Kody rabatowe – kto tu zarabia?

25 Września 2017

Coraz częściej widzimy blogerki i blogerów dające nam swoje kody promocyjne na konkretne produkty lub całe serwisy dające nam nieograniczony dostęp do kodów rabatowych setek sklepów. Komu to się opłaca?

Co zyskują sklepy?

Kody rabatowe to forma promocji, która będzie zyskowna zarówno dla klientów, blogerów, jak i sprzedawców. Poczekajcie moment, jakie korzyści mogą mieć sklepy? Przecież sprzedają nam swoje produkty po niższej cenie, to w jaki sposób może im się to zwrócić? Gdy zastanowimy się nad istotą takich kodów, zrozumiemy, dlaczego decydują się na taki krok. Dla naszych ulubionych sklepów jest to świetny sposób na zdobycie dużej liczby klientów i równie dużą sprzedaż. Ciężko nie skusić się na 15% rabat na buty lub sukienkę, które podobały nam się od dawna, czyż nie? A jeżeli nie byliśmy w tym zachwycie osamotnione, to wnioski nasuną się same.

Serwisy z kodami rabatowymi

A co z wykorzystywaniem serwisów takich jak kod-rabatowy.pl, które oferują nam udostępnianie takich kodów bez jakiejkolwiek opłaty? Pamiętajmy jednak, że w naszym świecie, tak jak w tym starym powiedzeniu:„nie ma nic za darmo”. Takie strony pobierają drobną prowizję za swoje usługi, co jest dość naturalnym wyjściem z sytuacji – ktoś kupił wasz produkt, używając naszego kodu, więc nam również się należy mały procent. Oczywiście sklep zapłaci tylko za tych klientów, którzy dokonali transakcji. Całkiem to uczciwe, prawda?

Blogerzy i blogerki

Blogerki i blogerzy modowi są kimś na kształt pośredników w naszym zakupie. Gdy dają nam swój kod na, posłużmy się tutaj przykładem zegarków, a my go użyjemy, to wspieramy w ten sposób naszego ulubieńca lub ulubienicę ze sfery internetowej. Firma, z którą współpracują, może ich za to dodatkowo nagrodzić, w postaci dodatkowych zniżek na ich produkty lub innych ciekawych korzyści. To, co ustalą między sobą, to pozostanie ich słodką tajemnicą!

Kody rabatowe? Same zalety!

Jak same widzimy, kody rabatowe są świetną opcją dla każdej ze stron. Najważniejsze jest jednak to, że my zaoszczędzamy! Przed zakupami warto sprawdzić, czy w sklep, w którym chcemy zrobić zakupy, nie ma jakiegoś aktywnej promocji. Kto wie, może to być dzień darmowej dostawy, a może minus 40% na wszystkie produkty, po którym kurier nie będzie w stanie wnieść naszych zakupów do domu?

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz