MASYWNE NASZYJNIKI: Dzięki nim poczujesz się wyjątkowo!

Spod ręki Ewy Sękowskiej wychodzą niepowtarzalne i urzekające naszyjniki, torebki, broszki, bransoletki. Warto je nosić, by poczuć się wyjątkowo i… wyróżnić się w tłumie.
MASYWNE NASZYJNIKI: Dzięki nim poczujesz się wyjątkowo!
Oh!Eve
16.02.2015

Ewa Sękowska-Molga urodziła się i mieszka w Radomiu. Jest psychologiem; pracuje z osobami niepełnosprawnymi. Jednak jej równie wielką pasją jest robienie biżuterii. To zainteresowanie kiełkowało w niej przez lata. „Już w liceum chciałam projektować modę, ale bliscy odradzili mi studia w tym kierunku. Wybrałam więc psychologię, choć miłość do projektowania we mnie nie zgasła” – opowiada Ewa.

Przerabianie naszyjników

Kiedy w czasie studiów mieszkała w Warszawie, dostała się na staż do pracowni projektantki mody Joanny Klimas. To właśnie wtedy zaczęła robić pierwsze bransoletki, naszyjniki oraz kolczyki. Na dobre zajęła się tym po powrocie do Radomia. Z czasem pomysł ewoluował i biżuteria hand made Ewy zyskała niepowtarzalność.

W jaki sposób? Najpierw Ewa rozbierała na części stare naszyjniki, by ozdobić je według własnego pomysłu. Potem zaczęła szukać ozdób, których mogłaby użyć. W szufladach, rodzinnych szkatułkach i szafkach znajdowała koronki, kryształki, guziki, piórka, perełki, koraliki, łańcuszki i inne rzucające się w oczy detale. Pożyczała je od mamy i babci, kupowała nowe. Zdarzyło się również, że chciała dobrać do stroju naszyjnik w konkretnym kolorze. „Gdy go nie miałam, siadałam i po prostu robiłam go sama” – mówi Ewa.

W ten sposób radomianka wypracowała swój niepowtarzalny styl. Naszyjniki, które robi, są kolorowe, niepowtarzalne, bogato zdobione, wręcz barokowe. Duże i przykuwające uwagę. To biżuteria stylowa, która ożywi każdy strój.

Inspiruje mnie wszystko, co jest dookoła. Zarówno wyrafinowane albumy o sztuce, jak i surowy styl ulicy. Wystarczy, że wyjdę z domu i na coś zwrócę uwagę” – wyjaśnia Ewa. „Najlepiej pracuje mi się, gdy jestem sama i nikt mi nie przeszkadza, choć przyznam, że ostatnio w robienie biżuterii włączył się też mój mąż i całkiem nieźle mu to wychodzi” – żartuje Ewa, która sama nosi swoje naszyjniki. We własnoręcznie zrobionym naszyjniku brała nawet ślub.

Oh!Eve

Oh!Eve

Na zrobienie jednego naszyjnika trzeba przeznaczyć kilka godzin. Ponieważ Ewa pracuje zawodowo, zdarza się, że swoją biżuterię tworzy wczesnym rankiem albo w nocy. Gdy zaczyna, ma w głowie ogólną koncepcję, jednak z czasem początkowy pomysł się rozrasta, zmienia. „Idę na żywioł i nigdy nie wiem, jaki będzie efekt” – przyznaje radomianka, która nigdy nie robi projektów swojej biżuterii.

Noszą je gwiazdy

Spod jej ręki wychodzą zresztą nie tylko naszyjniki. Ewa robi też kołnierzyki, kopertówki, bransoletki oraz broszki. Ostatnio poszerzyła swoją ofertę o naszyjniki ślubne. Początkowo nasza rozmówczyni sprzedawała swoją biżuterię głównie wśród koleżanek. Teraz jednak ma stałe klientki, a w jej naszyjnikach chodzą celebrytki – m.in. aktorka Barbara Kurdej-Szatan i najbarwniejsza blogerka modowa Tamara Gonzalez Perea znana jako Macademian Girl.

Oh!Eve

Oh!Eve

W dystrybucji zawsze może liczyć zresztą na bliskich. „Moja mama jest nauczycielką. Zdarza się, że idzie do pracy w zrobionym przeze mnie naszyjniku, a wraca bez niego, bo komuś się bardzo spodobał” – mówi Ewa.

Swoją biżuterię Ewa sprzedaje pod nazwą Oh!Eve. Można ją kupić m.in. w serwisach Pakamera, DaWanda i Decobazaar, bezpośrednio przez Facebooka, a także w kilkunastu butikach w całej Polsce, m.in. w Radomiu, Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Lublinie. Ewa robi też biżuterię na zamówienie. Poza tym jeździ na targi modowe, współpracuje z blogerkami.

Nosząc dzieła Ewy zyskujemy pewność, że mamy na sobie unikat – żadne naszyjniki, kopertówki czy bransoletki nie są takie same. A co, jeśli spodoba nam się jakiś naszyjnik Oh!Eve i zapragniemy mieć taki sam? Ewa go zrobi, choć zastrzega, że na pewno nie będzie identyczny jak pierwowzór.

Oh!Eve

Oh!Eve

„To po prostu niemożliwe. Nawet gdybym chciała, nie jestem w stanie zrobić dwóch takich samych” – nie kryje. I dodaje, że nie jest w stanie policzyć, ile zrobiła już naszyjników. „Pewnie kilkaset” – twierdzi.

Z potrzeby serca

„Tworząc biżuterię, czuję się spełniona, bo robię to z potrzeby serca” – mówi Ewa. „Od początku chciałam robić rzeczy niepowtarzalne, żeby osoba, która nosi moją biżuterię, czuła się wyjątkowo”. Radomianka dodaje, że jej biżuteria tak bardzo rzuca się w oczy, że nie powinno się do niej dobierać innych dodatków. Raczej odpadają kolczyki czy bransoletki. „To naszyjnik ma stanowić o charakterze stylizacji” – podpowiada Ewa.

Oh!Eve

Oh!Eve

Naszyjniki Ewy kosztują średnio 80-100 zł, kopertówki ok. 90 zł, bransoletki ok. 50 zł, a broszki – 40-50 zł. W ofercie są też… futerkowe pierścionki po 25 zł za sztukę. „Można również podarować komuś bon upominkowy na dowolny produkt marki Oh!Eve” – mówi nasza bohaterka.

Odwiedź Ewę na Facebooku

Ewa Podsiadły-Natorska

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Oh!Eve

Komentarze (18)

Ocena: 4.17 / 5
Anonim (Ocena: 5) 20.02.2015 10:20
Bardzo efektowne!!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 2) 17.02.2015 20:18
ladne sa, owszem, ale tylko jak leza, bo przez ich dziwny ,niedopracowany ksztalt wygladaja beznadziejnie na szyi
odpowiedz
Weronika (Ocena: 5) 17.02.2015 15:41
ja już mam dwa, niedługo planuje kupić kolejny, są świetne do gładkich strojów , pozdrawiam :-)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.02.2015 15:38
łał, cudowne te naszyjniki!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.02.2015 15:36
uwielbiam duże naszyjniki, te są bardzo pomysłowe i oryginalne
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo