Gdzie nie jechać na wakacje? 8 najbardziej obciachowych miejsc

02 Lipca 2017

Nie jedź tam. Są synonimem polskiego cebulactwa.

wakacje

Czas urlopów już się rozpoczął. Polacy powoli przygotowują się do wypoczynku, który bardzo często oznacza wyjazd. Czasami za granicę, a czasami do jednego z zakątków naszego kraju. Obecnie podróżowanie nie jest zbyt bezpieczne, ale i tak nie zniechęca to urlopowiczów. Niektórzy nie zmieniają kierunku i – jak co roku – udają się w swoje ulubione miejsce.

Już kilka miesięcy temu ruszyły pierwsze zakupy na tegoroczne wakacje. Dużym powodzeniem cieszą się oferty first minute, które mają rozbudowany pakiet atrakcji. Bardzo często wybierają je pary oraz rodziny z dziećmi. Niewątpliwym plusem first minute jest niska zaliczka, rabaty dla najmłodszych, a także zmiana rezerwacji bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Oczywiście liczy się także miejsce wypoczynku. Jeden z serwisów już udostępnił te, które będą najbardziej oblegane w ciągu nadchodzących miesięcy. Niewiele się zmieniło w ciągu kilku ostatnich lat. Prym wiedzie zwłaszcza Półwysep Bałkański i Północna Afryka.

Czy zawsze przy wyborze powinnyśmy kierować się opinią innych osób? Niewątpliwie jednym z głównych czynników decyzyjnych jest cena oraz polecenie znajomych. Mimo wszystko niektóre miejsca lepiej omijać szerokim łukiem. Dlaczego? Są wyznacznikiem obciachu i polskiego cebulactwa.

Zobacz także: Niecodzienne wakacje w Polsce i za granicą

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (17)
ocena
3.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 06:55:04

dziwny artykuł, przyznaję. Ja w Chorwacji bylam mnostwo razy. W tym roku jadziemy do Wloch z biurem podrózy Slotur

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
danka
(Ocena: 5)
2017-07-14 15:30:41

Jeżdżę co roku do Laguna Marine w Ustce, bo kieruję się własną wygodą i bezpieczeństwem, a nie modą. Była moda na Egipt swego czasu i co z tego? Niektórzy owszem pojechali, ale już żywi nie wrócili.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-05 17:50:37

Większych bzdur w życiu nie czytałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 1)
2017-07-05 16:44:46

Bardzo słaby artykuł. Nie spodziewałam się, że strona na która wchodzę codziennie i traktuję ją właściwie jako codzienną prasę wyda coś takiego. Wstyd ! Redakcjo!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-03 08:35:47

'Celi'? Chyba 'celów.'..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-07-02 21:39:14

każdy jedzie gdzie chce!!!! Ja w tym roku PONOWNIE jadę na Chorwację nie dla szpanu czy potrzeby bycia za granicą lecz dlatego ze jest to dla mnie przepiękny kraj warty ciągłego odkrywania. Nie wiem co autor miał na myśli pisząc takie bzdury...jego myśli są jednym wielkim cebulactwem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kaja
(Ocena: 1)
2017-07-03 17:00:11

Do Chorwacji, geniuszu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-02 20:03:12

Artykuł pisał idiota. Jak można w ogóle uznać, ze wycieczka do jakiegoś kraju czy miasta (na domiar tego - pięknego) jest oznaką cebulactwa? Cebulactwo wychodzi z głowy, z zachowania, intecji. Cebulak będzie cebulakiem, nieważne czy wypoczywa w zatłoczonej Makarskiej czy hispterskim Pciumiu Dolnym. A jak chcemy uniknąć tłoku to polecam wyjeżdżać "po sezonie": marzec, kwiecień, maj, wrzesień, październik.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-02 13:54:06

Sami jesteście obciachowi z takimi artykułami!! Masakra nie macie już o czym pisać to nie piszcie wgl :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
prawda
(Ocena: 1)
2017-07-02 11:38:59

wasze artykuły to cebulactwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
abc
(Ocena: 1)
2017-07-02 12:21:52

w punkt!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-07-02 10:23:06

Beznadziejny artykuł. Bardziej oklepanym teraz miejscem niż Chorwacja jest Tajlandia - wszyscy, którzy mają 4 tys. tam lecą. A Sopot jest zdecydowanie droższy, więc nie rozumiem, dlaczego został zaklasyfikowany do "cebuli". Proponuję autorce najpierw pojeździć po świecie, a potem pisać o tym artykuły.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz