Zacięłam się maszynką pod nosem i boję się pokazać ludziom! Co robić? Asia, 17 l.

Chyba zupełnie zgłupiałam, ale wyszło, jak wyszło. W poprzedni weekend wreszcie miałam się wybrać na imprezę. Odstawiłam się, jak trzeba, ale kiedy popatrzyłam do lustra, zobaczyłam, że mam pod nosem wyraźny meszek. W wakacje chodziłam praktycznie bez makijażu, więc nie było go widać. Teraz się umalowałam, nieco jaśniej niż zwykle i wszystko wyszło na wierzch. Szybka decyzja – trzeba się tego pozbyć. Miałam mało czasu, więc zrobiłam najgorszą głupotę... Pęsetą nie miałam czasu się bawić, więc sięgnęłam po maszynkę mojego chłopaka (szykowałam się u niego w domu). Nie pomyślałam nawet, żeby nałożyć jakąś piankę czy nawet zwykłe mydło. Tylko zwilżyłam skórę i pojechałam... Zacięłam się dokładnie pod nosem. Strasznie dużo krwi z tego wypłynęło i nie mogłam nad nią zapanować. Przez kilka minut przyciskałam mocno ręcznik, modląc się żeby nie było śladu. Niestety, jest. Mam nad ustami głębokie zacięcie.  
09.08.2013

Chyba zupełnie zgłupiałam, ale wyszło, jak wyszło. W poprzedni weekend wreszcie miałam się wybrać na imprezę. Odstawiłam się, jak trzeba, ale kiedy popatrzyłam do lustra, zobaczyłam, że mam pod nosem wyraźny meszek. W wakacje chodziłam praktycznie bez makijażu, więc nie było go widać. Teraz się umalowałam, nieco jaśniej niż zwykle i wszystko wyszło na wierzch. Szybka decyzja – trzeba się tego pozbyć. Miałam mało czasu, więc zrobiłam najgorszą głupotę...

Pęsetą nie miałam czasu się bawić, więc sięgnęłam po maszynkę mojego chłopaka (szykowałam się u niego w domu). Nie pomyślałam nawet, żeby nałożyć jakąś piankę czy nawet zwykłe mydło. Tylko zwilżyłam skórę i pojechałam... Zacięłam się dokładnie pod nosem. Strasznie dużo krwi z tego wypłynęło i nie mogłam nad nią zapanować. Przez kilka minut przyciskałam mocno ręcznik, modląc się żeby nie było śladu. Niestety, jest. Mam nad ustami głębokie zacięcie.

 

U faceta mogłoby to wyglądać nawet fajnie, tak po męsku. Nie dość, że narobiłam sobie przed nim wstydu, to jeszcze wyglądam tak strasznie... Nie jestem teraz w stanie wyjść z domu i pokazać się ludziom. Z imprezy oczywiście nic nie wyszło. Krew polała się też na sukienkę. Zresztą, z taką szramą i tak bym nie wyszła. Od razu by mnie pytali, co sobie zrobiłam. I co miałabym powiedzieć?

Słuchajcie, zarosłam, wzięłam maszynkę i mi się omsknęła? Kompromitacja do końca życia. Wiele kobiet ma problem z owłosieniem, ale o tym się nie mówi. Nie chciałabym uświadamiać kolegów na własnym przykładzie. Krew przestała się lać, ale długie cięcie jest cały czas widoczne. Próbowałam je zamalować, ale i tak widać. Potem zrobi się strup i już w ogóle nie będę miała życia. Chwila głupoty i mam cierpieć przez długie tygodnie?

Może znacie jakiś szybki i pewny sposób, żeby to zamaskować? Znowu przy tym grzebałam i pojawiły się krople krwi. Chyba zacznę chodzić w kominiarce. Wiem, że to wszystko brzmi śmiesznie, ale dla mnie to prawdziwa tragedia. Wakacje powoli się kończą, a ja mam przesiedzieć je w domu?

Błagam o rady!

Asia

Komentarze (38)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 09.01.2014 17:36
efrrrg
odpowiedz
Histeryczka (Ocena: 5) 16.08.2013 21:58
strasznie mi z tego powodu wszystko jedno
odpowiedz
wąsacz (Ocena: 5) 13.08.2013 22:08
Domaluj sobie wąsy teraz są modne :P
odpowiedz
anonim (Ocena: 5) 10.08.2013 15:01
Teraz będziesz miala jeszcze grubszy i ciemniejszy "meszek"... to jest dopiero tragedia.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.08.2013 23:24
nie wierze w ludzka głupote.....
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo