Nigdy nie dostałam od chłopaka prezentu! Nawet kwiatka z Biedronki... N.

Mój facet nie kupuje mi prezentów. Wiem jak to brzmi, ale nie jestem materialistką, która leci na kasę. Tu nawet nie chodzi o pieniądze, ale o sam fakt. Jestem z moim chłopakiem trochę ponad rok. Rok temu na Walentynki bardzo się cieszyłam, że to pierwsze takie święto z ukochanym. Jak dziecko chodziłam po sklepach i szukałam idealnej kartki walentynkowej i jakiegoś fajnego gadżetu dla mojego chłopaka. Skończyło się na dużym lizaku, bo nic mi się nie podobało. Od niego nic nie dostałam. Tak samo na Dzień Kobiet. Nawet głupiego kwiatka. Zrobiło mi się przykro, ale udawałam, że wszystko gra. Moje koleżanki z klasy przekrzykiwały się, która to lepszy prezent dostała. „A mnie Marek wziął do kina” - jedna mówiła, a druga pokazywała zdjęcia wielkiego bukietu kwiatów. Nie mogłam tego słuchać, bo było mi po prostu przykro. Jak dziewczyny zapytały, co ja dostałam, to myślałam, że się zaraz rozpłaczę. Nienawidzę kłamać, ale powiedziałam, że kwiatka i tyle. Poszliśmy na spacer, obejrzeliśmy film.  
06.03.2014

Mój facet nie kupuje mi prezentów. Wiem jak to brzmi, ale nie jestem materialistką, która leci na kasę. Tu nawet nie chodzi o pieniądze, ale o sam fakt. Jestem z moim chłopakiem trochę ponad rok. Rok temu na Walentynki bardzo się cieszyłam, że to pierwsze takie święto z ukochanym. Jak dziecko chodziłam po sklepach i szukałam idealnej kartki walentynkowej i jakiegoś fajnego gadżetu dla mojego chłopaka. Skończyło się na dużym lizaku, bo nic mi się nie podobało. Od niego nic nie dostałam. Tak samo na Dzień Kobiet. Nawet głupiego kwiatka.

Zrobiło mi się przykro, ale udawałam, że wszystko gra. Moje koleżanki z klasy przekrzykiwały się, która to lepszy prezent dostała. „A mnie Marek wziął do kina” - jedna mówiła, a druga pokazywała zdjęcia wielkiego bukietu kwiatów. Nie mogłam tego słuchać, bo było mi po prostu przykro. Jak dziewczyny zapytały, co ja dostałam, to myślałam, że się zaraz rozpłaczę. Nienawidzę kłamać, ale powiedziałam, że kwiatka i tyle. Poszliśmy na spacer, obejrzeliśmy film.

 

Nie chciałam mojego chłopaka stawiać w złym świetle, bo znałam reakcje dziewczyn. W tym roku na Walentynki było tak samo. Myślałam, że po zeszłym roku wpadł jednak na pomysł, by kupić mi durną kartkę i lizaka. Niedługo Dzień Kobiet i też nie liczę nawet na zwiędłą różyczkę. Moi rodzice zauważyli, co się dzieje. Ostatnio miałam 18. urodziny i zaprosiliśmy trochę rodziny, parę moich dobrych koleżanek, no i mojego chłopaka. Kupiłyśmy tort, szampana, wino i wraz z mamą piekłam ciasta i babeczki.

Wszyscy pokupowali mi takie fajne prezenty, a ja byłam ciekawa co dostanę od mojego faceta. Przyjechał, złożył mi życzenia i dał butelkę wina mówiąc, że na pewno gościom będzie smakować. Poczułam się głupio i wyszłam do siebie pod pretekstem, że muszę się przebrać. Moja starsza siostra dobrze mnie zna i wiedziała, że jednak coś się stało. Powiedziałam jej co mnie boli. Powiedziałam, że nigdy nie dostałam od niego kwiatów, na Walentynki, czy Dzień Kobiet też nic.

Moja siostra powiedziała mi, że stać mnie na kogoś lepszego, bo wie, że ja się staram. Na dzień chłopaka nie miałam za dużo pieniędzy, bo akurat moja siostra miała urodziny i wszystkie pieniądze wydałam na jej prezent. Mimo wszystko wywołałam nasze wspólne zdjęcie, z tyłu napisałam życzenia i zrobiłam dla nas kolację przy świecach. Siostra do dziś mówi mi, że mam się szanować, mierzyć wyżej, a nie być z dupkiem, którego nawet nie stać na kwiatka dla swojej dziewczyny, ale na piwo z kolegami to ma pieniądze.

Nie wyobrażam sobie zrywać z chłopakiem, bo nigdy nie dostaję prezentów albo kwiatów. Co mam zrobić? Mam pogadać z chłopakiem? Tylko czy warto się tak poniżać? Mam prosić mojego faceta, by mi cokolwiek kupił, nawet kwiatka z Biedronki?

A może powinnam posłuchać siostry? A może czekać na Dzień Kobiet i dać mu ostatnią szansę?

N.

Komentarze (109)

Ocena: 5 / 5
Adrian (Ocena: 5) 01.10.2016 09:36
Ja zaś mojej kupuje kwiaty co tydzień (wszystkie kwiaty świata) , zawsze mogła liczyć na spontaniczną niespodziankę, piękny naszyjnik, pierścionek, telefon, aparat, nawet kupiłem dla nas PS4... Wszystko na marne, jestem e związku 5 lat dodm tylko jeszcze że razem mieszkamy w Holandii, mamy po 23 lata... Ale jednak gdy kupiłem jej bielizne za 150€ to powiedziała mi że tylko dziwki w takim czymś chodzą... To zapytałem ją grzecznie, czy mam jechać na dziwke żeby zobaczyć seksownie ubraną dziewczynę... Cisza. Do dzisiaj jej nie widziałem w tym komplecie, znalazłem go w reklamówce w garażu. Kupiłem jej aparat, naprawde zajebisty żeby mogła sobie robić zdjecia na fejsa czy coś, jak myślicie ile razy go użyła ? Ani razu, nigdy nie cieszyła się z prezentów... Nigdy ! Na 5 lat związku dostałem od niej uwaga... Bluze i spodenki.... A konczy sie to tak, że w końcu słysze : U mnie w domu nie było prezentów..... ...... ...... zawsze to samo..... To ja już od jakiegoś czasu jej mowie, dobra to jak u Ciebie nie bylo, to i u nas nie ma a jak przyjdzie dziecko to tez nic nie dostanie bo mama w domu tez nic nie dostawala..... Boli mnie serce, i brzuch kazdego dnia gdy tylko pomysle, ze moj zwiazek z dnia na dzien robi sie co raz ..... nawet nie wiem jak to napisac....
odpowiedz
Romek (Ocena: 5) 04.03.2016 15:13
Dziewczyno!! Zmień model na lepszy, bo skoro już tak jest pomysł co będzie za kilka lat gdy będzie bobas. Jeśli on się Tobą nie interesuje teraz to później lepiej też nie będzie.
odpowiedz
njgj (Ocena: 5) 04.02.2016 16:08
Mam podobną sytuację , nigdy nie dostałam od swojego chłopaka kwiatka , nie złożył mi nawet życzeń w moje urodziny. Na dzień kobiet w pracy dostałam kilka tulipanów od obcych osób , a od niego nigdy nic. Były moje urodziny, imieniny, walentynki, dzień kobiet. Nie dostałam ani prezentu, ani kwiatka , ani żadnych życzeń. Było mi tak przykro , że jak wracałam do domu to płakałam. Nie wiem co nim kieruje , czy może po prostu uważa , że nie zasługuje na takie prezenty.
zobacz odpowiedzi (2)
??? (Ocena: 5) 03.08.2015 14:01
Hym... Sama jestem zagubiona w tym temacie mój facet ma 35 lat pracuje w Holandii gdzie mieszkamy razem.Jesteśmy ze sobą około 3 lata a dziś są moje urodziny wczoraj na spacerze powiedział mi że pożyczy od jakiegoś kolegi i kupi mi sztuke zioła i piwa za reszte co mu zostanie. tylko się zaśmiałam poniewarz myślałam że on naprawdę żeartuje, niestety dzisiaj dostałam telefon z życzeniami i informacją że kupił piwa dla mnie a kolega przywiezie wódkę ale ja nie lubię alkoholu czasami wypiję ale na ogół jestem przeciwna alkoholow o czym on bardzo dobrze wie. Jeżeli chodzi o rozmowy to mieliśmy ją w wigilię kiedy każdy dostał od niego prezent (wszystkie ja musiałam kupić) a ja zópełnie nic aż bylo mi przykro że dwu latek do mnie rozbawiony że ja jestem zła bo tylko ja nie dostałam prezentu tym bardziej że jestem z rodziny gdzie każdy obdarowuje się prezentami przy różnych okazjech.. Wtedy obiecał że na sylwestra zrehabilituje się niestety na sylwestra znowu nic nie dostałam potem walentynki stwierdził że niema pieniędzy potem dzień kobiet. Wtedy w rozmowie powiedział mi że nie wiedział że dziewczynie się kupuje na takie okazje prezenty....Ostrzegłam go wtedy że jeżeli tak będzie dalej to koniec z nami a teraz nie wiem co robićbo on znowu twierdzi że nie ma pieniędzy niestety ja doskonale wiem ile on ma ich odłożone a o móich urodzinach przypominałam mu od ponad tygodnia bo wiem że zapomniał by.Nie chcę wyjść na materialistkę ale od tych trzech lat ja na każdą okazję mu coś kupuje staram się i wcale nie robiłam mu takich tanich prezentów bo kupowałam mu zazwyczaj prezenty za około 2 stówki . Co mam robić proszę doradzcie bo ja już sił nie mam i jest mi bardzo przykro tym bardziej jak pisałam na początku dziś moje urodziny
odpowiedz
alma (Ocena: 5) 11.03.2015 01:50
olej go
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo