„Czar pryska, kiedy się rozbieracie”. Smutna prawda o bieliźnie Polek

Według facetów nasze majtki i staniki wyglądają zazwyczaj fatalnie.
„Czar pryska, kiedy się rozbieracie”. Smutna prawda o bieliźnie Polek
Fot. iStock
27.09.2018

Jeszcze kilkanaście lat temu wskazanie naszej rodaczki na zatłoczonej ulicy w zagranicznej metropolii nie było specjalnie trudnym zadaniem. Styl Polek znacznie różnił się od Brytyjek, Niemek czy Hiszpanek. Widoczna była przepaść - nie tyle kulturowa, co finansowa. Kobiety z Zachodu ubierały się modnie i ze smakiem, a w naszym kraju wyznacznikiem stylu była przede wszystkim cena. Królowała tania odzież i kolekcje ze straganów.

Zobacz również: Ciuchy, w których wyglądasz DZIECINNIE. Faceci się z nich śmieją

Różnice szybko się zatarły i dziś panie znad Wisły nie muszą mieć w tej kwestii żadnych kompleksów. Pomimo wciąż niższych zarobków - potrafią pogodzić to z obowiązującymi trendami. I wyglądają zwyczajnie świetnie. Do momentu, kiedy zrzucą z siebie okrycie wierzchnie i zostają w samej bieliźnie. Wtedy pojawia się problem - twierdzą moi rozczarowani rozmówcy.

Według nich Polki wciąż zwracają za małą uwagę na to, co noszą pod ubraniami. Rozciągnięte figi i niedopasowane biustonosze to bieliźniany chleb powszedni. Co jeszcze faceci mają Wam w tej kwestii do zarzucenia?

Ciągle nosicie to samo

Mam wrażenie, że Polki bardzo łatwo przyzwyczajają się do konkretnego fasonu czy koloru i pozostają temu wierne. Byłem w kilku związkach i mogę to tylko potwierdzić. Moje dziewczyny nie potrafiły zaskakiwać. Cały czas nosiły identyczne majtki i staniki - zdradza Wojciech.

Stanik w złym rozmiarze

To chyba największy problem w naszym kraju. Swoje w życiu już widziałem, ale idealnie dopasowany biustonosz to wyjątkowa rzadkość. Zazwyczaj jest zdecydowanie za mały i wylewa się na zewnątrz. Choć zdarzają się też miseczki dwa razy za duże, które mają optycznie powiększyć krągłości, a jeszcze bardziej je spłaszczają - twierdzi Szymon.

Zobacz również: WPADKA Julii Wieniawy czy prowokacja? Jej pierś brylowała na ściance (ZDJĘCIA)

Zachowawcza kolorystyka

Możliwości jest tyle, że aż trudno to ogarnąć, a nasze rodaczki wciąż pozostają wierne bieli, czerni i oczywiście kolorowi kremowemu. Cieliste majtki i stanik to absolutny standard. Nie wiem tylko, z czego to wynika. Inne odcienie kosztują przecież tyle samo. Brakuje odwagi? - zastanawia się Daniel.

Bawełna nie ma sobie równych

Zdaję sobie sprawę, że bawełniana bielizna jest najwygodniejsza. Sam noszę takie bokserki i bardzo je sobie chwalę. Ale może warto od czasu do czasu zaskoczyć czymś innym? Osobiście uwielbiam koronkę, a Polki ograniczają ją do minimum. Szkoda - przekonuje Grzegorz.

Starość widoczna gołym okiem

Już pal licho kolory, fasony i wykończenie. Według mnie najważniejsze jest to, żeby damska bielizna była świeża i pachnąca nowością. Z tym jest problem, bo nasze kobiety mają skłonność do noszenia majtek aż do zdarcia. Wyrzucają je dopiero wtedy, kiedy dziury są już za duże - to opinia Igora.

Zobacz również: Kupiła sukienkę na imprezę. Na żywo wygląda tak źle, że będzie musiała zostać w domu

Bielizna ze straganu

Są sieciówki i porządne salony, ale panie wciąż najchętniej kupują bieliznę na bazarkach. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Oszczędność godna pochwały, ale uwierzcie - żaden facet nie będzie miał do was pretensji, kiedy sprawicie sobie jakiś porządniejszy komplecik - zdradza Adam.

Niedopasowana góra i dół

Na co dzień to nie powinno mieć większego znaczenia, ale są sytuacje, kiedy bielizna powinna stanowić jedną całość. Góra z tego samego kompletu, co dół i od razu wygląda to porządniej. Zazwyczaj jednak nic do siebie nie pasuje i obie części pochodzą z zupełnie różnych parafii - recenzuje Patryk.

Tylko pełna miseczka

Patrząc na staniki Polek można odnieść wrażenie, że istnieje tylko jeden model. Solidne paski, materiał zakrywający cały biust i mocne rusztowanie podtrzymujące to wszystko. A gdzie się podziała bardziej skąpa bielizna, która niewiele ukrywa i kusi koronką, czy cienkimi paseczkami? Od święta warto się postarać - radzi Wojciech.

Plama na plamie

Chyba zostanę za to zlinczowany. Nie twierdzę, że to norma, ale dość często widuję bieliznę poplamioną. Jakieś przebarwienia, zacieki z wybielacza i inne tego typu ozdoby. Dlaczego się tego nie pozbędziecie? - pyta Daniel.

Rzadko ją zmieniacie

Mam nadzieję, że to nie norma, ale dwie moje byłe dziewczyny potrafiły przez tydzień nosić jeden biustonosz. Coś musi być na rzeczy - dodaje Grzegorz.

Wysłuchał i zanotował Tomek.

Zobacz również: Powstała lista ubrań, które powinnaś przestać nosić przed trzydziestką

Uwierzyły, że pomimo nadwagi świetnie wyglądają w skąpej bieliźnie. Mają rację?
Uwierzyły, że pomimo nadwagi świetnie wyglądają w skąpej bieliźnie. Mają rację? - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (22)

Ocena: 4.36 / 5
gość (Ocena: 5) 03.10.2018 17:00
Co Was denerwuje w tym artykule? Oczekiwanie, że kobieta będzie dbać o czystość to jeszcze nie jest wymysł z kosmosu. Koronki są ładniejsze od bawełniaków, a sexy, dopasowana bielizna podoba się mężczyznom. Was to szokuje! Ja zawsze dbam o to, żeby moja bielizna prezentowała się schludnie, a na specjalne okazje zakładam coś odważniejszego. Dodaje mi to pewności siebie. W czym problem?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.09.2018 14:43
Nie wiem, ja tam noszę zawsze stringi, bo uważam je za najwygodniejsze, nie wbijają mi się w pośladki i nie zmieniają ich kształtu. Mam różne kolory, najczęściej koronkowe, albo połączenie bawełny z koronką. Biustonosze podobnie, różne kolory i najczęściej koronka. Zmieniam bieliznę codziennie, a jak jest chociaż troche zniszczona to idzie do kosza. Jedyny punkt, który do mnie czasami pasuje to niedopasowanie kolorystyczne. Przy ubieraniu się nie zakładam, że w ten dzień na pewno będę uprawiać seks i muszę się odstawić. Jak zakładam białą bluzkę, to oczywiste, że stanik zakładam albo biały, albo cielisty, jak założę do tego np.jeansy to już nie zwracam za bardzo uwagi na to jaki mam kolor majtek i może wyjść z tego kompozycja np.biały+czarny.
zobacz odpowiedzi (1)
Byk (Ocena: 5) 27.09.2018 22:23
Koronki nie sa na co dzień, bo po pierwsze są niewygodne, po drugie ich faktura odznacza sie pod materiałem. Kolory sa fajne, ale raczej nie ubierzemy ich pod jasna bluzkę czy spodnie, bo zwyczajnie bedą przebijać. Stąd popularnosc bieli czy koloru cielistego. To samo z fikuśnymi fasonami: widać je pod ubraniem. Delikatne biustonosze nie trzymaja piersi, a to irytujace, gdy biust w pracy czy na zakupach buja sie na wszystkie strony, albo gdy przebijaja brodawki. Nie każda z nad ubierajac sie rano zaklada, że gdzieś, w jakimś momencie dnia, jakimś cudem, bedzie seks. Majtki ze straganu sa ok: gacie zmieniamy codziennie, zuzywamy je szybko, nic wiec dziwnego, że szukamy tańszych odpowiednikow. Noszenie "do kompletu" nie zawsze wchodzi w gre. Np gdy mamy ciemne spodnie zestawione z jasna bluzka, to majtki powinny być ciemne, a biustonisz jasny. Inaczej będzie obciach. Jezeli panowie chcą nas oglądać w ekskluzywnej bieliźnie z jedwabiu, to od czasu do czasu powinni nam ją kupic, tak bez okazji. Przecież nie nosimy jej dla siebie, tylko dla nich. I w ogole, jeżeli oczekują luksusowej kobiety, która bez względu na pore dnia wyglada, jakby byla gotowa na rozbierana randkę z miliarderem, to sami powinni reprezentowac sobą coś wiecej, niż jeansy, brzuch wystający zza dziurawych bokserek, mecz przy piwku i bylejaka pensja. Takie jest moje zdanie.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 27.09.2018 19:53
Niestety dużo w tym prawdy. Pracowałam w sklepie z bielizną. Przyszła kiedyś kobieta zareklamować stanik, bo wyszły jej fiszbiny. Na pytanie, gdzie go ma, odpowiedziała ze na sobie, bo to jedyny biustonosz jaki ma... innym razem kobieta przyniosła stanik cały w żółtych plamach, śmierdzący potem i papierosami... zwróciliśmy jej kasę a biustonosz poszedł do kosza. Do dziś mam odruch wymiotny na samo wspomnienie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.09.2018 19:51
Hahahahaha! Nie ma to jak ubierać się "dla faceta". Co jeszcze panowie wymyślicie??
odpowiedz

Polecane dla Ciebie