Wyznanie Ani: „Mąż zarabia kilka razy więcej niż ja. Ma do mnie pretensje, że wydaję jego pieniądze”

08 Czerwca 2018

Mężczyzna postawił jej ultimatum.

zarobki w związku

Sprawa pieniędzy w związku bywa bardzo drażliwa. Partnerzy muszą się podzielić wydatkami i nie zawsze jest to takie proste. Każdy ma inne potrzeby, przyzwyczajenia oraz poglądy na temat konsumpcji. Na przykład jedni zupełnie nie oszczędzają na jedzeniu oraz lubią się stołować w restauracjach, a drudzy wolą zacisnąć trochę pasa i zaoszczędzić pieniądze. Najgorzej jest wtedy, gdy jedna z osób zarabia kilka razy więcej niż druga i jest przyzwyczajona do innego standardu życia. Co się wtedy dzieje?

„Teściowej przeszkadza, że jestem wegetarianką. Zarzuciła mi, że urodzę jej upośledzone wnuki” (Historia Malwiny)

Są partnerzy, którzy mają pretensje do drugiej połówki, że zarabia bardzo dużo i nie stać ich na taki sam standard życia. Są też partnerzy robiący wyrzuty połówce, która zarabia mniej.

Z tym ostatnim problemem musi się zmierzyć Ania, młoda mężatka. Kiedy jeszcze była narzeczoną, podobne pretensje nie miały miejsca, chociaż ona i jej facet mieszkali pod jednym dachem. Sytuacja stała się napięta dopiero po zalegalizowaniu związku. Okazało się, że Krystian – mąż Ani miał nadzieję, że żona pomyśli o lepszej pracy. Ją z kolei zadowala to, co ma. Teraz on wyrzuca jej, że wszystkie wydatki są na jego głowie. Zażądał, wby wszystko dzielili na pół. Ania czuje się bezradna wobec tej sytuacji.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (201)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 23:35:04

jak sie ma zachcianki to sie na nie zapier.dala a nie obrzuca kamieniami bankomat bo odmawia "wspolpracy" pusta zmanierowana picz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 12:02:32

Wyprowadził Cię do dziury bez perspektyw, bo jemu to nie różnicy i teraz zgrywa nowobogackiego buca. To, że jego praca jest lepiej płatna nie znaczy, że jest lepsza. Taki wykształcony pan i nie wie jak ważna jest edukacja wczesnoszkolna i jak ważny zawód wykonujesz? Nie wie, że w tym kraju nauczycielki są finansowo wynagradzane poniżej wszelkiej krytyki? Sama myślałam o tym żeby zostać nauczycielką, bo mam podejście do dzieci, potrafię przekazywać wiedzę i jestem cierpliwa ale właśnie odstraszyły mnie kwestie finansowe. Ma nie być przedszkolanek, nauczycielek? Jak można o kimś kto jest po studiach i wykonuje tak potrzebny społecznie zawód powiedzieć 'nieudacznik'?! A pielęgniarki, ratownicy medyczni? Prawie wszyscy od których w jakiś sposób zależy nasze życie i życie naszych dzieci ciężko przędą, bo takie mamy czasy. Osoba potrafiąca złożyć komputer po techników i obsłużyć SQL zarobi więcej niż ta, od której zależy czy Twoje dziecko prawidłowo się rozwinie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 13:23:03

Nauczycielki to zgorzkniale baby, które tylko patrzą jak się nie narobić. Chętne zawsze będą na etat 24godzinny i dwumiesieczne wakacje. Tak więc skoro jest aż tyle chętnych do pracy za takie pieniądze, to znaczy że same się na więcej nie cenią. Więc nie porównuj pracy człowieka, który ma konkretne umiejętności techniczne do baby która klepie w kółko te same regulki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 14:28:16

To ze jakiś zawód jest mniej opłacalny to nie znaczy ze jest niepotrzebny! Często są to niezbędne profesje a płacą grosze. Taki ratownik medyczny czy pielęgniarka. Marne zarobki a jaka odpowiedzialnosc. Jak spitola to juz tego poprawić się nie da

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 16:48:25

Skończ najlatwiejsze studia,po najnizszej lini oporu-ok,ale nie oczekuj docenienie. Ratownik i pielęgniarka czesto ratują ludzkie życie a ty tylko pilnujesz dzieci i podcierasz im nosy,co każdy zdrowy psychicznie człowiek jest w stanie robić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-15 09:13:48

Gdyby nie te baby nie umiałbyś pisac głupszego komentarza nigdy nie czytałam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 09:07:58

Małżeństwo dobre. To pajac , dla którego masz, być kucharką, sprzątaczka i lala seksualna w jego wystrojonym domku. Skoro pozwala ci mieszkać razem ze sobą, by dla wygody mieć cie pod ręką , to nie znaczy że jego kasa ma być dla ciebie. Masz określone przez niego role , ale najlepiej byś zarabiała więcej , bo wtedy jeszcze mogłabyś go utrzymywać a on nie musiał by pozbywać się kochanych pieniążków.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 09:23:46

I tak myśli tu większość komentujących kobiet ( przykre! ) wymyślajac jakieś tłumaczenia pokretne o niezależności, nie rozumiejąc wogole sedna sprawy. Bądźcie niezależne bo każda powinna, ale dajcie facetom być facetami bo przez was i wasze durne podejście wyginaja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 10:08:09

Skoro kobieta zarabia marnie i żyje za pieniądze męża to znaczy, że jest tylko kucharka i sprzątaczka z usługami seksualnymi zależna od jego humoru. Jak będzie chciał to ja pogoni i wtedy nie będzie miała już nic. Skoro znizacie się do życia za czyjeś to pora się pogodzić, że jesteście na jego łasce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 14:11:26

Sama jestem finansowo niezależna i mogę pogonic faceta bo bez niego przeżyje, ale czy to znaczy ze jak on mi kupi coś czy zapłaci za mnie z własnej woli to mam robić awantury bo jestem taka samowystarczalna? Juz widzę jak wszystkie zaproszone na kolacje płacą za siebie, może jeszcze za mężczyznę powinnyśmy płacić bo on nie może wydawać swoich pieniędzy? Czynsz za mieszkanie i kredyt tez najlepiej slacajcie same bo facet nie może mieć wkładu finansowego skoro ma kobietę kretynke

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Greta
(Ocena: 5)
2018-06-10 20:47:01

Syndrom samca alfa. Mój nie miał ze mną sporów o pieniądze, ale za to wygłupił się tym, że nie chciał pójść do lekarza jak miał problem z erekcją. A wystarczyłoby, żeby zmienił dietę, rzucił palenie i zaczął stosować iqman. Jak widać przerosło go to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 22:35:07

Kryptoreklama? Słabaaa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 18:55:15

Współczesny facet chciałby stworzyć związek tradycyjny, czyli on pracuje, ona pracuje, ona mu daje, ona mu ciągnie, ona mu gotuje, zmywa, sprząta, on czasem wyniesie śmieci no i oczywiście ona ma lecieć w nocy po plaseter do apteki przez ciemny park, bo pizduś zadrapał sobie nóżkę i widoku krwi znieść nie może. Ale i tak on to macho bo wy.ruchal w swoim czasie wszystkie chętne desperatki i codziennie musi o tym przypominać. No. A kobieta ma siedziec cicho bo on dominuje, ma silny charakter i wie co dla niej najelpsze. a potem jeszcze się ona dowie, że wszystko z nią nie tak i w ogole że wszystko nie tak ze wspolczesnymi dziewczynami :D Sorry za chaotyczność, ale faceci którzy wymagają wszystkiego bo (?) a zachwują się jakby byli sami a nie w MAŁŻEŃSTWIE to niepowazni ludzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 18:58:51

Ona zawsze może odejść i żyć sobie za te swoje 1500zł bez złego męża.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 20:16:13

I tak skoro facet o nią nie dba to zyje tylko za swoje pieniądze i jeszcze jest za free sprzątaczka, opiekunka i nałożnicą, to faktycznie lepiej odejść, żyć wolno, bo pieniądze te same. Ale nieee gł*pie kobiety muszą z siebie robić roboty, męczennice, idealne pod kazdym względem , a potem takie sfrustrowane wyżywać się na innych kobietach twierdząc że te są nieambitne i tępe. Ja tylko czekam, aż dojdzie do tego, ze to będzie wstyd nie utrzymywać męża bo jest się wykształcona i bogatą... Najlepiej te kr*tynki zniosły by alimenty no bo biedny facet musi płacić swoje pieniążki, które nie ma prawa nikomu dać, a przecież to dzieciak tej obrotnej kobitki doskonałej to niech ona się męczy. No kr*tynizm do potęgi i one sie chwalą, ze takie mądre i obyte

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 20:27:33

Ktoś tu się chyba zatrzymał w XIX wieku, skoro myśli, że facet jest od zarabiania, a kobieta od sprzątania i rodzenia dzieci. Ja z mężem zarabiam podobnie, a obowiązki domowe dzielimy na pół. I to jest partnerstwo. A nie dobranie się do bogatego faceta i robienie z siebie księżniczki za pięć groszy. Każdy ma taką rolę w związku na jaką się zgodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 22:33:23

Aha czyli jak facet Cię gdzieś czasem zaprosi to mam rozumieć, że zapłacisz za siebie ( moze tez za niego) bo nie chcesz aby był bankomatem ? A jak Ci się noga kiedyś pośliźnie tymczasowo ( kazdemu sie to moze zdarzyc) to ma Cię zostawić, bo nie jesteś wydolna finansowo i nie będziesz jeść za jego ? No to gratulacje takiego partnerstwa....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 22:36:46

To jest tak daleko idąca i bezpodstawna nadinterpretacja, że nie wiem jak to skomentować. Twoja odpowiedź nie ma nic wspólnego z moja wypowiedzią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 23:28:59

Nie masz odpowiedzi bo niestety mam rację, do takich skrajnych sytuacji prowadzi takie na siłe pokazywanie zawsze niezależnej. Czasem trzeba dać się zdobywać. Proszę czytać ze zrozumieniem, ja nigdzie nie pisałam, ze kobieta ma byc jak księzniczka, leżeć i nic nie robic, tylko chodziło o fakt zeby nie rozliczać się co do grosza, zwłaszcza gdy facet lepiej zarabia bo to jest głupota. Albo jest partnerstwo albo każdy osobno funkcjonuje i wtedy jest to przyjaźń, a nie związek czy tym bardziej małżeństwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 07:16:57

Bo przecież zdobywać można tylko pieniędzmi. A związek bez oddawania pieniędzy kobiecie to przyjaźń. To jest sprzedawanie się, a nie relacja. Tylko takie trochę bardziej zakamuflowane niż dawania stówy po seksie. Ale generalnie niewiele się różnisz od takich kobiet. A nie miałam odpowiedzi, bo ja o niebie, a Ty o chlebie i to do niczego nie dąży.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 07:33:11

Poza tym zrozum, że kobietom, które dobrze zarabiają nie imponują kolacje w drogich knajpach czy biżuteria. Bo przecież zawsze same mogą się tam zabrać czy kupić sobie błyskotkę. Nikt mnie nie musi zdobywać pieniędzmi, bo ja je mam. Oczekuję bardziej inicjatywy i kreatywności. Facet musi być inteligentny i pomysłowy, a nie rzucić mi bransoletką czy biletem na wakacje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 14:02:43

Masz racje, nie ma sensu bo i tak się nie zrozumiemy. Ja o jednym Ty o drugim. Może kiedyś zrozumiesz o co mi chodziło. Gdy nie będziesz wystarczająco wydolna finansowo i koleś Cię zostawi bo się nie będzie opłacało Ci pomóc. Sama kreatywność i prezenty z papieru (bo przecież nie wolno mu za nic płacić ) nie wystarczą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 21:15:39

To Ty totalnie nie rozumiesz. To kobieta taka jak autorka uzależnia wspólne życie od finansów. To znaczy pozornie tego nie robi, ale wyraźnie to jest dla niej ważne. Dlaczego mój facet miałby mi nie pomagać w chwili słabości? Będzie to robił, bo będzie wiedział że to tylko słabość, a nie nieskończone pasożytowanie na nim. To, że powiedziałam że nie da się mnie zdobyć drogimi prezentami nie znaczy, że obrażam się za drogie upominki. Wręcz przeciwnie, w związku uznaję je za urocze niespodzianki. Ale nie widzę w tym nic złego, bo ja również nie mam problemu żeby kupić coś mojemu mężowi. Coś drogiego i coś, na co sama zarobiłam, a nie zostało wzięte z jego wypłaty. Gadasz głupoty i się w nich plączesz. Każda Twoja wypowiedź dąży do tego, że jeśli facet ma więcej to jego obowiązkiem jest oddawać to kobiecie. Wizja niezależnych, ambitnych kobiet boli takie baby jak Ty, bo psuje im światopogląd utrzymanki. Taka jesteś mądra tak długo jak ktoś Cię sponsoruje. Ambitne kobiety nawet jak mają gorszy czas to i tak w końcu wchodzą na swoje. Takie jak Ty znaczą cokolwiek tylko wtedy, kiedy się przyssą do czyjegoś portfela. Jeśli przywykłaś do tego, że facet Cię utrzymuje to zostaniesz z niczym jak Cię kopnie w dupę. Ja będę cierpieć psychicznie, ale finansowo nie zbiednieję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-11 22:36:10

Widzę, ze wiesz wszystko na mój temat, twierdzisz, ze jestem utrzymanką, a nawet imienia nie znasz haha Kobito ogarnij się bo widzę, że sama sie motasz w swoich zeznaniach i potem wybuchasz agresją. Dla Twojej wiadomości - ja faceta nie mam, utrzymuję sie całkowicie sama, bidy nie klepie i nie muszą szukać kogoś z zasobnym portfelem, nawet lepiej sie czuje jak sobie sama kupie bo wiem, ze nie muszę się odwdzięczać później. Mało tego swego czasu to ja pomagałam chłopakowi bo miał kiepską sytuację. Ty stwierdziłaś, ze NIC absulutnie od faceta nie chcesz bo jesteś taka zajebista, ze nawet podarunki niech sobie w d*pe wsadzi. Ja za to stwierdzam, ze każda kobieta powinna na mieć swój grosz, nawet mały ale swój bo facetom bije w dekiel i odchodzą po jakimś czasie, ale jak para czy małzenstwo jest ze sobą to chyba nie ma potrzeby dzielenia wszystkiego MOJE TWOJE, małzenstwo to wspólnota, również majątkowa. Wystarczy ze sobą rozmawiać i ustalić pewne zasady ( także w kwestii wydatków) , a nie wypieprzaj bo to MOJEEEE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-12 07:11:28

Ach, czyli po prostu jesteś sfrustrowana samotną pinda. Powinnam była się domyślić, że takie pierdoly może pisać tylko smutna stara panna. Poza tym po czym uznałaś, ze mam ataki agresji? Jak zwykle najwięcej do powiedzenia o związkach mają te, które nie potrafią normalnego stworzyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-12 08:00:46

O Boże ale mi się wariatka trafiła hahaha Nie mam ale ssię spotykam i nie mam z tym problemu, stara tez nie jestem. Za to Twój partner chyba ma Cię gdzieś bo jesteś sfrustrowana bardzo, w dodatku agresywna i wyzywasz się atakując ludzi w necie. Kobieto jak nie umiesz wymieniać kulturalnie zdan to się nie udzielaj. Żegnam i życzę miłego dnia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-12 13:31:08

Przynajmniej umiem to robić gramatycznie poprawnie i sensownie. A Tobie życzę powodzenia z facetem. Może jak zejdzie trochę z Ciebie ciśnienie to przestaniesz gadać jak potłuczona. Bo ewidentnie nie masz umiejętności merytorycznej dyskusji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 16:35:52

Facet ma kochankę typu te komentujące cudne niewiasty, albo po prostu zrobił się sknerowaty. Lepiej już nie będzie skoro zaczyna, aż tak Ci wydzielać. Wkoncu jesteście małżeństwem, a nie jakąś instytucją kontroli finansów. Powinien Ci wprost powiedzieć na ile możesz sobie pozwolić w waszych wydatkach. Np zaproponować , ze max do tej sumy możesz wydać. Jeżeli macie tak wszystko liczyc pół na pół, chociaż on ma duzo wyższe zarobki to co to za małzenstwo, co to za miłośc? Lepiej uciekaj dziewczyno, dobrze Ci radze. Przenieś się z powrotem do duzego miasta, zdobądź praktykę i rozglądnij się za lepszą pracą albo awansem. Przecież koleś jak się żenił z Toba to wiedział, że duzego wkładu finansowego nie wniesiesz więc po co się żenił? Aby Ci pokazać, że on jest Lordem, a Ty nikim ? Jak sie kogoś kocha to się dba o tą osobę ( w granicach rozsądku), a nie za wszystko kazuję się płacić. Dzielić tak to się można na mieszkaniu studenckim, albo jak się z kolegą mieszka, a nie z mężem ! To co jak ciężko zachorujesz to Ci powie, ze Ci nie pomoże bo masz sobie sama zapłacić, a jak nie masz to zdychaj?! Chore !! A te komentujące niech się w dekiel walną... Kobieta powinna mieć pracę, ale bez przesady żeby wszystko płacić na spółę gdy mąż zarabia dużo więcej. Niech kobieta też płaci, ale mniejszą część. On poleci na Dominikane, ale bez niej bo ją nie stać ? No to dzięki za takie coś. Mimo wszystko kobietą jest trudniej o dobrą pracę. Jak czytam te wszystkie komentarze, to mam wrażenie, że większość to mitomanki. Same mega geniuszki, ciągle na uczelniach, zarabiające kupę kasy, zaraz po studiach albo w trakcie, mające idealne życie. Kobiety sukcesu nie siedzą i nie piszą bzdur na Papilocie, no sorry... A tym facetom wnet byście w d*pe weszły, dalej ich uczcie, ze nie muszą sie starać i nie muszą dbać o was, w ogóle to nci nie musza , wy ich obsłużycie i same na to zarobicie. Nie chodzi o sponsoring, ale jak facet kupi swojej kobiecie czasem coś droższego albo da jej na jakiś zabieg to przez przesady ! Daje jej bo sprawia mu przyjemność jej radość. A wy to wszystko hejtujecie, aż tak nienawidzicie siebie na wzajem ? Mężczyzna dalej powinien być mężczyzna - ostoją rodziny, a nie chłopczykiem co woła ze wszystko MOJE MOJE MOJE. Potem sie dziwicie, ze takie ci*ty są , a same do tego przez zazdrość doprowadzacie. Pomyślcie sobie dobrze, co wy z tych facetów robicie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 18:47:29

Kobiety zarabiają mniej, bo sa mniej ambitne i mniej wykształcone. Ja zarabiam tyle ile mój mąż, bo skończyłam dobre studia i mam dobrą pracę. I nie jest trudniej o to, tylko musi się chcieć człowiekowi. To jest normalne, że wiele kobiet robi kariery w biznesie i na uczelniach. Nie wiem gdzie żyjesz, że uznajesz to za ewenement. Dla mnie staranie się nie ma nic wspólnego z kupowaniem kobiety. Skoro mnie stać na swoje przyjemności to oczekuje od faceta innych rzeczy. Wypadałoby sie zastanowić czy się szuka partnera czy sponsora. Ja miałam wysokie wymagania wobec męża, ale tyczyły się one inteligencji, wrażliwości, wsparcia, okazywania uczuć, przyjaźni i dzielenia pasji. Cenie sobie dbanie o mnie, ale nie liczę go w złotówkach. Bo mnie na to stać. Pomyśl co Ty robisz z faceta, bo wychodzi na to, że bankomat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 19:53:58

Zgadzam sie! Jak cale życie twoim jedynym zainteresowanie są paznokcie,kosmetyki i denka na youtube,a później twierdzisz ze niby kobiecie ciężej o dobra prace i oczekujesz męża, który ogarnie za ciebie życie...no to szkoda bo mamy XXI wiek. Gdybym była facetem i czytala komenatrze takich roszczeniowych,nieudanych kobiet co "nie umieją w życie" bo nigdy bym nie wzięła ślubu. Bo jup ślub,a ona sobie twoja pensję przwlaszcza. Współczuję troche facetom

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 20:05:48

Strasznie się boicie o te pieniądze jakby były najważniejsze. Nikt nie może nikomu podarować złotówki bo to MOJE. Pfff... I chyba nie czytałaś ze zrozumieniem tego co napisałam ! Nie ma sponsorować życia tylko czasem pomóż skoro zarabia wielokrotność mojej pensji. Czy to dla w miare zamożnego faceta problem dołożyć pare stówek raz na rok kobiecie na drogą wycieczke bo na całość jej nie stać ? Juz nie przesadzajcie bo się to robi psychiczne. Dbanie o kogoś wiąże sie czasem też z wydatkami finansowymi. Jakby mój facet był w potrzebie bo miałby gorszy moment w zyciu takze bym mu pomogła, a nie powiedziała, że nie dam Ci, wynocha sobie zarobić, ja ide sama gdzieś tam bo nie masz aktualnie pieniędzy. Też skończyłam dobre studia, ale mieszkam w mniejszym mieście i uwierz jest tu problem z pracą jakąkolwiek dla kobiet. Ja mam dobre stanowisko ale narazie niewiele płatne. W większych miastach pewnie nie ma takiego zróznicowania. Trochę empatii do ludzi, bo widzę ze tu same bizneswomen za piątkę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 20:24:52

A nie uważasz, że jak kogoś na coś nie stać to nie powinien tego kupować? Tu nie chodzi o dzielenie wszytskiego na moje i Twoje, tylko żeby nie żyć ponad stan na jakim się jest. Jeśli zarabiasz 1500zł miesięcznie to znaczy, że nie stać Cie na wydawanie 2000zł miesięcznie na swoje przyjemności. Jeśli robisz to permanentnie to znaczy, ze żerujesz na drugiej osobie. I jeśli facetowi to odpowiada to ok. Ale jeśli mu nie odpowiada to nie jest to jego obowiązkiem. Autorka nie pyta go co on chce tylko bierze jego. A on nie chce tego robić. Czy to, że ktoś ma pieniądze znaczy, że musi je oddawać tym, którzy ich nie mają? To jakiś żart. Dbanie o kogoś to nie pozwalanie mu dysponować nieswoimi pieniędzmi jak mu się podoba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 22:29:27

A jaki problem ma w tym żeby powiedzieć jej, że ma wydać maksymalnie tyle i tyle, albo żeby tych pieniędzy nie wydawała na ciuchy bo te powinna kupic za swoje? Po co od razu dzielić wszystko na pół ? Za niedługo będą liczyć ile papieru toaletowego zużyli i ile rolek ma kto odkupić. Na wszystko trzeba znaleźć złoty środek w postaci jakiegoś kompromisu, a nie z jednej skrajności w drugą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 22:40:44

Przeciez powiedział jej, że może wydawać tyle ile na zarobi. I jeszcze pokazał, że wszystkie rzeczy w domu nie przychodzą za darmo. Jemu te pieniądze nie spadają z nieba - pracuje na to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-09 19:00:09

Rozwiedz sie. Po co ci taki facet-egoista? Znajdziesz lepszego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-09 19:14:51

Ty za to rozwiodlabys się z facetem który przewalalby połowę twojej pensji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-06-09 16:43:21

Babka zaczęła faceta traktować jak bankomat. O ile takie "nie jedziesz ze mną na wakacje tylko jadę sam, bo Ciebie nie stać" jest chamskie tak wydawanie co miesiąc 600 zł, z kieszeni męża, na ubrania jest jeszcze gorsze. Mam pokaźną szafę, wiele ładnych ubrań, a w ciągu roku nie wydam na nie 600 zł. Nie są to ubrania tanie, ale o nie dbam. Moje sukienki czy inne rzeczy wyglądają jak nowe nawet jeśli mam je już 5 lat czy dłużej. Poza tym, co ona? Codziennie musi nosić zupełnie coś innego, że tyle ciuchów kupuje? Raz założy i wywala? Babka jest dorosła, nie rośnie, nie jest w ciąży to po kij tyle ubrań kupować? Dobrze że się facet postawił. Jakby jej nie ogarnął to nadal wydawalaby JEGO kasę na pierdoly, albo całą swoją wypłatę a potem zyliby na koszt męża. Gdzie tu partnerstwo? Ok, ekskluzywne wakacje raz w roku może postawić. Jeśli mu to nie przeszkadza to może dokładać trochę więcej do budżetu niż ona, by coś jej zostało na jej osobiste wydatki. W tedy dziewczyna będzie miała i na sukienkę szytą na miarę jeśli nie przepierdzieli swojej kasy na głupoty. 3-4 takie sukienki spokojnie wystarczą na lata, facet przecież też nie kupuje nowego garniaka co okazję, nie? Gdyby była sytuacja odwrotna i kobieta zarabialaby 8 tys a facet 1,5 i on wydawałoby kupę jej pieniędzy na gry czy różne rozrywki to by było oburzenie, ale kobieta to już może przepierdzielac CUDZE pieniądze?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-09 18:36:51

600 zl na ubrania to mało. Porzadna koszula kosztuje 300zl,sweret też. I tak nie lubie chodzić caly miesiąc w 3 koszulach na zmiane,dlatego kuluje co miesiąc nowe. 4 sukienki na lato,serio? Żyjemy jednam w nedznym kraju,gdzie glupie 600 zl na ubrania to jakas sensacja. Ale popieram,że wydawanie nie swoich pieniędzy na takie rzeczy jest słabe. Nie chciałabym zeby mój mąż nagle zaczął dysponować moją pensją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jakis
(Ocena: 5)
2018-06-10 13:07:52

Chyba żyjesz w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Spokojnie można za 600zł kupić ubrań na cały rok. Chyba że się jest pańcią. Ale przed takimi Boże broń.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 17:12:20

Pancia bo dobrze zarabiam i lubię ubrania? Hahaha. To chyba w twojej małej glowie sie zmiesci ze mam koleżanki które wydaja po 1000 zl na flakonik perfum,a torebka za 5000 tysiecy kilka razy w roku to standard.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 17:15:02

Boże za 600 zł rocznie to ja bielizne kupuje. Zarabiasz i wydajesz. Normalne. Nie wiem dlaczego sie udreczasz -- to taka chora spuscizna katolicyzmu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 17:16:44

Nawet mój 80 letni dziadek wydaje więcej niz 600 zl rocznie na ubrania. Boze Polska jest ta Polska biedna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 17:17:56

Ale wredne wiejskie babsko. Zadowalac sie musi cichami z bazaru albo chodzi w jednym plaszczu 5 lat i ma pretensję do normalnych kobiet. D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-09 08:51:55

Facet ma kochankę. Woli wydawać pieniądze na nią niż na własną żonę. Żal

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-09 09:31:55

Albo przegięła z wydawaniem kasy na bzdury albo rzeczywiście koleś ma kochankę. Innego wytłumaczenia, na nagłą zmianę jego nastawienia, nie ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-06-09 16:45:48

Obstawiam że przegięła z wydawaniem kasy. 600 zł co miesiąc na ubrania? Do tego fryzjer, kosmetyczka, etc? Chore! I nie, że tak twierdzę, bo tyle nie mam, moje zarobki są podobne do męża autorki listu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-10 19:55:40

Współczuję szmaciaro

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Shiva
(Ocena: 5)
2018-06-09 08:45:55

My nie jesteśmy małżeństwem. Kuba zarabia około 7 tys na miesiąc. Pracuje u swojwgo ojca w firmie więc czasem gotówki ma więcej. Ja nie pracuje. Wychowuje syna i zajmuje się domem. Szczerze własnych pieniędzy nie mam chyba, że czasem dostanę od rodziców - chociaż też głupio mi je przyjmować. Ja staram się żyć skromnie, przeliczać każdy grosz i sto razy zastanowić się czy coś kupić. Fakt jest taki, że Kuba nie żałuje mi pieniędzy. Jeśli na coś potrzebuje daje mi bez probelmu jednak czasem az mi głupio... Niestety na chwilę obecną do pracy nie pójdę, ponieważ syn jest zbyt mały - ma pół roku. Ale opisana sytuacja jest trochę nie halo jak dla mnie. Poważnie bym się zastanowił czy chcę być dalej w takim związku. Czy to miłość czy tylko przyzwyczajenie do luksusu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-09 09:33:48

A przed urodzeniem dziecka nie pracowałaś, że nie masz żadnych pieniędzy? Przecież przez pierwszy rok po urodzeniu dziecka masz płatny urlop macierzyński.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-09 10:15:24

Nie chcę żeby to brzmiało wrednie, bo nie to mam na myśli. Ale szczerze to Cię podziwiam. Ja bym nie umiała być utrzymanką nawet nie męża. Jesteś na łasce teoretycznie obcego człowieka i nie masz zupełnie nic. Nie boisz się? Co zrobisz jak Ci wystawi walizki za drzwi? Zastanawiałaś się kiedyś co jak nagle Cię zostawi? Nie masz nic, nie masz praw do niczgo co jest jego i jeszcze będziesz się musiała bić o alimenty dla dziecka. A on może Ci to dziecko nawet odebrać jak nie będziesz miała warunków do wychowywania go. Jak można być tak nieodpowiedzialną? W małżeństwie też facet może odejść i odciąć od kasy, ale zabezpiecza się prawo i zawsze dostaniesz część majątku. A tak? Ne wierzę, że ludzie jeszcze tak żyją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-09 12:28:35

Też tak żyłam, tylko bez dziecka. Nie chciałam. On miał swoje, więc nie naciskał. Wspólne interesy, ja pracowałam, pomagałam mu w naszym wspólnym biznesie, jego mieszkanie, w końcu do domu trafił kot, pies, wyjazdy. Bajka. Łatwe miałam z nim życie. Lekkie i przyjemne, bo mimo iż zawsze ciężko pracowałam to on był od tego, żebyśmy czuli się bezpiecznie. Ślub? Po co? Przecież było dobrze. Zareczylismy się po ponad 7 latach i co? Wypadek. O wszystko musiałam się wyszarpywac z jego rodziną. Naprawdę. Z mieszkania mnie usunęli, chcieli zabrać wszystko, czego dorabialiśmy się razem. Na szczęście oprócz mieszkania wszystko jest na mnie. Zabezpieczajcie się kobiety. Bo życie jest nieprzewidywalne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz