„Zobaczcie, jak UTUCZYLI MNIE RODZICE!”. Tak się kończy jedzenie gotowców z mikrofalówki...

09 Czerwca 2017

27-latka usamodzielniła się i teraz już tak nie wygląda. Ile schudła?

Candace Faye McBride

Przyczyny otyłości bywają bardzo różne. To nie zawsze kwestia lenistwa i zaniedbania. Czasami odpowiadają za to uwarunkowania genetyczne, kiedy indziej choroba, a także nieprawidłowe wzorce. O tym ostatnim Candace Faye McBride przekonała się na własnej skórze. Amerykanka z bólem serca przyznaje, że całą winę za jej nadwagę ponoszą rodzice.

Młoda kobieta twierdzi, że nie mieli pojęcia o zdrowym odżywianiu. Wychowując piątkę dzieci sięgali po najprostsze rozwiązania, serwując codziennie gotowe dania podgrzewane w kuchence mikrofalowej. Efekt? Od zawsze było jej za dużo, a jako 25-latka ważyła już 190 kilogramów. Dziś jest o 2 lata starsza i na szczęście wygląda już zupełnie inaczej…

Dzięki zmniejszeniu żołądka poprzez nałożenie na niego specjalnej opaski schudła… 95 kg, czyli połowę masy ciała. Ale to nie koniec. Jej metamorfoza trwa dalej i kiedy uda jej się zrzucić jeszcze trochę - konieczna będzie operacja usunięcia obwisłej skóry z brzucha. Dla niej to jednak żaden problem. Najważniejsze, że wreszcie czuje się dobrze we własnym ciele, a otyłość nie zagraża jej życiu.

Zobacz również: Usłyszała od chłopaka, że jest ZA GRUBA i powinna przestać jeść kiełbasę! Co zrobiła?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (12)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Megera
(Ocena: 5)
2017-06-09 21:55:04

Hm hm ... nie ma co się oszukiwać, nikt jej do gardła nie pchał. Nie powinna wstydzić się ciała tylko lenistwa.. zawsze jak się nie chce to się szuka powodów, ja preferuje szukania sposobów - jak widać można :) Szanuje za zmianę nawyków i serio świetna metamorfoza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 19:27:23

No bez przesady, ale już będąc nastolatką mogła sama dla siebie gotować. Nie musiała iść na łatwiznę i zjadać świństwa z mikrofali. Leniuszek z niej był niestety. W dodatku woli zrzucać winę na rodziców, którzy przy 5 dzieciaków na pewno się nie nudzili...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 19:00:30

Od jedzenia gotowego żarcia z mikrofalówki można przytyć, ale nie aż tak! Niech nie obwinia rodziców, bo żeby tak wyglądać trzeba się tym jedzeniem wręcz obżerać. Jakby jadła to w normalnych ilościach to na pewno nie byłaby aż tak gruba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 17:26:41

Tak jasne, zwalaj wine na rodziców, bo oni ci do gardła wpychali gotowce nie ? Co za tępa strzała, w moim wieku a pusta jak.... Niby dorosła i sama powinna wiedzieć co jest dla niej najlepsze, a nie rodzice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 08:54:43

Jak byłam dzieckiem moi rodzice dużo pracowali i nie potrafiłam gotować, wtedy praktycznie codziennie na obiad miałam gotowe żarcie z mikrofali. W wieku 18 lat wyprowadziłam się, dalej nie miałam talentu w kuchni i dalej jadłam odgrzewane jedzenie, teraz na szczęście już bardziej się usamodzielniłam i staram się sama przyrządzać posiłki, ale tak jak ta pani nigdy w życiu nie wyglądałam, odkąd pamiętam mam niedowagę(178 cm wzrostu i 53 kg).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 17:33:47

Jadłaś same śmieciowe żarcie i zawsze masz niedowagę ? Coś mi sie nie chce wierzyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 18:18:47

To nie wierz. Dalej nie lubię warzyw i owoców i ciągnie mnie czasami do tego syfu. Ludzie są różni, każdy ma inny metabolizm. Mi akurat się poszczęściło :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 08:13:18

Może mieć trochę racji. Rodzice karmią małe dzieci czym chcą, a jak są większe to uczą się odżywiania od dorosłych. I jak rodzice nie przekażą dobrego wzoru to tak się kończy. Jako dorosła osoba ciężko zmienić wieloletnie przyzwyczajenia dlatego trzeba uczyć dzieci żeby jadły warzywa, robić z nimi domowe posiłki a nie tylko odgrzewane gotowe żarcie. Ja od zawsze jadłam dużo warzyw, mieliśmy z tyłu domu ogródek i miałam zawsze dostęp do świeżych owoców i warzyw. Mój facet nie lubi prawie niczego zielonego bo jako dziecko pozwalali mu jeść tylko to co chciał i teraz ciężko go przekonać że keczup na kanapce to nie to samo co kawałek pomidora, a zjedzenie surówki do obiadu go nie zabije.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz