Wrzucam do barszczu czerwonego. Smakuje lepiej niż od Gessler, co za aromat

Twoi goście będą nim zachwyceni.
Wrzucam do barszczu czerwonego. Smakuje lepiej niż od Gessler, co za aromat
Fot. Canva
14.12.2025

Boże Narodzenie bez barszczu? To dla większości osób coś nie do pomyślenia. Owa smakowita zupa stała się swego czasu jednym z kulinarnych świątecznych symboli. Co ciekawe, historia jedzenia czerwonego barszczu w święta jest znacznie dłuższa, aniżeli większość osób przypuszcza. Niemałym zaskoczeniem może być fakt, że ma swoje korzenie w dawnych słowiańskich wierzeniach, jak i w średniowiecznej kuchni postnej. Arcyważny był jego kolor. Czerwień upatrywano bowiem jako ton witalności i pomyślności. Raczenie się barszczem w Boże Narodzenia miało zapewnić domownikom szczęście i zdrowie. 

Zobacz także: Przechowuję warzywa i owoce tylko w ten sposób. Pozostają niesamowicie chrupiące przez wiele dni

Jak ugotować idealny świąteczny barszcz? 

Oto kolejna ciekawostka związana z tą smakowitą zupą. Otóż kultowy barszcz wigilijny wcale nie był kiedyś robiony z buraków. Pierwotnie staropolski barszcz robiono z łodyg i liści rośliny określanej mianem barszczu zwyczajnego. Jadano ją zwłaszcza w okresach postnych. Dopiero później, gdy buraki cukrowe i ćwikłowe zyskały na popularności, nazwa „barszcz” zaczęła odnosić się do zupy na bazie buraków. Kiedy zatem barszcz przybrał formę, którą znamy dziś? Miało to miejsce na przełomie XVI i XVII stulecia. Burak stał się wówczas w kuchni polskiej warzywem podstawowym. Wtedy stał się też zupą świąteczną. Idealnie wpisywał się w kulinarne wigilijne zasady. Ot, Wigilia była w końcu najbardziej restrykcyjnym postem roku.

A w jaki sposób przyrządzić perfekcyjny i uzależniająco pyszny barszcz, który będzie bił na głowę nawet ten restauracyjny? Sekret znakomitego barszczu nie tkwi tak naprawdę w skomplikowanych trikach ani drogich dodatkach. Tak naprawdę wszystko sprowadza się do zaledwie dwóch składników, które potrafią zmienić smak o sto osiemdziesiąt stopni. Sprawiają, że domowy barszcz smakuje głębiej i pełniej. Jest też znacznie bardziej wyrafinowany. 

Fot. Canva

A oto owe wspomniane sekretne składniki. Pierwszym jest upieczony burak. Zgadza się nie surowy, nie tylko gotowany, ale właśnie pieczony. Wystarczy zawinąć buraki w folię aluminiową, piec je przez około godzinę, a potem dodać do wywaru. Dzięki temu zabiegowi barszcz zyskuje naturalną słodycz, aksamitność i bardzo charakterystyczny głęboki smak. Zupa smakuje jak zrobiona przez szefa kuchni. 

Drugim składnikiem, który robi prawdziwe cuda z barszczem, jest wędzona śliwka. Wędzone śliwki wręcz fenomenalnie podbijają aromat. Nadają zupie lekko dymny posmak i wspaniałą wyrazistość. To właśnie patenty często stosowane przez restauracje. A jeżeli jeszcze bardziej chcesz podkręcić smak barszczu, dodaj do niego również 1/2 szklanki zakwasu z buraków. Po wlaniu zakwasu, nie gotuj już barszczu, tylko delikatnie go podgrzej. Dzięki temu nie utraci swego smaku, jak i cennych składników odżywczych znajdujących się w zakwasie. 

Zobacz także: Te sklepy będą otwarte w Wigilię. Lista może zaskoczyć

Tak wygląda dom Rafała Trzaskowskiego. Prezydent mieszka zupełnie inaczej, niż myślisz
Tak wygląda dom Rafała Trzaskowskiego. Prezydent mieszka zupełnie inaczej, niż myślisz - zdjęcie 1
Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie