Małżeństwo jest przereklamowane?

05 Stycznia 2014

Kiedyś ślub uważany był za naturalną kolej rzeczy, a często nawet szczyt marzeń kobiety i obowiązek mężczyzny. Dziś jest inaczej.

ślub

Naukowcy od lat zadają sobie pytanie, dlaczego kobiety chcą ślubu. Z ich obserwacji płynie wniosek, że małżeństwo naszym zdaniem prowadzi do stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. Ale również mężczyźni uważają małżeństwo za ważne i potrzebne. Badania pokazują, że małżeństwo za zdecydowanie potrzebną instytucję uważa ponad 60 proc. respondentów, a za raczej potrzebną – więcej niż 30 proc. Raport CBOS-u donosi natomiast, że przeważająca większość Polaków jest do instytucji małżeństwa mocno przywiązana – ponad połowa respondentów opowiada się za formalizacją tzw. związków na kocią łapę.

Z drugiej jednak strony mamy rosnącą liczbę rozwodów na poziomie kilkudziesięciu tysięcy rocznie. Przybywa osób, które nie chcą brać ślubu i wolą żyć w nieformalnym związku. Z badań CBOS-u wiemy, że coraz więcej osób akceptuje fakt, że młodzi ludzie odkładają decyzję o małżeństwie lub w ogóle z niego rezygnują.

Dlaczego nie?

Ankietowani stwierdzili, że mężczyźni nie zakładają rodziny, bo: preferują życie bez zobowiązań (45 proc.), obawiają się trudności finansowych (33 proc.) lub mieszkaniowych (29 proc.) albo nie spotkali właściwej osoby (29 proc.). Co czwarta osoba uważa, że mężczyźni wolą związki nieformalne lub boją się obowiązków rodzicielskich.

Jeśli natomiast chodzi o kobiety, to zdaniem dwóch piątych respondentów niechęć do ślubu wśród pań wynika z obawy przed nieudanym małżeństwem (41 proc.), jedna trzecia łączy ją z trudnościami ze znalezieniem odpowiedniego kandydata na męża oraz niesprzyjającą sytuacją mieszkaniową (po 34 proc.), natomiast ponad jedna czwarta z warunkami finansowymi (28 proc.) oraz z przyzwyczajeniem do swobody i braku ograniczeń (27 proc.). Nie brakuje również kobiet, które nie widzą się w roli żony, a niektóre chcą uniknąć odpowiedzialności związanej z posiadaniem dzieci.

Małżeństwo to nie eliksir

Skąd w nas ten sceptycyzm? Okazuje się, że przybywa Polaków, zdaniem których małżeństwo jest przereklamowane. „W zasadzie nie rozumiem, po co brać ślub. Mam stałego partnera od ośmiu lat i nie widzimy potrzeby, żeby pędzić do urzędu czy tym bardziej kościoła, aby podpisać papiery i ślubować coś przed jakimiś ludźmi.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (36)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-05 12:21:42

re: Małżeństwo jest przereklamowane?

hehe no i racja :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karolina
(Ocena: 5)
2014-01-05 12:07:23

re: Czy małżeństwo jest przereklamowane?

Durny papilocie Proszę przestać promować takie idee. Szkoda że zapomnieliscie by napisać coś o szczesliwych małżeństwach. Jestem mężatką na dodatek szczęśliwą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-05 12:13:03

zgadzam się z przedmówczynią w stu procentach, może w końcu napiszecie coś o udanych małżeństwach? ja również jestem szczęśliwą mężatką :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-05 14:09:53

popieram!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-05 18:01:59

Jep! Ja jestem nowoczesną, szczęśliwą żoną, nie brakuje mi wolności. A naszemu związkowi nie brakuje namiętności, mimo, że znamy się już 9 lat. Oboje ciągle jesteśmy w sobie zakochani i cieszymy się swoim towarzystwem. Każde z nas ma swoje pasje i staramy się nie popadać w rutynę. Nie nudzimy się ze sobą i ciągle nawzajem potrafimy się rozśmieszać. Czemu nie piszecie o takich małżeństwach?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zzzz
(Ocena: 5)
2014-01-05 11:36:40

re: Czy małżeństwo jest przereklamowane?

Tjaa ale bzdury, czuje się taka silna i pewna w związku (p. przybylska), więc skoro to takie pewne i w ogóle, to jakim cudem slub może to zniszczyć?. Małżeństwo jest do dupy kiedy ludzie żenią się z dziecinnych pobudek, nie przemyślą tego, czy przestają się starać. Ja np była bym mega szczęśliwa gdybym mogła być żoną mojego kochanego (mam nadzieję że to kiedyś nastapi) i jak na razie sądzę, że po ślubie nawet trzeba starać się bardziej, powiedzmy tak ,,pannna" może mieć więcej rzeczy w dupie :D.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz