Wyznania desperatek, które nie mogą doczekać się zaręczyn: „Jeśli on zaraz się nie oświadczy, to zwariuję!”

09 Lutego 2017

Te kobiety wypełnia bardziej frustracja, niż miłość...

kiedy on się oświadczy

Podobno w XXI wieku kobiety odzyskały należną im pozycję. Możemy niemal wszystko, ale w tej jednej kwestii nadal jesteśmy zależne od mężczyzn. To oni oświadczają się nam, a nie na odwrót. Większości z nas nie przekonuje pomysł, by wziąć sprawy w swoje ręce i zamiast czekać w nieskończoność - poprosić faceta o rękę. W tym temacie nawet najbardziej radykalne feministki pozostają tradycjonalistkami.

Do czego to prowadzi? Z anonimowych wyznań opublikowanych na łamach aplikacji Whisper, która służy do dzielenia się sekretami, dowiadujemy się, że do niczego dobrego. Jeśli po latach związku nie możemy się doczekać pierścionka - narasta w nas frustracja, zazdrość, niepewność, a nawet depresja. Zaczynamy zastanawiać się, co jest z nami nie tak, że on obawia się jasnej deklaracji. I przestajemy wierzyć, że kiedykolwiek staniemy na ślubnym kobiercu.

One wyznają wprost - chcemy się zaręczyć i wyjść za mąż. Najlepiej jak najszybciej. Ale na razie nic na to nie wskazuje…

Zobacz również: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (33)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Basia
(Ocena: 5)
2017-02-16 00:25:08

Ja też czekam na zaręczyny, choć nie naciskam. Jesteśmy razem prawie pół roku, ale ja wiem, że to jest TO, a on mi mówi, że jestem "tą jedyną". Jesteśmy po 30., co ma pewne znaczenie. My rozmawiamy o przyszłości i ja wiem, że on chce, tylko chciałby jeszcze "trochę" poczekać. Jednocześnie, mówi, że chce byśmy mieli trójkę dzieci. Ja mu odpowiadam: "jeśli zdążymy" :) bo taka jest prawda. Im później się zdecydujemy na wspólną przyszłość, tym mniejsze szanse na urodzenie tylu dzieci, ile chciałby. I ile ja bym chciała :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-02-12 23:44:04

Żałosne ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 21:15:19

z chłopakiem mamy po 22 lata. No i niedługo się zaręczamy wtedy będziemy 1.5 roku razem, dla niektórych to szybko dla innych nie. To się po prostu czuję że to ta jedyna osoba :) Pewna jestem bo wcześniej się nieraz z kimś spotykałam niby się coś czuło ale było bo było :) no o teraz to nas walnęło jak grom z jasne nieba :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 17:46:24

Jeju... Też długo czekałam, ponad 5 lat i nie będę zaprzeczać - byłam sfrustrowana tym faktem. Powiedziałam o tym wprost, że lata mijają, przez co w sumie potem żałowałam, bo wolałabym żeby zaręczyny były w 100 jego inicjatywą... Ale żeby zostawiać kogoś, kogo się kocha i z kim się tworzy szczęśliwy związek bo on się nie oświadcza? I co, lepiej znaleźć sobie potem pierwszego lepszego, byleby wyjść za mąż przed 30?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 12:18:38

Ja przechodziłam to samo, nie ma co się dziwić kobietom. Naprawdę, mieszkaliśmy razem od 4.5 roku i nic - cisza, każda rozmowa na ten temat kończyła się awanturą, ja już sobie odpuściłam i powoli zaczęłam odpuszczać JEGO ... wówczas się oświadczył z zaskoczenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-09 20:29:45

to ja wam powiem, że do 30stki miałam to totalnie ale totalnie gdzieś. dopiero teraz zapragnęłam być kimś więcej niż dziewczyną :D jak to się zmienia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-09 20:06:36

ta co będzie mieć 19 lat i che się zaręczać to jakaś wariatka. Co z tego ,że są już razem 3,5 roku? Wynika z tego ,że zaczęli być razem w wieku 14 lat. Dużo się zmienia w życiu człowieka w tym okresie, i można już być kompletnie inną osobą mając to 14 czy 24 lata. Być może jej chłopak "wyrósł" z tej znajomości i wcale nie planuje z nią być albo nie chce się wiązać na całe życie w tak młodym wieku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nienarzeczona od 7 lat
(Ocena: 5)
2017-02-09 19:44:05

Jejku... Dla mnie ten artykuł i niektóre Wasze wypowiedzi to paranoja... Jak jesteś z facetem X lat to czemu po prostu szczerze z nim nie porozmawiasz, zamiast siedzieć i czekać? Jak chcesz być żoną, skoro nie jesteś w stanie nawiązać rozmowy na temat najwyraźniej bardzo dla Ciebie istotny? Ultimatum? No to już w ogóle przesada... Ja po 7 latach związku nie czekam. Wspólnie ustaliliśmy, że bycie narzeczoną nie oznacza posiadania pierścionka na palcu. Planujemy wspólną przyszłość, mieszkamy razem i chcemy się pobrać. Kiedyś. Bo jesteśmy szczęśliwi. I uważam nas za narzeczeństwo mimo że pierścionka niet :) z resztą u niego nie funkcjonuję inaczej niż "narzeczona"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-02-09 16:11:24

Dałam mojemu chłopakowi ultimatum - musimy się zaręczyć najpóźniej za 10 miesięcy i 1 tydzień. Jesteśmy ze sobą od 3,5 roku. W wyznaczonym terminie będę miała dopiero 19 lat- no i wszystko jasne --

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-09 20:08:06

biorąc pod uwagę ,że rozpoczęli związek jak miała 14 lat, dobrze to nie wróży

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-09 12:07:51

Co Wy wiecie o czekaniu, ja ze swoim chłopakiem jestem już prawie 10 lat, miałam 16 jak zaczęliśmy ze sobą chodzić ale on jest kilka lat starszy ode mnie, jest już po 30-stce. Dalej nie mam pierścionka choć on wie że bardzo tego chce żeby był w końcu moim narzeczonym a potem mężem. Między nami wszystko ok, mieszkamy razem kilka lat ale jemu dalej "nie ugięły się kolana" a miał ku temu wiele dobrych okazji. ponieważ przez te prawie 10 lat byliśmy w wielu pięknych miejscach m.in. na Florydzie, Wenecji itd. to by były najpiękniejsze oświadczyny dla mnie, wymarzone ale nie ... mamy wspólny abonament, on dołożył mi do mojego wymarzonego auta które jest zarejestrowane na mnie nie na niego, gdyby miał wątpliwości czy chce ze mną być to by się do tego nie posunął. Jak ktoś pyta czy ja czy ktoś inny kiedy zaręczyny itd. to albo unika tematu albo odpowiada wymijająco, żartem że kiedyś albo wręcz że nie chce (ale to jak już jest zdenerwowany tymi pytaniami). Myślę, że może to się kłóci z jego jakimiś dziwnymi przekonaniami albo boi bo wśród jego znajomych i rodziny było kilka rozwodów, ale jego rodzice są ze sobą ponad 40 lat w małżeństwie i do cholery gdybym ja brała pod uwagę taką możliwość żeby go kiedyś zostawić to by mi tak nie zależało :/ Chce się w końcu ustatkować, "zalegalizować", mieć w przyszłości dzieci ale te dopiero po ślubie a o ślubie na razie nie słychać... Próbowałam mu dać ultimatum ale nie uwierzył, przecież i tak bym go nie zostawiła a ja jak widzę że co rusz ktoś z moich znajomych się zaręczył/ wziął ślub to mnie aż skręca zazdrości :

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 12:20:47

Mój też gadał że w rodzinie rozwodu i bla bla bla po 5 latach się przyznał że wówczas czuł że to nie to. Co najśmieszniejsze, wówczas kupiliśmy razem mieszkanie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz