Opowiem Wam, jak odbiłam chłopaka innej dziewczynie

05 Stycznia 2017

Kalina zakochała się i chce być szczęśliwa. Pyta Was, czy ma do tego mniejsze prawo niż była dziewczyna jej chłopaka.

ukradłam innej faceta

Panuje przekonanie, że cudzego się nie bierze i nie można budować swojego szczęścia na cudzym nieszczęściu. Mowa oczywiście o mężczyznach. Zajęty facet powinien być nietykalny, w zwłaszcza ten, który jest w związku z siostrą czy przyjaciółką. Po pierwsze to nie w porządku, a po drugie wyrządzone zło wraca z podwójną mocą. Niestety, nie wszystkie kobiety trzymają się zasad moralnych i odbijają facetów innym. Niektóre padają ofiarą uroku mężczyzny, który ma ochotę na skok w bok, inne z kolei robią to tylko dla zabawy. Cieszy je świadomość uprzykrzania życia innym.

Kalina odbiła mężczyznę innej kobiecie. Napisała do naszej redakcji, ponieważ nie może poradzić sobie z wyrzutami sumienia. Pragnie się oczyścić, opisując na forum swoją historię i szuka zrozumienia.

Nie można porównywać jednej nieprawości do drugiej, bo każdy przypadek jest inny. Dotyczy innych ludzi, sytuacji oraz czynników. Ale czy przypadek Kaliny da się wybielić? Przekonajcie się, co dziewczyna chce powiedzieć...

Zobacz także: REPORTAŻ: Czy można usprawiedliwić zdradę?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (29)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

alex
(Ocena: 5)
2017-01-06 21:38:01

Też odbiłam faceta innej dziewczynie... Zakochałam sie w cudownym chłopaku, spedziliśmy razem całe wakacje, myślałam że był wolny. Ale okazało sie, że po prostu nie mieli czasu sie spotykać przez wakacje bo była z innego miasta. Dowiedziałam sie od ich wspólnych znajomych, całkiem przypadkiem, że nadal są para... Zerwałam z nim jakikolwiek kontakt, usunełam i zablokowałam jego numer, fb, wszystko co sie dało żeby tylko usunąć go z mojego życia. I wiecie co Wam powiem? NIC TO NIE DAŁO. Oboje poczuliśmy coś czego nie dało się wymazać... Co jakiś czas spotykaliśmy się przypadkiem, on znajdywał sposób żeby do mnie napisać, zadzwonić, za każdym razem iskrzyło między nami coraz bardziej. Ja spotykałam się z kimś, on miał dziewczyne. Oboje ciągneliśmy tamte znajomości pomimo tego że i tak nie było nam dobrze... Co jakiś czas on pisał do mnie w srodku nocy ze za mną teskni, miał do mnie pretensje że spotykam sie z tamtym. Taka zabawa w kotka i myszke trwała rok - aż pewnego dnia spedziliśmy ze sobą noc. Noc pełną rozmów, płaczu, wyznań, ciepła, wrzasków i miłości... I nagle wszystko stało się jasne. Jeśli oboje czuliśmy coś tak mocnego do siebie, co przez rok nadal trwało, a nawet było silniejsze niż wcześniej - to musiało być to. Nie byłam z siebie dumna że on ją zostawił dla mnie, że ją skrzywdziłam, że ona płakała, nie jadła, wydzwaniała do niego, wyzywała mnie...Ale to przecież była jego decyzja. Postanowił to skończyć i związać się ze mną. Byłam wniebowzięta, a zarazem wściekła że zniszczyłam komuś życie.. Warto jednak dodać że owa płacząca istota znalazła po 3 tygodniach nową wielką miłosć, mojemu ukochanemu powiedziala ze nigdy go nie kochała, a była z nim tylko dlatego bo nie chciałą być sama.. I nagle wszystkie wyrzuty sumienia znikneły. Aktualnie ona jest w szczęśliwym związku, ja jestem w szczęśliwym związku. Oboje utrzymujemy kontakt z byłymi i da sie żyć bez wyrzutów sumienia i obwiniania. Najwyraźniej tak miało być.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 19:07:02

Gdyby facet kochal swoja eks to by z nia zostal.tak to poprostu bywa,przychodzi inna osoba i sie okazjje ze to ta jedyna. Malzenstwem tez nie byli wiec nikogo nikomu nie ukradlas,a poza tym facet sie sam w tobie zakochal,twojej winy tu nie ma

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 20:02:46

Tyle, że facet zamiast od razu zostawić swoją dziewczynę to nie mógł się zdecydować. Skoro jej nie kochał to powinien najpierw się rozstać z nią, a potem wchodzić w bardziej zażyłą relację z inną kobietą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 16:59:22

Karma wraca !!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 10:43:06

Dziewczyno nie zrobiłaś nic złego. Nie zdradzał swojej dziewczyny z Toba tylko zerwał z nia. Ludzie co wy na nia tak wsiadacie?? Takie rzeczy sie dzieją życie.... Miał byc ze swoja dziewczyna na siłę tylko po to by nie cierpiała??z litości?z musu? No bez przesady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronikaa
(Ocena: 5)
2017-01-06 02:19:11

Powiem ci tyle, sz*ato: Spraeiłaś, że ktoś cierpi. Stanęłaś na drodze do czyjegoś szczęścia. Nie ma tu powodu do dumy. Jesteś zwykłą wywłoką, do której cierpienie tej dziewczyny wróci z podwójną siłą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 06:58:35

Lol. ktoś tu jest matołem, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem... albo przeżywasz, bo sama byłaś porzucona... może z powodu bycia niekumatą? :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2017-01-06 14:19:09

Jesteś niepoważna skoro myślisz, że to wina tej dziewczyny Facet ewidentnie swojej partnerki nie kochał i szczerze mówiąc dał jej szansę na poznanie kogoś kto nigdy nie zostawi jej dla tej drugiej. Prawda jest taka ze gdyby dziewczyna była jego miłością to nie zakochałby się w tej drugiej. To nie jest wina żadnej drugiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 16:47:36

Już tak nie usprawiedliwiajcie tego faceta. Skoro nie kochał swojej dziewczyny, to powinien od razu rozstać się z nią. A tu widzimy jak skacze z kwiatka na kwiatek. Z jednego związku od razu w drugi. I dodatkowo biedny nie może się zdecydować z którą chce być, aż wreszcie panna go musi po części zmusić, żeby podjął decyzję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 20:14:30

Nikt go nie usprawiedliwia. Napisałaś nie na temat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-12 04:05:28

Z tym akurat mogę się zgodzić. Facet zachował się nie fair. Kiedy tylko spodobala mu sie inna i zaczal cos do niej czuc powinien albo się od niej odciąć, przyznać partnerce i próbować dalej budować swój związek albo się z nią rozstać. Nie popieram takiego zachiwania i skakania z kwiatka na kwiatek. Nie zmienia to jednak faktu, że dziewczyna w której się zakochał nie była niczemu winna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
alfaromeo
(Ocena: 1)
2017-01-05 21:17:52

,,Jeszcze nogdy nikogo tak nie kochał'' haha - no wiadomo, jak się ma 15 lat to bycie w zwiazku przez 3 lata to 1/5 życia :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-05 17:10:40

Co to za facet? Tak kochał swoją dziewczyne, że zakochał się w innej. Jakby mój facet tak postąpił to w życiu bym za nim nie latała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-05 22:36:41

Zwykły frajer :) Ale osoba zakochana w związku albo uzależniona nie widzi tego od razu, dopiero po czasi.e

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-05 15:55:10

Nie uważam, aby to było coś złego. Chyba że w gimnazjum... To są nieformalne związki, często nowoczesne. Sama nie miałabym oporów. Tylko przyjaciółce i siostrze nie zrobiłabym tego, one są ważniejsze.Jak facet ma dziecko i jest po ślubie to też NIE. Jak ma status na facebooku w związku TAK;-).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-05 18:45:42

A jak jest po ślubie a nie ma dziecka?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-05 22:34:09

Ona się odniosła do formalnych związków - ślub jest takim związkiem. Pewnie chodziło jej o to, że jeśli ktoś się jeszcze nie określił, to znaczy że być może wciąż szuka w życiu... tylko, że kiedy wiele osób wybiera związki na kocią łapę to ten brak ślubu wcale nie oznacza niepoważnej relacji ;) - chociaż najlepiej wszystko mieć na papierze; tak samo jak ślub jak i rozwód. Mam w rodzinie przypadek ludzi, którzy ponad 10 lat mieszkają osobno, bo brak 'spięcia dupy' żeby wziąć rozwód, efekt tego jest taki, że strona rodziny z której pochodzi agresywna, problemowa osoba myśli że może się do małżonka zwracać z każdym problem z tą osobą, kiedy sobie nie radzą ze swoją siostrą ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 01:55:04

NIE, ślub to jednak poważna deklaracja. Nie mówiąc o tym, że trudno by mi było mu zaufać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-05 15:46:32

Prawdziwego mężczyzny nie da się odbić... Odbić można tylko puszczalskiego cipeusza... Co zrobisz, jak pewnego dnia on zakocha się w innej i zostawi cię dla niej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
alfaromeo
(Ocena: 1)
2017-01-05 21:20:49

Szczera prawda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-05 14:51:50

Jak to mówią miłości sie nie kradnie jest albo jej nie ma:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz