BARDZO boję się latać samolotem, a chłopak kupił wycieczkę do Egiptu. POMOCY! Maggie, 22 l.

Większość z Was byłaby pewnie wniebowzięta wizją takich wakacji, ale nie ja. Chodzi o to, że panicznie boję się latać. Miałam okazję zrobić to tylko raz w życiu, gdy leciałam w odwiedziny do Manchesteru do siostry i obiecałam sobie, że nigdy więcej. Leciałam sama i naprawdę byłam o włos od zawału. Mimo że miałam wykupiony bilet w powrotną stronę, postanowiłam wrócić autokarem. Uwierzcie mi, że podróż, która trwała kilkadziesiąt godzin, była mniejszym koszmarem niż lot samolotem. Od tamtego czasu nawet nie próbowałam drugi raz wejść na pokład. Nie było zresztą takiej potrzeby, bo uwielbiam polskie morze i góry, więc w wakacje ruszam najczęściej do Mielna albo Zakopca. A jak znajomi mnie wyciągnęli do Chorwacji i Bułgarii, też nie było problemu, bo śmigaliśmy samochodem. I nie rozumiem, dlaczego mój P. nie mógł zaplanować czegoś w tym stylu. Uparł się na Egipt i nie pytając mnie o zgodę kupił wycieczkę na lipiec. Egipt samolotem! Dziewczyny, nie zrozumcie mnie źle, daleko mi do rozkapryszonej dziewczynki. Ja wszystko doceniam, ale mam też swoje małe dziwactwo. I rozważam, czy nie zrezygnować. W pierwszej chwili nieźle nakrzyczałam na P., przecież on dokładnie wie, jak bardzo boję się latać. Jednak on twierdzi, że cały ten wyjazd to rodzaj terapii... A ja biję się z myślami. Ostatecznie mogłabym zdmówić, a P. pojechałby ze swoim kumplem, który uwielbia nurkowanie w Egipcie. Z drugiej strony wiem, że P. mega zależy na wspólnych wakacjach ze mną. Mi też byłoby żal rezygnować z takiej fajnej opcji, ale… W tej chwili nie wyobrażam sobie spędzenia nawet 10 minut w powietrzu…
20.05.2013

Większość z Was byłaby pewnie wniebowzięta wizją takich wakacji, ale nie ja. Chodzi o to, że panicznie boję się latać. Miałam okazję zrobić to tylko raz w życiu, gdy leciałam w odwiedziny do Manchesteru do siostry i obiecałam sobie, że nigdy więcej. Leciałam sama i naprawdę byłam o włos od zawału. Mimo że miałam wykupiony bilet w powrotną stronę, postanowiłam wrócić autokarem. Uwierzcie mi, że podróż, która trwała kilkadziesiąt godzin, była mniejszym koszmarem niż lot samolotem.

Od tamtego czasu nawet nie próbowałam drugi raz wejść na pokład. Nie było zresztą takiej potrzeby, bo uwielbiam polskie morze i góry, więc w wakacje ruszam najczęściej do Mielna albo Zakopca. A jak znajomi mnie wyciągnęli do Chorwacji i Bułgarii, też nie było problemu, bo śmigaliśmy samochodem.

I nie rozumiem, dlaczego mój P. nie mógł zaplanować czegoś w tym stylu. Uparł się na Egipt i nie pytając mnie o zgodę kupił wycieczkę na lipiec. Egipt samolotem! Dziewczyny, nie zrozumcie mnie źle, daleko mi do rozkapryszonej dziewczynki. Ja wszystko doceniam, ale mam też swoje małe dziwactwo. I rozważam, czy nie zrezygnować. W pierwszej chwili nieźle nakrzyczałam na P., przecież on dokładnie wie, jak bardzo boję się latać. Jednak on twierdzi, że cały ten wyjazd to rodzaj terapii...

A ja biję się z myślami. Ostatecznie mogłabym zdmówić, a P. pojechałby ze swoim kumplem, który uwielbia nurkowanie w Egipcie. Z drugiej strony wiem, że P. mega zależy na wspólnych wakacjach ze mną. Mi też byłoby żal rezygnować z takiej fajnej opcji, ale… W tej chwili nie wyobrażam sobie spędzenia nawet 10 minut w powietrzu

Komentarze (35)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 23.05.2015 17:32
Kup tabletki uspokajające na lotnisku. Ale P tez niefjanie zrobil skoro zamowil bez Twojej wiedzy,rozumiem terapia,ale trzeba rozumiec,ze niektorrzy mają swoje leki
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.10.2013 16:37
ja sie nie boje latac, lecialam do anglii z chlopakiem, na poczatku sie balam, ale pomyslalam ze bedzie co a byc, zatyka uszy jak sreca i laduje przy starcie:) a sam lot jest normalny.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.06.2013 14:21
Ja za pierwszym razem również bardzo się bałam i przyzekałam że nigdy więcej, aż po 3 latach moja mama stwierdziła iż wybierzemy się na wakacje do Egiptu... 4 godziny lotu a ja po 45 min lotu do Bułgarii byłam tak wystraszona, zdenerwoana i bałam się lotu powrtonego. Nadszedł dzień wylotu, wsiadłam do samolotu z wizją co się znowu zacznie dziać, ja będę jadła bez opamiętania ze stresu i będzą to kolejne z najgorszych chwil w moim życiu... Wystartowaliśmy, lecimy 15,20,30 min a ja szczęśliwa i coraz bardziej mi się to podoba :)) Z przyjemnością leciałam pozostałe 3,5 godziny. Od tego czsu co roku wybieramy się gdzieś na wakacje samolotem ponieważ ja z tatą to uwielbiamy
odpowiedz
YHb (Ocena: 5) 24.06.2013 01:41
Znam twój problem, ponieważ sama bardzo boję się latać. Niby zdaję sobie sprawę, że wypadki lotnicze są bardzo rzadkie, że bardzo mało prawdopodobne, że umrę, jednakże za każdym razem kiedy wchodzę do samolotu oblewa mnie zimny pot. Przez cały lot siedzę i staram się nie ruszać. Mam ochotę pozabijać ludzi, którzy bawią się sprzętem elektronicznym, biegają po samolocie. W głowie mam same czarne scenariusze. Jednakże powiem tak - mimo wszystko się da, bo mimo wszystko za każdym razem przełamuje się i wchodzę do tego cholernego samolotu i jakoś przeżywam te loty, bo sądzę, że kilka godzin nerwówki warte jest tej wygody. To nic że z samolotu wychodzę z trzęsącymi się kolanami i spoconymi dłońmi. Radzę się przełamać, a w trakcie loty trzymać P za rękę.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.06.2013 11:24
lot do egiptu z katowic 4godzinki luzik wszystto fajnie jak nie siedzi sie przy silniku , w drodze powrotnej mialam wrazenie jakby samolot mial sie rozleciec;) proponuje wypic setke lub wziac jakies uspokajacze:)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo