Na słuchawce, czyli najgorsza praca świata?

02 Kwietnia 2017

Długie godziny spędzane w słuchawkach, wściekli klienci i kiepskie wynagrodzenie – call center to na pewno nie jest praca marzeń, ale wykonuje ją ponad 200 tys. Polaków…

call center

Nasz kraj staje się europejskim, a nawet światowym centrum branży call center. „Centra rozwijają się bardzo dynamicznie, przez ostatnie dwa lata wzrost wyniósł prawie 30 proc. Branża obsługuje coraz więcej sektorów, a usługi, które świadczy, są coraz bardziej skomplikowane. To już nie tylko proste rozmowy, lecz także pełne procesy obsługiwane przez coraz bardziej wykwalifikowanych konsultantów” – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Biznes Marcin Łukasik, dyrektor sprzedaży w firmie UniCall.

Zobacz także: Najlepsze sposoby na szybki zarobek

Pod koniec ubiegłego roku rząd zaakceptował nawet pomysł powołania w polskich szkołach klas o profilu call center. Ich absolwenci mieliby uzyskiwać tytuł technika marketingu bezpośredniego. Zajęcia skupiałyby się przede wszystkim na nauce komunikacji z klientem, wiedzy z zakresu praw konsumenta, obsługi systemów teleinformatycznych oraz „higieny pracy”.

Praca konsultanta call center polega na telefonicznym kontakcie z klientem. Może obsługiwać połączenia przychodzące (infolinie, wsparcie serwisowe, obsługa akcji marketingowych, przyjmowanie zamówień lub reklamacji, rezerwacja i zakup biletów) lub wychodzące (ankiety telefoniczne, aktualizacja baz danych, telesprzedaż czy windykacja należności).

Ile zarabia się w call center? Z raportu agencji Sedlak&Sedlak wynika, że średnia pensja konsultanta to 2,7 tys. zł brutto, czyli mniej więcej tyle, na ile liczyć może kasjer w dyskoncie. Nic więc dziwnego, że co roku dochodzi do wymiany około 30 proc. kadry, choć nie brakuje i firm, w których rotacja sięga 70 proc.

Jednak nie chodzi tylko o pieniądze. „Ta praca jest wyniszczająca psychicznie. Początkowo wydaje się, że to nic trudnego: siedzisz i dzwonisz. Jednak po drugiej stronie jest człowiek, często zirytowany tym, że zawracasz mu głowę albo, że coś mu nie działa i czuje się oszukany. Wielokrotnie musiałam nasłuchać się bluzgów i przekleństw pod swoim adresem” – opowiada Ewa, która oferowała usługi telekomunikacyjne. „Akurat trafiłam na najgorszy moment, gdy klienci mojej firmy byli sfrustrowani planami taryfowymi, które miały być fantastyczne, a okazały się oszustwem. Przez cały dzień wysłuchiwałam narzekań i oskarżeń, a jak przyszłam do domu, to ze zmęczenia i nerwów nie pamiętałam, jak się nazywam. Zrezygnowałam po trzech miesiącach” – tłumaczy.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (6)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-03 18:03:30

powinni tego zakazac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-03 06:38:40

Pracuje mozna powiedzieć w call center choć zajmuje sie tez innymi rzeczami i moze dlatego lubię swoją prace bo nie jest monotonna , wcześniej pracowałam w typowym call center gdzie połączenia wchodziły same i to faktycznie było męczące , teraz sama ustalam do kogo i kiedy zadzwonię , moje zarobki podwoiły sie bo na początku z trudem byłam wstanie wyciągnąć 1400 zł na rękę przy umówie zlecenie i pracując w każdy weekend nawet w niedziele... na chwile obecna pracuje na umowę o prace nie więcej niz 6 h dziennie i jestem naprawdę bardzo zadowolona , takze nie warto sie zniechęcać bo jak w każdej pracy mozna sie piać do góry , a nie tylko zapraszać na żenujące pokazy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
R
(Ocena: 5)
2017-04-02 22:56:59

Pracowałam na słuchawce w jednej ze znanych firm i jakoś nie czułam się szczególnie wyzyskiwana. Klienci jak klienci, jedni głupi, inni chamscy, ale większość to kulturalni ludzie, którzy chcą się czegoś dowiedzieć i zostać obsłużeni. Jeśli chodzi warunki pracy - 8 h pracy, przerwy zależnie od potrzeb (łącznie po sklejeniu od 0,5 h do h zależnie od intensywności połączeń), możliwość pójścia na obiad, zamówienia jedzenia, wszamania kanapki między połączeniami lub porozmawiania z innymi konsultantami. Korzystanie z łazienek bez ograniczeń. Najniższa krajowa plus premia sprzedażowa, 13stki, multisport, szkolenia. Call Center wymaga odporności na stres i chęci do rozwoju, przy dużej gamie produktów konieczna jest wnikliwość i chęć przyswajania nowej wiedzy. Jak nie ogarniasz oferty no to sorry. Zdarzało się, że ktoś wyprowadził mnie z równowagi, ale więcej razy słyszałam podziękowania niż bluzgi pod moim adresem, a naprawdę niejednokrotnie przekazywałam klientom takie wieści, że aż dziw bierze ile osób mnie nie zwyzywało a mogło ;-) Kliencie zanim zadzwonisz na infolinię pamiętaj, że konsultant nie jest ani odpowiedzialny za towar, ani za jego jakość ani za to czy dostawca był uprzejmy. Jeśli będziesz kulturalny zostaniesz obsłużony najlepiej jak się da. Jeśli na "Dzień dobry" potraktujesz konsultanta jak śmiecia to zostaniesz strollowany :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-02 14:08:49

Nawet nie chce mi się tego czytać. Pracowałam w czterech firmach call center, i ze wszystkich byłam zadowolona. Raz było lepiej, raz gorzej, wiadomo, od dwóch lat pracuje w jednej firmie, która jest dla mnie najlepsza. Wynagrodzenie 2700 to naprawdę aż tak mało? Jak dla mnie to jest bardzo dużo, chociaż ja sama zarabiam nieco mniej (jednak zależy od miesiąca). Przerwy ustalam sobie sama, mam super ekipę w pracy, owszem, czasem zdarzały się bluzgi od klientów, ale chyba w każdej pracy tak jest.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-02 20:07:15

G*wno prawda! Ja pracowałamw call center i nigdy więcej! zwolniłam się po 3 tygodniach, bo chciali z nas zrobić korpo- szczury za 800 zł miesięcznie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-02 21:30:44

To, że ty trafiłaś go g.wnianego call center nie znaczy, że ktoś wyżej napisał nieprawdę. Ja też pracuję w call center, infolinia obsługiwana po polski - podstawa 15 zł brutto + premie, bonusy kwartalne, dodatki za pracę w weekendy, czasami jakieś inne karty podarunkowe od Klienta naszej firmy. Na pełnym etacie ludzie mają 2K + 1K prowizji. UP, luxmed, multisporty itd. Za polecanie ludzi do pracy jest premia 1-3K od osoby. Tyle ma zwykły agent. / Nie jest to jednak praca marzeń - czasami telefony się urywają, czasami klienci bywają roszczeniowi, czasami dzwonią totalni kr.etyni... np babeczka, która wyjechała mi z tekstem, że skończymy w sądzie, bo ...producent nie dał w zestawie kabla USB do drukarki (miała wi-fi, teraz kabli raczej standardowo nie ma). Kabel 9 zł, ona nie dokupi bo to koszt... ale sądy to za darmo :D I tego typu 'straszaki' to codzienność. Albo ludzie, którzy nie rozumieją, że gwarancja od PRODUCENTA jest wysyłana do producenta i on ustala zasady. Kłócą i opowiadają kocopały takie, że aż włos się jeży. I co drugi jenteligjent, twierdzi że jest prawnikiem albo ma swojego prawnika co mu powiedział 'jak jest'. Eh... nie wiedziałam, że ludzie są tacy głupi zanim nie podjęłam pracy w tym miejscu. Ale dzwonią też oczywiście bardzo sympatyczne osoby i z z tego miejsca pozdrawiam każdego, kto zachowuje się jak człowiek dzwoniąc na infolinię :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1