Historia Marysi: „Opowiedziałam mężowi o swojej wstydliwej przeszłości. Teraz ciągle mi ją wypomina!”

28 Kwietnia 2017

Marysia postanowiła nie zatajać niczego przed mężem. Teraz tego żałuje.

wstyliwy sekret

Masz na sumieniu coś, do czego nie przyznasz się nigdy swoim bliskim? Prawdopodobnie nie ty jedna. W naszym życiu czasami podejmujemy decyzje, których potem żałujemy. Czasu nie da się jednak cofnąć, a my pozostajemy ze wstydliwymi wspomnieniami do końca życia.

Tak właśnie było w przypadku Marysi. Z tą różnicą, że ona swój sekret postanowiła wyjawić osobie najbliższej swemu sercu. Mężowi.

„Stwierdziłam, że nie chcę przed nim niczego ukrywać. Jeśli nasz związek ma być poważny i trwały, to powinniśmy wiedzieć o sobie wszystko” – napisała w swoim mailu nasza Czytelniczka. Szybko jednak pożałowała swojej decyzji. Mąż, zamiast docenić jej szczerość, wstydliwe wyznanie obrócił przeciwko niej. Teraz na każdym kroku wypomina jej niechlubną przeszłość.

Marysia poprosiła o opublikowanie jej historii z prostego powodu. Chce Wam uświadomić, że czasem zatajenie trudnej prawdy jest najlepszym rozwiązaniem i nie zawsze opłaca się być szczerym wobec partnera. Ona doświadczyła tego na własnej skórze.

Przeczytaj także: „Mam wstydliwe pytanie. Czy pozwalacie swoim facetom na…” (Artykuł tylko dla dorosłych)

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (20)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kkkk
(Ocena: 5)
2017-05-07 23:14:11

kkkk

Mój obecny ukochany też nie wie o paru moich błędach z młodszych lat i nigdy się nie dowie. Kiedyś byłam inna, dojrzałam, ale są rzeczy, których nie opowiedziałabym nikomu :). Nie miałby o mnie najlepszego zdania...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 22:33:35

Co było, a nie jest, nie liczy się w rejestr. Prosta zasada, warto się jej trzymać :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 22:14:18

Pff no i dobra, ja bym raczej powiedziała 'zastanówcie się dwa razy zanim się z kimś bezmyślnie prześpicie' ;) dlaczego? bo to, że teraz nikogo nie masz, nie znaczy że kiedyś komuś to nie będzię przeszkadzało. jednemu to fruwa, innemu nie - zazdrość wsteczna to się nazywa :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-29 21:42:29

a ja bym raczej powiedziala 'zastanowcie sie sto razy zanim wezmiecie slub z mizoginem'. przykro mi, autorko listu, ale twoj maz to ewidentnie ukryty seksista, do tego emocjonalnie niedorozwiniety. 1. facet ukryl obraczke, nie twoja wina, ze zdradzil swoja zone, brak potepienia tamtego faceta przez twojego meza, za to robienie wyrzutow tobie swiadczy tylko o tym, ze wg niego to na kobiecie spoczywa zawsze wina za zdrade. nie zdziw sie jak cie kiedys zdradzi, a potem wine zwali na ciebie albo ta druga, kompletnie zrzekajac sie odpowiedzialnosci. 2. nie rozumiem jak mozna traktowac partnera/partnerke jakby nie mieli prawa korzystac z zycia/popelniac bledow (nazywajcie to sobie jak chcecie, nie chodzi mi tu o moralna ocene tego, co autorka zrobila) zanim sie go/ja w ogole poznalo. przeciez to absurd. wniosek: zazadaj wyjasnienia, czemu ma z tym taki wielki problem, postaw sprawe jasno - dorosli ludzie sie tak nie zachowuja, wiec albo sie facet ogarnie, albo niech spada, jesli to nic nie da - uciekaj poki nie jest za pozno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2017-04-28 13:45:43

Nuuuda! Myslalam, ze bedzie cos ciekawszego, jak np. to ze laska okradla bank, a tu ciagle tylko seks, seks i seks. :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 12:24:27

Popieram komentarz z papierami rozwodowymi. I nie to nie Twoja wina ze z zonatym. To wina zonkosia co zdradzil skad niby moglas wiedziec..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 09:32:51

na Twoim miejscu przygotowałabym sobie papiery rozwodowe i przy kolejnej kłótni mu je wręczyła, odpowiadając "nie ma sprawy, ale najpierw podpisz to..." skoro nie odwołał ślubu, żeby nie robić skandalu, to też z tego samego powodu się z Tobą nie rozwiedzie. a jak jednak się rozwiedziecie, to przynajmniej nie będziesz cierpieć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Yukkiyo
(Ocena: 5)
2017-04-28 13:01:24

Mega pomysł!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 23:13:05

popieram!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-29 21:44:48

ja tez! ten facet nie zasluguje na ciebie. sorry, ale skoro zachowuje sie jakby zrobil ci laske, ze sie w ogole z toba ozenil, to niech spier*dala i szuka dziewicy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 08:16:13

To działa również w drugą stronę. Nie wypytujcie o szczegóły życia intymnego swojego faceta. Ja zrobiłam ten błąd i teraz nie potrafię o tym zapomnieć i też mu to wypominam. Poza tym zastanawiam się czy z tymi innymi też był taki jak ze mną, czy też je tak dotykał i całował? Lepiej nie wiedzieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 07:47:36

Nie mówi się facetowi o przygodach jednej nocy z bardzo prostej przyczyny... Jeżeli facet za Tobą łazi tygodniami/ miesiącami bo wiele z lasek gra cnotki niewydymki, które trzeba 'zdobywać', stara się," co dopiero później prowadzi do seksu i ewentualnych innych korzyści, to w momencie kiedy dowie się, że jakiś przypadkowy koleś dostał wszystko na tacy od ręki, bez jakiegoolwiek wkładu pracy, jeszcze w jakimś obskurnym klubowym kiblu, tylko dlatego, że się dobrze ubrał i miał ładną twarz, to nie dziwię się, że wpadł w szał. Prawdopodobnie wydawało mu się 'Moja M taka nie jest, to nie jakaś kiblowa latawica, ją trzeba zdobyć i z byle kim do łóżka nie pójdzie'. Szacunek do Ciebie w jego oczach spadł. Poza tym nie wspomnę o taniości łazienkowych numerków... Kojarzy się to mocno z tępymi blacharami, które idą na imprezę po to tylko żeby kazdego tygodnia innemu nogi rozstawić i laskę zrobić w zaciszu kibelka. Co do faktu, że facet był żonaty... Twój mąż się wnęrwił bo zwyczajenie myślał, że masz wiecej rozumu. Przecież zanim się z kolesiem przespałaś mogłaś poznać go lepiej... Możesz takiej rzeczy się spodziewać po dojrzałym facecie, który idzie wyrywać na imprezę z gumka w kieszeni i zaprasza Cię do klubowej toalety. Masz za swoje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 11:04:20

masz za swoje? krwa, dziewczyna byla wolna, bez zobowiazan, facet mial zone i dzieci ale to dziewczyna zawsze ma myslec za kogos. to facet mial zobowiazania. przykre ze nawet kobiety zawsze widza wine w kobiecie, nawet jesli tej winy nie ponosi. i to, ze kobieta czasem tez ma ochote na szalony numerek od razu ja skresla? czemu tak latwo potepiamy kobiete, a nie dostrzegamy ze oprocz niej bral w tym udzial zonaty facet (o czym nawet nie wspomnial) ktory zrobil dokladnie to samo co ona. ale o nim sie nie powie. ohydne, podwojne standardy. dziewczyny, prosze, wpierajmy sie bardziej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 11:18:58

popieram anonima z 11:04!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-28 22:18:52

Chyba wiem, o co jej chodzi - nie o to, że on był żonaty, tylko że zrobiła to z kimś kogo nie zna. Sorry, ale puściła się a czy miał żonę, psa czy był wolny jak ptaaaaak... to już mniejsza o to. Ten facet jego nie obchodzi, tylko ona - fakt, że obcy koleś ją dotykał. Jest zazdrosny i tyle. Mnie też się słabo robiło jak słuchałam co robił mój już były, zanim się poznaliśmy. Wszystko co robimy, to nasza historia to mówi o nas - to nie zdrada, bo nie zrobili tego w trakcie związku - ale nie każdy chce być z kimś kto sie puszcza i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-29 08:45:08

Dokładnie. Ja też myślę, że nie chodziło nawet o to, że tamten był zajęty, tylko o to, że tamten "dostał ją" bez żadnego starania. Mąż pewnie nim doszło w ogóle do seksu musiał się trochę postarać, pewnie jakiś czas się spotykali i wszystko rozwijało się w swoim czasie i po prostu miał o niej zdanie, że ją trzeba zdobywać, że "ona taka nie jest"... a tu po tej opowieści po prostu zmienił o niej opinie i okazało się, że jednak "jest taka" i, ze to o co on się starać musiał inny dostał na tacy, na dodatek w okolicznościach które nie pasują do "wartościowej" dziewczyny. Przygodny seks wolnych osób sam w sobie nie jest niczym złym, ale do cnotliwej i super "szanującej się", porządnej"osoby jako tako nie pasuje ;-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-29 21:51:09

przepraszam bardzo, ale co to w ogole znaczy, ze 'facet dostal wszystko na tacy', bo sie z nim dziewczyna przespala?! po pierwsze moje cialo i seksualnosc to nie jakas karta przetargowa, to tylko dodatek do calej reszty, ktora wnosze do zwiazku. po drugie, skoro facet A lazi za jakas dziewczyna miesiacami, bo jest niby taki zakochany, to chyba raczej nie chodzi mu o jednorazowy seks, tylko o zwiazek, wiec jesli w miedzyczasie ta dzieczyna uprawia jednorazowy seks z facetem B, a nawet setka innych przypadkowych kolesi, to oni sa tak samo przegrani jak A, skoro zwiazku z tego nie ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-29 21:55:35

wiesz, jesli dziewczyna ta udawala kogos kim nie jest, to rozumiem zdziwienie, wieloletniego oburzenia juz nie. natomiast jesli jest normalna osoba generalnie zyjac jak jej sie podoba, a nie wedlug przykazan swojej babci, to sorry, skoro dla kogos takie rzeczy sa tak bardzo wazne, to pyta sie o nie na poczatku zwiazku, by uniknac rozczarowania i nie tracic czyjegos czasu. tak, czyjegos czasu, bo to on marnuje jej czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-29 22:32:14

Wydaje mi się, że masz anonimie z 21:51 totalne problemy z logiką. Nie piszę tego złośliwie ale to nie ma po prostu sensu. 'dostał na tacy' to takie powiedzenie, kiedy coś dostał ot tak, o co inni np. muszą walczyć i nie jest powiedziane, że będzie im to dane. nie zrobił nic wyjątkowego, po prostu mu się trafiło bo coś... zrządzenie losu, czyiś odpowiedni humor itp. 'moje ciało i seksualność to nie karta przetargowa' wuuut? xD a ktoś coś takiego w ogóle powiedział? :D Twoja przeszłość seksualna ma znaczenie. Ty możesz uważać, że nie - ale ktoś kto mógłby z tobą być, bo go interesujesz i wstepnie sie zauroczył ma prawo nie chcieć z tobą być, bo np. nie odpowiada mu twoja przeszłość. takie życie :) ktoś nie chce faceta, który ma opinię kur.wiarza czy takiego co się nie mył całe liceum i zjadał gluty z nosa :D a inny nie chce kobiety, którą ktoś inny miał. I to ostatnie; koleś B jest przegrany bo uprawiał seks bez zobowiązań z obcą kobieta, chociaz mial zone i związek nigdy nie wchodził w grę - chcial się tylko zabawić a koleś a jest przegrany booo związał się z dziewczyną, która się pusciła nim go poznała? hmm... chyba, że to aluzja do innej sytuacji, np. sama się tłumaczysz :P czy coś, to może OK... nie wiem, nie znam. Ale powiem jedno - to , że się z kimś prześpisz niebędąc z nikim w związku nie znaczy, ktoś potem nie powie, 'sorry, ale nie chce osoby po przejsciach'. no taka ze mnie stara dewota :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-04-28 01:44:20

Ufff. Całe szczęście, że napisałyście, że to artykuł dla pełnoletnich. Prawie już go przeczytałam. Dziękuję za ostrzeżenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz