Teoretycznie możesz nosić, co chcesz. Praktycznie - robisz wszystko, by podążać za modą i przypadkiem się nie ośmieszyć. Dobór garderoby to ciągła walka z tym, co lubisz, a co podoba się innym. Przykładów nie trzeba daleko szukać - w Sieci aż roi się od poradników w stylu „5 rzeczy, które każda szanująca się kobieta musi mieć w swojej szafie”, „15 ciuchów zakazanych dla dziewczyn plus size” albo właśnie „Ubrania, które musisz przestać nosić przed trzydziestką”.
Zobacz również: 19-latka wyrzucona z centrum handlowego za WULGARNY strój. Pokazała zdjęcia
Lista ta pojawia się w wielu różnych źródłach i zawsze sprowadza się do tego samego - wszystko co fajne, modne i oryginalne, od razu staje się zakazane. 30. urodziny uchodzą za moment przełomowy, od którego należy zacząć ubierać się dojrzale. Cokolwiek to znaczy. Co na to mężczyźni? Poprosiłem kilku z nich o skomentowanie tego popularnego zestawienia.
Noszenia czego faceci chcieliby Wam zabronić? Sprawdź, co myślą o strojach teoretycznie zakazanych.
Zależy od treści. Komunikaty w stylu „sexy” albo „jestem dziewicą (ale ta koszulka jest stara)” rzeczywiście powinny być zakazane.
Co, kto lubi. Moim zdaniem cekiny i świecące kamyczki nigdy nie są w dobrym guście. Wiek nie ma tu znaczenia.
Kolorów wcale nie ma tak wiele, a zakazywanie jednego z nich wydaje się mocno absurdalne. Niektórym pasuje.
Jestem zupełnie innego zdania. To motyw, który właśnie pasuje do dorosłej kobiety, a głupio wygląda na nastolatce.
Wszystko zależy od okazji. Do poważnej pracy może nie, ale na wieczorne wyjście mogą się sprawdzić. Trzydziestka to nie dom starców.
Akurat za tym zakazem mogę się opowiedzieć. „Śmieszne” wzorki i napisy na stopach to słabizna w każdym wieku.
Jestem za wolnością, ale tego bym nie polecał. Wyglądasz wtedy jak Wielka Stopa czy inne Yeti.
Zobacz również: Faceci chcą nam zakazać noszenia japonek. Przemawiają za tym mocne argumenty
Uważam, że coś takiego wygląda najlepiej właśnie po trzydziestce. Wtedy zazwyczaj ma się już na czym oprzeć.
Oczywiście zależy jak krótka. Taka ledwo zasłaniająca majtki dorosłej kobiecie raczej nie wypada. Ale nieco poniżej uda - nie mam nic przeciwko.
Powinny być zakazane dla wszystkich bez względu na wiek, bo ich nie znoszę. A tak serio - wyglądają okropnie, ale noś je nawet po pięćdziesiątce.
Teoretycznie to bzdura, ale z brzuchami w pewnym wieku różnie bywa. Jeśli jest idealnie gładki i umięśniony, to możesz zaryzykować.
Podobno nazywane są „spodniami mamuśki”, więc kiedy, jeśli nie po trzydziestce? Pasują idealnie. W młodszym wieku raczej uroku nie dodają.
Czasami wyglądają bardzo apetycznie, ale nie oszukujmy się - jeśli ktoś przejmuje się zdaniem innych, to nigdy ich nie założy.
Wszystko zależy od okazji. Na co dzień są fajne, ale zakładanie ich do oficjalnego stroju, żeby pokazać swoją ironię, wygląda żenująco.
Mnie kojarzą się z paniami po pięćdziesiątce i chyba nigdy nie widziałem ich na żadnej kobiecie przed trzydziestką. Jak więc można ich zakazywać młodszym?
Na temat zakazanych ubrań wypowiedzieli się: Kamil, Grzegorz, Wojtek i Adam.
Zobacz również: Ksiądz stwierdził, że kobieta w spodniach jest obrzydliwością. Wiemy, co na to zwykli faceci