Mój chłopak zachowuje się jak PROSTAK! Zawstydza mnie i obrzydza... Bożena, 26 l.

Poradźcie mi, jak uspokoić swojego chłopaka. Jesteśmy ze sobą już dość długo, ale od niedawna zachowuje się naprawdę okropnie. Chciałabym być z niego dumna, a na razie muszę się tylko za niego wstydzić. Chyba poczuł się w moim towarzystwie zbyt swobodnie, bo już w ogóle się nie hamuje. Wiem, że faceci z czasem tracą swój zapał i pokazują swoją prawdziwą twarz, ale bez przesady! Do niedawna był taki grzeczny i kulturalny, a teraz wychodzi z niego prostak. Zaczęło się od dziwnych zachowań w domu. Zamieszkaliśmy razem. Najpierw dbał o porządek, zachowywał się bardzo fajnie, a z czasem jest coraz gorzej. Już nie ma oporów, żeby zdjąć z siebie brudne ciuchy i rzucić je na środek pokoju, przy obiedzie beka i mlaszcze, potem grzebie w zębach... Nawet nie mówię o innych rzeczach. Łazi w jakichś brudnych t-shirtach, potrafi się położyć do łóżka bez umycia zębów. To jest naprawdę obleśne.  
26.10.2013

Poradźcie mi, jak uspokoić swojego chłopaka. Jesteśmy ze sobą już dość długo, ale od niedawna zachowuje się naprawdę okropnie. Chciałabym być z niego dumna, a na razie muszę się tylko za niego wstydzić. Chyba poczuł się w moim towarzystwie zbyt swobodnie, bo już w ogóle się nie hamuje. Wiem, że faceci z czasem tracą swój zapał i pokazują swoją prawdziwą twarz, ale bez przesady! Do niedawna był taki grzeczny i kulturalny, a teraz wychodzi z niego prostak.

Zaczęło się od dziwnych zachowań w domu. Zamieszkaliśmy razem. Najpierw dbał o porządek, zachowywał się bardzo fajnie, a z czasem jest coraz gorzej. Już nie ma oporów, żeby zdjąć z siebie brudne ciuchy i rzucić je na środek pokoju, przy obiedzie beka i mlaszcze, potem grzebie w zębach... Nawet nie mówię o innych rzeczach. Łazi w jakichś brudnych t-shirtach, potrafi się położyć do łóżka bez umycia zębów. To jest naprawdę obleśne.

 

Ja się staram, żebym zawsze wyglądała porządnie, nie wydaję okropnych odgłosów ustami i innymi częściami ciała, jak on... Fajnie, że czuje się w moim towarzystwie tak swobodnie, ale to mi przeszkadza. Do niedawna był dla mnie chodzącym ideałem, prawie śliniłam się na jego widok, a teraz miewam odruchy wymiotne. Tak się nie zachowuje prawdziwy mężczyzna, ale niedojrzały głupek. Zresztą, gdyby on taki był tylko przy mnie... Ale nie, inni też muszą to znosić.

Cieszę się, że polubił moich rodziców i czuje się przy nich tak swobodnie, ale to nie tak powinno wyglądać. Jednego dnia opowiadam mamie, jaki on wspaniały, gdzie byliśmy, co robiliśmy, jakie mamy plany, a drugiego odwiedzamy ich razem i czar pryska. Siorbanie zupy, jedzenie rękami, popuszczanie paska po wszystkim i leżenie na fotelu z wywalonym brzuchem... Wspaniale to musi wyglądać z boku. I kompletny brak taktu, bo opowiada świńskie dowcipy i dogaduje mojemu tacie.

Ok, rozumiem, że każdy zachowuje się w sytuacjach nieoficjalnych trochę inaczej. Czujemy, że możemy sobie pozwolić na więcej. A on pozwala sobie na zdecydowanie za dużo! Mówiłam mu, że nie czuję się wtedy komfortowo i wolałabym, żeby okazywał minimum kultury. Na to on mi odpowiada, że nie będzie się spinał, bo przecież to sami swoi i nie ma się czego wstydzić. Jakoś mój ojciec w domu się tak nie zachowuje.

Nie pomaga nawet wyzywanie go od prostaków, bo on tylko się wtedy głupio śmieje. Nie takiego faceta poznawałam, nie z takim chciałam być. Wszystko inne mi w nim pasuje, ale tego nie mogę znieść. Co z tym zrobić?

Bożena

Komentarze (47)

Ocena: 5 / 5
zxnz (Ocena: 5) 10.01.2016 00:01
Zerwij z nim.
odpowiedz
Wioleta Olejniczak (Ocena: 5) 29.04.2015 19:17
Ważne jest to,że gdyby mu będą śmierdzieć nogi na to bym sobie nie pozwoliła,albo na to,żeby zachowywał się jak zboczeniec lub pierdział.rada 12 latki
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.10.2013 22:02
mialam ten sam problem. po takim zachowaniu na mojej studniowce i zniszczeniu mi jednego z waznejszych momentow w moim zyciu zostawilam buraka. czego jas sie nie nauczy, tego jan nie bedzie umial - pewnych nawykow nie da sie zmienic i jezeli przyprawiaja nas o mdlosci i obrzydzienie to lepiej uciekac gdzie pieprz rosnie, bo z czasem bedzie tylko gorzej
zobacz odpowiedzi (2)
N (Ocena: 5) 28.10.2013 14:59
Miałam bardzo podobną sytuację: mój facet był totalnym prostakiem. Wyjechałam za granicę do rodziny, on za jakiś czas do mnie dołączył. Zostawiał wszędzie syf, codziennie na stole leżał tytoń, bo skręcał sobie papierosy, nie potrafił zadbać o to, żeby nie śmierdziały mu stopy, w ogóle nie wspominając o jakimś podstawowym obyciu. Jak tylko nadarzyła mi się okazja, żeby się wyprowadzić bez niego do innego miasta, to od razu skorzystałam. Ty ze swoim facetem pogadaj. Jak to nie pomoże, to go zostaw, zasługujesz na kogoś kulturalnego!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.10.2013 08:06
b
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo