Wasze wyznania: „Nigdy nie wezmę kredytu. Wolę mieszkać z rodzicami”

11 Maja 2018

Czy warto brać kredyt na mieszkanie? Opinie są podzielone.

kredyt

Polacy coraz częściej decydują się na zakładanie rodziny po 30., gdyż nie mają gdzie zamieszkać. Sytuacja nie jest łatwa. Mieszkania w dużych miastach są bardzo drogie, a i w mniejszych trzeba dysponować jakimś kapitałem. Wzięcie kredytu wcale nie jest takie proste. Trzeba mieć zdolność kredytową.

 To udowodnione - bycie ładną się nie opłaca. Im gorzej wyglądasz, tym lepiej zarabiasz

Ale nie wszyscy są zwolennikami kredytów. Wolą przez wiele lat mieszkać z rodzicami albo wynajmować mieszkanie i odkładać na swoje własne. Chociaż perspektywa nie jest ciekawa oraz wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, ludzie uważają, że warto. Brak nerwów oraz zaoszczędzenie sporej sumy, którą musieliby przeznaczyć na odsetki, są dla nich tego warte.

W najlepszej sytuacji są osoby, które dziedziczą mieszkanie po krewnych albo dostają je od najbliższych. Stanowią jednak niewielki procent ludzi, którzy chcą się wyprowadzić na swoje. Większość jest zdana na długoterminowy kredyt albo czekanie przez długie lata na to, aż będzie ich stać na zakup.

Jakie rozwiązania są preferowane? Okazuje się, że więcej osób decyduje się na wzięcie kredytu.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (8)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-11 07:55:53

NIe rozumiem osób, które świadomie decydują się na wynajem mieszkania. Co innego studenci, wtedy to zupełnie co innego. Jednak jak widzę, ze wynajem mieszkania w średnim stanie to co najmniej 1200 zł plus opłaty, wole spłacać kredyt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-11 12:51:08

Ja wynajmuje bo mysle o przeprowadzce w pare innych miejsc w przyszlosci wiec nie chce kupowac i juz byc przywiazana do danej miejscowosci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-11 13:18:36

Wszystko zależy.. ja też zamierzam zmienić niejednokrotnie miejsce pracy (tym samym zamieszkania). Takie mamy czasy, nikt już prawie nie pracuje w jednym miejscu całe życie :) ale i tak kupiłam mieszkanie tylko dlatego, że łatwo je wynajmę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-11 14:49:51

my wynajmowalismy mieszkanie przez 4 lata, mielismy dosc. teraz rata kredytu i rachunki wychodza nam taniej niz za wynajem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-11 06:27:27

Nigdy nie wzięła bym kredytu, na szczęście mam spoko rodziców którzy mają dość spory dom i mogę sobie mieszkać a kiedyś dom będzie mój :) Gdybym jednak nie miała takiej możliwości to albo wyjechałabym za granicę zarobić albo bym wynajmowała... Nie mogłabym żyć tyle lat w stresie... a co jeśli człowiek zachoruje czy straci pracę?? Przestaniesz spłacać, bank zabiera ci wszystko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-11 07:07:47

A czy Pani myśli, że w przypadku choroby i nie płaceniu wynajmu właściciel pozwoli Pani mieszkać za "uśmiech" czy dziękuję? Też zostaje się z niczym i komornikiem na karku. Rozumiem, że ktoś nie chce brać kredytu ale tak na prawdę to wychodzi w ostateczności nawet korzystniej. W miastach wojewódzkich (pewnie za wyjątkiem Warszawy i Krakowa) wynajem mieszkanie np 70 m2 to koszt rzędu 2-2,5 tys wynajmu plus czynsz i media. Rata kredytu za takie mieszkanie to gdzies 1500 zł wiadomo plus opłaty, więc łatwiej zaoszczędzić przy spłaca uu kredytu niż wynajmowaniu mieszkania. I po tych 30 latach jest własnościowe a po 30 latach wynajmu nadal jest się z niczym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-11 18:23:34

Lepiej jest jedna pojechac na kilka lat za granice do pracy, zarobic i kupic za gotowke. Zadne kredyty. Zadne umowy z bankiem. To bagno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2018-05-12 00:35:56

Jest jeszcze możliwość poproszenia,o urlop kredytowy.Pewne okoliczności biorą banki pod uwagę.

Wystarczy przez kilka lat wynajmować mieszkanie,zajmować koszty i zmienić zdanie.Śmiało mogę powiedzieć że byłby to sporu wkład własny we własne mieszkanie.Choćby nawet niewielkie ,zakupione na rynku wtórnym.To już coś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1