EXCLUSIVE: Na prezenty świąteczne wydałam 14 tysięcy złotych

23 Grudnia 2017

Beata w tym roku nie oszczędzała na upominkach dla najbliższych. Co kupiła?

drogie prezenty na święta

Z jednej strony słyszymy, że pieniądze szczęścia nie dają. Z drugiej, że lepiej jest dawać, niż brać. Albo, że liczy się pamięć, a nie wartość upominku. To prawdy szczególnie aktualne w okresie świątecznym, kiedy obdarowujemy swoich bliskich. Tradycyjnie każdy z nich powinien znaleźć coś pod choinką, a prezent może być symboliczny.

Właśnie z takiego założenia wyszła nasza czytelniczka, która wyznała, że obdaruje aż 8 członków rodziny, wydając w sumie mniej, niż 100 zł. Zupełnie inaczej do tematu podeszła nasza dzisiejsza bohaterka, której konto przed Bożym Narodzeniem uszczupliło się o 14 tysięcy złotych. Właśnie tyle kosztowały ją upominki, które w Wigilię wręczy najbliższym.

Co kupiła i czy naprawdę musiała zainwestować w prezenty aż tyle pieniędzy? Tego dowiecie się z naszej rozmowy.

Zobacz również: „Kupiłam prezenty dla 8 osób i w sumie wydałam niecałe 100 zł. Zdradzę Wam, co moi bliscy znajdą pod choinką!”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (13)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-25 01:49:17

Stać Cię to kupuj, ja nikomu w portfel nie patrzę. Za to dla mnie bardziej liczy się spotkanie z bliskimi ludźmi, niż prezenty, które dajemy sobie raczej symbolicznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 18:32:20

Zaraz, chwila moment, ja czegoś tu nie rozumiem. Najpierw mówi, że ,,.... Chyba nic tak taniego nie jest w stanie wywołać u mnie euforii. To byłoby szczególnie problematyczne, gdybym ja kupiła takiej osobie coś wartościowego, a w zamian dostałabym zakładkę do książki albo paczkę herbaty...,, A później odpowiada na inne pytanie : ,, Ja naprawdę odczuwam największą radość, kiedy obdarowuję, a nie dostaję....,,/// Takiej hipokryzji jeszcze nie widziałam i to w jednym wywiadzie. Ona chyba siebie nie słyszała, co mówiła, bo zaprzecza sama sobie tym co przed chwilą powiedziała. I nie, nie zgadzam się z tym co powiedziała w pierwszym pytaniu. Nie ważna jest wartość upominku, nawet gdy jesteś bogata i stać cię na drogi prezent. Moim zdaniem symboliczne upominki są wystarczające (też bez przesady w drugą stronę). Trzeba wybrać taki upominek, aby był w miarę średniej wartości, nie za bogaty ale też nie za biedny. Jeśli ktoś kupuje jakiś drogi sprzęt, to najlepiej uzgodniony z odbiorcą, jeżeli ktoś chce dać tylko skarpetki na prezent to też przegięcie, bo stać go na coś lepszego tym bardziej dla bliskiej osoby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 09:12:54

kawa

Jak ją stać to spoko, każdy wydaje ile ma. Tylko pozazdrościć. Natomiast mam jedno "ale". Prezenty typu ekspres, aparat czy robot kuchenny moim zdaniem są kiepskie. To są urządzenia, które kupuje się sobie pod swoje preferencje. Nie chciałabym dostać od kogoś rzeczy tego typu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 11:17:58

w pełni się zgadzam. moja mama kiedyś chciała dobrze i zrobiła mi niespodziankę typu: przywiozłam ci lodówkę i pralkę... fajnie ale lodówkę już miałam a pralka... no mówią, że darowanego w zęby się nie zagląda - ale powinna to ze mną uzgodnić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 18:13:19

Dokładnie. I to się tyczy też pozostałych kuchennych przedmiotów typu naczynia itp. Raz dostałam od brata i jego dziewczyny zestaw kubków kompletnie nie pasujących do wystroju mojej kuchni, prezent mega nie trafiony, tym bardziej że już kubki miałam. Oddalam je do sklepu charytatywnego, bo nie miałam co z nimi zrobić. Od tamtej pory mówię bliskim, żeby nie dawali mi naczyń, sztućców ani żadnych sprzętów kuchennych, bo ja muszę to kupić sama żeby mi pasowało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 22:00:49

A nie wpadlo wam do glowy, ze ona jest blisko z tymi ludzmi i wiedziala dokladnie czego potrzebuja? Poza tym, do 11:17 - Twoja mama nie wiedziala ze masz lodowke? To slaby macie kontakt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 22:23:50

A ja bym właśnie chciała dostać aparat, moja mama dostając rok temu ekspres do kawy była mega zadowolona i używa go codziennie, więc to nie są takie kiepskie prezenty, ale zależy też dla kogo. Jak ktoś wie, że komuś bliskiemu marzy się np. robot kuchenny, to czemu by mu go nie sprezentować?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-24 02:23:34

Tak, moja mama nie wiedziała że mam lodówkę. Kontakt mamy specyficzny bo mama jest trudną osobą, która żyje w swoim świecie i wszystko wie najlepiej. Mogła po prostu powiedzieć, że nosi się z takim zamarem, proste. I tak wpadło nam do głowy, że może mają dobry kontakt i takie mieli marzenie. Tak mogło być ale też nie musiało. Po co się czepiasz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-24 11:35:38

Lodówka czy pralka to faktycznie beznadziejnie prezenty, bo to ma każdy, a jak nie ma, to są to raczej chwilowe sytuacje i takie osoby są w trakcie np. odkładania pieniędzy akurat na ten cel. A ekspres do kawy czy robot kuchenny nie są już takie niezbędne i tak naprawdę to w wielu domach, w których pieniędzy nie brakuje i ludzie mogą sobie w każdej chwili kupić ten ekspres czy robota, to i tak tego nie mają. Często nawet o tym nie myślą, bo wydanie kilku stów, albo nawet tysięcy na coś co zaparzy za nas kawe wydaje się być bez sensu i można przecież wydać to na coś bardziej niezbędnego, ale jak ekspres do kawy dostaną w prezencie to już może pojawić się zadowolenie. Dlatego o lodówce czy pralce lepiej nawet nie myśleć, a ekspres do kawy i robot kuchenny mogą okazać się trafione, pod warunkiem, że obdarowywana osoba w ogóle lubi kawe i gotowanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 08:55:01

Gdybym miała kasę to i samochód i dom bym mogła podarować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
U
(Ocena: 5)
2017-12-23 08:09:46

Szczerze mi by było szkoda wydać tyle kasy na prezenty, zwłaszcza, że pieniądze o których mówisz, to jest odpowiednik mojego czynszu rocznego za mieszkanie. U mnie w domu postanowiono, że w tym roku prezentów nie kupujemy, byłyby to prezenty raczej na siłę niż z potrzeby - to już za jakiś czas wolę kupić bilet na koncert, który wiem, że jest marzeniem kogoś, a bilety jeszcze nie są dostępne niż kupować teraz na siłę w związku z datą w kalendarzu. Może jakby jeszcze w moim rodzinnym domu byłyby dzieci to byłoby inaczej, ale tak to prezenty byłyby nie z potrzeby tylko obligacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 03:07:34

No fajnie, ze są ludzie, których na to stać ♥️

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 02:30:32

Jesli ja na to stac, to czemu nie? Super, ze dba o bliskich. Szkoda, ze takich ludzi jest malo i wiekszosci ludzie to egoisci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz