EXCLUSIVE: Zarabiam 3 tys. zł. Żyję na skraju nędzy!

11 Marca 2017

Joanna przekonuje, że z taką pensją nie da się normalnie funkcjonować.

zarobki w Polsce

Oficjalne dane z rynku pracy dają nam powody do zadowolenia. Z roku na rok zarabiamy coraz więcej, a bezrobocie jest na rekordowo niskim poziomie. Niektórzy twierdzą nawet, że dziś to pracownik, a nie pracodawca ustala reguły. Nawet jeśli to prawda, warto zdawać sobie sprawę, że mówimy o wartościach średnich. Jednemu wiedzie się bardzo dobrze, ale równocześnie dwóch innych ledwo wiąże koniec z końcem. Średnia płaca nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością, bo tak naprawdę dotyczy tylko wąskiej grupy uprzywilejowanych. Szacuje się, że nawet 90 procent z nas zarabia mniej.

Joanna nie należy do tych osób. Kilka dni temu otrzymaliśmy od niej list, w którym opisuje swoje życie przy zarobkach powyżej 3 tysięcy złotych netto miesięcznie. Jak twierdzi, nie jest to kwota, która umożliwia godne funkcjonowanie. Jak uzasadnia tę kontrowersyjną teorię? W rozmowie z nami zdradza, że wciąż czuje się biedna i ledwo starcza jej do pierwszego. Zdaje sobie sprawę, że inni mają gorzej, ale ona oczekuje znacznie więcej. Nie porównuje się ze swoimi rodaczkami, ale znajomymi z zachodu Europy.

Na ich tle jestem biedaczką. Tam ludzie żyją spokojnie i niczego im nie brakuje. Jak na polskie warunki zarabiam podobno dobrze, ale zupełnie tego nie czuję. Nie wiem jak niektórzy radzą sobie za 1500 zł miesięcznie - wyznaje. Przesadza?

Zobacz również: 6 kierunków studiów, które nie dadzą Ci pracy. To wylęgarnie bezrobotnych!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (81)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Karo
(Ocena: 5)
2017-05-24 13:19:48

To na co czekasz paniusiu jedz za granice i pracuj tam za euro albo funty, będziesz miała godne pieniądze, ale czy traktowanie i honor jako poleczka, nie sądze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-25 00:12:27

Oczywiście, że za 3000 nie da się normalnie żyć (w pewnym wieku). Jak jesteś studentem i wynajmujesz pojedynczy pokój to dobra pensja. Ale jak chcesz mieć własne nawet bardzo skromne mieszkanie, własny tani samochód to już będzie Ci brakować na wszystko. Za taką pensję masz gdzie mieszkać i za co się wyżywić ale nie odłożysz nic, nie będzie Cię stać żeby zrobić remont, naprawić samochód itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-13 23:44:31

ok moze 3 tys na miesiac to nie jest luksus jakiego pani z artykulu potrzebuje, ale tu trzeba zadac pytanie co ta pani robi, bo jak wiadmo zarobki sa odzwierciedleniem naszych umiejetnosci/ trudu jaki wiaze sie z praca. Nie ma co oczekiwac kokosow za wykonywanie niektorych zawodow

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-13 18:33:36

2200 na rękę. Samochód, mieszkanie na pół z facetem, wakacje za granicą (zaliczyłam majorkę, ibize, sardynie, maderę, portugalie, Cypr, chorwacje i wiele innych, w tym roku wybieram się do Tajlandii), normalne jedzenie. Kupuje mnóstwo ubrań, spotykam się z ludźmi, wychodzę na miasto. Udaje mi się zaoszczędzić po kilkaset zł na miesiąc. Nie wydaje mi się żeby czegoś mi brakowało. Żyje w mieście wojewódzkim. Owszem, czasem chciałabym zarabiać więcej, ale też nie narzekam... Dziewczyna z wywiadu chyba nie rozumie co to jest nędza, bo ona w niej na pewno nie żyje...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-03-13 17:51:26

Ok, może kokosów nie ma, biorąc po uwagę że połowa idzie na mieszkanie, ale na pewno nie jest to nędza - ta pani chyba nie wie co to określenie w ogóle oznacza. Nie głoduje, stać ja na wakacje, więc nie żyje w skrajnej biedzie. Po prostu nie stać jej na wszystko czego chce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-14 13:10:22

Dokładne tak. Może gdyby artykuł był inaczej zatytułowany, to można by było sie zgodzić. Może za 3k miesięcznie nie można pozwolić sobie na luksusy (ale dla mnie wakacje za granicą to już jest luksus), ale zaraz nędza? To ci, co zarabiają po 2k to co? żyją pod mostem? o niższych pensjach już specjalnie nie wspomnę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-13 03:07:31

pytania są tak tendencyjne, że aż głowa boli

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-13 03:06:05

Zarabiam najniższą krajowa za granica, dokładnie w UK, w Londynie. W zależność od ilości godzin mam miedzy 900 a 1100 funtów miesięcznie pracując na cały etat. Dojazdy zajmują sporo czasu i teraz co? Koszt wynajęcia POKOJU w 3-4 strefie na dzień dzisiejszy to 600-800 funtów(!) Metro 150-200 funtow, jedzenie itd.,…No nie starcza to na nic praktycznie, o kupnie czy nawet wynajęciu małego nawet mieszkania czy samochodu itp., można zapomnieć :/ Nie tylko w Polsce są niskie place, wysokie koszty utrzymania i trudne życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-12 18:30:37

Ania

Ja sie zgodze z autorka listu,sama zarabiam 3tys,moze nie jezdze na wakacje w takie miejsca jak autorka ale na zycie w miescie 3tys to rzeczywiscie nie jakis luksus. Kiedys zarabialam polowe tego co teraz I takie zycie mozna nazwac wegetacja nie zyciem. Najtansze przetworzone jedzenie,zero rozrywek,oplaty I modlic sie zevy przezyc do 1. Teraz zarabiam wiecej ale dalej nie moge sobie pozwolic na wakacje na majorce czy cos takiego. Oplaty za mieszkanie,wynajem,czybsz,karte miejska,jedzenie,srdki czystosci,ubrania,raz na dwa tygodnie wyjscie do kina itp. I rzadko co zostaje do odlozenia. W dodatku jestem alergikiem wiec wszystkie kosmetyki,srodki czystosci, kosztuja troche wiecej niz te normalne. (Czasem leki)Roznica jest taka ze nie trzeba gryzc paznokci z nerwow ze nie starczy nam do nastepnej wyplaty. I jem lepszej jakosci jedzenie niz wczesniej ale to na prawde nie jest wielki luksus jak na polskie realia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
AnkaA
(Ocena: 2)
2017-03-14 13:12:30

współczuję, bo ja jem zdrowe jedzenie, sama je sobie gotuję, kupuję na rynku warzywa i świeże mieso, jajka i akurat to jest najmniejszy wydatek. Więcej sie wyda idąc raz na tydzień do klubu niż ja wydam przez tydzień na jedzenie. Ale kwestia priorytetów i spojrzenia na świat...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
AC
(Ocena: 5)
2017-03-12 13:45:15

A ja rozumiem autorkę. Sama mam 22 lata, studiuję dziennie, pracuję na 3 zmiany - zarabiam też średnio 3000, 3500 miesięcznie. Mieszkam w Krakowie, gdzie chcąc mieć przyzwoite warunki mieszkalne (gdzie tu potrafi syfiasty pokój kosztować 800 zł) trzeba słono zaplacić. Na kawalerkę czy mieszkanie mnie nie stać, więc wybrałam pokój - koszt 1000 zł miesięcznie z rachunkami. Dodatkowo trzeba zapłacić sobie abonament, rate za telefon, kupić kartę miejską, książki, zeszyty i inne potrzebne rzeczy na uczelnie. Jako, że bardzo dużo pracuję + studia dzienne inżynierskie to nie mam bardzo często czasu gotować, bo spędzam 18 godzin doby poza domem - więc dodać żarcie na mieście, a że nie mam zamiaru się opychać kebabami, to na przyzwoity obiad z 25 zł trzeba dać +zakupy do domu, środki czystości. to tworzy kolejny 1500 zł. I zostaje ok. 500 zł na "dodatki" - ale co tu oszczędzić jak tu trzeba wezwać kogoś do gazu - 200, tam cos sie zepsuje - 200 zł i tak suma sumarów, nie mowie , ze zyje zle, bo stac mnie isc do restauracji czy na drinka dwa razy w miesiacu w ladne miejsce, ale oszczędzić na wakacje to mało. I serio podziwiam ludzi, którzy są w stanie za te 3000 zł przetrwać miesiąc w 4 osobowej rodzinie. Ja sobie nie wyobrazam tak zyc i robię wszystko, żeby w takiej sytuacji nigdy się nie znaleźć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
1
(Ocena: 5)
2017-03-12 13:32:42

Najpierw porównuje życie na zachodzie do życia w Polsce, a na następnej stronie: "Nie porównuję się z innymi, ale odpowiadam tylko za swoje życie."... ALBO WEŹ SIĘ W GARŚĆ I ZMIEŃ SWOJĄ POZYCJĘ MAJĄTKOWĄ ALBO PRZESTAŃ NARZEKAĆ.Proste. Coraz mniej podobają mi się artykuły na tym portalu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz