Dziwne pytania na kwalifikacyjnej

17 Lipca 2012

Podczas rozmowy o pracę powinnaś spodziewać się różnych pytań, choć nie na wszystkie musisz odpowiadać.

Rozmowa o pracę

Zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną wielu kandydatów uważa za sukces. Oznacza to bowiem, że pomyślnie przebrnęli przez pierwszy etap rekrutacji, a ich aplikacja zwróciła uwagę rekrutera. Gdy jednak dochodzi do konfrontacji, okazuje się, że rozmowa kwalifikacyjna jest znacznie trudniejszym etapem rekrutacji. Zwłaszcza gdy padają niezręczne albo wręcz niedorzeczne pytania. Czy mamy obowiązek na nie odpowiadać? Co możesz usłyszeć i jak się zachować?

Jak sprzedać lodówkę na biegunie?

„Moją koleżankę spytali kiedyś, jakim ciastkiem chciałaby być” – opowiada jedna z internautek. „Kiedyś rekruterka spytała mnie, do czego użyłabym długopisu oprócz zastosowań, do jakich jest przeznaczony. Powiedziałam, że zrobiłabym sobie z niego armatkę dla zabicia nudy” – dodaje inna internautka. „Moja siostra nie tak dawno, bo jakiś miesiąc temu, dostała pytanie: dlaczego studzienki na drogach są okrągłe?” – wspomina kolejna internautka. Inna twierdzi natomiast, że podczas jednej z rozmów kwalifikacyjnych zapytano ją, co zrobiłaby ze spinacza do papieru. A jeszcze inna usłyszała pytanie, jak sprzedać lodówkę osobie mieszkającej na biegunie północnym. „Mnie pytali, ile śmietników jest w Nowym Jorku” – dorzuca kolejna internautka na forum dyskusyjnym.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (29)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Paulina
(Ocena: 5)
2017-08-01 11:52:48

Dla mnie najgorsze są typowe pytania, zawsze przy odpowiedziach gubię wątek. Teraz zaczęłam szukać na nie gotowych odpowiedzi i trafiłam na http://www.eduforum.pl/najczestsze-pytania-na-rozmowie-kwalifikacyjnej/ co myślicie o ich propozycjach?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-19 22:17:48

Zdarzało się, że dostawałam jakieś dziwne pytania. Jedno z nich brzmiało np "jakie byłyby zagrożenia wynikające z zatrudnienia pani w naszej firmie?" Przyznam, że mnie zatkało. Szukam sobie pracy bo póki co pracuję dorywczo, ale póki co nie znalazłam nic ciekawego. Jestem po studiach, po licencjacie, a od września idę jeszcze na dodatkowy kurs do progresu. Zawsze dodatkowa wiedza i dyplom się przydadzą więc nie ma się co zastanawiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 21:10:51

a niby dlaczego mam nie mowic o poprzednich pracodawcach? jak jeden nie dal mi umowy a drugi mnie nie wyplacal, ja zawsze mowie o bylych pracodawcach i od razu stawiam warunek ze jak taka sytuacja tzn sie praca bez umowy i praca bez kasy mialalby sie powtorzyc w nastepnej firmie to od razu mowie na rozmowie zeby mnie nawet nie zatrudnali, umowe musze dostac najpozniej do 3 dni i kasa na koncie tez ma byc na czas, i co mam jeszcze bronic nieuczciwych pracodawcow i siedziec cicho! jasne tak to kazdy by za darmo je..bal jak cos jest nie tak to tzreba o tym glosno gadac a nie czaic sie bo tak to wszyscy by na glowe wyskoczyli

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 20:53:06

Ja mam takie pytanie: jak sprawdzić czy osoba, która chodzi "po domach" w celu zbiórki pieniędzy na jakiś cel, należy rzeczywiście do fundacji, którą niby reprezentuje lub czy w ogóle taka fundacja istnieje?O co zapytać taką osobę, żeby przekonać się czy mówi prawdę?Proszę o odpowiedź.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 21:31:35

Takie osoby powinny mieć wystawione legitymacje danej fundacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-19 19:12:12

haha! im po domach nie wolno chodzić!!! a legitymacje można łatwo podrobić!!!!!!!!!!! większość to firmy-gdzie 2% idzie na cele charyt a reszta do ich kieszeni-tych pseudopomagaczy jak psów...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 20:17:59

Ja z kolei miałam dosyć niedawno dość dziwną sytuację. Zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną, spotkałam się z młodą dziewczyną i prawdopodobnie jej szefem. Sama praca miała dotyczyć pracy w redakcji (w recepcji), a mi zadawano pytania o to, z kim mieszkam, czy mam chłopaka/narzeczonego/męża i czy mam anoreksję (bo wg nich jestem dosyć szczuplutka). Żenada... Odmówiłam w momencie, kiedy dostałam telefon z odpowiedzią, że chcą mnie zatrudnić. Nigdy w życiu nie chciałabym pracować w miejscu, gdzie postrzegaliby mnie przez mój wygląd. Fuuu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 20:51:30

Jak na recepcji to wiadome, że jakąś tam w miarę porządna prezencję mieć musisz :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-18 10:37:37

zgadzam się, ale chodziło raczej o to, że asystentnka była dosyc biuściasta... U mnie z tym krucho i przy niej wypadałam blado :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 18:24:03

Pytanie o sprzedaniu lodówki na biegunie - miałam! :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 18:44:57

hahaha niezły spam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 20:14:46

Ja też... Żenujące. Ale to wina ludzi - bo gdyby się bardziej cenili nie doprowadziliby do sytuacji, w której zamiast interesować się twoim wykształceniem/doświadczeniem stawiają Cię w sytuacji stresowej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 17:26:23

Ludzie są po prostu chamscy, moja kuzynka, młoda mężatka, dostała w czasie rozmowy pytanie, co z dziećmi? Odpowiedziała, że nie wyklucza i jej podziękowali... masakra... Ale to zjawisko przejawia się w wielu sytuacjach, tak jak jest to opisane na blogu, który właśnie czytałam, ale nie można tu wkleić całego linka, może Wam się uda otworzyć: the-best-books-teen.blogspot. po kropce com

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 15:52:29

A mnie kierownik zapytał w sklepie obuwniczym czy gdyby dał mi 50zł i kazał skoczyć mu po zakupy zrobiła bym to. No sorrki, ale bez przesady ;) On zapytał o zakupy , a mi mózg przetłumaczył to pytanie : czy za to, że dam ci pracę zrobisz dla mnie wszystko :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 15:16:25

Mnie raz dano do rozwiązania zagadkę. Typowa na logikę, ale pod presją czasu bardzo trudna do rozwiązania. Byłam strasznie spanikowana, więc nie pamiętam połowy tego, co tam sobie myślałam, ale rozwiązałam. Do dziś nie wiem, jak ;P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 14:33:13

Mnie w czasie rozmowy zapytano o to abym cos o sobie opowiedziala i abym wymieniła swoje wady i zalety. Wybrnęłam znakomicie !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz