Córka mojego faceta to rozkapryszona księżniczka! Mam dość... Gosia

Długo tłumiłam to w sobie, ale nie mogę już tego wytrzymać, a nie bardzo mam z kim o tym porozmawiać. Od ponad trzech lat spotykam się z trochę starszym mężczyzną. Spotykam to może złe określenie, bo w tej chwili mieszkamy razem. W jego domu. Problem polega na tym, iż on ma córkę z poprzedniego związku i Księżniczka mieszka z nami, bo jak mi się wydaje, tatuś lepiej zarabia. On, mając wyrzuty sumienia, że dziecko wychowuje się w rozbitej rodzinie, kupuje jej wszystko, czego ona sobie tylko zapragnie.  Dziewczynka ma 13 lat, a z szafy wysypują się jej ubrania i buty, które tatuś kupił za niemałe pieniądze, a które ona założyła raz, może dwa razy i już chciała nowe... Ma również, co jest dla mnie całkowicie śmieszne, cztery pary butów na wysokiej koturnie. Oczywiście ich również nie zakłada. Kupiła je, kiedy ja się wprowadziłam. Wydaje mi się, że po prostu pozazdrościła, bo ja mam kilka par butów i wszystkie są na obcasie. Często tak robi, że kiedy ja coś sobie kupię, ona za chwilę ma coś takiego samego lub podobnego.   
28.02.2014

Długo tłumiłam to w sobie, ale nie mogę już tego wytrzymać, a nie bardzo mam z kim o tym porozmawiać. Od ponad trzech lat spotykam się z trochę starszym mężczyzną. Spotykam to może złe określenie, bo w tej chwili mieszkamy razem. W jego domu. Problem polega na tym, iż on ma córkę z poprzedniego związku i Księżniczka mieszka z nami, bo jak mi się wydaje, tatuś lepiej zarabia. On, mając wyrzuty sumienia, że dziecko wychowuje się w rozbitej rodzinie, kupuje jej wszystko, czego ona sobie tylko zapragnie. 

Dziewczynka ma 13 lat, a z szafy wysypują się jej ubrania i buty, które tatuś kupił za niemałe pieniądze, a które ona założyła raz, może dwa razy i już chciała nowe... Ma również, co jest dla mnie całkowicie śmieszne, cztery pary butów na wysokiej koturnie. Oczywiście ich również nie zakłada. Kupiła je, kiedy ja się wprowadziłam. Wydaje mi się, że po prostu pozazdrościła, bo ja mam kilka par butów i wszystkie są na obcasie. Często tak robi, że kiedy ja coś sobie kupię, ona za chwilę ma coś takiego samego lub podobnego. 

 

Przytoczę również przykład z zimy tego roku. Kupiła sobie kurkę, która kosztowała 250 zł i spodnie za 150 zł. Dwa tygodnie później kurtka była już rozerwana, a miesiąc później spodnie do wyrzucenia. Tatuś dał więc na nowe, a ona założyła je na WF, przewracając się na sali przetarła je w kolanach. Posiada także jakieś 6 par adidasów, w których nie chodzi, a Tatuś wczoraj oznajmił, że kupuje jej nowe, bo ona sobie wymyśliła, że będzie biegać, po prostu dostałam szału... 

Powiedziałam mu, że nie powinien kupować jej nowych butów i podałam sensowne argumenty, jednak on mnie zbył i do tej pory się do siebie nie odzywamy. Może jeszcze byłabym w stanie to znieść, gdyby nie fakt, że w domu ona zupełnie nic nie robi, ciuchy porozrzucane są po całym jej pokoju, rzadko odkurzy czy zetrze kurze. Ponadto odzywa się do ojca bardzo wrednie, zdarza się, że go wyzwie, jest często niemiła i w ogóle wszyscy ludzie to głąby, a ona jest najmądrzejsza. 

Ocen też nie ma zbyt dobrych, jak na pierwszą gimnazjum. Kiedyś była bystra, od kiedy mieszka z nim (wcześniej mieszkała z matką) jest coraz bardziej próżna i zwyczajnie głupia. Jedyne czym się przejmuje to wygląd, ubrania i kosmetyki. Wiem, że to jego pieniądze i zrobi z nimi, co będzie chciał, jednak mi się nie podoba spełnianie wszystkich jej zachcianek. Uważam, że zwyczajnie jej szkodzi. Nie wiem co robić, czy odejść i na to nie patrzeć, czy nadal próbować jakoś na niego wpłynąć, czy po prostu zająć się sobą i nie zwracać na to uwagi...

Papilotki, jak Wy się zapatrujecie na tę sprawę?

Gosia

Komentarze (60)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 23.03.2018 19:13
Tutaj Ciebie bardzo rozumiem. Mam bardzo podobnie. Tylko że u mnie zaczęło się od przyjaźni. Mój znajomy po rozwodzie zaczął mi się zwierzac i przez przyjaźń przestaliśmy być dla siebie obojętni. Ale sam wychowuje nastolatle która jak się dowiedziała że mogłoby być między nami coś więcej niż przyjaźń całkowicie zmieniła front wobec mnie. Jest wulgarne, opryskliwa obrażona że ja zabieram jej tatę. Także bardzo Cię rozumiem.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.05.2014 00:14
Spróbuj się zaprzyjaźnić z córką twojego faceta :) pokaż jej że największą radością z nowych ubrań jest właśnie ich noszenie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.03.2014 22:40
sama brzmisz jak rozwydrzona nastolatka, jakbys jej zazdroscila
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.03.2014 22:17
„Córka mojego faceta to rozkapryszona księżniczka! Mam dość... Gosia”... lat 20? 21? Założę się, że babka wiedziała, że facet, z którym się spotyka ma dziecko. Kocha je i chce je uszczęśliwiać najlepiej jak potrafi. Być może nie ma dla niej czasu, więc czuje wyrzuty sumienia. To jest jego dziecko i będzie je zawsze kochał. Nie chcę zabrzmieć niemiło, ale... już raz się kiedyś zakochał, zakocha się kolejne.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.03.2014 18:23
...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo