Moja przyszła teściowa mnie nienawidzi! Linczuje mnie publicznie i nikt mnie nie broni! Alina, 26 l.

Tyle razy słyszałam dowcipy o teściowych... Często się z nich śmiałam, ale dzisiaj to raczej śmiech przez łzy. Mój chłopak chyba nie będzie narzekał, bo moja mama go uwielbia i doskonale się dogadują. Gorzej ze mną i jego matką. Tu nie chodzi o to, że nie do końca przypadłyśmy sobie do gustu. To wręcz nienawiść! Oczywiście tylko z jej strony, bo ja nigdy nie pozwoliłabym sobie na takie zachowanie. Po pierwsze – jest starsza, a po drugie – przecież jest najbliższą osobą dla mojego ukochanego. Nie wiem skąd w niej tyle jadu i złej woli, ale nie potrafi przepuścić żadnej okazji, żeby mi dokopać. Drobne uszczypliwości jeszcze jakoś bym przełknęła, ale to prawdziwe tyrady na mój temat. Bez względu na to, czy nie ma mnie w pobliżu, czy może siedzę tuż obok niej. Według mojej przyszłej teściowej jestem totalnym zerem, nierobem, pasztetem, prostakiem i może jeszcze idiotką! Oczywiście nie mówi tego wprost, bo udaje wielką damę, ale właśnie o to chodzi.  
24.07.2013

Tyle razy słyszałam dowcipy o teściowych... Często się z nich śmiałam, ale dzisiaj to raczej śmiech przez łzy. Mój chłopak chyba nie będzie narzekał, bo moja mama go uwielbia i doskonale się dogadują. Gorzej ze mną i jego matką. Tu nie chodzi o to, że nie do końca przypadłyśmy sobie do gustu. To wręcz nienawiść! Oczywiście tylko z jej strony, bo ja nigdy nie pozwoliłabym sobie na takie zachowanie. Po pierwsze – jest starsza, a po drugie – przecież jest najbliższą osobą dla mojego ukochanego.

Nie wiem skąd w niej tyle jadu i złej woli, ale nie potrafi przepuścić żadnej okazji, żeby mi dokopać. Drobne uszczypliwości jeszcze jakoś bym przełknęła, ale to prawdziwe tyrady na mój temat. Bez względu na to, czy nie ma mnie w pobliżu, czy może siedzę tuż obok niej. Według mojej przyszłej teściowej jestem totalnym zerem, nierobem, pasztetem, prostakiem i może jeszcze idiotką! Oczywiście nie mówi tego wprost, bo udaje wielką damę, ale właśnie o to chodzi.

 

Zaprosiłam rodziców chłopaka na obiad – okazało się, że ziemniaki mają nieodpowiednią konsystencję, mięso jest zbyt suche, wino źle dobrane, a serwetki leżą nie pod takim kątem, jak powinny. Jego tata zajadał i było widać, że mu smakuje, a ona... Siedziała jak na szpilkach, brzydziła się dotknąć posiłku nawet widelcem, komentowała każdy kęs i wreszcie zostawiła połowę.

Poszliśmy na ślub i wesele jego starszego brata – okazało się, że jestem ubrana niestosownie do okazji. Sukienka była zbyt krótka, z nieodpowiedniego materiału, źle się na mnie układała, poszerzała mnie, na dodatek biust był za bardzo widoczny, buty na zbyt niskim obcasie i z paseczkiem skracały moje nogi. Wyglądałam jak łachmaniarz lub kobieta lekkich obyczajów, na dodatek pozbawiona gustu. Tak jest ze wszystkim. Czasami mam ochotę dać jej w twarz.

Tak, jest matką mojego przyszłego męża, wiele jej zawdzięcza, na dodatek jest starszą ode mnie osobą, podobno bardziej doświadczoną i należy jej się szacunek. Tylko szlag mnie trafia, kiedy tylko otworzy usta. Cała drżę, żeby przypadkiem nie zlinczowała mnie publicznie za jakąś pierdołę. Krytyka w cztery oczy jakoś mnie nie boli, bo mogłabym to olać. Problem w tym, że najchętniej miesza mnie z błotem przy innych.

Niestety, jak tak silną osobowością, że zdominowała wszystkich wokół. Nie odzywa się ani mój chłopak, ani jego tata, który wydaje się sensownym facetem. Na ringu zostaję tylko ja i ona. Z tą różnicą, że ona może uderzać gołą pięścią, a ja jestem przywiązana do narożnika i czekam na ciosy. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, bo nie pozbędę się jej ze swojego życia. Przecież nie rozstanę się z najwspanialszym facetem tylko dlatego, że ma szurniętą matkę...

Alina

Polecane wideo

Komentarze (38)

Ocena: 5 / 5
fcvbbv (Ocena: 5) 11.12.2014 12:36
vbc
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.07.2014 22:23
Mam dokładnie ten sam problem. Tylko dla mnie najgorsze w tym wszystkim jest to że mój facet udaje że nie widzi jej zachowania i nie zwróci jej uwagi, mimo że mi to obiecał. Mam wrażenie, że to jakiś bóg dla niego i broń boże żeby czasem jej nie uraził. A moje uczucia ma gdzieś. Gdyby mnie kochał i szanował to by nie pozwolił na traktowanie mnie jak śmiecia. Zastanawiam się czy taki związek ma jakikolwiek sens. Dodam że jesteśmy razem już ponad 8 lat. Proszę o jakąś rade:( miliony razy z nim o tym rozmawiałam, jak mnie to rani i boli ale on to ignoruje
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.08.2013 13:33
Sto razy przemyśl zachowanie Twojego przyszłego męża... Bo po ślubie będzie jeszcze gorzej.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.08.2013 13:32
Ogranicz wizyty z tesciowa do minimum, raz na miesiac, dwa... i tyle... To samo zrób ze swoimi rodzicami... Ewidentnie widać, że teściowa myśli, iż wyszłaś nie tylko za swojego faceta, ale także zabrałaś razem z nim jego matkę i ojca... ODDZIELCIE SIĘ OD NICH, BO TO SIĘ ŹLE SKOŃCZY!
odpowiedz
anonim (Ocena: 5) 25.07.2013 19:02
masz racje daj jej w leb ;d
odpowiedz

Polecane dla Ciebie