Usłyszała, że nie zasługuje na swojego męża, bo jest dla niego... za gruba

22 Marca 2018

Odpowiedziała swoim hejterom w mistrzowski sposób.

Jenna Kutcher

W ostatnich latach hejt stał się tak powszechny, że prawie się do niego przyzwyczailiśmy. Jednak niektóre komentarze w Sieci są wyjątkowo podłe i trudno przejść obok nich obojętnie. Ludzie obserwują życie innych i chętnie wytykają ich wady. Niektórzy tylko czekają, do czego można się przyczepić. Powodem takiego zachowania często jest frustracja albo zazdrość. Tak było w przypadku fotografki ślubnej – Jenny Kutcher. Kobieta ma kilka kilogramów nadwagi i daleko jej z wyglądu do modelek z okładek magazynów. Pomimo tego ma przystojnego męża z sześciopakiem na brzuchu. Inernauci zarzucają Jennie, że na niego nie zasługuje, bo jest "za gruba"...

29-latka dzielnie znosiła przykre komentarze pod swoimi zdjęciami, ale pewnego dnia postanowiła to ukrócić. W jednym z postów wyłożyła, co jej leży na sercu. Wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się odnieść publicznie do obraźliwych wypowiedzi. Oto, co napisała: „Jakiś czas temu dostałam prywatną wiadomość na Instagramie, w której ktoś napisał, że nie może uwierzyć, że udało mi się usidlić takiego faceta jak Drew. Mówiąc szczerze, byłam w ogromnym szoku” . Ale to nie wszystko. Jenna w szczery, wzruszający sposób przyznała się do kompleksów oraz tego, że mąż kocha ją taką, jaka jest. „Czułam się bezwartościowo i wmawiałam sobie, że nie zasługuję na niego, ponieważ nie jestem szczupła. Ale ten mężczyzna doceniał każdą krągłość, każdy dołeczek, każdy kilogram i każdą krostę w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Przez cały ten czas przypominał mi, że jestem piękna, nawet wtedy, gdy mój wewnętrzny głos się z tym nie zgadzał. Więc tak, moje uda stykają się ze sobą, mam krągłe ramiona i mam duży brzuch, ale to po prostu ja” – czytamy na Instagramie. Jenna dodała też, że człowiek to coś więcej niż ciało.

Trzeba przyznać, że kobieta odniosła się w bardzo łagodny sposób do osób, które sprawiły jej ból swoimi komentarzami. Jej post został polubiony przez kilkadziesiąt tysięcy osób.

Zgadzacie się z Jenną?

Zobacz także: Wagowe różnice między partnerami: ona puszysta, on szczupły, związek NIEUDANY (dlaczego tak się dzieje?)

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (8)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-22 20:46:47

tam taką samą figurę jak ona, lubię siebie, podobam się sobie i czuje się pewnie. Pewność siebie zawsze przyciągała facetów, szczególnie tych przystojnych, szczuplejsze koleżanki śmiały się ze mnie, że oni pewnie są ze mną z litości albo z powodu zakładu. Nigdy się tym nie przejmowałam, bo mogłam przebierać w facetach a one mimo, że były filigranowe a ja przy kości, to niestety miały podłe charaktery. Dziś mam 32 latata i jescze mniej przejmuje się tym co mówią inni, życie jest jedno! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-03-22 21:48:22

Dobrze, że lubisz siebie i mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że istnieją również kobiety, które mają nie tylko zgrabne (zdrowe) figury i fajne charaktery. Jeżeli taka stanie Ci na drodze, to obawiam się (może jestem brutalna, ale w tym wieku chyba trochę znasz życie), możesz przebierać w nieco mniejszej liczbie mężczyzn.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-22 22:31:09

I co z tego, że w mniejszej? Jakie to ma znaczenie? W tym wszystkim chodzi o to, że według większości osób kobiety o takiej figurze nie mają prawa w ogóle mieć powodzenia... A już na pewno nie wśród tych przystojnych, wysportowanych i zamożnych mężczyzn. A jeśli mają to na pewno to feedersi, zboczeńcy, robią to dla jaj, są ślepi, i tak będą zdradzać jak pojawi się szczupła, bla bla bla. Gdyby bohaterka tego artykułu miała faceta o podobnej wadze czy np. bardzo brzydkiego to nie byłoby tych dyskusji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mama85
(Ocena: 5)
2018-03-22 23:51:06

Zgadzam sie z Tobą w 100 procentach.Też jestem po 30,mam identyczną figurę ,męża i dzieci.A jednak dalej za mną faceci zerkają.I od zawsze miałam powodzenie.Nieraz słyszałam,że mam fajny charakter.Zawsze też umiałam sie dogadać z facetami czy to w szkole czy w pracy.A mój mąż to niedźwiedź z brzuszkiem i wiecie co?Kocham go takim jakim jest a zwłaszcza jego charakter.I nawet kiedy będzie stary,siwy i pozmarszczany to nadal będę go kochać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-22 19:56:56

Jest ladna kobieta a ciala wcale duzo nie ma wedlug mnie jest normalna przecietna osoba bardzo do siebie pasuja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-22 14:30:27

No niestety żyjemy w czasach gdzie ludzie zwracają szczególną uwagę na wygląd zewnętrzny a nie na charakter osobowość. W gazetach piękne ciała bez celulitu wszystko ładnie pięknie. Ja mam 38/40roz i czuję się jak wieloryb porównując do innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-22 14:12:51

Ale głupie baby zazdrość zżera, że znalazła faceta, któremu zależy na osobowości nie wyglądzie :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-22 15:27:37

Ale ona nie jest ani brzydka ani dramatycznie otyła, nie rozumiem o co ten hejt. Facet też wcale nie wygląda jak jakieś bóstwo. Dobra, ma ten kaloryfer i rzeźbę, ale czy to już oznacza, że jest jakimś cudem świata? Oboje mogą się podobać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1