Nie wierzę, że mu się podobam! Daje mi do zrozumienia, że woli inne! Zakompleksiona, 17 l.

Mam chyba dość duży problem, z którym nie umiem sobie poradzić sama... Od ponad dwóch lat jestem z chłopakiem, nazwijmy go K. Wiadomo, układało się różnie, ale ciągle jesteśmy ze sobą... Ja odkąd pamiętam mam bardzo niską samoocenę. Nie wiem czy słusznie, nie lubię rozmawiać na swój temat, czuję się po prostu nieatrakcyjna. W stosunku do moich koleżanek jestem niższa od nich (160 cm).  Kobiety w mojej rodzinie mają „kobiece kształty”, duże pupy, biodra, uda. Także ja. Nie czuję się pewnie również przez byłego chłopaka, który nie mówił miłych rzeczy na mój temat. Teraz K. prawi komplementy, moja duża pupa bardzo mu się podoba... Ale nie o to w tym chodzi. Jego typ dziewczyny jest zupełnie inny. Zanim zaczęłam się z nim spotykać interesował się wysoką, zgrabną, wręcz chudą dziewczyną z długimi nogami. K. lubi ciężką muzykę, więc podobają mu się dziewczyny, które ubierają się rockowo. W dodatku rude.  
24.08.2013

Mam chyba dość duży problem, z którym nie umiem sobie poradzić sama... Od ponad dwóch lat jestem z chłopakiem, nazwijmy go K. Wiadomo, układało się różnie, ale ciągle jesteśmy ze sobą... Ja odkąd pamiętam mam bardzo niską samoocenę. Nie wiem czy słusznie, nie lubię rozmawiać na swój temat, czuję się po prostu nieatrakcyjna. W stosunku do moich koleżanek jestem niższa od nich (160 cm). 

Kobiety w mojej rodzinie mają „kobiece kształty”, duże pupy, biodra, uda. Także ja. Nie czuję się pewnie również przez byłego chłopaka, który nie mówił miłych rzeczy na mój temat. Teraz K. prawi komplementy, moja duża pupa bardzo mu się podoba... Ale nie o to w tym chodzi. Jego typ dziewczyny jest zupełnie inny. Zanim zaczęłam się z nim spotykać interesował się wysoką, zgrabną, wręcz chudą dziewczyną z długimi nogami. K. lubi ciężką muzykę, więc podobają mu się dziewczyny, które ubierają się rockowo. W dodatku rude.

 

Ja taka nie jestem i nigdy nie będę. Nie chce farbować włosów, zresztą mają ciemny kolor i farba nie złapie. Nie chce się w to bawić i niszczyć włosów. Próbowałam kilka razy zafarbować je szamponem, ale różnie to bywało.Nie wierze w to, że mu się podobam. W kilku kłótniach, powiedział, że wolałby chudszą ode mnie, rudą dziewczynę. Ja już na tym punkcie mam jakąś chorą obsesję... Nienawidzę swojego ciała. Myślałam, że on przynajmniej będzie mnie jakoś podnosił na duchu. Ale zamiast lepszej sytuacji jest coraz gorzej. 

Z każdym dniem nienawidzę siebie coraz bardziej. Próbuje nie jeść wcale, ale zawsze głód i wycieńczenie jest silniejsze... Ja wiem, że takie dziewczyny bardzo mu się podobają, boję się, że dla takiej mnie zostawi. Samą, grubą i ohydną. Kiedy mu to mówię, krzyczy i każe mi się uspokoić... 

K. jest typem muzyka, pisze teksty i śpiewa. Niedawno znalazłam tekst poświęcony rudej dziewczynie... Na fejsie też lubi jakieś stronki z rudymi laskami, które wypinają tyłek, cycki do obiektywu. On nie rozumie jak ja wtedy potwornie się czuje. Nie wiem, może na prawdę przesadzam. Ale już nie wytrzymuje. Proszę powiedzcie mi co mam robić, jestem kompletnie bezradna.

Zakompleksiona

Komentarze (68)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 12.09.2013 01:27
Zostaw tego artystę. Widocznie ma fobie nad którą nie panuje. Zostając przy nim Twoja samoocena będzie malała z każdą nieprzyjemną sytuacją. Podczas kłótni nie panując nad emocjami i językiem powiedział Ci prawdę, że wolałby chudszą. Nie bądź dla niego tymczasową alternatywą. Zastanawia mnie jak możesz być z osobą, która wywołała w Tobie nienawiść do własnego ciała?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.08.2013 20:42
zerwij...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.08.2013 18:43
po co jesteś z kimś kto Cię poniża ?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.08.2013 16:43
rzuć go, serio mówię.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.08.2013 11:05
porozmawiac z nim na ten temat..;)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo