Mój facet jest odludkiem. Z nikim nie rozmawia, a raz zostawił mnie samą na imprezie...

24 Kwietnia 2017

Byłoby idealnie, gdyby on był duszą towarzystwa i rozkręcał każdą imprezę. Sęk w tym, że ideałów nie ma. Co robić, jeśli trafił ci się typ, który stroni od towarzystwa?

związek z odludkiem

Pewnie o nim nie słyszałaś. Amerykanin Christopher Thomas Knight to zdecydowanie jeden z najdziwniejszych pustelników w historii. Mężczyzna przez dwadzieścia siedem lat żył w totalnej izolacji od społeczeństwa – jego domem była puszcza. Przez ten czas widziała go zaledwie… jedna osoba! Knight – nazywany „niewidzialnym pustelnikiem” – rzucił wszystko jako dwudziestojednolatek. W czasie przeszło trzydziestu lat musiał zmagać się nie tylko z brakiem towarzystwa i nowoczesności, ale także z wyjątkowo surowymi zimami. Stał się niemal legendą, a wokół jego osoby narosło wiele mitów. Dlaczego uchodzi za jednego z najdziwniejszych pustelników? Bo okazało się, że niezbędne do życia rzeczy zdobywał… kradnąc.

Nieudacznik, Mądrala, Wyjątek. Jakie typy facetów możesz spotkać na portalach randkowych?

Na przykład Amerykanina należy rzecz jasna patrzeć w przymrużeniem oka, w tym artykule zastanowimy się jednak, jak obchodzić się z odludkiem. Z autopsji temat zna Marta, lat 28. Bartka poznała na studiach. Najpierw się ze sobą zaprzyjaźnili – połączyły ich wspólne pasje – a później do siebie zbliżyli. Początkowo obojgu odpowiadało, że spędzają czas wyłącznie we dwoje. Po pewnym czasie jednak Marta chciała wyjść do ludzi, przedstawić go rodzinie, znajomym, a Bartek miał obiekcje.

„Ciągle mnie zwodził. Mówił: dzisiaj nie, bo nie jestem w nastroju, będę się czuł niekomfortowo itd. Na co ja się godziłam, uznając, że widocznie potrzebuje więcej czasu. Jednak czas mijał, a on wciąż chciał spotykać się tylko u mnie albo u niego. Jak wychodziliśmy, to nie było mowy, żeby z kimś się spotkać. Z większości imprez się wykręcił. Raz poszliśmy, to siedział na uboczu, gapiąc się w telefon, z nikim nie zamienił słowa i wyszedł po dwóch godzinach, zostawiając mnie samą. Było to wyjątkowo uciążliwe, a na dłuższą metę nie do zniesienia”.

Ten związek trwał trzy lata i w końcu się rozpadł. „Bartek był naprawdę świetnym, czarującym chłopakiem, czułym, troskliwym, inteligentnym. Ale jego introwertyczny charakter mnie wykończył. Odeszłam. Wiem, że Bartek wziął ślub z naszą koleżanką ze studiów. Cichą myszką, która zawsze trzymała się z boku. Ona chyba bardziej do niego pasuje”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz