„Moja partnerka kupiła sobie takie bikini, że wstydzę pokazać się z nią na plaży”

Maciej nie wie, jak jej to delikatnie powiedzieć.
„Moja partnerka kupiła sobie takie bikini, że wstydzę pokazać się z nią na plaży”
Fot. Unsplash
13.06.2019

Trudno wyobrazić sobie sezon wakacyjny bez wypoczynku na łonie natury. Szczególnie kuszące wydają się wszelkiego rodzaju zbiorniki wodne, które sprzyjają kąpieli, także tej słonecznej. Popularny „plażing” wymaga jednak odpowiedniego stroju, a nasze upodobania nie zawsze idą w parze z obowiązującymi trendami i kondycją ciała. Rozbierać się też trzeba potrafić.

Zobacz również: Panna młoda plus size poprosiła o ocenę sukni ślubnej. „Spal ją! Najlepiej na sobie”

Ma być nie tylko wygodnie, ale także miło dla oczu. Naszych, a przede wszystkim innych plażowiczów. Mężczyzna przy kości w mocno wyciętych i obcisłych slipach wzbudza u większości z nas uśmiech politowania. Podobnie w przypadku przedstawicielek płci pięknej, które występują publicznie w niedopasowanym lub zbyt wyzywającym bikini. W takich sytuacjach przydaje się wewnętrzne poczucie obciachu.

- Moja dziewczyna go nie ma - twierdzi w przesłanej do nas wiadomości Maciej, który jest zaniepokojony ostatnim zakupem swojej partnerki. Młody mężczyzna ma nadzieję, że uda mu się na nią wpłynąć i uchronić przed totalną kompromitacją. Ją i siebie.

Rzadko doradzam jej w kwestii ubrań, bo na co dzień ma całkiem niezły gust. Chociaż nie ma ciała wychudzonej modelki, to umie ubrać się odpowiednio do wieku i figury. Potrafi wyglądać bardzo atrakcyjnie bez świecenia pośladkami czy biustem. „Wulgarny” to ostatnie określenie, jakim mógłbym opisać jej styl.

W przeciwieństwie do jej niektórych koleżanek, ona nie ma potrzeby epatowania tym i owym. Przynajmniej tak było do niedawna, bo bikini które kupiła sobie właśnie na wakacje, zupełnie temu przeczy. Gdzie się podział jej dobry gust i instynkt samozachowawczy? Wiem, że próbuje sobie zaszkodzić, ale zupełnie nie wiem, jak mam z nią o tym rozmawiać.

Kiedy przymierzyła strój kąpielowy i zapytała mnie o zdanie, powiedziałem to, co chciała usłyszeć. W środku jednak cały się gotuję. I mam nadzieję, że nie będzie chciała w nim nigdy wystąpić publicznie

- twierdzi Maciej.

Zobacz również: Wytknął pulchnej dziewczynie, że nosi zbyt skąpe ubrania. Jak zareagowała?

Największą wadą tego bikini jest to, że jest go bardzo mało i wszędzie się wrzyna. Nie dość, że ma bardzo wyzywający fason, to na dodatek ledwo radzi sobie z zawartością. W czasie przymiarki musiała się kilka razy poprawiać, bo obfity biust wypływał spod lub z boku miseczek. „Nie za mały?” - zapytałem. A ona na to, że takie się teraz nosi i nie ma zamiaru się ukrywać.

Dolna część nie jest wcale lepsza. Ledwo zasłania łono, a po bokach materiał przypomina cienkie sznureczki wrzynające się pomiędzy uda i biodra. To strój, który sprawdziłby się na zawodach fitness bikini. Pod warunkiem, że moja dziewczyna zaczęłaby ćwiczyć i znacznie schudła. A najlepiej, gdyby po prostu zwróciła swój zakup i wybrała coś bardziej zabudowanego.

Nie wyobrażam sobie, że mogłaby pojawić się w nim na plaży. Ona niestety tak. Bardziej niż z powodu słońca, spalę się chyba ze wstydu

- dodaje zaniepokojony.

Uwielbiam każdy centymetr jej ciała, którego nie jest nigdzie za mało, ani za dużo. Dodaję jej pewności, kiedy sama zaczyna wątpić w swoją atrakcyjność. Chcę, żeby czuła się dobrze i swobodnie. Ale zupełnie nie wiem, jak powinienem zareagować w tej sytuacji i ochronić ją przez krzywdzącymi komentarzami. Jedno nieostrożne słowo może sprawić, że straci długo wypracowywaną przebojowość.

To nie jest strój dla niej i ona powinna się o tym dowiedzieć. Tylko jak to zrobić, żeby nie zostać posądzonym o brak akceptacji? Myślę, że przed takim dylematem staje dzisiaj wielu mężczyzn, którzy przecierają oczy ze zdumienia na widok wakacyjnych zakupów swoich partnerek. Nie chodzi tylko o bikini, ale też za krótkie szorty i zbyt głębokie dekolty.

Pewność siebie nie może oznaczać braku autokrytyki

- twierdzi Maciej, który zastanawia się, czy i jak jej o tym powiedzieć. Myślicie, że powinien?

Zobacz również: Ubrania, które optycznie zmniejszają brzuch. Będziesz wyglądała na szczuplejszą

Dominika Gwit pokazała się w bikini
Dominika Gwit pokazała się w bikini - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 4.85 / 5
MNIEJ CPAC WIECEJ SPACEROW (Ocena: 5) 14.06.2019 12:46
rozumiem ze "redakcja" odpalila sezon ogorkowy, ale byloby milo gdyby bzdury wymyslane jako tzw listy mialy choc cokolwiek wspolnego z rzeczywistoscia. Procz zaczarowanych wlasnym ego autorow tego cuda nikt nie zna normalnego faceta ktory zwracalby uwage na to w jakim stroju jego partnerka bedzie na plazy
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 13.06.2019 20:29
'Kiedy przymierzyła strój kąpielowy i zapytała mnie o zdanie, powiedziałem to, co chciała usłyszeć' - wystarczylo powiedzieć prawdę.
odpowiedz
ananaa (Ocena: 5) 13.06.2019 17:21
ale macie problemy, u mnie w zwiazku mowimy sobie bez ogrodek jak ktos idzie jak dziad, ale nam to akurat pasuje bo obaj nie lubimy mody. Moj facet mowi ze mi sloma z butow wystaje a ja sie tylko smieje ja mu mowie ze chodzi jak dziad i tez mu to jednym uchem wleci drugim wyleci.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.06.2019 17:02
Wow chciałabym mieć takiego faceta jak autor... póki co miałam ex który bezpardonowo krytykował we mnie wszystko. W końcu nie wytrzymałam i go zostawiłam. Z braku szacunku do mnie i fatalnego samopoczucia, bo jak się można czuć gdy osoba na której ci zależy mówi krytykuje wprost każdy element ciebie. Coś strasznego
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 13.06.2019 13:24
Trzeba bylo od razu jej powiedziec, ze to bikini jest zbyt wulgarne I wyglada na za male. Daloby sie to na pewno ubrac jakos w slowa, bez krytyki jej wygladu czy figury. Raz zamowilam kiecke w necie, okazala sie bardzo wyzywajaca i jak spytalam meza o zdanie to po prostu stwierdzil, ze ta sukienka jest bardzo odwazna..
odpowiedz

Polecane dla Ciebie