Wytknął pulchnej dziewczynie, że nosi zbyt skąpe ubrania. Jak zareagowała?

Miał prawo?
Wytknął pulchnej dziewczynie, że nosi zbyt skąpe ubrania. Jak zareagowała?
Fot. Unsplash
30.05.2019

Teoretycznie każdy powinien ubierać się po swojemu. Wybór stroju to nasza indywidualna decyzja, której nikt nie ma prawa negować. Sami też ponosimy ewentualne konsekwencje tego, co mamy na sobie. Oczywiście możemy sobie doradzać, ale niepytani powinniśmy raczej milczeć. Czasami jednak trudno się powstrzymać. Zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o styl bliskiej nam osoby.

Zobacz również: Kamila zszokował strój kasjerki z dyskontu. Napisał na nią skargę

Czy powiedzieć, że wygląda niekorzystnie i narazić się na jej gniew? A może siedzieć cicho i zaczekać, aż zrobi to ktoś inny? Mikołaj postanowił nie zwlekać. Już na początku znajomości poprosił dziewczynę o szczerą rozmowę, w czasie której bezlitośnie ocenił jej styl. Wykazał się przy tym ogromną odwagą, bo głównym argumentem była jej mocno zaokrąglona figura.

Jedno źle dobrane słowo mogło zakończyć dobrze zapowiadającą się znajomość, bo w tym przypadku troskę łatwo pomylić się z obrazą. Reakcja partnerki bardzo go zdziwiła.

Zawsze lubiłem dziewczyny o pełniejszych kształtach. Nie mówię o chorobliwej otyłości - po prostu wystające kości, płaska pupa i zapadnięta klatka piersiowa to nie jest coś, co mnie kręci. Kobieta ma wyglądać zdrowo, ale równocześnie godnie. Z tym jednak różnie bywa, bo przebojowe panie o pełniejszych kształtach mają skłonność do odsłaniania za dużo.

Aneta była jedną z nich. Poznaliśmy się w klubie, gdzie bez skrępowania tańczyła w bardzo krótkich szortach i jeszcze więcej odsłaniającym topie. Z jednej strony mnie fascynowała, ale z drugiej - oburzała. Sprawiała wrażenie osoby, która nie zna swoich ograniczeń i wręcz za bardzo się stara. Takim najtrudniej przemówić do rozsądku.

Wiedziałem, że jeśli coś ma z tego wyjść - muszę pozwolić sobie wobec niej na pełną szczerość. Nawet kosztem zakończenia znajomości

- wyznaje Mikołaj.

fot. Thinkstock

Jak zaplanował, tak też zrobił. Postawił wszystko na jedną kartę i w dosadny sposób ocenił jej specyficzny styl. To się mogło dla niego wyjątkowo źle skończyć.

Postawiłem wszystko na jedną kartę, choć zdawałem sobie sprawę, że prawdopodobnie jest to ostatnia rozmowa w naszym życiu. Urażona kobieca duma nie słucha racjonalnych argumentów. Tego typu recenzje nigdy nie są niczym miłym, a ona za chwilę miała usłyszeć, że jest za duża, by tak się ubierać. Facet nie może niczego gorszego powiedzieć kobiecie.

Czasem jednak musi i tak też zrobiłem. Zacząłem od tego, że uwielbiam każdy centymetr jej ciała, które uważam za doskonałe. Czasami jednak czuję się zazdrosny, kiedy za bardzo je odsłania. I jest mi przykro, kiedy koneserzy innych kształtów nie potrafią go docenić. Jej pierwsza reakcja: „Czyli chcesz mi powiedzieć, że jestem za gruba?”.

Nie, chcę ci powiedzieć, że jesteś dla mnie ważna i nie jest mi wszystko jedno, co na twój temat słyszę

- relacjonuje.

Zobacz również: Polubił ją na Tinderze, żeby skrytykować jej wygląd. Ujawniła bezczelną wiadomość

Usłyszała ode mnie wprost, że im mocniej się odsłania, tym bardziej działa na swoją niekorzyść. Nie dlatego, że coś z nią nie tak. Po prostu nie każdy potrafi to docenić. Ludzie, zamiast oceniać jej osobowość, skupiają się tylko na cielesności. To nie oznacza, że powinna chodzić w szczelnym habicie i całkowicie zrezygnować z własnego stylu. Może go jednak nieco uspokoić. Dla siebie. I dla mnie trochę też.

Kobieta, która naprawdę kocha siebie, nie musi tego wszystkim udowadniać w ten sposób. Dłuższa spódnica czy nieco większa bluzka to nie przejaw zakompleksienia, ale zdrowego rozsądku. Czasami trzeba się dostosować do społeczeństwa, zanim to ono spróbuje cię do tego zmusić.

I na pewno nie mówiłbym o tym głośno, gdyby było mi wszystko jedno albo chciałbym ją zranić

- twierdzi.

Dziewczyna potrzebowała trochę czasu na przemyślenia. Jej pierwsza reakcja nie dawała nadziei na zmianę.

Urwała temat, zamknęła się w sobie i stwierdziła, że musi ode mnie odpocząć. Spotkaliśmy się dopiero po kilku dniach. Była ubrana inaczej, niż zwykle. Zasłoniła więcej, ale równocześnie prezentowała się bardziej kobieco i zjawiskowo, niż kiedykolwiek wcześniej. Po minie widziałem, że doszła do podobnych wniosków. Zamiast ciosu w twarz - podziękowała mi za szczerość.

„Otworzyłeś mi oczy” - stwierdziła. Była wdzięczna za to, że znając ryzyko odważyłem się podjąć temat. Użyłem przy tym słów, które zamiast ranić - dały jej do myślenia. Moja argumentacja ją przekonała. Przyznała, że w odsłoniętych strojach wcale nie czuła się dobrze. Była to jedynie próba zwrócenia na siebie uwagi. Wierzyła, że szokując wyglądem, ludzi przestanie interesować to, co ma w środku. A tego też nie lubiła.

To się zmieniło, kiedy poznała mnie. Faceta, który powiedział prosto z mostu, co będzie dla niej dobre. I liczył się z tym, że może zostać bardzo źle zrozumiały. Czasami jednak warto się odezwać, bo wciąż jesteśmy razem. A moja dziewczyna już nikogo nie musi prowokować

- przekonuje.

Zobacz również: „Było mi za was wstyd” - matka oburzona widokiem kobiet w legginsach

Szczupła nastolatka przytyła 25 kg, żeby... zostać modelką plus size! (Wciąż jest piękna?)
Szczupła nastolatka przytyła 25 kg, żeby... zostać modelką plus size! (Wciąż jest piękna?) - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (12)

Ocena: 4.92 / 5
gość (Ocena: 5) 30.05.2019 16:57
Nie rozumiem czemu ludzie nie mogą się ubierać jak chcą. Bo normy społeczne? Bo co ludzie powiedzą? Buhaha. Jeden drugiemu robi kompleksy tylko. W szczupłej nagiej kurwie nie wolno nic powiedzieć, bo od razu się jest zakompleksionym grubasem i "ja nie mam się czego wstydzić"
zobacz odpowiedzi (9)
Marie Rose (Ocena: 5) 30.05.2019 16:11
Niech schudnie gruvas to będzie mógł ubierać się jak dawniej knur spasiony
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie