„Moja córka ma 19 lat. Ubiera się tak, że najchętniej nie wypuszczałbym jej z domu”

Dariusz jest ojcem i bardzo krytycznie ocenia styl współczesnych dziewczyn
„Moja córka ma 19 lat. Ubiera się tak, że najchętniej nie wypuszczałbym jej z domu”
Fot. pexels.com
06.06.2019

Chyba nie wyjdziesz tak ubrana? - to jedno z pytań, które dorastająca córka najczęściej słyszy od swoich rodziców. Prym wiedzie w tym oczywiście zatroskany ojciec, który stara się wszelkimi dostępnymi metodami dbać o reputację dziecka. Różnica pokoleń sprawia zazwyczaj, że nie do końca rozumie współczesną modę i wszystko wydaje mu się zbyt wyzywające.

Zobacz również: Szokujący poradnik: Tak NIE MOŻE ubierać się katoliczka. Zobacz zakazane kreacje!

Dobrze wie o tym Dariusz, którego pierworodna jest już co prawda dorosła, ale nadal próbuje chronić ją przed złym światem i wścibskimi spojrzeniami. Jest surowym recenzentem stylizacji córki, a czasami wręcz cenzorem. On nie ma wątpliwości, że młode dziewczyny mają tendencję do niestosownego ubioru.

Czyli jakiego? W rozmowie z nami zdradził, które ubrania wzbudzają w nim najbardziej negatywne emocje.

Top odsłaniający brzuch

Córka robi wszystko, bym tego nie zauważył, ale rzadko daję się nabierać. Jeśli nagle ma na sobie szczelnie zapiętą kurtkę albo dziwnie się garbi, to sprawa jest ewidentna. Wyjdzie tylko z domu i zacznie świecić brzuchem. Nikt mi nie powie, że w miejscach publicznych powinno się odsłaniać pępek. Dla chłopaków to jasny komunikat: patrz, jaka jestem zgrabna i bezpruderyjna.

Zbyt obcisłe spodnie

Nigdy nie kazałbym jej chodzić w obszernych dresach, ale są jakieś granice przyzwoitości. Dziewczyny w wieku mojej córki najlepiej czują się spodniach, które ledwo zakrywają łono, wrzynają się to tu, to tam i jeszcze eksponują smukłe nogi. Przypominają raczej getry, tyle że z grubszego materiału. Nie uznaję tego za strój wyjściowy.

Prześwitująca bluzka

Na szczęście nie odważyła się jeszcze założyć koszulki z gęstej siatki, która odsłania wszystko, co pod nią. Ale wystarczy bluzka ze zbyt cienkiego materiału. Wtedy w najlepszym wypadku widoczna jest jej bielizna i goły brzuch. Tłumaczę jej wtedy, że właśnie w tym celu wymyślono podkoszulki. Riposta jest zawsze jedna: ty nic nie rozumiesz i zachowujesz się jak stary dziadek. Nie robi to na mnie wielkiego wrażenia, bo to wynika z mojej troski.

Zobacz również: Liceum instruuje swoje uczennice: „Tak ubierają się dobre dziewczyny”. A co noszą te złe?

Widoczna bielizna

Strasznie się pieklę, kiedy dekolt jest tak głęboki, że odsłania miseczki jej biustonosza. Albo plecy są tak wycięte, że widoczne są ramiączka stanika. Nie pamiętam już, ile razy musiałem wypowiadać zdanie: ubrałaś się jak na plażę, a miasto to nie molo w Sopocie. Jej zdaniem oczywiście przesadzam i próbuję zrobić z niej zakonnicę.

Szorty odsłaniające pośladki

Uważam, że to za największą zmorę współczesnej mody dla nastolatek. Niby nic, bo chodzi o jeansowe szorty, ale tak krótkie, że przypominają bieliznę. Odsłaniają całe nogi, a momentami nawet fragment krocza. Wrzynają się w pośladki, a wszyte wewnątrz kieszenie wystają na uda. Córka wie, co myślę o zbyt krótkich spódniczkach, więc tym bardziej nie powinna się pieklić, kiedy narzekam na szorty o fasonie skąpych majtek.

Wysokie kozaki

Nie wiem, może jestem przewrażliwiony, ale takie buty niemal do kolan jakoś dziwnie mi się kojarzą. Zwłaszcza skórzane i połyskujące. To element garderoby dorosłej i bardzo świadomej swojego ciała kobiety. Niezbyt grzecznej. Nastolatka wygląda w czymś takim jak stara maleńka pozbawiona wstydu.

Podziurawione spodnie

Aż takim zgredem nie jestem, by zabraniać jej jeansów z przetarciami i kilkoma dziurkami. Odnoszę jednak wrażenie, że nowoczesne spodnie mają ich więcej, niż materiału. Wydarte otwory pojawiają się nawet na pośladkach i wysoko na udach. Już pal licho ocenę estetyczną. Nikt mi nie powie, że takie eksponowanie nagiego ciała jest w dobrym guście. Bez względu na wiek.

Wrzynające się legginsy

Córka od pewnego czasu próbuje je nosić na co dzień. Tak zamiast spodni. Nie widzi nic złego w tym, że materiał szczelnie przylega, podkreśla wszystkie krągłości, a przy nachyleniu się nawet prześwituje. Niby odzież sportowa, ale jednak może być wulgarna. Wszystko zależy od okoliczności.

Przylegająca sukienka

Nie oczekuję, że moja córka będzie chodziła w luźnych workach, ale są jakieś granice dobrego smaku. Sukienka wyglądająca jak folia opinająca parówkę jest po prostu niestosowna. Jeśli gdzieś pasuje, to chyba do klubu nocnego. A wolałbym, żeby nie bywała w takich miejscach.

Przesadza? A może ma jednak trochę racji?

Zobacz również: Kamila zszokował strój kasjerki z dyskontu. Napisał na nią skargę

Drastyczne metamorfozy zbuntowanych nastolatek. Już nie wyglądają jak chłopczyce
Drastyczne metamorfozy zbuntowanych nastolatek. Już nie wyglądają jak chłopczyce - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 4.38 / 5
gość (Ocena: 5) 16.06.2019 19:40
Ma rację. I to nie dlatego,że świecąc tyłkiem i cyckami taka małolata "prowokuje do gwałtu" (cudzysłów umieszczony celowo),ale dlatego,że intymne części ciała są intymne,czytaj: nie do pokazywania wszystkim jak leci-choćby dlatego,że co się łatwo dostaje,to się niżej ceni. Dziewczyny odsłaniając wszystko samym sobie strzelają w stopę i co gorsza tego nie rozumieją.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.06.2019 19:52
Zatrzymał się na jakiej epoce? Durny stary gbur
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.06.2019 23:31
Zgadzam się z szortami. Nie mogę patrzeć na te małolaty z gołymi dupami.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.06.2019 12:46
To niech tatuś wyłoży kasę na lepsze jakościowo ubrania, żeby mu nie prześwitywały
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 06.06.2019 12:45
To mężczyźni zrobili z kobiet obiekt seksualny, bo to właśnie oni nie potrafią opanować swoich popędów! Muzułmankom każą ubierać się w worki i prześcieradła, zeby „nie kusiły” mężczyzn...! A jak broń Boże któryś zobaczy kawałek kostki, to już uważa ze kobieta go zachęca i zaraz zaczyna molestowanie i napastowanie. Tak samo jest w kościołach - stosowny strój tez ustalili mężczyźni, bo nie mogą się skupić na tym, na czym powinni, jeśli widzą kawałek ramienia. To mężczyźni maja problem ze strojem kobiet, ponieważ nie potrafią sobie poradzić z własna zboczona wyobraźnia. A co do artykułu - jest idiotyczny, co chwila wypociny na ten temat, w jednym tonie „facet zwróci na ciebie uwagę, jeśli założysz to”, „nie ubieraj tego, jeśli chcesz mu się spodobać” oraz „artykuł roku” na temat bielizny odpowiadającej facetom. Portal dla nastolatek - współczesne Bravo. Tragedia.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie