Skąd pochodzą kultowe Martensy?

O sukcesie marki decyduje wiele czynników.
Skąd pochodzą kultowe Martensy?
13.12.2021

Jakość, wykonanie, a nawet historia mogą stać się inspiracją na produkt, który będzie mianowany kultowym. To właśnie miało miejsce w firmie produkującej kultowe Martensy. No bo któż nie zna czarnych glanów z żółtym przeszyciem tuż przy podeszwie? O marce słyszeli nawet ci, którzy nie są i nigdy nie byli w posiadaniu jej produktów. Jaka jest historia popularnych Martensów?

To nie kwestia przypadku…

… a raczej kwestia wypadku! Doktor niemieckiego pochodzenia, Klaus Martens, pracujący jako lekarz wojskowy w czasach wojennych, udał się na krótki odpoczynek w Alpy. Był rok 1945, II wojna światowa dobiegała końca – doskonały czas na ukojenie nerwów i regenerację sił. Wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że wkrótce do sprzedaży trafią buty męskie Dr. Martens, zmieniając oblicze popkultury.

Urlopujący lekarz z niesmakiem zauważył, że wojskowe buty, które użytkuje w trakcie pieszych wycieczek po górach, przyczyniły się do urazu kostki. Każdy krok potęgował ból, należało więc szybko temu zapobiec. Pomysłowy doktor wyposażył wnętrze obuwia w amortyzującą wyściółkę i przerobił buty tak, aby móc je użytkować.

Zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę. Po powrocie do rodzinnych Niemiec lekarz skupił się na tworzeniu wygodnych, a jednocześnie trwałych butów z zamiarem stworzenia marki obuwniczej.

Od Niemiec do Wielkiej Brytanii

Doktor Martens, nie mając zasobów materiałowych, korzystał początkowo z tego, co było dostępne. Szczęśliwym trafem był w posiadaniu pokaźnych ilości skór, które pochodziły z zakładów szewskich rabowanych przez niemieckich żołnierzy. Ciekawostką jest, że pierwsze modele, które opuściły pracownię Martensa, zawierały elementy wraków samolotów Luftwaffe.

Powojenne czasy były trudne, również dla niemieckiej ludności. Lekarz napotkał problemy ze znalezieniem odbiorców na swoje buty. Dopiero spotkanie z dr Herbertem Funckiem, kolegą ze studiów, zaowocowało rozpoczęciem produkcji i sprzedażą pierwszych par obuwia. Były to buty męskie Dr. Martens. Wieść o nich powędrowała aż do Wielkiej Brytanii, gdzie zainteresował się nimi Bill Griggs, właściciel fabryki obuwniczej. Brytyjczyk nabył prawa do produkcji Martensów, lekko modyfikując ich nazwę, by nie wywoływała skojarzeń z niemieckimi nazistami.

Żółte nitki i spektakularny sukces

To właśnie Griggs był autorem pomysłu na dodanie żółtych nici wokół podeszwy Martensów. Ten drobny akcent do dziś wyróżnia markowe obuwie na tle bogatej oferty w podobnym stylu. Debiut nastąpił w 1960 roku. Solidne buty męskie Dr. Martens od razu upodobali sobie brytyjscy listonosze, policjanci oraz pracownicy klasy robotniczej. Kolejne lata oznaczały pasmo sukcesów dla marki. Martensy stały się popularne wśród przedstawicieli subkultury skinheadów, a potem zaczęły sięgać po nie gwiazdy sceny muzycznej, filmowej, a także show-biznesu. Lata obecności na rynku do dziś potwierdzają wysokiej jakości produkty – buty męskie Dr. Martens nadal doskonale się sprzedają zarówno wśród celebrytów, jak i przeciętnych użytkowników.

 

Partnerem materiału jest Eastend - buty męskie Dr. Martens.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie