Jak żyć z kierowcą tira? Ciągle go nie ma, czuję że mnie zdradza! Lidia

Piszę do Was, bo nie wiem do kogo się zwrócić o pomoc. Koleżanki i znajomi nie potrafią być obiektywni, a fora internetowe są zaśmiecane przez „znawców”. Mój problem jest złożony, ale w skrócie: chodzi o związek z kierowcą tira. Mój partner ma 25 lat, skończył studia, ale nie mógł znaleźć pracy, wyjechał za granicę odłożył kasę i zrobił prawo jazdy na tira, ku mojemu niezadowoleniu. Jestem z nim 2,5 roku, był moim pierwszym facetem, ale jak sam kiedyś mówił - od przygód nie stronił. Teraz nie ma go po 3 tygodnie w domu, w kraju jest tylko przez 3 dni co jakiś czas. A ja mam coraz więcej wątpliwości, czy być z nim, czy chcę tak żyć... On nie chce ślubu, dzieci, a teraz jeszcze ta praca. Weszłam na jedno, drugie forum i poczytałam jacy to kierowcy są, że zdradzają, kłamią itd.
11.07.2013

Piszę do Was, bo nie wiem do kogo się zwrócić o pomoc. Koleżanki i znajomi nie potrafią być obiektywni, a fora internetowe są zaśmiecane przez „znawców”. Mój problem jest złożony, ale w skrócie: chodzi o związek z kierowcą tira. Mój partner ma 25 lat, skończył studia, ale nie mógł znaleźć pracy, wyjechał za granicę odłożył kasę i zrobił prawo jazdy na tira, ku mojemu niezadowoleniu.

Jestem z nim 2,5 roku, był moim pierwszym facetem, ale jak sam kiedyś mówił - od przygód nie stronił. Teraz nie ma go po 3 tygodnie w domu, w kraju jest tylko przez 3 dni co jakiś czas. A ja mam coraz więcej wątpliwości, czy być z nim, czy chcę tak żyć... On nie chce ślubu, dzieci, a teraz jeszcze ta praca. Weszłam na jedno, drugie forum i poczytałam jacy to kierowcy są, że zdradzają, kłamią itd.

Zdrady boję się najbardziej. Maciek jet jedynym facetem, który mnie dotykał i nie wyobrażam sobie później dotykać go po jakiejś innej. Już teraz jak przyjechał nie mogłam się obok niego położyć, bo czułam że jest brudny”, że mógł kogoś zaliczyć itd. Tak się złożyło że mój kuzyn jest kierowcą i gdy sam się ożenił, stwierdził, że za dużo pokus i rezygnuje z takiej fuchy.

Jak nie ma tu Maćka, to tęsknie, wariuję, ryczę nocami, przypominam sobie jak to było kiedyś... On też pisze, dzwoni ale ja znam jego przeszłość, wiem jaki był i po prostu mu nie ufam. Wiem że zadawał się z pannami o okropnej reputacji. Rozmawiałam z nim o tym, powiedział ze zdawałam sobie sprawę jak to może wyglądać, tylko ja nie wiedziałam że AŻ TAK.

Jak przyjeżdża czuję euforię, a później dopada mnie myśl, że mógł mnie zdradzić. Nasz związek przeszedł mały kryzys 1,5 roku temu, kiedy to zachorowałam i musiał liczyć się z tym że mogę stracić pierś, włosy, mogę nie być taka jak kiedyś. Nie zostawił mnie. A teraz? Ja marzę o domu, dziecku (za 3-5 lat). Chciałabym z nim nadal wędrować, podróżować, uprawiać wspólne pasje, tak jak było to kiedyś, a teraz? kończę studia, pracy nie widać, pomagam wszystkim w rodzinie, sama biegam, sama wędkuję, chodzę po górach, żeby jakoś te 3-4 tygodnie zleciały, sama zasypiam, wszystko sama

On mówi mi, że to tylko tak przez 2 lata, później znajdzie coś na miejscu, tylko ja martwię się, że się od niego „odzwyczaję”. I na co mi facet z „doskoku”?

Proszę, doradźcie mi coś, bo ja sama nie wiem co zrobić.

Lidia

Komentarze (43)

Ocena: 5 / 5
Fundacja Truckers Life (Ocena: 5) 22.03.2018 14:33
Drodzy Państwo, od kilku lat jako fundacja Truckers Life dbamy o zdrowie i bezpieczeństwo kierowców i podróżnych. Jako cel stawiamy sobie między innymi to by kierowcy cali i zdrowi wracali do domów. Dzięki pomocy Darczyńców zorganizowaliśmy m. in. bezpłatne badania i konsultacje dietetyczne, które zmotywowały do zmiany stylu życia już tysiące kierowców. Aby zrobić jeszcze więcej potrzebujemy Waszej pomocy. Bardzo prosimy o przekazanie 1 podatku na prewencję schorzeń kierowców zawodowych, a także o udostępnienie tego posta. Więcej na www.truckerslife.eu/pomagam
odpowiedz
Karolina (Ocena: 5) 06.07.2017 14:48
Idzie się do tego przyzwyczaić, po tylu latach nie robi to na mnie wrażenia. Jedynie każdą chwilę jego staramy się spędzać całą rodziną. Cieszę się że ma pasje i robi to co kocha w życiu, ma dobrą pracę i warunki w firmie, (Link transport). Jesteśmy szczęśliwi i żyjemy na dobrej stopie.
odpowiedz
Fundacja Truckers Life (Ocena: 5) 24.04.2017 09:43
Jako fundacja Truckers Life od kilku lat działamy na rzecz kierowców zawodowych. Od tego roku mamy możliwość pozyskiwania 1 podatku na nasze działania. Co dokładnie robimy dla kierowców? Przypominamy o tym jak istotne jest w tym zawodzie dbanie o swoje zdrowie szczególnie, że kierowcy narażeni są na wiele schorzeń. Dajemy narzędzia ku zmianom. Budujemy siłownie na parkingach na których kierowcy mogą rozprostować kręgosłup i nogi. Wspólnie z dietetykami przeprowadzamy badania. Pokazujemy kierowców którym udaje się żyć aktywnie w trasie. Edukujemy. Więcej informacji dla kierowców na: http://www.truckerslife.eu bądź na FB Fundacji Gorąco zachęcamy do przekazania 1 podatku na prewencję schorzeń kierowców zawodowych.
odpowiedz
#Mała (Ocena: 5) 24.01.2016 12:07
shevstruck.blog. pl Zapraszam ;)
odpowiedz
Jolka (Ocena: 5) 01.11.2015 02:18
To nie jest koniec Świata. Byłam pracownikiem spedycji i transportu... Dziś jestem żoną kierowcy tira ... i mam to szczęście, że nie pozwalam sobie na tęsknoty ;) To zależy od myślenia kobieto !!!! Chcesz by facet zarobił na rodzinę? Proste, zarobi nie ma go ? A może inaczej ? Ja z córką jeżdżę od lat TIREM i tak wakacje spędzamy w trójkę ...Kąpiemy się po stacjach benzynowych i MOP-ach , jemy w barach ,zmieniamy majtki w ciężarówce.I żyjemy przeżywamy przygody, 13 -nastoletnia córka wie jak złapć za kierownicę czy zmienić koło w naczepie ...jak pomóc , więc nie róbcie z siebie takich samotnych ułomnych , tylko podążajcie za ...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo