REPORTAŻ: Znienawidziłam swojego faceta, bo…

19 Grudnia 2017

Od miłości do nienawiści tylko jeden krok.

nienawiść do faceta

Na hasło „związek” pierwsze skojarzenia, jakie się nasuwają, to „miłość, namiętność, przywiązanie, intymność, fascynacja”. Rzadko kiedy utożsamiamy związek z cierpieniem, bólem czy rozczarowaniem. Tymczasem od miłości do nienawiści tylko jeden krok. Zakochanym nierzadko towarzyszą również bardzo negatywne emocje.

Co takiego musiałby zrobić Twój facet, byś go znienawidziła? To pytanie zadałyśmy kilku dziewczynom. Ty również odpowiedz sobie na nie szczerze, a potem przeczytaj ich wypowiedzi.

Zobacz również: „Chyba dam drugą szansę byłemu, który mnie zdradził. Mam co prawda nowego faceta, ale...” (Trudna historia Agnieszki)

Nie chciał zerwać kontaktu z byłą dziewczyną

- Początkowo mój związek wydawał mi się idealny. Jacek troszczył się o mnie i okazywał, że bardzo mu zależy. Z czasem jednak pojęłam, że tak naprawdę żyjemy w trójkącie: ja, on i jego była. Nie potrafił urwać z nią kontaktu. Dzwonili do siebie, pisali ze sobą na Facebooku, on był w stanie rzucić wszystko i biec jej z pomocą, gdy o to poprosiła. Wielokrotnie błagałam go, żeby przemyślał sobie, kto jest dla niego priorytetem. Zbywał mnie i się śmiał, żebym nie była zazdrosna. Nie rozumiał, że każda ich rozmowa to była dla mnie udręka. W końcu dałam mu ultimatum. Ja albo ona. Powiedział wtedy, że takie zagrywki są słabe i że on nie przekreśli ich przyjaźni przez moje widzimisię. No więc zerwałam. Po co być w związku, w którym była dziewczyna jest ważniejsza od obecnej? – tłumaczy Zosia.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (13)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-21 13:54:36

Byłam kiedyś z facetem, który mnie gnębił psychicznie. Dokładnie jak opisane w artykule, wmawiał mi, że nikt by ze mną nei wytrzymał, ze tylko on może mnie pokochac. To było okropne, ale go zostawiłam i stanęłam na nogi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 15:40:27

Miałam wątpliwą przyjemność jako młoda dziewczyna być z narcystycznym pajacem. Miał trudny charakter, ze wszystkiego robił problem, był małostkowy, skąpy, czepiał się o pierdoły a sam sobie pobłażał. Do tego kobieciarz, który nie potrafił się zachować w mojej obecności. Kontakt z byłymi też norma - trzymanie ich rozbieranych zdjęć na dysku, rozmowy, nawet pieprzenie że jedną wciąż kocha i nie wie czy się nie zejdą. A po każdej kłótni przeglądanie serwisów randkowych i dopiero kiedy nic tam nie było, próba pogodzenia się. Jaka ja byłam głupia przez tamten rok. Żal mi się :D Na szczęście to przeszlość. Oczywiście koleś uważa, że był nieskazitelny a ja wymyślam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 13:27:38

Mój obecny też niezbyt się stara. Na walentynki nie dostałam nic bo powiedział, że nie ma pomysłu, poza tym dla niego to głupie komercyjne święto. W ogóle rzadko kiedy od niego kwiaty dostaje. Raz na dzień kobiet kwiatka złapał po drodze z pracy, bo akurat spotkał kolegę, który kupował je dla swojej dziewczyny i chyba mu się głupio zrobiło. Przed urodzinami zawsze dostaję komentarz w stylu "a jeszcze te twoje urodziny i kolejny wydatek...". W knajpach zwykle płaci każdy za swoje. Także ogólnie sympatycznie. I dodam, że źle nie zarabia, ale źle dysponuje pieniędzmi. Generalnie to nie jest zły człowiek, ale jako kobieta nie jestem w ogóle rozpieszczana przez niego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 11:39:38

Mnie mój były poniżał, bił, w końcu również zgwałcił. Dopiero wtedy odeszłam, ale blizny na duszy są i będą już na zawsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 15:41:07

Trzymaj się, znajdziesz swoje szczęście!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 16:06:07

Już znalazłam i bardzo się z tego cieszę :). Ale przeszłości nie zmienię, mówię o tym po to, by kobiety będące w podobnej sytuacji walczyły, aby sprawiedliwości stało się zadość i oprawca został ukarany. Każda z nas zasługuje na szczęście.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mon
(Ocena: 5)
2017-12-19 10:20:10

hahaha mega : D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 07:19:34

Ja zerwalam z chlopakiem bo przyjechal do mnie na randke i stwierdziało mu z geby.do tego lubil sobie wypić. Na kazdej imprezie pil do końca.swojego i wódki...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 03:54:07

żaliłam się jak bardzo gnębił mnie moj ex... ale coś się zje&&&ło i mi usunęło tekst zanim wysłałam xd generalnie g ł u pi ku.tas

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 02:08:15

Mój pierwszy partner wmawiał mi, że kradnę rzeczy z jego domu. Nie panikowałam, bo wiedziałam, że skoro nic nie wzięłam to na pewno wyjdzie w przyszłości, ale nie...kolejne rzeczy rzekomo "ginęły". Nie rzeczy wartościowe, takie jak pudełka, prześcieradło i jakieś pierdoły. Oskarżał mnie o kleptomanię i żądał zwrotu jakichś konkretnych i tu pojawiały się różne groźby. Sytuacja miała miejsce dopiero po jakimś roku znajomości. Na odpowiedź, że może przeszukać co chce, stwierdzał, że mówię tak bo pewnie sprzedałam;p To było zajebiście upokarzające, bo nie dałam żadnego powodu do zwątpienia nigdy, chociaż gadał coś że pewnie go zdradzam, nie uwierzył że był moim pierwszym facetem...co w zasadzie bolało najbardziej ze wszystkiego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 15:36:24

Urojenia... może był na coś chory, schizofrenia czy coś - skoro bez dowodów był taki pewny jakiś chorych rzeczy. Współczuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 17:53:51

Gdy się otrząsnęłam stwierdziłam tak z całą pewnością. Gdyby to nie był mój pierwszy facet prawdopodobnie nie dałabym się wciągnąć, a sytuacja ciągnęła się około roku niestety;/ Teraz już gdy zobaczę u kogokolwiek oznaki obsesji, nieuzasadnionej nieufności czy zamiłowanie do teorii spiskowych uciekam gdzie pieprz rośnie. Jednak miałam straszny uraz do mężczyzn późnej i dopiero kolejny parter "przekonał" mnie jakoś, że nie wszyscy są źli. Więc bardzo wszystkich uczulam, nie od razu wychodzą takie skłonności, a osoba z która się zadawałam wydawała się bardzo inteligentna na początku;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-19 22:06:18

Ale to jest często spotykane - sama się na tym przejechałam tzn. myślałąm, że trafiłam na inteligentnego, ogarniętego faceta - a tu narcystyczne zaburzenia osobowości, ciągle aluzje do seksu oralnego, wytykanie mi że jestem rozpuszczoną jedynaczką kiedy nie chciałam się poświęcać dla pseudo kompromisów chociaż to ja w tym związku dzieliłam się zawsze wszystkim a on nawet nie pomyślał. Hipokryta i bałwan. I oczywiście, pewny że ma IQ ponadprzeciętne - może i ma. Ale inteligencja emocjonalna = 0.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz