Chcesz być bardziej eko? Second handy i wymienianie się ubraniami przestały być obciachem

Zwłaszcza jeżeli chodzi o ubranka dziecięcie!
Chcesz być bardziej eko? Second handy i wymienianie się ubraniami przestały być obciachem
fot. Shanna Camilleri / Unsplash
21.01.2020

Nie oszukujmy się. Nie ma ubrań, które rosną razem z wiekiem dziecka. Wiele z nich z powodzeniem może jednak służyć innym maluchom. Świetnym sposobem na zastosowanie w praktyce filozofii zero waste jest przekazywanie niezniszczonych ubrań i zabawek w kolejne ręce.

Czy wiesz, że przemysł odzieżowy zajmuje drugie miejsce, zaraz po paliwowym, w rankingu branż najbardziej szkodliwych dla środowiska? Produkcja nowych ubrań generuje ok. 10% światowej emisji dwutlenku węgla. Do farbowania tkanin zużywa się w ciągu roku ponad 2 tryliony metrów sześciennych wody. Ścieki z tego procesu zanieczyszczają rzeki i oceany. Co więcej, produkcja ubrań w dużej mierze opiera się na poliestrze, który powstaje z pochodnych ropy. Rocznie do tego procesu zużywa się aż 70 milionów baryłek tego paliwa, a potem i tak blisko 85% ubrań ląduje finalnie na składowiskach śmieci. Te liczby szokują.

Z dostępnych badań wynika, że w Polsce rynek odzieżowy generuje duże zyski, bo Polacy chętnie kupują. Popularnością cieszy się przede wszystkim segment sprzedaży ubranek dziecięcych, zabawek i akcesoriów. Dlaczego? Bo wybór jest ogromny, a sklepy – zarówno te stacjonarne jak i te online – co rusz kuszą nas nowymi promocjami. Tymczasem dzieci szybko rosną i kupione w sieciówce czy nawet modnym butiku ubrania założą zaledwie parę razy. Potem z reguły trafią na odległe półki w szafie albo wylądują w kartonach w piwnicy, zabierając nam potrzebne miejsce.

„Te problemy znają wszyscy rodzice, bo obok ubranek dziecięcych w naszych domach piętrzą się stosy zabawek i akcesoriów, które na określonym etapie rozwoju dziecka ułatwiały nam nad nim opiekę i były po prostu niezbędne. Teraz, gdy nasze maluchy urosły i mają inne zainteresowania, przestały być przydatne” – mówi Joanna, mama trójki synów: Kacpra, Michała i Jakuba. – „Staram się dwa razy w roku zrobić przegląd tego, co mamy. Część rzeczy po starszym rodzeństwie wykorzysta jeszcze ten najmłodszy, ale te ubranka i zabawki, do których już na pewno nie wrócimy, a są w dobrym stanie, oddaję znajomym albo potrzebującym” – dodaje.

Fot. materiały prasowe

Moda w stylu eko

Ubrania z drugiej ręki czy używane zabawki przestały być postrzegane jako te gorsze. Mamy bowiem coraz większą świadomość ekologiczną i chcemy zmiany dotychczasowych praktyk stosowanych przez branżę modową oraz producentów asortymentu dla najmłodszych. Rozsądniej podchodzimy też do samych zakupów: wybieramy rzeczy dobrej jakości, zwracamy uwagę na ich skład, wybieramy produkty od firm, których proces produkcji jest przejrzysty i ogranicza zużycie zasobów naturalnych.

Modne stały się też spotkania, podczas których rodzice bezgotówkowo wymieniają się ubraniami, akcesoriami, książkami czy zabawkami dla dzieci. Przestały dziwić nas też kolejki przed second handami, które polecają nawet modowe blogerki i influencerki. Popularna i powszechna stała się też sprzedaż czy wymiana rzeczy w internecie.

Z jednej strony to wygodne rozwiązanie, z drugiej – praktyczne. Nowe akcesoria czy ubranka dziecięce są po prostu drogie. Tymczasem w sieci można znaleźć je prawie nieużywane za grosze. Często to markowe rzeczy, których poprzednik nawet nie zdążył założyć” – przekonuje Ewelina, mama dwuletniego Mikołaja. Magia internetu działa jednak w dwie strony – ci co kupują albo umawiają się na wymianę ubrań czy zabawek, często są też sprzedawcami. „Bez wychodzenia z domu sprzedałam wózek i fotelik dziecięcy. Obie rzeczy były niemal jak nowe, bez wyraźnych śladów użytkowania – na pewno dobrze służyły kolejnemu maluchowi. Cena? Połowa tego, co w sklepie” – dodaje Ewelina.

To samo dotyczy zabawek. Wśród tysięcy ogłoszeń można znaleźć klocki lego, domki
dla lalek, puzzle, samochody zdalnie sterowane czy tory wyścigowe. Serwisów ogłoszeniowych, z których można skorzystać, jest wiele. Warto jednak poszukać tych, w których można za darmo dodać ogłoszenie, a liczba zamieszczanych ofert jest nielimitowana. Właśnie dlatego stworzyliśmy POKATO – chcieliśmy dać rodzicom alternatywę. Wymiana ubranek i zabawek w internecie od dawna jest modna, ale nigdy dotąd nie była tak prosta”  przekonuje Kamil Magryta, prezes portalu POKATO, na którym wśród 17 tematycznych kategorii ogłoszeń można odszukać również tę dedykowaną dzieciom.  

 

Materiał promocyjny

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie