Dlaczego ciągle tyjesz?

08 Sierpnia 2008

Nie działa na ciebie żadna dieta i masz wrażenie, że z każdym tygodniem przybywa ci kolejny kilogram? Nasz dietetyk tłumaczy przyczyny ciągłego tycia i radzi, jak zmienić złe nawyki.

Dlaczego ciągle tyjesz?

1. Nie masz czasu na jedzenie. Rano wypijasz szybką kawę, w autobusie przegryzasz drożdżówkę, w pracy koleżanki częstują cię czekoladą. Jesteś tak zabiegana, że nie masz czasu na porządny, pełnowartościowy posiłek. Dopiero wieczorem nadrabiasz zaległości. Otwierasz lodówkę i jesz wszystko, co jest pod ręką. Aż pękniesz.

Ekspert: „Przez cały dzień do ośrodka sytości nie docierają żadne informacje. Kiedy wieczorem w końcu zaczynasz jeść, twój żołądek mówi dość dopiero, gdy jest pełen aż po brzegi. Kiedy jesz dużo i szybko, trzustka nie nadąża z wydzielaniem insuliny, która przetworzyłaby cukier na energię. W efekcie zaczyna ci się odkładać tłuszcz. Musisz całkowicie zmienić tryb życia, aby poprawić swoją codzienną dietę. Może to więc kwestia lepszej organizacji czasu? Spróbuj przygotowywać wieczorem pożywne przekąski na cały następny dzień. Zacznij jeść pożywne śniadania i lunche. Po powrocie do domu nie powinnaś wtedy odczuwać głodu”.

2. Zajadasz stres. Jakaś niewidzialna siła ciągle ściska ci żołądek. Denerwujesz się, że nie zdasz egzaminu, nie zdążysz na spotkanie z klientem i znowu nie masz czasu dla chłopaka.

Ekspert: „W stanie stresu układ nerwowy i hormonalny jest przeciążony. Napięcie powoduje, że w organizmie zaczyna brakować witamin i minerałów. Zauważasz, że po pochłonięciu kilku batoników poprawia ci się nastrój i masz więcej energii. Pamiętaj tylko, że w stanie stresu możesz zjeść dużo więcej niż normalnie, ponieważ organizm produkuje substancję niwelującą uczucie bólu. W efekcie, nie wiesz, kiedy powiedzieć stop, ponieważ nie czujesz bólu rozpychanego żołądka. Musisz znaleźć inny sposób na rozładowanie codziennych napięć. Może zapiszesz się na squash albo wypłaczesz się przyjaciółce?”

3. Uzależniłaś się od diet cud. Nie dopuszczasz do siebie myśli, że taka dieta nie istnieje. Chcesz błyskawicznie schudnąć, bo za tydzień ślub siostry, zjazd absolwentów albo superrandka…

Ekspert: „Skrajnie niskokaloryczne diety spowalniają przemianę materii i usuwają z organizmu witaminy. Kiedy wracasz do normalnego odżywiania, pojawia się efekt jo-jo. Gwałtownie tyjesz, po czym sięgasz po kolejną dietę. I tak w kółko. Powinnaś zacząć racjonalnie się odżywiać. W żadnym wypadku nie katuj się dietami 500 kcal. Wymarzona waga utrzyma się dłużej, jeśli zaczniesz regularnie ćwiczyć”.

4. Jesz z nudów. Nie pracujesz albo akurat masz urlop. Cały dzień mimochodem podjadasz, bo od lodówki dzieli cię kilka kroków. Obiadu oczywiście nie jesz, bo jesteś na diecie… Dziwne tylko, że nie mieścisz się w kolejne jeansy.

Ekspert: „Ciągłe podjadanie sprawia, że nie dajesz swojemu żołądkowi ani sekundy odpoczynku. Organizm zaczyna robić zapasy tłuszczu w nadziei, że kiedyś z nich skorzysta, a ty przestaniesz podjadać. Zastanów się, jak urozmaicić swój czas. Może popracujesz w ogródku, zrobisz porządek na poddaszu albo zapiszesz się do klubu fitness?”

5. Nie potrafisz żyć bez słodyczy. Czekolada jest dobra na wszystko. Gdy nic ci nie wychodzi, twoim jedynym sprzymierzeńcem staje się bombonierka.

Ekspert: „Jeden batonik ma tyle samo kalorii co pełnoziarnista bułka z sałatką. Od cukru można się niestety uzależnić – tak samo jak od papierosów czy alkoholu. Gdy jesz coś słodkiego, trzustka wydziela dużo insuliny i przetwarza cukier na energię. Za jej sprawą cukier we krwi spada i organizm wysyła ci sygnał, że jak najszybciej musisz podnieść poziom cukru. Sięgasz po kolejny pączek i koło się zamyka. A tłuszcz odkłada się na pośladkach, udach i brzuchu… Musisz zwalczyć swoją słabość do słodyczy i przejść na radykalny odwyk. Możesz zażywać preparat chromu, który zmniejsza apetyt na słodycze i wyrównuje poziom cukru we krwi ”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (84)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-10 23:05:00

Kto zna jakis sposob aby szybko i efektownie schudnac?piszcie na emaila kochamcie0897@wp.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-23 12:21:00

czytam to wszystko o czym tu piszą i nie mam z niczym takim problemów mianowicie: mam czas na jedzenie, jem 4 posiłki dziennie bardzo małe, mam dużo ruchu w ciągu dnia w pracy oprócz tego chodzę na basen i ćwiczę, nie lubię słodyczy i ich nie jem, nie jem z nudów, nigdy nie stosowałam diety. A mam problem z przybieraniem na wadze, przez ostatnie 5 lat byłam szczupła przy wzroście 159cm. ważyłam 50kg. nie tyłam bez względu na to co jadłam, teraz ważę 62kg. przytyłam w ciągu 3 miesięcy 12kg. nie wiem dlaczego, nie jem więcej ani mniej, cały czas mam tyle samo ruchu, a mimo to tyję, najbardziej widać to na brzuchu, trochę na biodrach ale nie dużo różnica jest nie wielka bo tylko 4 cm. natomiast w pasie miałam 71cm. teraz mam 85cm. nie umiem sobie z tym poradzić. Mam lekkie zaburzenia hormonalne obecnie źle mi wyszedł poziom LH. Nie wiem czy to ma coś wspólnego z nagłym przybieraniem na wadze szczególnie w okolicy brzucha ale jestem załamana. Nie wiem jak i co mogę zrobić aby się pozbyć tych cm. Pomóżcie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-04 22:02:00

[quote="Gosc"]no ja mam 178wzr i waze 55 i ciagle uwazam ze jestem gruba, bo przybylo mi 3 kg a wazylam 52 i z BMI wynika ze mam niedowage sporą, ale ja dalej gruba sie czuje:) [/quote] Kobieto to ty jedz i nie czuj sie gruba bo zapewne wygladasz jak szczypiorek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-28 16:42:00

Jak ja bym chciała mieć taki odłożony tłuszczyk :( Jestem wysokim szczypiorkiem i denerwują mnie ludzie stale powtarzający ,,Ale Ci dobrze,że jesteś taka chuda'... No wiecie co ,człowiek chce mieć normalną wagę a ten go jeszcze tak dołuje .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-24 19:09:00

no ja mam 178wzr i waze 55 i ciagle uwazam ze jestem gruba, bo przybylo mi 3 kg a wazylam 52 i z BMI wynika ze mam niedowage sporą, ale ja dalej gruba sie czuje:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-23 23:15:00

Do mnie najbardziej chyba pasuje nr 4 . Szukam mojego hobby. Mam w zasadzie jedno: fotografowanie, ale aparat mi się zepsuł:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-22 22:44:00

Ja mam 170 cm wzrostu i ważę 59,5 kg. Z obliczeń BMI mam prawidłową masę ciała, ale co z tego jak mam okropnie tłuste uda?!? Rano ZAWSZE jem śniadanie (bez niego ani rusz), później 2 śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Co prawda kolację jem o godz. 16.00 :) Później tylko szklaneczkę mleka przed snem. Tak schudłam 7,5 kg ;D:D Aha, no i codziennie ćwiczę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-18 14:45:00

ehe... ale dieta... nawet w małych ilościach wędlin nie wolno, nic do picia oprócz wody nie wolno, słodyczy nie wolno... najlepiej jesc sama trawe... ja jestem za tym zeby jesc czesto ale w bardzo malych ilosciach i tylko to, na co ma sie ochote. A mała przyjemność w postaci słodyczy raz na jakis czas nie zaszkodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-16 15:43:00

[quote="czekoladowa_dziewczyna"]w roku szkolnym zawsze udawało mi się utrzymać idealną wagę,a to dlatego,że rano piłam tylko kawę z chudym mlekiem-daje mi to uczucie sytości-następnym posiłkiem była najczęściej kolacja,bo na obiady nie miałam czasu.Gorzej jest w wakacje,z nadmiaru czasu pozwalam sobie ciągle na coś dobrego;)nooo i uwielbiam słodycze,(na które wcześniej miałam czas tylko w weekendy).Teraz postanowiłam jadać normalne śniadania i małe obiady,tylko ciekawe czy wyjdę na tym lepiej czy gorzej...?[/quote] Mam dokladnie tak samo... mały nalog do slodyczy i przez szkołe zero sniadan za to ogromne kolacje i jak tu nie przytyc?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-14 17:46:00

a ja proponuję dużo sexuuuuuuuuuuuuuuuuu . to najlepsza metoda polecam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz