Jak się ubrać na Openera?

26 Czerwca 2011

Festiwalowe stylizacje dla miłośniczek niedbałego, koncertowego looku.

festiwal

Już za tydzień bawimy się na największym polskim festiwalu! Koncerty wymagają wygodnych, niewrażliwych na pogodowe kaprysy stylizacji. Przydadzą się gumowe kalosze, szmaciane trampki, poszarpane szorty z dżinsu i skórzana kurtka. Do tego niedbała torebka i obowiązkowo okulary przeciwsłoneczne. Szaleństwom pod gołym niebem sprzyjają luźne bawełniane topy, włosy potargane nadmorskim wiatrem i fanastyczny humor. Bawcie się dobrze - zarówno na zakupach, jak i podczas tegorocznego Open'era!

Specjalnie dla Was przygotowałyśmy 4 stylizacje, których nie powstydziłyby się nawet stałe bywalczynie brytyjskiego Glastonbury Festival - Agyness Deyn, Pixie Geldof, Sienna Miller i Alexa Chung!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (78)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-27 12:37:45

Po prostu patrzcie się jaka pogoda. Na Jarocinie, gdzie był ukrop, chodziłam w górze od stroju i spodenkach, na Ripfest marzyłam o kaloszach, bo wszystko pływało od deszczu. Jestem za tym, by ubierać wygodne sukienki na festiwal(nie cierpię spodni) i trampki. Wtedy czuję się swojsko i wygodnie i naprawdę nie obchodzą mnie mierzące mnie babki ubrane w skóry i glany w upał, których wzrok mówi"jaaa, ubrała się w sukienkę na koncert rockowy, ale cizia!".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-27 11:14:30

co to za marka Rl?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-27 12:38:23

River Island

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-27 10:27:22

czy wy baby byłyście kiedys na jakimkolwiek festiwalu???? Trampki, okulary koszulka zgodzę się.... ale obcaski, torebeczki, kolczyki wisioreczki dajcie spokój. Czasem roi sie od małolatek, którym rodzice wakacje fundują i odpiepszaja lansik z piwkiem i papieroskiem jaka to ja nie jestem modna i zajebista!! Takie penery jak wy psuja klimat tego festiwalu. Wiec zapraszam was drogie panie w tych obcaskach pod scene i życzę udanej zabawy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-27 01:04:15

Jestem w tym roku w obstawie medycznej. Żadnych kaloszów, bo nie ma nic bardziej wkurzającego niż kolejka do punktu medycznego po plasterki na poobcierane pięty. Czapka albo kapelusz na głowę też niezbędny, bo po paru godzinach na słońcu zrobi wam się słabo przez udar słoneczny. Wysmarować się kremem z filtrem, bo potem zamiast na koncertach będziecie siedzieli u nas w punkcie aż się Pentanol wchłonie na waszych spalonych członkach. To tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-26 23:15:21

długie kolczyki, duże torby i buty na obcasach ^^^ umrę. Proponuję iść autorce PORADNIKA w tym pod scenę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-26 22:55:37

Właśnie dlatego od paru lat trzymam się z dala od Openera. Już w 2008 potrzeba lansu przebiła chęć posłuchania muzyki, zobaczenia swoich ulubionych wykonawców. Nie mówię o tym, że aby chodzić na koncerty trzeba być modowym ignorantem, ale jeśli nastoletnie dziewczę jedzie na dwa dni pod namiot z torbą wypchaną szmatami, dodatkami i makijażowymi artefaktami, to może lepiej dla niej i dla innych, żeby została w domu. No ale nie, bo Op to taka nasza Coachella, tam nie wypada się nie POKAZAĆ. Już nawet na Jarocinie czy Offie można spotkać takie ciężkie przypadki. Jeszcze trochę i dzieci lansu przeprowadzą inwazję na Woodstock.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-27 00:55:44

dokładnie. a już w ogóle o śmiech przyprawiają laski, które przyjeżdżają na festiwal z prostownicą :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-27 09:32:00

Nie chcą wyglądać jak kocmouchy jak Ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-26 22:53:20

o matko i córko. A kogo do jasnej obchodzi co kto ma na sobie. Bierze się to, co ma się w szafie, uwzględniając zmienną pogodę i już. Świetna zabawa nie jest determinowana przez ciuchy, luuuudzieeee....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-26 21:17:18

Śmieszą mnie laseczki, które na miesiąc przed jakimś festiwalem myślą w co by się ubrać, żeby było modnie, ale przy tym żeby nie za bardzo odstawać od reszty. Na w tym roku jadę do Jarocina i nie mam zamiaru ubierać się jak brudas, żeby "wpasować się w klimat", ani kopiować Agyness Deyn, żeby dobrze wyglądać na zdjęciach. Festiwale są po to, żeby posłuchać muzyki i się pobawić. Co za różnica, jakie szmaty mamy na sobie? :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-26 19:13:20

Ostatnio widziałam laske w balerinach i w koturnach która sie rwała do pogo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-26 19:28:36

no to rzeczywiście niewygodnie by jej było... żeby koturny do balerin zakładać, kto by pomyślał :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-26 18:21:35

jest jeszcze w stradivariusie t-shirt z drugiej strony ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz