One naprawdę to zrobiły! „ZMUSIŁAM go do oświadczyn, a wtedy on…” (Warto ryzykować?)

30 Marca 2017

Szokujące wyznania kobiet, które nie mogły doczekać się zaręczyn.

zmusiłam go do oświadczyn

Kolejne koleżanki ogłaszają zaręczyny i wychodzą za mąż, a twój partner wciąż nie jest zainteresowany legalizacją waszego związku? Jeśli jesteście ze sobą od lat, a on nigdy nawet o tym nie wspomniał, sytuacja może się zrobić bardzo napięta. W większości potrzebujemy jasnych deklaracji. Nadal uważamy, że ślub jest najważniejszym dowodem miłości, a małżeństwo znacząco zmniejsza ryzyko rozstania. Nie wspominając o tym, że pierścionek zaręczynowy i obrączka to gadżet, którym można się pochwalić.

Nic więc dziwnego, że czasami nie wytrzymujemy i stawiamy ultimatum - poproś mnie o rękę albo odejdź. Takie wymuszone oświadczyny nie wydają się zbyt romantyczne, ale w tym przypadku cel uświęca środki. Liczy się fakt, że ukochany mężczyzna wreszcie padł na kolana i już niedługo zostanie naszym mężem. Okazuje się jednak, że to bardzo ryzykowne zagranie. Być może faktycznie staniesz na ślubnym kobiercu, ale małżeństwo nie musi okazać się trwałe.

Udowadniają to wyznania anonimowych internautek, które na łamach aplikacji Whisper przyznały: zmusiłam swojego chłopaka do zaręczyn. Skutki tego mogą być opłakane…

Zobacz również: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (27)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 19:50:09

Dziewczyny, a co w sytuacji kiedy jeszcze w ubiegłym roku bardzo chciałam zaręczyn, a teraz totalnie mi to zobojętniało...? Mój chłopak wie że marzę o zaręczynach w jakimś fajnym, ciepłym miejscu, nad brzegiem morza itp. W zeszłym roku była taka okazja, byłam pewna że się oświadczy, a okazało się że jednak nie. Od tamtego czasu niby jest tak samo ale ja zaczęłam sie zastanawiać czy to faktycznie to... Nie miałam jakiegoś strasznego parcia na zaręczyny, że teraz albo nigdy ale uważałam, że mieliśmy okazję, która przez najbliższe lata się nie powtórzy, a tutaj zero...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-03-31 00:43:40

"0"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-31 10:02:00

skoro już ci to zobojętniało to o co chodzi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 16:32:12

Może dookreślę: ja miałam 21 a on 25 lat w momencie poznania się. Rozstaliśmy się, keidy ja miałam 27 a on 31.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 13:31:40

Myślę, że jeśli facet po kilku latach sie nei oświadczył, to nie ma co go do tego zmuszać, bo i tak się nie oświadczy. Już lepiej się od razu samej wyprowadzić. Z doświadczenia wiem, że jeśli po 2-4 latach od wspólnego zamieszkanie nei dojdzie do oświadczyn albo ślubu to nic z tego nie będzie. Oczywiście mówię o dorosłych parach, u osob, które się poznają w wieku 16-18 lat to oczywiście trwa dłużej :) trzeba się w końcu usamodzielnić i zamieszkać razem, a to często wychodzi dopiero po ok 25 roku życia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 16:30:29

Z pierwszym poważnym partnerem zamieszkałam po 8 miesiącach związku; najpierw mieszkaliśmy na stancji z innymi lokatorami, a potem u moich rodziców. Ja miałam 21 lat, on 25 i zycie na kocią łapę tak bardzo mu się podobało, że po 6 wspolnych latach nie padła zadna deklaracja. Zdążyłam w tym czasie dojrzeć, skończyć studia i zacząć działalność gospodarczą, podczas gdy on przestał się rozwijać. Wtedy to był dla mnie bardzo dobry moment na zakładanie rodziny, ale on nie był gotowy - i chyba nigdy nie będzie. Wspominałam mu o małżeństwie jeszcze za czasów moich studiów, bo dla mnie to zawsze było bardzo ważne. Chciałam zalegalizować związek i w świetle prawa tworzyć rodzinę. Rozstaliśmy się przez to, że po 6 latach związku on nie był pewny, że chce spędzić ze mną życie. Ja z kolei byłam pewna, że nie chcę spędzić życia z kimś, kto ma tak poważne wątpliwości i że jest ze mną tylko z lenistwa i przyzwyczajenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 16:42:05

Miałam podobnie, tylko nie zaczęłam działalności,ale awansowałam. Reszta taka sama... oczywiście rozstaliśmy się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 19:45:05

Może to będzie złośliwe, ale czemu on miałby się oświadczać, skoro de facto i tak żyliście jak małżeństwo? Mieszkaliście razem bez ślubu etc. Z tego co mi wiadomo to dla faceta wspolne mieszkanie jest alternatywa dla slubu, a dla kobiety wspolne mieszkanie to krok w kierunku ślubu ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 22:18:24

Nie dla wszystkich. Dla większości wspólne mieszkanie przed ślubem do kolejny etap związku, po którym zazwyczaj są zaręczyny i ślub.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 22:20:36

Nie było to złośliwe :) Jeśli facet nie mógł zrozumiec, że po prostu to jest dla mnie ważne, to również poruszałam argumenty jak np. że z legalizacją związku wiążą pewne przywileje w naszym kraju - chociażby dostęp do informacji medycznej w przypadku hospitalizacji. Dla mnie to było trochę dziwne, że ktoś mieszkał kilka lat ze swoimi "teściami" a nawet się nie oświadczył ich córce. Ale... dobrze się stało :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 22:49:51

Przez tego typu historie uwazam, ze nie ma sensu zachowywac sie jak malzenstwo i mieszkac razem bez slubu. Najlepiej nie kombinowac i zamieszkac razem jako malzenstwo, rodzina ;) Ewentualnie po zareczynach, kiedy to w najblizszych latach dojdzie do slubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-31 10:04:11

Jak się mieszka razem to wygląda to z daleka tylko jak małżeństwo. W świetle prawa jest sie obcymi osobami. O ile nie ma sie wspólnego kredytu czy mieszkania kupionego za gotówkę ale na pól to w każej chwili druga strona może Cię wyrzucić. nie dowiesz się też o stan zdrowia partnera czy partnerki. O dziedziczeniu nic nei napisze, bo to teoretycznie można załatwić u notariusza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 12:33:26

Niektóre kobiety są bardzo żałosne, desperatki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 20:11:27

zgadzam się !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 11:37:22

chociaż to smutne, ta ostatnia ma trochę racji. faceci to duże dzieci, zresztą same wychowujemy ich na takie. Matki chuchają i pozwalają na wszystko chłopcom w czasie kiedy dziewczynki muszą pomagać w obowiązkach, dobrze się uczyć i ogólnie raprezntować sobą pewien poziom - i tak zostaje też w dorosłym życiu. W tych czasach to kobiety noszą spodnie w związku i to my musimy decydować o takich sprawach jak oświadczyny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Syn
(Ocena: 5)
2017-03-30 22:32:02

Tak mi przykro że nikt mnie nie rozpieszczał a wszystko co mam osiągnąłem swoja ciężka pracą i uporem. Tak mi szkoda tych "mężczyzn".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zszokowana
(Ocena: 5)
2017-03-31 12:15:33

Mam przeogromną, absolutnie monstrualną nadzieje, że nie pisałaś tego serio. A jeżeli tak, to że gdzieś tam z tyłu głowy dzwoni Ci, że to totalne brednie. Jeżeli jednak nie jesteś tego świadoma ( a biorąc pod uwagę Twój komentarz - masz totalnie ograniczone spojrzenie na świat, więc może tak być) to uzmysławiam Ci, że to co naskrobałaś to nic innego jak stek bzdur i ja Cie proszę kobieto, nie pisz tych bredni publicznie. Puknij się w głowę nim zrobisz to kolejny raz. Na litość Boską! Toż to mogą czytać nasze dzieci. :o

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 10:19:53

masakra jak można zmuszać chłopa do zaręczyn? jak by chciał mieć je za zony to by to zrobił i sie oświadczył. a potem zdziwko ze nie mówi mi ze mnie kocha.... mój mi się oświadczył po dwóch latach związku. Nigdy nic nie wspominałam mu o zaręczynach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2017-03-30 13:32:28

ciekawe czy byś mu nie wspominała nigdy, gdyby przez dobre 6 lat wspólnego życia się nie oświadczył...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 15:09:54

Jeśli wchodzisz w związek jako osoba dorosła (nie mówię tu o osobach które zaczynają ze sobą chodzić mając 16 lat, bo wiadomo że wtedy to trwa dłużej) i czekasz 6 lat na jakiekolwiek poważniejsze decyzje to jak dla mnie nie wróży nic dobrego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 15:59:06

Dokładnie. Jestem z moim 6 lat i dalej nic. Zakochanie już minęło, więc już mogę krytycznym okiem spojrzeć na nasz związek. Dam mu jeszcze kilka miesięcy, a potem odchodzę. Mam już prawie 30 lat i nie ma co tracić czasu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 20:36:21

A mi się też śmiać chce jak słyszę o oświadczynach poniżej roku bycia razem, zwłaszcza gdy się mieszka jeszcze z rodzicami... A potem wielkie rozczarowanie bo on nie wrzuca skarpetek do kosza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 22:19:35

Ja myślę, że nie ma reguły. Co innego zaręczyny w wieku 18 lat, wiadomo. Znam dwie pary, które zaręczyły się po około pół roku bycia razem, dzisiaj są świetnymi, zgranymi małżeństwami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-03-30 08:04:41

„Daję mojemu chłopakowi 3 lata 10 miesięcy i 1 tydzień na to, żeby mi się oświadczył. Skończę wtedy dopiero 19 lat, ale już zdążyłam mu udowodnić, że jestem dojrzałą kobietą”. - śmiech na sali 15 latka myśli, że jest dojrzałą kobietą, do tego czasu mogą się jeszcze parę razy rozstać, mieć x facetów. Jeszcze rozumiem dawać wpisy dziewczyn, które mają 20+, 30+, ale brać taki przykład. ŻENADA!! Naprawdę ten portal jest poniżej godności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 07:49:05

jeżeli do czegokolwiek trzeba zmuszać faceta to już jest to pierwszy znak, że facet się nie nadaje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-31 12:20:54

Albo, że kobita się nie nadaję. Zwrócę tylko uwagę jak bardzo trzeba być zdesperowanym by zmuszać kolesia do zaręczyn. A jak wiadomo, wybacz jeżeli boleśnie Cie uświadomiłam - mam nadzieje, że nie równa się to z odkryciem, iż św. Mikołaj nie istnieje (ja np. byłam zdruzgotana) - desperatki nie są pociągające. Od nich się wręcz ucieka. Tak więc....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-30 07:47:30

"Skończę wtedy dopiero 19 lat, ale już zdążyłam mu udowodnić, że jestem dojrzałą kobietą” HAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHHAHA :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz