Wyznanie faceta bez skrupułów: Zakochałem się w przyjaciółce mojej dziewczyny

02 Stycznia 2017

„Nie chcę rozdzielać dwóch przyjaciółek, ale jeśli tego nie zrobię, będę żałował do końca życia. Czy źle robię, kierując się głosem serca?”

kocham inną

Miłość przeważnie spada na nas nieoczekiwanie. Z reguły w najmniej dogodnym momencie. Kiedy bardzo pragniemy kogoś poznać, jak na złość uczucie się nie pojawia. Za jakiś czas godzimy się z losem, uwagę poświęcamy innym sprawom i nagle zakochujemy się. Wtedy powstaje dylemat, co jest ważniejsze: miłość czy nauka, kariera, itd. Jednak nie zawsze chodzi o niesprzyjające okoliczności. Na drodze do szczęścia stają także inne przeszkody.

Czasami zakochujemy się nie w tej osobie, w której byśmy chciały, np. zajętym mężczyźnie. Często zdarzają się też przypadki, gdy zaczynamy darzyć uczuciem faceta, chociaż już jesteśmy w związku. Nie tylko kobietom znane są podobne problemy. Chociaż przeważnie przypisujemy mężczyznom bezwzględność w uczuciach, oni również stają przed podobnymi wyborami. Zakochują się w kobietach mających partnerów albo w kobietach, które nie są ich partnerkami. Sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, gdy chodzi o osobę z bliskiego otoczenia aktualnej partnerki, np. jej przyjaciółkę...

Myślicie, że podobne historie mają miejsce wyłącznie w powieściach i filmach? W takim razie jesteście w błędzie. Najgorsze jest to, że w przeciwieństwie do tych fikcyjnych, często kończą się źle.

Arek, Krystian i Miłosz zakochali się w przyjaciółkach swoich dziewczyn. Mężczyźni stanęli przed trudnym wyborem. Przekonajcie się, co mają do powiedzenia.

Zobacz także: Odbiłam faceta przyjaciółce

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (15)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Pfff
(Ocena: 5)
2017-01-07 10:19:37

Zacznijmy od tego, że taka "przyjaciolka" to gowno nie przyjaciolka. Zadna prawdziwa nigdy nie spojrzalabyna chłopaka tej drugiej. Nigdy. O tych gnojkach już nie wspomnę. W życiu nie chciałabym być z facetem którego odbilam innej (jeszcze koleżance!). To tylko znaczy ze jest pieprzonym frajerem a nie facetem. Zero jaj. Być z kimś z braku laku? ?? Dziecinada. Marnujecie życie tym dziewczynom palanty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-03 23:24:35

Najgorsze w tych wypowiedziach jest fakt ze przyznaje sie ze jej napewno nie kocha mało tego kocha inna ale wciaz tkwi z. Osoba której nie kocha to najgorsze wyjście ! Najlepiej odejść niz kłamać i marnować tej osobie zycie i szanse ze znajdzie kogoś innego bo napewno znajdzie ! Jesli To nie milosc to nic na sile ... Ja byłam w związku 5lat ale psuło sie i długo wahałam sie nad odejściem ale dopiero gdy poznałam swojego obecnego narzeczonego powoedzialam byłemu ze odchodzę było trudno ale minął rok i lazy żyje swoim Zyciem i każdemu wyszło to na dobre a ja nigdy nie czułam tego co teraz do nikogo to cudowne i warte tego co przeszłam przy rozstaniu oczywiscie nie zdradzałam po prostu odeszłam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 18:21:48

Szkoda ze ludzie biora co popadnie a nie potrafia zaczekac i stworzyc prawdziwej relacji :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 12:38:17

Sara

Dziecinada.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 11:11:09

Dla mnie najbardziej żałosne jest to, że dwóch z tych facetów związało się z kimś z braku laku i marnują tym dziewczynom czas od samego początku. A teraz jeszcze liczą na to, że "może tak bardzo jej nie zranią skoro nasz związek to od początku do końca fake". Tak, dla ciebie! Nie dla dziewczyny. Zwłaszcza tej pierwszej, z którą koleś jest w związku kilka lat i raczej liczy na pierścionek niż zerwanie. taka zabawa uczuciami innych to czysta gówniarzeria. I tak, tak samo myślę o kobietach , które wiążą się z jakimikolwiek facetami, żeby nie być same. Masakra. A ostatni koleś to idiota.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaaa
(Ocena: 5)
2017-01-03 14:16:58

Dokładnie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-01-02 10:24:27

Miałam kiedyś podobna sytuacje i byłam ta pokrzywdzony strona ale do tej pory jestem z mężem i do tej pory rozmawiam i z nią ale im nie wyszło bo to był chyba tylko romans choć czasem myślę że nadal coś jest i ze jak nie widzę to piszą ze sobą.kiedys widziałam jak mąż o niej myślał kiedy był nieobecny i ze nie zostawił rodziny ze względu na dzieci.najgorsze jest to ze wszyscy wiedzieli o tym i oni w pracy pracując razem.na jedna zmianę a ja na inna nie ukrywali tego.przplakalam wiele miesięcy byliśmy ze sobą ale oddzielnie on się wypieral te.wiecie co zrobilam?przeczekalam ten romans....oni udawali ze nic i chyba nie łączy a ja udawałam ze wierze i byłam idealna żona bez awanturowania się jak kiedyś i pokazywania ze jestem złamana bo w tym samym czasie urodziło nam się drugie dziecko którego oboje chcieliśmy ale później mąż trochę żałował tej decyzji o 2 dziecku bo myśleliśmy ze dzięki temu uratuje rodzinę a w sumie klocilismy się więcej i było coraz gorzej...ale po macierzyńskim wróciłam do pracy i.....oni ze sobą nie rozmawiali a później w domu mąż wymyśla na nią jaka on głupia itd poklocilisi się raz drugi trzeci i wszystko się rozlecialo co działo się na moich oczach bo znosiłam nasze wizyty u niej ,mojego męża komplementy które mówił przy mnie po pijaku jak razem gdzieś byliśmy na imprezie i on nie krył się z tym a ja płakałam noce w poduszke będąc w ciąży i bojąc się odejsc i zostać sama z dwójką dzieci. Ale ja wiedziałam że oni ze sobą długo nie pobenda bo znając mojego męża i ja wdowe kilkanaście lat starsza z dorosłymi dziećmi wiedziałam że to nie wyjdzie (ona korzystająca z życia 40 uwolniona od dzieci już i bez męża juz ,on indywidualista ,choleryk i pies ogrodnika to nie mogło się udać)i się nie udało ale teraz czasem myślę że mogła go sobie wziąść i zobaczyć jak to jest żyć z nim na codzień bo ja kochając go znosiłam wszystko ale teraz jestem juz duża silniejsza osoba i czasami żałuję że nie.zostali ze sobą i ze ja się z nim nie rozstalam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 10:41:08

omg, co za patologia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 10:44:57

Wiesz co ? Współczuję Ci ale TWOJEJ głupoty i brak szacunku do siebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2017-01-02 11:26:02

Masakra, Ja bym powiesiła za jaja faceta jalby mnie zdradził, nigdy w życiu bym nie wybaczyła:/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 10:05:20

co byśmy czuły? jak bym miała takiego faceta to najlepiej by było jakby to szybko zakończył po co marnować życie z dupkiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 01:42:34

Boże, broń przed takimi facetami i przyjaciółkami...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 08:58:36

Myślę, że w tych sytuacjach dla wszystkichtych par lepiej, żeby się rozstały... Chciałabyś być z facetem, który jest z Tobą tylko z braku laku? Powinien zostać tylko dlatego, że tak trzeba?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 10:11:57

Zgadzam się. Ja bym wolała by w takiej sytuacji facet mnie zostawił, niż był ze mną "z litości". Akurat ci nic złego nie zrobili, bo nie zdradzają swoich dziewczyn, nie chcą ich skrzywdzić, wiedzą, że takie coś byłoby nie w porządku. No ale co by dużo nie mówić, ile można być z kimś tylko dlatego żeby go nie skrzywdzić rozstaniem. Moim zdaniem lepiej zakończyć to wcześniej, niż zwodzić tą drugą osobę kolejne X lat, bo skoro się jej nigdy nie pokochało ( biorę pod uwagę dłuższe związki, a nie krótkie "chodzenie ze sobą", bo czasem coś przychodzi z czasem ) to raczej nie stanie się ona dla nas nagle jak za pstryknięciem palca "tą właściwą" osobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-02 10:53:11

Nie mówiłam, że chciałabym, żeby taki facet był ze mną mimo wszystko... Po prostu nie chciałabym nigdy trafić nigdy na takiego faceta i taką "przyjaciółkę". A jeśli już, to lepiej żeby nie marnowali mojego czasu i ujawnili się prędzej niż później.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz