Historia Sylwii: „Mąż powiedział mi coś okrutnego. Do tej pory nie mogę się pozbierać...”

13 Listopada 2017

Po ślubie Piotr zmienił się nie do poznania.

małżeńskie kłótnie

Niektórzy mówią, że małżeństwo zabija miłość. Wraz z nim pojawiają się poważne problemy, na dodatek na tle szarej codzienności. Romantyczne kolacje oraz spontaniczne wyjazdy bardzo często odchodzą do przeszłości. Dla niektórych zakochanych to egzamin z uczucia. Nie wszyscy go zdają.

Sylwia ma 27 lat, a od dwóch jest mężatką. Niedawno usłyszała od męża coś, co zupełnie zmieniło jej stosunek do mężczyzny oraz małżeństwa.

- Z Piotrkiem jesteśmy razem od pięciu lat. Dwa lata temu wzięliśmy ślub. Na początku było bardzo fajnie. Nic się nie zmieniło od czasów narzeczeństwa. Cieszyliśmy się każdą spędzoną razem chwilą, domowe obowiązki były jak zabawa, a do tego mieliśmy mieszkanie tylko dla siebie. Przed ślubem wynajmowaliśmy lokum z inną parą. Dlatego przez jakiś czas nie mogliśmy się nacieszyć, że wreszcie możemy być tylko we dwoje. Niestety do czasu...

Sylwia zwierza się, że Piotr bardzo zmienił się po ślubie. Stał się roszczeniowy, wygodny oraz bierny w sypialni.

Zobacz także: „Dzisiaj zawalił się cały mój świat. Facet przyznał się, ile razy mnie zdradził…”

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (43)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Szczesliwa
(Ocena: 5)
2017-11-16 23:09:07

Ja jestem w bardzo szczesliwym zwiazku ale szczesliwe nie oznacza oczywiscie idealne. Nie raz byly ostre spiecia o glupoty (no bywa). Ale z ukochanym zawsze rozmawiamy. Ustalilismy ze u nas nie ma tzw cichych dni. Kiedy po spieciu potrzebujemy ochlonac to owszem chwile jestesmy sami z myslami a potem rozmawiamy. Ustalalilismy ze po akcji wyjasnimy wszystko na spokojnie i nie bedziemy dochodzic czyja wina kto ma racje it'd. U mnie to dziala Bo to pomaga mi spojrzec na siebie z boku i zobaczyc gdzie ja sie pomylilam i co zrobilam zle. Czasem tez maz powiedzial ze jak chce mi cos powiedziec co zrobilam zle to mnie przytula i mowi ze mam tez robic tak samo. Po takich czynach ciezko sie klocic. Rozmawiamy. Jestesmy nie tylko malzenstwem alw tez najlepszymi kumplami. Nie warto zrec sie o pierdoly. Pogadajcie tak kiedys szczeze od serca. Mysle ze gdybysmy My zachowywali tak jak Wy pewnie moze tez bym juz nie byla z moim mezem. Ja polecam szczera rozmowe o uczuciach. Powiedz mu szczeze co myslisz o tym jak wypowiedzial ze zaluje ze sie z toba ozenil i kiedy znow zacznie sie goraco to starajcie sie jednak nie wybuchac na siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-15 19:15:09

Mam 23 lata od 3 lat jestem mężatką. Mieszkalismy z mezem i nasza 3 letnia corka za granica. Dawalam temu zwiazkowi miliony szans. Uwierz perspektywa olewania i traktowania go tak samo jak on ciebie itp jest nic nie warta. Probowalam wszystkiego aczkolwiek tak czy siak ciągle sie klocilismy... Tak jak i ty wyprowadzilam sie z domu raz . prawie rok temu i byly obiecanki poprawy itp . oczywiscie jak zwykle chwilowe więc pewnego dnia po prostu oznajmilam ze zabieram corke i wracam do domu do Polski. Oczywiscie blagal przekonywał itp ale tym razem nie dalam sie juz zwiesc . .. Teraz dopiero po rozstaniu oczy otworzylam baaardzo szeroko i juz wiem ze to byla najlepsza decyzja mojego zycia dla corki i dla mnie! To nic ze bede młoda rozwodka . wazne ze MŁODA SZCZESLIWA I SPOKOJNĄ KOBIETA ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-14 22:19:42

Lepiej być rozwódką przed trzydziestką niż po trzydziestce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-14 21:50:04

Ja rozwiodłam się po 3 latach małżeństwa. Moje życie z mężem było czysta tortura. Nie miałam kontaktu z rodzina, miałam zawsze dobrze wyglądać, opiekować się dziećmi i nim i siedzieć w domu. Nie wytrzymałam. Nasz rozwód trwał 1,5 roku. Utrudniał dosłownie wszystko. Odeszłam z dziećmi z domu, zostawiłam cały wspólny majątek zabierając tylko rzeczy osobiste. Wynajęłam mieszkanie i wydawało się ze w końcu zacznę życie na nowo. Minęły dwa lata a były mąż nadal nie daje mi spokoju. Nęka mnie, niszczy samochody, zastrasza, buntuje dzieci, śledzi. I nie ma na niego sposobu. Jeśli nasz możliwość wyjechać gdzieś daleko i poznać życie bez tego człowieka i jeszcze nie macie dzieci to uciekaj hak najszybciej! Zanim spotka Cię piekło jakie może stworzyć taki bezwzględny człowiek. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-14 19:46:53

Znam dziewczynę w podobnej sytuacji... 28 lat i boi się matce powiedzieć ze złożyła papiery rozwodowe. Lepiej żyć po swojemu i nie przejmować się innymi. Nie każde małżeństwo niestety się udaje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-14 08:47:26

Jestem 28 letnią rozwódką. I nie żałuję. Daliśmy sobie z byłym mężem szanse na bycie szczęśliwym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gosia
(Ocena: 5)
2017-11-13 22:57:25

Pogadaj z nim szczerze moze cos go meczy. Jezeli taka rozmowa nic nie da i wszysyko bedzie tak jak jest to nie marnuj swojego czasu. Jestes mloda i zaslugujesz na kogos kto bedzie wdzieczny za taka kobiete jaka jestes. Rozstania nigdy nie sa latwe ale marnowac swoje zycie z kims kto najwyraznie nie chce z toba spedzac czasu i szuka powodow do sporow- nie warto. A to ze bedziesz molda rozwodka to sie tym nie przejmoj. Zycze szczescia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-13 22:32:50

Rozwód to tylko formalność, podobnie jak ślub. Umowa, którą można rozwiązać w każdej chwili. Nie trać życia dziewczyno na użeranie się z takim bucem. Jeśli z nim zostaniesz to za 30 lat będziesz sobie pluła w brodę, że wtedy przejmowałaś się tym "co sobie pomyślą inni", a co gorsza staniesz się tak samo zgorzkniała i marudna jak Twój "mąż".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja nie mogę....
(Ocena: 3)
2017-11-13 21:40:55

Poważnie będziesz czekała na nie wiadomo co,zamiast rozwieść się już teraz i mieć czas na znalezienie kogoś nowego, póki jesteś młoda? A jeżeli zajdziesz w ciąże to co? Będziesz z dupkiem, bo dzieci? Chcesz być nieszczęśliwa, bo co ludzie powiedzą?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
giu
(Ocena: 1)
2017-11-13 20:23:59

Wieś tańczy i śpiewa, mamusia powiedziała, że trzeba się męczyć, to trzeba. Ja bym kopnęła w tyłek póki dzieci nie ma, bo wówczas będzie dopiero bonanza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz