SOS

Jak kupować prezerwatywy: rozmiary

Nie istnieje coś takiego jak kondom uniwersalny. Poznaj rozmiarówkę!
Jak kupować prezerwatywy: rozmiary
Fot. Thinkstock
16.05.2016

To bez wątpienia najpopularniejszy na świecie sposób antykoncepcji. Prezerwatywy wykazują dużą skuteczność, są łatwo dostępne i proste w zastosowaniu. Trudno powiedzieć to samo o pigułkach, które wymagają wizyty u ginekologa i regularnego przyjmowania.

Ich skuteczność zapobiegania niechcianej ciąży wynosi od 82 do 98 procent. W przypadku wirusa HIV - 80-95 proc. Chronią także przed innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową. To jedna z najstarszych metod antykoncepcji, bo pierwsze prezerwatywy (oczywiście nie z lateksu) były stosowane w Egipcie od 1350 r. p.n.e.

Chociaż są niezwykle popularne, wciąż niewiele o nich wiemy. Niektórzy do dziś nie zdają sobie sprawy, że w sprzedaży dostępne są ich różne rozmiary. Jakie?

Zobacz również: Lateksowa antykoncepcja: Jak NIE ZAKŁADAĆ prezerwatyw? (13 błędów)

 

rozmiar prezerwatywy

fot. Thinkstock

Jak dobrać rozmiar prezerwatyw?

 

To banalnie proste - wystarczy wykonać pomiary penisa. Oczywiście we wzwodzie, bo tzw. gumka powinna być nakładana na przyrodzenie dopiero w stanie erekcji. Na co warto zwrócić uwagę?

Długość - penisa mierzy się od nasady (od strony łona) do wierzchołka. Miara podawana jest w centymetrach.

Obwód - przyrodzenie należy zmierzyć w najszerszym miejscu, najlepiej miarką krawiecką. Pomiaru także dokonuje się w centymetrach, ale średnica podawana jest w milimetrach.

Poznaj rozmiarówkę…

rozmiar prezerwatywy

fot. Thinkstock

Jakie są rozmiary prezerwatyw?

 

Długość - najpopularniejsza rozmiarówka to S (penis do 12,5 cm), M (14 cm), L (18 cm) i XL (powyżej 18 cm).

Obwód - to równie istotny czynnik, bo jeśli kondom jest zbyt luźny, wtedy może się zsunąć. Najpopularniejsze prezerwatywy przeznaczone są na przyrodzenie o obwodzie 11-11,5 cm we wzwodzie - „kaliber” 53 mm. Istnieją węższe i szersze.

Zobacz również: Absurdalne wymówki facetów, którzy liczą na seks bez gumki

rozmiar prezerwatywy

fot. Thinkstock

Prezerwatywy - duże rozmiary

 

Do dużych kondomów zaliczamy te w rozmiarze L (penis we wzwodzie od 18 cm wzwyż) oraz XL (19-20 cm i więcej). Przy zakupie warto zwrócić uwagę na obwód - ten może wynosić od 11,5 do 15 cm czyli od 56 do nawet 69 mm średnicy.

Tak duża prezerwatywa przeznaczona jest wyłącznie dla panów, którzy faktycznie tego potrzebują. Podbudowywanie swojego ego zakupem „gumki” o znacznie większym rozmiarze, niż to konieczne, zmniejsza jej skuteczność niemal do zera.

Zobacz również: Prezerwatywa może zabić?

 

rozmiar prezerwatywy

fot. Thinkstock

Prezerwatywy - rozmiar S

 

Nie każdy penis osiąga średnie dla populacji wymiary, dlatego producenci oferują także kondomy nieco mniejsze. Przeznaczone są na przyrodzenie o długości do 12,5 cm we wzwodzie i obwodzie poniżej 9,5 cm.

To tzw. rozmiar azjatycki (M określany jest mianem europejskiego, a L - afrykańskiego).

Niestety, panowie rzadko decydują się na dopasowanie prezerwatywy o najmniejszych wymiarach, bo zwyczajnie się tego wstydzą. To jednak błąd, bo nieodpowiedni rozmiar zwiększa ryzyko, że kondom się zsunie, a to prosta droga do zapłodnienia lub zakażenia.

Polecane wideo

Komentarze (3)
Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 17.05.2016 10:44
Biedak umiera tak samo jak bogacz, a mędrzec identycznie jak głupiec. Więc JEŚLI miałabyś po śmierci trafić do piekła na wieczność, to czy chciałabyś, aby ktoś Cię przed nim ostrzegł i powiedział jak go uniknąć? Spójrz. Gdyby ktoś Ciebie oszukał i okradł, a potem stanął przed Sądem i rzekł na swoją obronę: "Wysoki Sądzie. Przepraszam, że oszukałem i okradłem, ALE logicznie rzecz biorąc nie przejmuje się tym, bo skąd mogę wiedzieć, jak jest w więzieniu i czy ono istnieje? To głupie. Przecież nigdy tam nie byłem, więc po co miałbym się martwić? Mam inny światopogląd. Myślę pozytywnie. Jestem niewierzący. Ponadto, zamiast przejmować się karą, ZROBIŁEM DOBRY UCZYNEK i umyłem panu samochód. " - to czy na tej podstawie sprawiedliwy Sędzia powinien wypuścić Twojego napastnika na wolność? Dobrze wiesz, że nie. Ponieważ w takich okolicznościach, Twój oprawca trafiłby do więzienia, NIE DLATEGO, że tam nie był lub że nie wierzy w istnienie kary, a także NIE DLATEGO, że umył Sędziemu samochód czyniąc dobry uczynek - LECZ DLATEGO, że Cię oszukał i okradł. Bo dwie są drogi zadośćuczynienia Prawu. Jedna polega na tym, że się Prawa przestrzega, druga zaś na tym, że się ponosi karę, jeśli się Prawo przekroczy. Podobnie jest z Tobą. Jeżeli TYLKO RAZ w życiu skłamałaś lub coś ukradłaś to Bóg wymierzy Tobie karę, NIE DLATEGO, że w Niego nie wierzysz lub że się tym nie martwisz, bo czynisz dobre uczynki - LECZ DLATEGO, że w rzeczywistości złamałaś już Prawo. Wobec tego, w Dniu Sądu, słusznie trafiłabyś do piekła i już nigdy z niego nie wyszła. Jednak pewien mężczyzna, widząc Twoje wszystkie błędy i słabości, wszedł do sali sądowej i rzekł z miłości do Ciebie: "Oddaje całe swoje życie, aby zapłacić karę ZA CIEBIE. " Wtedy sędzia mówi TOBIE: "TWOJA kara została spłacona. Stałaś się wolnym człowiekiem, ponieważ ten mężczyzna SPŁACIŁ TWOJĄ KARĘ. " - Co byś wtedy czuła? Czy powiedziałabyś temu człowiekowi, który oddał za Ciebie swoje życie: "Dziękuję?" To uczynił dla Ciebie Bóg ponad 2000 lat temu. Posłał swojego BEZGRZESZNEGO Syna Jezusa Chrystusa, aby spłacił swym życiem TWOJĄ KARĘ. Było to konieczne, ponieważ przez swoje grzechy złamałaś już Prawo i nie mogłabyś zostać wypuszczona na wolność za wyznawanie religii, chodzenie do kościoła lub czynienie dobrych uczynków. DLATEGO Bóg musiał posłać Jezusa, aby uczynić Cię wolną w Dniu Sądu ponieważ Cię kocha i nie chce abyś żyła z dala od Jego miłości. Nie prosiłaś Go, aby Cię umiłował. On uczynił to z własnej woli i nie ma już znaczenia kim dziś jesteś lub co uczyniłaś. Możesz być najbardziej rozwiązłym grzesznikiem na świecie, najgorszym nędznikiem, jaki kiedykolwiek istniał, a jednak BÓG CIĘ KOCHA, bo dał Ci samego Jezusa jako przebaczenie Twych win. Więc jak mogłabyś wzgardzić taką miłością, która nie ma sobie równej? Jednak tak jak każdy człowiek, masz dziś wolną wolę. I jeśli zdecydujesz się odrzucić łaskę ofiarowaną Ci dzięki Jezusowi Chrystusowi, wówczas ZMUSZONA będziesz żyć pod Prawem, które w Dniu Sądu sprawiedliwie Cię osądzi, ponieważ już je złamałaś. A wtedy słusznie trafisz do piekła, gdyż zlekceważyłaś miłość Bożą daną Ci w Chrystusie. Więc póki nie jest jeszcze za późno, to przyjdź do Jezusa taką, jaką jesteś. Grzeszną, zbuntowaną, niedoskonałą. I nie czekaj, aż staniesz się idealna, bo to się nigdy nie stanie. Złamałaś już Prawo, więc tylko Twoje szczere zaufanie Chrystusowi dokona w Tobie zmiany i oczyści Cię z wszelkich win. Już nie raz się przekonałaś, że religia i jej obrządki nie mają mocy zmienić Twojego życia. Nawet Twoje próby samodoskonalenia ciągle zawodzą, bo i tak zaliczasz upadki. Tylko przyjrzyj się jak szatan realnie wiąże i okalecza ludzi chorobami, nałogami, oraz sprawia, abyś nieustannie polegała na sobie. Diabeł ma dostęp do Twojego życia na tyle, na ile sama jemu na to pozwalasz. Dlatego na ile zdecydujesz się otworzyć swe życie dla Jezusa, na tyle będzie On obecny i będzie błogosławił Tobie dając jednocześnie wolność od bezsilności, chorób, nałogów, czy depresji. Pomyśl. Zasługujesz na wieczne życie w szczęściu danym Ci od Boga także tu na ziemii, więc czemu chcesz się tego pozbawiać? Czy nie lepiej to zmienić zanim będzie za późno? Poproś dziś Jezusa swoimi słowami, aby wszedł w Twoje serce, przebaczył Ci wszystkie grzechy, oraz uwolnił od nich, a także poprowadził dalej ku wieczności. Zaufaj Mu. I tak jak On przebaczył Tobie, tak Ty przebaczaj ludziom.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 16.05.2016 13:12
odpowiedz

Polecane dla Ciebie