„Wstydzę się swojej pracy” (REPORTAŻ)

18 Sierpnia 2016

Kasjerka, sprzątaczka i krawcowa. Czy dziewczyny faktycznie mają się czego wstydzić?

najgorsze zawody

W dzisiejszych czasach praca jest bardzo ważna. Przez jej pryzmat często jesteśmy oceniani w kontaktach towarzyskich. Praca świadczy o prestiżu. Doskonale rozumieją to osoby, które mogą pochwalić się dużymi osiągnięciami. Przeważanie robią to często i chętnie. Co innego ci, którym nie powiodło się w życiu, zajmują niezbyt dobre stanowiska, zarabiają najniższą krajową, a ich obowiązki nie należą do ambitnych.

Wiadomo, że do każdej pracy należy podchodzić z szacunkiem. Człowiek, który dobrze zarabia, jest zależny od piekarza czy śmieciarza i na odwrót. Najważniejsze, aby wykonywać ją solidnie. Jednak gdy jesteśmy porównywani z innymi ludźmi, często wstydzimy się wykonywanych obowiązków i trudno wtedy zdobyć się na stwierdzenie, że wszyscy mamy swoje miejsce na świecie, a bez tych nieciekawych społeczeństwo również nie mogłoby normalnie funkcjonować.

Jak bardzo można wstydzić się wykonywanej pracy? Zapytałyśmy o to kilka kobiet. Nie można zaprzeczyć, że to, co robią, nie cieszy się uznaniem społeczeństwa.

Zobacz także: Wygląd rujnuje mi życie

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (32)
ocena
3.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-22 19:22:34

I czego tu się wstydzić ? Fakt może nie zarabia się kokosów na tych stanowiskach i nie zawsze są jakieś możliwości awansu czy jakiego kolwiek rozwoju .... Ale no kurczę jakbym miała wybierać między pracą sprzątaczki a dziwki ... to wolę tą pierwszą , ponieważ może i ta praca jest bardziej męcząca , brudna i mniej płatna ale przynajmniej zachowałabym TWARZ ....A zresztą jak ktoś ma chęci i głowę na karku to przecież może się międzyczasie przekwalfikować , zrobić jakieś kursy ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Luiza
(Ocena: 5)
2016-08-20 18:57:19

Ja się mojej pracy nie wstydzę. Skończyłam fizjoterapię, później w szkole policealnej dwa różne kierunki związane z masażem i mam swoją własną działalność. Zarabiam nieźle, godziny pracy ustalam sobie sama i jestem bardzo zadowolona. Nie wiem czy do progresu znowu na angielski nie pójdę, nauczę się języka i wyjadę za granice to może jeszcze więcej będę zarabiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-20 01:05:52

Pracuje jako kasjerka/sprzedawca w Anglii, a dokladniej w Londynie i tak czasami czuje sie gorsza, a nawet przegrana . . . Zarabiam minimalna krajowa czyli miedzy 800 a 1000 funtow na miesiac , a w Londynie samo wynajecie malutenkiego pokoju to 550 -600 f na dzien dzisiejszy, takze slabo. I jak zyc . . . Po pracy robie kurs zawodowy, zostaly mi jeszcze min 2 lata, a pozniej zobaczymy jak to bedzie. Bardzo chcialabym miec "normalna" , dobrze platna prace. Londyn to calkiem fajne, ale mega drogie miasto.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-20 17:30:27

to jest bardzo malo , ja mieszkam w wiedniu i za 25 godz mam 1000 euro netto. Wprawdzie mam bardzo dobra prace, bo podstawa to jest 1200 euro tyle musi zarobic pracownik na czysto przy 40 godz. A mieszkanie jednopokojowe to cena 400-500 euro. takze polecam Austrie, nie wiem co ludzie widza w tym Londynie ,wszedzie tyko sie slyszy Anglia i Anglia. O wiele lepsze zycie jest tutaj cena biletu np rocznego to 365 euro i jezdzisz czym chcesz nie ma wydzielonych stref tak jak w innym europejskich miastach, cena obowiazuje na cale miasto. Przypuszczam ze w takim londynie cena biletu rocznego na wszysttkie strefy to jest grubo powyzje 1000 funtow. Minus jest tylko taki ze trzeba znac Deutsch a ten jezyk jest o wiele trudniejszy nize Anglieski

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-19 22:10:42

a ja mam 2 prace jedna to jest w laboratorium gdzie kalibruje urzadzenia elektroniczne , a drugie to sprzatanie. Ludzie sie dziwia czemu jeszcze sprzatam jak moglabym spokojnie z jednej pracy wyzyc. Tylko ze ja chce miec roznorodnosc w labor mam monotonna prace , jestem wpatrzona w komputery i maszyny a na sprzataniu rozprostuje kosci i sie ruszam. Nie wiem czy nie znajde sobie jescze czegos innego zeby jeszcze bardziej urozmaicic sobie dzien.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lola
(Ocena: 5)
2016-08-19 17:36:58

Żadnej pracy nie można się wstydzić! Ja po maturze poszłam do pracy na sklepową kasę żeby zarabiać na szkołę. Na studia nie miałam możliwości, ale skończyłam w Progresie stylizację paznokci i pracuję w zawodzie! Każdy ma marzenia, które czasem pomaga spełnić taka, a nie inna praca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-19 14:15:18

Jaki wstyd? Wstydzić to się powinny panienki pracujące swoją cipką i dupą, dziwki, prostytutki, "ssaki leśne" a nie uczciwie pracujące panie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-19 08:12:22

Żadna praca nie hańbi jeśli zarabia się uczciwie i nie daje dupy :) Tylko Polska jeszcze pod tym względem jest trochę zacofana, np. w Niemczech jak pójdziesz prosto z pracy przy zbiorach czy na budowie do sklepu w roboczych ciuchach (wiadomo jak te ciuchy po takiej pracy wyglądają) nikt się na Ciebie krzywo nie patrzy bo widać że pracujesz i uczciwie zarabiasz pieniądze, oni mają chyba większy szacunek do pieniądza, w Pl przyjdziesz do sklepu w roboczym ubraniu prosto po pracy to zaraz będą krzywe spojrzenia, komentarze pod nosem, że jak tak można przyjść ubranym do sklepu, że pewnie pijak obdartus itp. itd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Alina
(Ocena: 5)
2016-08-19 00:57:51

Ja jestem niania w Londynie, i choć by zdobyć taka pracę trzeba tu dobrze znać język, mieć dobre wykształcenie, kwalifikacje, ogólnie być ogarniętym i bardzo komunikatywnym, to non stop słyszę "jak długo jeszcze bedziesz podcierać tyłki dzieciom?!" ... Choć jestem świadoma tego, jak odpowiedzilaa jest moja praca, ludzie często sprawiają że sie jej wstydzę... Przez ludzi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-19 01:00:37

Ahh no i nie wspomnę ze panienki z biur odbierające telefony i w zasadzie nic więcej, zarabiające polowe z tego co ja, noszą sie dumnie i patrzą na mnie z góry, bo one mają office work... Żałosne, a ja jeszcze głupsza ze w ogóle biorę to do sobie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-19 08:06:29

nie przejmuj się, jeśli lubisz swoją pracę to może po prostu tamte dziewczyny z "office work" Ci zazdroszczą bo same mają nudną pracę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-19 12:37:53

One się czują jakby zajmowały fotel prezesa wielkiej korporacji, strasznie się słucha czego to nie kazały dziś zrobic sprzątaczce, jak ich bardzo rozzłościła, ze zapomniała włożyć worka do kosza na śmieci itd. A ja, ja według ńich przez 10 godzin non stop wycieram dziecku tyłek, i w ogóle nic innego z nim nie robie, niczego go nie uczę, nie zabieram na zajęcia... Najzabawniejsze jest to, że nawet kiedy zajmuje sie 5 letnim dzieckiem czy nawet starszym, teź słyszę teksty o zmienianiu pieluszek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-20 00:57:10

Tak z ciekawosci ile zarabiasz za taka prace ? Jesli to nie tajemnica. Dajesz radze sie w Londynie utrzymac ? To koszmarnie drogie miasto. Mam znajomego, ktory za malutki pokoj placi 550 funtow miesiecznie i mowi, ze to i tak tanio jak na Londyn :/ A siostra z mezem wynajmuja mieszkanie z 1 sypialnia i salonem za 1200 samego czynszu i to nie w jakiejs super dobrej dzielnicy . . .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-21 16:53:54

Praca opiekunki do dziecka to stawka £10 net minimum, przeważnie jesli sama znajdziesz sobie rodzinę, w ktorej bedziesz pracować, natomiast jesli przez agencję to stawki są juz często wyższe 11,12,13 za godzinę. Jak wiadomo pracę zaczyna się wcześniej niż rodzice dziecka i kończy pózńiej niż oni, czyli tak średnio 9 czy 10 godzin pracy dziennie, do tego często dochodzą babysittingi, czyli wieczory kiedy rodzice chcą wyjść na kolację np i proszą byś została z dzieckiem. Tygodniowo średnio można zarobić £500, z tego co wiem to poza Londynem stawki są juz niższe. Tak, życie jest okrutnie drogie, to prawdziwy luksus wynająć sobie kawalerkę i żyć samemu. Cos za cos :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-18 17:28:15

krawcowa to wstyd , tyle lat pracowałam na szwalni i nigdy nie czułam się gorsza wręcz przeciwnie, kształciłam się w szyciu , dorabiałam po godzinach , dzisiaj mam własna pracownię ale bez tego doświadczenia nie osiągnęłabym tego wszystkiego. Ta pani powinna się cieszyć że umie szyć i sama może sobie uszyć sukienkę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-18 18:04:59

Dokładnie! Dzisiaj mieć fach w ręku to podstawa! Wszędzie dostaniesz pracę, bo potrafisz coś konkretnego. Dziś jakikolwiek absolwent zawodówki jest więcej warty na rynku pracy niż większość ludzi po studiach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-19 20:17:56

Jestem zazdrosna jak nie wiem co :) Marzy mi się umiejęrność szycia, ale ilekroć zaczynam, to marnuję tylko materiał. Nie mam ręki i cierpliwości do takiej pracy, a szkoda, bo to, co nam się dzisiaj wciska w sklepach, to jakieś koszmarki. Ładne, dobrze skrojone i uszyte ubranie, to dzisiaj cena taka, że się tylko za głowę można złapać. Z pracy krawcowej byłabym bardzo dumna :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-21 17:04:36

Zazdroszczę fachu krawcowej! Kiedyś, nie mając kasy na sukienkę na studniówkę, kupiłam jakiś najtańszy materiał, jakiś taki rozciagalny, tafta chyba, odrysowałam kredą bluzkę, żeby jakos wymiary przełożyć, dół jakoś mi poszedł na oko :P i poszłam. Kasiaste panny, ktore nawet nigdy nie raczyły ze mna słowa zamienić pytały gdzie kupiłam kieckę, potem dziewczyny z innych szkół ją pożyczały. No, musiałam sie pochwalic. Niestety nigdy więcej nie udało mi sie nic stworzyć, nie mam do tego cierpliwości i daru chyba. Ale bardzo bardzo bym chiała ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-08-18 12:26:13

Uczciwa praca to zaden wstyd. Wstyd to jest krasc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-18 17:04:03

ub się puszczać za kasę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz