HISTORIA KAROLINY: „Znajomi faceta mnie nie znoszą! Twierdzą, że jestem gruba, nudna i lecę na kasę!”

10 Lutego 2017

Czy dziewczyna powinna się martwić? Jaka może być przyczyna tej niechęci?

znajomi faceta

Czy sama miłość wystarczy, aby związek dwojga ludzi przetrwał? Są osoby przekonane, że tak i zdecydowanie temu zaprzeczające. Te ostatnie podają liczne przykłady. Na drodze do szczęścia czasami stają czynniki niezależne od zakochanych, takie jak odległość miejsca zamieszkania, inna religia, brak akceptacji rodziców, a nawet znajomych...

Czy faktycznie antypatia osób z najbliższego otoczenia jednego z partnerów może być takim dużym problemem? Karolina jest o tym przekonana, bo na własnej skórze odczuwa efekty. Jak sama pisze, ma 22 lata, jest studentką, nie pali, raczej nie imprezuje, ma przyjaciół i jak do tej pory była lubiana.

W czym tkwi problem? Jak można go zażegnać? Nasza czytelniczka opisuje sytuację i prosi o pomoc w rozwiązaniu konfliktu. Dziewczyna boi się, że jej miłość może nie wytrzymać tej próby.

Zobacz także: Reportaż: Mój facet to leń!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (19)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anetak
(Ocena: 5)
2017-02-12 00:22:14

Walić ich. Zwłaszcza jeśli oceniają po wyglądzie, bo każdy przecież może się zmienić. miałam koleżankę barbie w liceum, teraz wygląda jak baba jaga. Ale była też Aśka Grubaśka, która kupiła sobie iqacai i w trzy miesiące schudła 18 kilogramów i wygląda jak modelka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Buni
(Ocena: 5)
2017-02-12 20:51:11

Zazdroszcza ci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 22:43:20

Mi by było głupio obsmarować znajomemu jego nową dziewczynę, zwłaszcza kiedy widziałam ją tylko raz. Osoba, która nie ma oporów przed takimi komentarzami jest zwykłą świnią - a świniami nie warto się przejmować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 11:52:21

Dobrze, że facet jest z Tobą. Moja przyjaciółka zachowywała się tak okropnie. Specjalnie opowiadała mi jakieś bzdury, żaliła się na mojego faceta, z którym nawet za dużo czasu nie przebywała. Wolała żebym przychodziła sama, bo uznawała go za dziwaka. Wtedy się ocknęłam i powiedziałam dość. Wybrałam jego i bardzo się z tego cieszę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 10:45:58

Mój chlopak a teraz maz, wybral mnie i co prawda polowa rodziny i naszych znajomych sie do nas nie odzywa ale jestesmy po ślubie i jest ok :) nie daj sie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 10:23:25

Wygląda na to że jesteś szczęściarą bo chłopak stoi za Tobą murem i jeśli będzie trzeba, zrezygnuje z takiego towarzystwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 09:54:42

Serio? Nie pomyślałaś, że tak przyjaciółka jest tak na prawdę zakochana w twoim facecie i dlatego tak się zachowuje?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 09:13:15

Najwazniejsze, ze chlopak jest za Toba! Tymi durniami się nie przejmuj. Koleżanka, podobno bardzo dobra, mojego chłopaka też ma ze mną problem i nie wiem dlaczego. Kiedyś mieli ze sobą bardzo dobry kontakt, co tydzień imprezowali. Potem poznał mnie, uspokoił się, chociaż ja też do spokojnych nie należę - po prostu z czasem przestały bawić mnie imprezy w klubach do samego rana i zaczęłam woleć zwykłe siedzenie w pubie, swoje już wyszalałam. Ale ona? Zaczęła zachowywać się jak jakaś wariatka. Wyzwiska, obgadywanie. Zapraszanie go na przeróżne imprezy beze mnie. Do tego ignorowanie mnie i moich zaproszeń na piwo (chciałam się lepiej z nią poznać). Na początku się przejmowałam, teraz już nie - nie ma co, czas pokazał, że była toksyczną osobą. Nie przejmuj się, znajdziecie oboje lepszych znajomych, którzy Ciebie zaakceptują nawet, jakby Ci kaktus z głowy wyrastał! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 12:32:17

Widocznie jest w nim zakochana i zazdrosna, więc chce go od ciebie odciągnąć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 17:25:04

Rozumiem cie, miałam praktycznie identyczna sytuacje. "Psiapsiółce" mojego M się nie podobało ze mój facet po 2 latach singlowania ustatkował się ze mną. Dochodziło do sytuacji tak absurdalnych jak przychodzenie na imprezy do jego znajomych i podawanie się za mnie (czyli jego dziewczynę), albo kiedy poznawałam pierwszy raz jego kumpli i wyszłam do łazienki ona potrafiła schować moje krzesło żebym nie miała jak usiąść. Kiedy szliśmy do kina dzwoniła do niego 15-20 razy bo "musiała komicznie pogadać" i wiele innych. Wariatka totalna. Powiedziałam mu ze czuje się przez to okropnie i nie Chce takiej toksycznej osoby w moim otoczeniu bo wiecznie się przez nią kłóciliśmy. Pogadał z nią i od tamtej pory zerwał z nią kontakt. Od roku jesteśmy tylko we dwoje, bez tej intrygantki i jet lepiej niż kiedykolwiek :) Wiem ze nie łatwo mu zerwać tak długa znajomość ale nie umiem zmusić się żeby naprawić relacje z kimś kto był dla nas tak okropny. Jak mówią: Boże chroń przed "przyjaciółmi" bo z wrogami sobie poradzę ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 22:31:19

wypowiem sie z perspektywy takiej przyjaciolki chlopaka ;p chociaz do wariatki mnie daleko, i w ogole nie ingeruje w zwiazek przyjaciela, i w zadnym wypadku nie jestem w nim zakochana, to troche boli mnie to, ze odkad z nia jest nie spotkalismy sie sami ani raz ;p jest jedynym facetem ktoremu zaufalam, i zwyczajnie brakuje mi jego obecnosci, nie chodzi o to byl codziennie, ale np raz na jakis czas, moze dwa miesiace, trzy? jest z nia prawie rok, olewa znajomych, olewa mnie, to nie jest fajne, bo bylismy sobie bliscy bardzo. zaakceptowalismy wszyscy jego dziewczyne, zapraszamy ja, lubimy sie, ale jego juz dla nas nie ma, po prostu. rozumiemy, ze doroslosc, ze milosc, ale moglby raz na jakis czas wyjsc na piwo z nami, no nie? najsmutniejsze jest to, ze kiedy pochorowalam sie dosyc powaznie, nawet nie zapytal co u mnie, wiec no. wiec jako przyjaciolka czuje sie troche zaniedbana -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-11 12:44:53

Akurat taką wariatkę miał w otoczeniu jedną. Ma duzo innych przyjaciółek, z jedna z nich kiedyś wspólnie wynajmował mieszkanie i wiecie co? To zajebiste dziewczyny :) Nigdy nie dały mi się poczuć jak "obca" i naprawdę chciały mnie poznać. Uwielbiam je, cieszę się ze ma takie fajne kobitki w swoim otoczeniu bo wiem że nie raz mu słówko szepnęły po babsku kiedy byliśmy po kłótni. Wiem ze teraz ma dla nich mniej czasu, ale nikt nie narzeka a ja zawsze sie ciesze jak da mu się wyjsć z któraś z nich na piwo czy pogadać jak przyjaciele. Tylko każda naprawdę dobrze mu życzy i nigdy nie czułam ze zachowują się jakbym im męża odbiła :) O takie przyjaźnie warto dbać, w przeciwieństwie do tych fałszywych. Bo nowy związek często takie relacje weryfikuje i całe szczęście bo kiedy po drodze odpadli ci zakłamani i podstepni, zostali tylko ci prawdziwi :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 08:35:26

tak jest niestety bardzo często i nie ma się co przejmować, bo jeżeli to by byli prawdziwi przyjaciele to by Ciebie zaakceptowali i nie powalili sobie na komentarze, że jesteś gruba. Prawdziwy przyjaciel cieszył by się że facet jest szczęśliwy. Bo skoro go nie zdradzasz i nie oszukujesz to tych ludzi nie powinno to interesować. Miałam podobną sytuację, jedna grupa znajomych od moje faceta miała ze mną problem. Chyba byłam według nich zbyt poważna, chociaż nie uważam żeby myślenie o przyszłości (praca, ślub, dom, dzieci- w takiej kolejności) w wieku 25 lat gdy oboje kończyliśmy studia było nazbyt poważne, no i dużym problemem było to że nie bawiły już nas imprezy które polegały tylko na upiciu się na umór i przechwalanie się kto ostatnio więcej wypił i co durnego zrobił po alkoholu, a na normalne spotkanie przy piwku i rozmawianie, bilard itp nie było szans. Zawsze musieli się spijać jak gimnazjaliści. Kontakt się stopniowo rozluźniał a teraz widujemy się z nimi tylko kilka razy w roku. Mamy innych znajomych z któymi dogadujemy się świetnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 08:15:23

Może są o Ciebie zazdrośni bo teraz spędza więcej czasu z Tobą niż z nimi ale z tego co piszesz to kumple też mają partnerki. Dobrze, że Twój chłopak Cię broni to znaczy, że mu zależy. Musisz z nim porozmawiać na ten temat to chyba najlepsze rozwiązanie, spróbujecie to jakoś razem rozwiązać. Powodzenia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 08:05:19

To nie są przyjaciele !! Co za ludzie no zesz..jak można kogoś tak traktować nie przejmuj się to tylko pokazuje ile sa warci!mam nadzieje,ze Twój facet tez to zauważy i da sobie spokój z nimi..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz