Moda męskim okiem: Kiedy powinnaś ukrywać nogi?

Sprawdź, czy masz warunki do noszenia krótkiej spódniczki.
Moda męskim okiem: Kiedy powinnaś ukrywać nogi?
Fot. Thinkstock
24.03.2016

Gdybyście kierowały się w modzie wszystkim tym, co podoba się facetom, najprawdopodobniej chodziłybyście zupełnie nagie. Do ubrań mamy mnóstwo zastrzeżeń, a Wasze ciało najlepiej wygląda bez zbędnych dodatków. To jednak tylko część prawdy i odnosi się do ideałów. Prawdziwi ludzie zawsze mają co ukryć, a w przypadku pań są to często… nogi. Nie zawsze długie, smukłe i zgrabne, jak na rozkładówce.

Czy rzeczywiście oczekujemy od Was głębokich dekoltów i krótkich spódniczek bez względu na okoliczności? Zapytałem o to kilku facetów, którzy sami uważają się za koneserów kobiecych kończyn. W trosce o własne życie, zupełnie anonimowo zdradzają, kiedy lepiej schować je pod długimi spodniami lub spódnicą do samej ziemi.

To, co zrobisz z tymi informacjami, zależy już wyłącznie od Ciebie. Zrozum jednak, że nie każda noga to dzieło porównywalne do greckiej kolumny…

Zobacz również: Moda męskim okiem: Bieliźniane wpadki, których nie możesz popełniać

 

piękne nogi

fot. Thinkstock

Kiedy są bardzo krótkie

 

- Nie każda kobieta może się pochwalić wymiarami modelki, ale nikt tego nie oczekuje. Jeśli rozwijałaś się w prawidłowym tempie, to raczej nie ma się czego wstydzić. Zdarzają się jednak dziewczyny, którym wszystko inne urosło, a kończyny dolne nie zmieniły swojej długości od czasów podstawówki. Takie krótkie nóżki, nawet jeśli są zgrabne, gładkie i opalone, nie wyglądają zbyt dobrze. Chyba, że w samej bieliźnie i bez obuwia, bo każdy inny strój jeszcze bardziej je skraca. Czasami lepiej założyć spodnie, które odwrócą uwagę od tego, co pod nimi - zdradza mi pierwszy rozmówca.

 

piękne nogi

fot. Thinkstock

Kiedy masz brzydkie kolana

 

- Nogi powinny beż przede wszystkim ładne. Nawet jeśli brakuje im długości lub smukłości, nie należy spisywać ich na straty. Proporcjonalna budowa i miłe dla oka wykończenie niwelują wszelkie niedoskonałości. Krzywych i pomarszczonych kolan ukryć się nie da. Zawsze będą wychodziły na pierwszy plan. Straszny pech, bo niewiele da się z nimi zrobić. Czasami po prostu rodzicie się z takim defektem i żadne diety, ani makijaże nie zmienią ich kształtu. Jedyny ratunek to spódnica za kolano. Zgrabne łydki mogą uratować sytuację - twierdzi kolejny koneser damskich kończyn.

piękne nogi

fot. Thinkstock

Kiedy depilację traktujesz jako ostateczność

 

- Mówię o tym nie bez powodu, bo już kilka razy miałem wątpliwą przyjemność podziwiania takich widoków. Chodzi o to, że kobiety są coraz mniej dokładne, nie przejmują się tak jak kiedyś albo z premedytacją zapuszczają włosy na nogach. Nie twierdzę, że zupełnie sobie odpuściłyście, ale pełna gładkość wcale nie jest standardem. A co by nie mówić, takie futerko trudno uznać za atut płci, jakby nie było, pięknej. Kiedy decydujesz się pokazać to i owo - zawsze dbaj o estetykę. To, co widzimy, już się nie „odzobaczy” - przestrzega inny komentator.

Zobacz również: Kościste i chude jak patyki - nie tak powinny wyglądać zgrabne kobiece nogi! (FOTO)

 

piękne nogi

fot. Thinkstock

Kiedy wyglądasz jak po wojnie

 

- Kobieta, bez względu na wiek i kształty, to delikatność. Nie siniaki, krwiaki, zadrapania, blizny, dziury, przebarwienia i inne atrakcje. Rozumiem, że nie miałaś na nie większego wpływu, ale wtedy warto zastanowić się, czy na pewno powinnaś być z takim widokiem kojarzona. Ja nie pokazuję publicznie szramy po wyrostku. Z jednej strony wydajesz się bardziej ludzka, ale z drugiej - taki obraz kobiety po przejściach kłóci się z tym, co naprawdę nas kręci. Postaraj się to wszystko wygoić, a kiedy trzeba - przypudrować lub zamalować. Jeśli na nic się to zdaje, zainwestuj w rajstopy. Kształty każdy dostrzeże, a przynajmniej nie będzie rozczarowań - radzi kolejny rozmówca.

 

piękne nogi

fot. Thinkstock

Kiedy stronisz od słońca

 

- Zauważyłem modę na coraz jaśniejszą skórę. Po zimie to akurat nie takie trudne, ale patrzę z niepokojem, kiedy potraficie wyglądać jak biała ściana przez cały rok. Na widok takich bladych nóg zaczynam się zastanawiać, czy ktoś przypadkiem nie więził cię w piwnicy albo jaka straszna choroba cię dotknęła. Z pięknem i zdrowiem kojarzy się jednak muśnięta słońcem skóra. O ile wybielona twarz z fajnym makijażem może być sexy, tak kończyny mogłabyś czasem wyłożyć na kocyku albo przynajmniej spryskać się opalenizną w sprayu. Nikt nie mówi o tanoreksji, ale zdrowy człowiek zawsze przy okazji złapie trochę koloru - zachęca miłośnik opalonych nóg.

Zobacz również: 10 problemów z nogami

 

Komentarze (14)

Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 1) 20.06.2017 11:25
Bzdurne rady od 'idealnych' facetow. Jakbym takie spotkala to wysmialabym sie w twarz. Kazdy jest czlowiekiem a jak facet jest plytki to tym lepiej, przynajmniej wiesz, ze trzeba sie go pozbyc.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.03.2016 22:31
Ale gupi artykul
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.03.2016 19:04
ja już dawno nie słucham takich bzdur, miałam kiedyś wypadek samochodowy, cudem udało się lekarzom uratować moją nogę.Mam pełno blizn i w dodatku chronię je przed słońcem. Zazwyczaj noszę rajstopy ale jak jest +30 stopni nie będę chodzić zakryta bo jakiemuś paniczowi przeszkadza mój wygląd. Blizny są częścią mnie i nie będę ich ukrywać. Jak chcę wyglądać elegancko to je zakrywam ale w upały nie będę nosić burki bo kogoś obrzydzają moje nogi. Z resztą parę tygodni temu był tu artykuł "Co faceci sądzą o kobietach ,które chodzą tylko w spodniach" a teraz okazuje się ,że spódnice może nosić tylko 1% kobiet o nogach jak z wybiegu
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.03.2016 15:59
ja mam rozstępy na łydkach, zrobiły sie kiedy bardzo szybko urosłam i kiedy wazyłam 20 kg wiecej. mam okropny problem z pokazywaniem nóg. sukienek nie noszę wcale (tak, są rajstopy, ale na lato?), a w szortach w upały okropnie się męcze. ale co zrobić, moze kiedyś nazbieram na chirurga plastycznego
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.03.2016 11:17
dziewczyny, mam idiotyczny problem. tak, wiem że jestem egoistką. jestem z chłopakiem pół roku, ale ostatnio uświadomiłam sobie, że kocham innego. gdyby on również coś do mnie czuł, odeszłabym od obecnego, ale uczuć tamtego nie znam... w ostatnie wakacje zbliżyliśmy się do siebie, bardziej jako przyjaciele, ale pisaliśmy ze sobą całymi dniami (mieszkamy daleko od siebie, znamy się ze studiów), byliśmy razem na weselu. potem to się urwało i mamy kontakt tylko na uczelni, jako kumple. żeby trochę hm, wybadać, zaczęłam do niego pisać, ot tak, on czasem też napisze, nawet buziaka.. tzn dwukropek z gwiazdką.. (21letnia stara, głupia się cieszy z gwiazdki). tak czy siak to ciągle koleżeńska relacja, a ja chciałabym sprawdzić, czy byłoby z tego coś więcej. mogę się mylić, ale on chyba jest nieśmiały w stosunku do dziewczyn, odkąd się znamy, czyli 3 lata, z nikim nie był, a jest naprawdę przystojnym, fajnym chłopakiem z pasją. nie wiem co zrobić, czasem wieczorem myślę sobie, że to nie ma sensu, zrywam z obecnym i co ma być to będzie, ale kolejnego dnia zastanawiam się PO CO? skoro jestem w związku, w którym czuję się dobrze, tęsknie gdy się nie widzimy, to po co mam rezygnować z tego? ale jednak chyba... brakuje mi TEGO CZEGOŚ. poradźcie coś, laski.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo