Sezon bikini zbliża się wielkimi krokami, a kobiety w pocie czoła pracują nad idealną sylwetką, którą będą mogły pochwalić się na egzotycznych plażach. Przed długo wyczekiwanym urlopem większość kobiet wybierze się na zakupy w poszukiwaniu idealnego stroju kąpielowego, a popularne sieciówki już rozpoczęły walkę o klientów i prześcigają się między sobą w jak najszerszym i najmodniejszym asortymencie.
Zobacz również: To mikroskopijne bikini przekroczyło wszelkie granice absurdu. Spójrzcie tylko na majtki
Dziś cały Internet mówi o bikini oferowanym przez sieć sklepów Marks&Spencer, ale niestety nie w takim kontekście, jakiego życzyłaby sobie ta marka. Klientów zszokował jeden ze wzorów dwuczęściowego stroju kąpielowego od M&S i nie mogą zrozumieć, jak taki model bikini mógł w ogóle trafić do sprzedaży. Być może w związku z mnóstwem niepochlebnych opinii wspomniany strój kąpielowy zniknął już z oficjalnej strony Marks&Spencer, ale oczywiście w Internecie nic nie ginie. Dzięki internautom wciąż możemy zobaczyć niefortunne bikini i na własne oczy przekonać się, dlaczego wywołało tyle kontrowersji.
W zamyśle marki M&S wspomniane bikini miało nawiązywać swoją kolorystyką ombre do zachodzącego nad morzem słońca. Brzmi romantycznie i wakacyjnie, prawda? Cóż, w rzeczywistości dolna część kostiumu kąpielowego prezentuje się zupełnie inaczej i wywołuje całkowicie inne skojarzenia.
I think the M&S designer was having a bad day, not a look I want to go for this summer ? pic.twitter.com/afbJYkqXJB
— Bex Renshaw (@bexrenshaw) 19 kwietnia 2019
Patrząc na zdjęcia majtek od tego bikini internauci jednogłośnie stwierdzili, że wygląda jakby widniała na nich plama z krwi po okresie. Skojarzenie jest wręcz oczywiste, dlatego klienci M&S zastanawiają się, jakim cudem taki projekt został zrealizowany, a strój kąpielowy o tym wzorze trafił do produkcji? Internauci od paru dni wyśmiewają się z tego niefortunnego bikini w mediach społecznościowych.
My mum just showed me this and I’m sorry but whoever works designing the @marksandspencer women’s bikinis must be taking the piss ? #AprilFoolsDay pic.twitter.com/91HZMcU7Pt
— Alice (@AliceR101) 2 kwietnia 2019
Strach pomyśleć, jak wygląda wewnętrzna strona...
Czy ten projekt został pokazany jakiejkolwiek kobiecie, zanim trafił do produkcji?
Aż mam ochotę kupić to bikini tylko po to, żeby przewrażliwione osoby poczuły się niezręcznie.
Jak wspomnieliśmy, ten model bikini od Marks & Spencer zniknął już z ich strony sprzedażowej. Myślicie, że zdążył się wyprzedać przed burzą w mediach społecznościowych czy producenci wycofali go ze sprzedaży, bo zrozumieli, jaką wpadkę popełnili?
Zobacz również: Zamówiła modne bikini. Gdy otworzyła paczkę z przesyłką, prawie ją zemdliło