Trzy miesiące temu rozwiodłam się z mężem. Wciąż go kocham...

15 Marca 2018

Koniec małżeństwa nie zawsze jest równoznaczny z końcem miłości.

rozwódka

Ewelina, lat 27, swoją historię opisała na forum dyskusyjnym. „Mam straszny problem. Trzy miesiące temu rozwiodłam się z mężem, to ja złożyłam pozew i teraz żałuję. Nie mamy dzieci, czyli nic nas ze sobą nie łączy, a mimo to go kocham. Dopiero teraz zrozumiałam, że to była miłość mojego życia! Czy to normalne, że po rozwodzie nadal go kocham? Źle się z tym czuję, bo jestem związana z innym mężczyzną, a mimo to tęsknię do męża. I co teraz? Co mam robić?” – pyta Ewelina.

Jak opowiada dalej, głównym powodem rozstania było niedopasowanie. „Miałam męża, a ciągle byłam sama z własnymi problemami miałam wrażenie, że się mijamy, że jesteśmy nie razem, a obok siebie, długo by można o tym pisać. Wiele się na to wszystko złożyło. Bardzo mnie denerwowało, że często wychodził z kolegami i potrafił nie wracać na noc. A gdy mu postawiłam ultimatum, że albo ja, albo oni, to powiedział, że z nich nie zrezygnuje, bo znał ich wcześniej niż mnie”.

Czas goi rany

Co poradzili jej internauci? Że czas zagoi rany, że skoro czuła się w związku samotna, to nie ma do czego wracać i że w końcu jej przejdzie. „Ja po rozwodzie cierpiałem rok. Przeszło mi. Ułożyłem sobie życie na nowo. Nie żałuję, a gdy patrzę wstecz, to nie wiem, jak wytrzymałem z nią osiem lat” – stwierdził Maciej. Inaczej zareagował natomiast Leszek. „Ja jestem ponad trzy lata po rozwodzie i nadaj kocham swoją byłą żonę. Miałem kogoś, ale nie mogłem się z nią zgrać, ciągle mi czegoś brakowało. Czas goi rany, ale zapomnieć ciężko, zwłaszcza gdy się kocha”.

Polecamy także: Najpiękniejsze zdjęcia ślubne. To po prostu trzeba zobaczyć

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
3.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Dgh
(Ocena: 5)
2018-03-19 12:33:50

Niby teskni za bylym ale jak opowiada traktowal ja zle. To nie o tego konkretnego faceta chodzi, to raczej uczucie porazki, strach przed samotnoscia. Jest sama a wszyscy kogos maja. Byl podly, ponizal mnie, nie miala w nim wsparcia ani przyjaciela, ale byl ten chlop w domu. Lepiej byc sama niz uzerac sie z durniem. Sama to widze po sobie, jak ktos sienie podpiera to cie ciagnie w dol. Rozstalam sie z moim pare miesiecy temu a po dzis dzien mam przeblyski ulgi, jak to by zle bylo ale nie jest bo juz mnie nie zatruwa i mam ten swiety piekny spokoj i wolnosc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lilia
(Ocena: 5)
2018-03-19 12:24:14

Byly jest bylym z jakiegos powodu. Musialo byc zle skoro chcialo ci sie przejsc przez koszmar rozprawy rozwodowej. Nawet jesli sie zejdziecie stare problemy powroca ze zdwojona moca. O ile obie strony nie wybacza sobie, nie obiecaja poprawy, nie pojda na terapie, nie beda chcialy wspolnie naprawic starych bledow nie ma sensu pchac sie w stary zwiazek. To tylko strata czasu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-15 01:28:42

Odeszłam od faceta po prawie 9 latach razem. Coś się wypaliło - tak wtedy myślałam - i lepiej nie będzie. On bardzo cierpiał. Pisał, dzwonił, chciał żebyśmy się zeszli... Po paru miesiącach poznałam mojego obecnego partnera. Jesteśmy razem od niecałych 2 lat, a do mnie niedawno zaczęło docierać, że tęsknię za byłym... Niedawno zamieszkałam z "nowym" facetem i wygląda na to, że on myśli o mnie naprawdę poważnie. A ja? Jestem coraz bardziej przerażona myślą, że któregoś dnia poprosi mnie o rękę, a ja nie będę wiedziała, co mam mu odpowiedzieć. Codziennie myślę o moim eks. Chociaż nikt nigdy nie działał mi na nerwy tak, jak on, a rozstanie było bardzo burzliwe - wydaję mi się, że nadal go kocham. Niedawno przy przeprowadzce natknęłam się na karton ze starymi zdjęciami i totalnie się rozkleiłam. Wiem, że mój były przez cały ten okres miał jedynie jakieś przelotne znajomości. Jest sam, w dodatku przeprowadził się niedawno do tego samego miasta. Nie wiem, co robić. Boję się do niego odzywać. Nie biorę pod uwagę zdrady, nie mogłabym patrzeć na siebie w lustrze. Być może któraś z Was była w podobnej sytuacji i poradzicie mi co robić? Jestem załamana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-15 02:57:56

Rozumiem Cię doskonale. Praktycznie identyczna sytuacja. Rozstałam się z moim byłym. On bardzo chciał do mnie wrócić i prosił, ale ja znalazłam sobie innego faceta, który dał mi wszystko, czego mi brakowało i odżyłam przy nim. Ale po jakimś czasie zauważyłam, ze moje myśli biegną w stronę mojego byłego. Na początku myślałam, że to tylko wyrzuty sumienia przez rozstanie, ale nim się spostrzegłam, myślałam o nim codziennie. Ostatnio jednak mój ex znalazł sobie dziewczynę, a ja mam na tym punkcie obsesję. Nie mogę się z tym pogodzić. Mam ochotę znów z nim być, mimo ze był dla mnie okropnym facetem, ale widzę, jak się zmienił i jak zachowuje się teraz w stosunku do swojej obecnej partnerki (sprawdzam ich media społecznościowe) i serce mi pęka. To niszczy mi życie, bo mój obecny facet jest spełnieniem moich marzeń o partnerze i związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-03-15 03:37:40

Och, jakie to urocze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-03-15 03:38:56

Och, jakie to urocze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-03-15 03:40:55

Och, jakie to urocze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-03-15 03:41:39

Och, jakie to urocze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-15 06:28:41

Kobiety to jednak są naprawdę pop.......ne :-p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-15 18:51:55

To z czasem mija.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
fghd
(Ocena: 5)
2018-03-15 20:58:57

w mediach społecznościowych to nie jest prawdziwe życie, tym sie tak nie sugeruj

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz