Reportaż: Nie potrafię kochać

09 Maja 2016

To zwykły pech czy problem natury psychologicznej? O nieumiejętności kochania mówi coraz więcej osób.

nie potrafię kochać

Są ludzie, którzy zakochują się bardzo łatwo. Wystarczy im jedno spojrzenie, uśmiech, czasami jakiś uprzejmy gest i już wpadli po uszy. Są też osoby mające problem z pokochaniem drugiego człowieka. Niby co jakiś czas pojawia się jakieś zauroczenie z ich strony, ale po kilku dniach czy tygodniach okazuje się, że to był błąd. I tak w kółko. Te osoby często zadają sobie pytanie, czy nie trafiły jeszcze na tę drugą połówkę, czy coś jest z nimi nie tak. Wszystko zależy od konkretnego przypadku. Nieumiejętność kochania ma swoje podłoże w problemach natury psychologicznej, ale przedwcześnie nie należy wysnuwać takiej teorii. 

Jeżeli człowiek przez trzy dekady swojego życia nie potrafił szczerze pokochać innej osoby, jest to dość niepokojące. Sylwia, jedna z naszych czytelniczek, ma 25 lat, ale jej historia jest odrobinę niepokojąca. Dziewczyna zamartwia się, bo uważa, że nie potrafi kochać. Czy faktycznie powinna się niepokoić?

Zobacz także: Oświadczyny: Kilka słów do... rozczarowanych narzeczonych

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (43)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-13 23:01:02

Ja wytrzymałam w związku dwa miesiące, przy czym dość miałam dużo wcześniej, ale szkoda mi było chłopaka... Mam 23 lata, nigdy nie byłam zakochana, nie przywiązuję się do ludzi (mam tu na myśli także przyjaciół i rodzinę), nie potrafię się o kogoś na prawdę troszczyć. Z jednej strony jest to wygodne, z drugiej, chciałabym kiedyś poczuć coś na prawdę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
(Ocena: 5)
2016-05-15 18:13:09

re: Reportaż: Nie potrafię kochać

Mam 19 lat i byłam w 8 związkach. Na początku to oni mnie zostawiali. Później zaczęło być na odwrót. Z początku myślałam, że kocham, a po miesiącu, góra trzech zaczynałam czuć niechęć. Teraz boję się, że przez te zranienia nie pokocham już nigdy nikogo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-10 01:27:14

re: Reportaż: Nie potrafię kochać

Ja też długo tak miałam, z nikim nie byłam użyj niż miesiac, podejrzewałam że jestem aseksualna ale w wielu 20 lat spotkałam kogoś i już 3 lata jesteśmy razem. Także nie posiadające się :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruda
(Ocena: 5)
2016-05-10 00:06:12

re: Reportaż: Nie potrafię kochać

Miałam identycznie. Też w pewnym momencie życia zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno potrafię kochać. Byłam w związkach ale po czasie miałam ich dość dopóki nie poznałam swojego obecnego chłopaka. Dosyć szybko się w nim zauroczyłam, po czasie przyszło zniechęcenie ale nie poddałam się. Przezwyciężyłam go i okazało się że go naprawdę zaczynam kochać i kocham go tak już 3 lata :) Widocznie autorki nie poznały jeszcze tego jedynego i nie było im dane poczuć tę prawdziwą miłość która nie wygasa po kilku spotkaniach i choćby działy się złe rzeczy nadal się kocha tą osobe i chce się z nią być.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 23:07:48

re: Reportaż: Nie potrafię kochać

Ja jestem w totalnie dziwnej sytuacji. Otoz spotykam sie z pewnym meszczyzna( ja mam 25 on 30 lat) znajomosc trwa od roku, spotykamy sie nienal codziennie, zachowujemy jak para jednak gdy przychodzi co do czego to on twierdzi,ze nie cche zwiazku, ze tak jest dobrze wiecie " friens with benefits" ale czy tak zachowuja sie ludzie ktorzy spotykaja sie tylko dla seksu? czesto mi powtrze,ze jestem pierwsza kobieta dla ktorej robi to albo tamto,ze wczesniej nawet jego byle nie mogly na cos takiego liczyc. Znaja mnie jego wszyscy znajomi i rodzice. Gdy jestesmy gdzies na miescie to sie calujemy i zachowujemy jak ludzie w zwiazku. On ma dosc ciezki charakter jest czesto egoistyczny i trudno nad nim zapanowac, ale widz,ze zrobil ogromne postepy w stosunku do mnie i do innych ludzi. Nie wiem co o tym myslec, naprawde jest dla mnie kochany i jego zachowanie na poczatku,a teraz to jak niebo a ziemia. Czy powod jest taki,ze do mnie nic nie czuje( a wrecz jestem tego pewna,ze tak nie jest) czy to,ze nie jest jeszcze ustabilizowany finansowo ( jest obcokrajowcem i niedawno przyjechal do kraju w ktorym mieszkam) napiszcie mi co o tym sadzicie.Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-10 07:53:01

Jeśli mówi, że nic nie czuje to tak jest. Może bardzo Cię lubi, dlatego tak wam dobrze razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-11 12:03:45

Być może jesteś dla niego tylko laską do seksu, a wciska ci bajeczki, byś mu ulegała. Lepiej bądź czujna, chyba że całe życie chcesz tkwić w czymś takim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 21:45:44

re: Reportaż: Nie potrafię kochać

A ja mam 28 lat i byłam tylko w jednym związku. Wydawało mi się, że to ten jedyny. Mówił jak to mnie kocha i żyć beze mnie nie może. Ale kompletnie nie liczył się z moimi potrzebami. Za to jego potrzeby zwłaszcza te seksualne były na pierwszym miejscu. O moich problemach mówił, że marudze i żebym dała mu spokój. Przy rodzinie i kolegach przedstawił mnie jako koleżankę! W mojej obecności podrywal inne dziewczyny i twierdził, że to nic takiego. Zerwałam z nim, a on jakoś się tym nie przejął. Chodziłam na randki. Wszystko było fajnie i super, ale kończyło się na kilku randkach. Albo mówili mi takie rzeczy, że sama kończyłam znajomość. Jestem mądra i inteligentna. Skończyłam studia. Teraz jestem na studiach podyplomowych. Nie jestem brzydka, dbam o siebie. A mimo to ciągle jestem sama. Nawet moje brzydkie koleżanki wyszły za mąż i mają dzieci. A ja ciągle sama! Wkurzają mnie takie pocieszenia - jeszcze się za kochasz, każdy spotka swoje przeznaczenie. Gdyby tak miało być to już dawno by to się stało. Tak sobie myślę, że są ludzie, którym przeznaczona jest samotność i nawet jak wejdą w związki to i tak będą nieszczęśliwi i ja do nich należę. I nie wierzę już w głupoty o tym, że ktoś mi jest przeznaczony! Moim przeznaczeniem jest samotność!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 22:36:48

Ty po prostu nie bierzesz byle czego i nie jarasz się pierwszym lepszym, który na ciebie spojrzy. Uwierz, że dobrze jest mieć wymagania i nie zadowalać się byle kim. I lepiej być samemu niż z kimś, kto nas nie docenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 17:29:21

re: Reportaż: Nie potrafię kochać

też mam 28 lat i nigdy nie kochałam. Nie rozumiem jak można się do kogoś przyzwyczaić, wolność jest tak ważna, uczucia tak niestałe. Ale też chcę spróbować się zmienić, już czas. Pozdrawiam i mam nadzieję że obu nam się uda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 14:17:53

re: Reportaż: Nie potrafię kochać

Mogła być co najwyżej w 17 "związkach". Gdybym tak liczyła to też wyszłoby, że miałam wielu "chłopaków". Z tym, że kwestia co dla kogo jest związkiem, bo dla mnie facet z którym byłam na paru randkach, czy spotykaliśmy się jako nastolatkowie przez miesiąc-dwa na pewno nie jest kimś o kim mówiłabym "mój eks", albo, że z nim byłam w związku. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 13:59:51

re: Reportaż: Nie potrafię kochać

ja nigdy nikogo nie miała mimo ze jestem po 20. za duzo widze fałszu w ludziach i nie moge nikomu zaufac. a to ze pozniej wychodzi ze mam racje co do danej osoby nie ulatwia mi w zaufaniu komus. ale z drugiej strony omijaja mnie problemy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 13:04:50

re: Reportaż: Nie potrafię kochać

A ja nie potrafię kochać i ufać.. Zostałam zraniona i wykorzystana przez jedną osobę. Zabawił się moimi uczuciami i zostawił.. Od tamtej pory jak kogoś poznaję to nie potrafię dać mu szansy, bo boję się, że kolejny facet potraktuje mnie tak samo i znowu będę cierpieć. Nie wiem, czy komukolwiek jeszcze zaufam tak na 100%...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 15:13:20

mam podobnie... kazdego skreslam..i do zadnego nie nie moge poczuc : /

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 18:52:15

U mnie to jest tak, że kiedyś komuś chciałam dać z siebie naprawdę wiele.. a on tego nie docenial, bo tylko się bawił.. Dlatego chyba dziś sama boję się zaangażowania i poświęcania dla drugiej osoby, bo boję się, że nic w zamian nie dostanę, a też znowu zostanę wykorzystana do czyichś celów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz