena: 5) 14.04.2014 19:25
spoko:) kto co lubi
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo