Jeśli nie nosisz rozmiaru S, przygotuj się na japoński rozmiar... FAT! Skandal?

Japońska marka przekonuje, że warto mieć do siebie dystans?
Jeśli nie nosisz rozmiaru S, przygotuj się na japoński rozmiar... FAT! Skandal?
12.02.2015

Zazwyczaj jeśli sklep chce sprzedać swoje produkty, musi sprawić, aby klienci czuli się w nim lepiej. Dlatego tak często możemy spotkać w przymierzalniach na przykład wyszczuplające lustra. Nasze szczuplejsze o rozmiar odbicie jest często wystarczającym powodem, aby zrobić zakupy.

Z innego założenia wychodzą najwyraźniej producenci jednej z japońskich firm odzieżowych. Chyba że to po prostu niewybredny żart ze strony marki, który miał przekonać klientów do tego, że warto mieć do siebie dystans.

Firma uznała, że zastąpi tradycyjną rozmiarówkę swoją własną. Dlatego zamiast standardowych rozmiarów small, medium czy large, znajdziemy odpowiedniki na przykład w postaci metki z napisem`FAT`. Pozostałe `rozmiary` to między innymi `titch`, czyli w internetowym slangu dzieciak, a według marki XS, jest również odpowiednik S, czyli skinny oraz XL – jumbo.

 

fat size japan

Jeśli nie nosisz rozmiaru S, przygotuj się na japoński rozmiar... FAT! 

clothing store interior

Jeśli nie nosisz rozmiaru S, przygotuj się na japoński rozmiar... FAT! 

fat size japan

Być może japońska marka odzieżowa nie miała na celu obrażać uczuć klientów, a jedynie pokazać mechanizm funkcjonowania takich nazw w okrutnym świecie mody. Tak czy inaczej, naszym zdaniem to po prostu nie był dobry pomysł.

fat size japan

Oczywiście większość klientów i osób związanych z branżą mody jest oburzona takim postępowaniem marki, ale może należałoby się jednak zastanowić, czy nie jest to aby hipokryzja z ich strony. W końcu od wielu lat branża promuje nienaturalnie szczupłe modelki, a te, które nie spełniają wyśrubowanych wymogów, nazywane są często grubymi.

Wystarczy przypomnieć sobie, że Kate Upton, zajmująca czołowe miejsce na liście najseksowniejszych modelek świata, niejednokrotnie była nazywana `tłustą świnią`.

 

Komentarze (17)

Ocena: 4.71 / 5
Anonim (Ocena: 5) 14.02.2015 17:21
tam jest też inna mentalność, oglądam czasami ciekawostki o azji i z tego co pamiętam w sklepie panie ekspedientki mówią Ci np ale masz okropną ziemistą cerę powinna kupić pani sobie krem taki i taki więc to że mówią tam na kogoś grubego gruby oznacza że tak jest, wiem że nie ładnie tak komuś to wypominac ale też bez przesady bo nie ma jak nawet zaprzeczyć, ktoś gruby jest gruby nawet jak się nazywa to inaczej no to taki pozostaje i nie zmieni tego nazywając siebie ,,nieco większym" itp jednak myślę to zbyt dosadne jak na eutopejskie standardy tym bardziej że tam ludzie są niscy, w europie wiele jest dziewczyn które nosza rozmiar L bo w koszulce rozmiaru S miały by rękaw do łokcia w azji jeśli nosisz już większy rozmar jest to oznaką że naprawdę masz za dużo ciałka, dlatego w europie się to nie przyjmie a tam może się to być strzalem w dziesiatke z walką z otyloscią bo na razie jeszcze Japonia jeszcze sie trzyma ale co bedzie pozniej?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.02.2015 14:53
S,M,FAT
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.02.2015 14:52
Chude jak tyczki, glowki z makowki, raczki patyczki, z dwoch takich samych patyczkow nozki, nieco powyzej chudziutka dupka z wydmuszki ;) nie no jestm chuda! Skinny power!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.02.2015 10:05
ktt byl w Japonii i kupowal ubrania tam ubrania wie doskonale ze w 95% sklepow w Japonii ubrania sa w JEDNYM rozmiarze ktory jest S no czesc jest S ale moze sie rozszerzyc do M. Nie ma co zmuszac ich zeby bylo inaczej bo kobiety w Japonii sa szczuple, w zasadzie trudno o znalezeinie wiekszej teraz sie moze to zmienic bo nastolatki jedza coraz wiecej syfu, ale mam nadzieje ze nie bedzie potrzeby. To jest po prostu normaly ludzi rozmiar, teraz wszysyc tyja do rozmiarow potworow i pobuja wmawiac innym ze akcepacja i inne bzdury, jak dla mnie to jest niepochamowanie w jedzeniu, brak silnej woli i lenistwo. Gdybysmy sie cofneli jakies 10 lat w tyl i wzieli czesc "typowo-wygladajacych ludzi z teraz" tam to wszyscy by pomysleli ze to jakies powtory. Zdrowa waga, to oznaka nie tylko dbania o siebie ale i dobrgo zdrowia. A przynajmniej zwiekszonych szans. Taka prawda, prawda ktora boli.
odpowiedz
chuda dziwka (Ocena: 5) 12.02.2015 20:59
i bardzo dobrze neich sie grubasy tuste wezmą w garsć :D a L czy XL i więcej to niby co jest L to lardź czyli duzy izi moje panie :))
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo