Wyznanie Agnieszki: „Żałuję, że mamy dzieci. Przez nie nasze małżeństwo przechodzi kryzys”

24 Stycznia 2018

Kobieta raczej nie zdecydowałaby się na potomstwo, gdyby wiedziała, jak będzie wyglądać jej życie.

kryzys w związku

Przeważają opinie, że dziecko cementuje związek. Na forach internetowych można przeczytać wiele wyznań kobiet, które zdecydowały się na potomka, aby uratować relację z partnerem życiowym. Niektóre z nich przekonują, że cel został osiągnięty, ale inne piszą o pogorszeniu stosunków z drugą połówką. Niestety ta druga sytuacja jest bardzo często spotykana.

Agnieszka twierdzi, że jej małżeństwo nie jest takie, jak dawniej. Od urodzenia drugiego potomka minęły dwa lata i nie widać żadnej poprawy. Kobieta wysuwa tezę, że dzieci nie łączą swojej matki z ojcem, ale dzielą. Mówi też, że gdyby wiedziała, co ją czeka, prawdopodobnie nie zdecydowałaby się na dziecko.

Czy naprawdę jest tak źle? Co ma do powiedzenia Agnieszka?

Zobacz także: „Zdradzę Wam, jak się ustawiłam w życiu” (Historia Izy)

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (109)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

jeden z panów
(Ocena: 5)
2018-01-28 20:50:48

i co więcej.. żaden bachor nie umarł bo poszedł nieumyty spać, alb miał brudną bluzkę przez pół dnia, ale jak się myśli, że facet potrzebuje abyś się wypindżyła i dała pomidorową z rosołu z wczoraj, a do tego kotleta... to nam nie o to chodzi.... mamuśki.... i dlatego pewnie ... kochanki są i będą :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jeden z panów
(Ocena: 5)
2018-01-28 20:47:26

a ja powiem ci tak... jemu już się nie chce.. podobnie jak mi... zawsze źle coś robię, daję nie to do jedzenia, nie to mówię, zawsze jak zwracam uwagę czy na jej zachowanie czy na zachowanie dziecka .. zawsze jest źle... to co urwa myślicie że podanie kotleta i użycie odkurzacza to to co facet potrzebuje ?? to każdy facet sam sobie zrobi i nie potrzebuje zbędnego pier....lenia. Może warto przyjąć coś co jest podstawą... w dzień dama, w nocy kurtyzana, a od czasu do czasu można zjeść plastikowego donalda czy pizze..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ktoś
(Ocena: 5)
2018-01-28 11:31:36

Jak czytam takie coś to mi się nóż w kieszeni otwiera. No biedny kurwa sfrustrowany tatus! Kobieto wyszłaś za debila po prostu gdyby mój mąż mi powiedział, że chodzi zmęczony i wkurwiony bo musi na dzieciaki zarabiać i że to moja wina bo chciałam z nim mieć dzieci to bym go złapała za mordę i przejechała nią po betonie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dianka
(Ocena: 5)
2018-01-27 17:07:18

Zmęczenie męża to jedno, a jego niedojrzalosc to drugie. Egoistyczne podejście do życia. Nie chodzi o zarabiane pieniądze na życie, bo tu wkłada wysiłek, ale o to ze nie umie popatrzeć na rodzinę jako rodzice+dzieci. Dawniej kobieta rodziła conajmniej 4 razy w życiu i mimo tego że żyło się wcale nienajlepiej to miłość i trud w wychowanie łączyły malzonkow i umacnialy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-01-25 01:03:35

I po co był ten drugi dzieciak, jak się nie ma warunków?? Bo widzimisię/bo chcę/ bo tak wypada? Starsze potomostwo jest już trochę odchowane, Ty wróciłabyś już do pracy, mąż nie musiałby przebywać poza domem po 14 h dziennie. Wszyscy byliby szczęśliwi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 23:16:49

Mnie się wydaje, że on jest rozdrażniony przez przemęczenie - od 7 do 21 nie ma go w domu i wie, że nie może rzucić pracy - może jej nie lubi stąd frustracja? Wg mnie warto iść na psychologa razem, żeby pomógł zrozumieć mu co mu naprawdę przeszkadza - może brak czasu na to co naprawdę lubi? Nie każdy urodził się po to, żeby zapier... na życie i rodzinę a oprócz tego nie mieć nic z życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lucy
(Ocena: 5)
2018-01-25 00:10:59

Zgadzam sie. Moj maz ciezko zeby nam niczego noe brakowalo ale oprocz tego ma swoja pasje, ktorej poswieca czesc czasu -golebie- i ja mu tego nie zabraniam, mimo, iz musze przyznac, ze nie rozumiem dlaczego akurat w tym znalazl upodobanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lucy
(Ocena: 5)
2018-01-25 00:11:01

Zgadzam sie. Moj maz ciezko zeby nam niczego noe brakowalo ale oprocz tego ma swoja pasje, ktorej poswieca czesc czasu -golebie- i ja mu tego nie zabraniam, mimo, iz musze przyznac, ze nie rozumiem dlaczego akurat w tym znalazl upodobanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mamma
(Ocena: 1)
2018-01-24 22:12:07

To straszne, ze kobieta mogla cos takiego powiedziec o wlasnych dzieciach przez widzimisie mezusia. Widocznie tyle jest wart jako ojciec, jako czlowiek, tylko wczesniej nie bylo ku temu okazji, zeby pokazal prawdziwa twarz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
seventra
(Ocena: 5)
2018-01-24 20:42:42

Jak byś nie miała dzieci kobieto to byś się nie dowiedziała za jakiego człowieka wyszłaś, to nie jest prawdziwy mężczyzna. Mąż powinien wspierać kobietę, matkę nawet jak nie ma czasu ze względu na pracę i/lub innych powodów. to jest brak szacunku do kobiety. Miłość do dzieci jest bezwarunkowa a jeśli ktoś wolałby nie mieć dzieci żeby tylko mąż był super to faktycznie nie powinien mieć dzieci. Ja też jestem mamą, mojego męża też więcej nie ma niż jest - taką ma pracę, też głównie ja zajmuję się domem i jednocześnie pracuję, nie mam pod ręką babć, ale jest przedszkole. Bynajmniej moje dziecko nie jest aniołkiem i czasem jak każdy mam wszystkiego dość, jestem zmęczona, sfrustrowana - oczywiście ale jedno spojrzenie na moje dziecko, wygłupy, śmiech stawiają mnie na nogi - bo to jest miłość do dziecka. Wolałabym sobie strzelić w łeb niż choćby pomyśleć o tym że mogłoby nie być mojej córki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 20:46:03

Czyli jak mężowi się coś stanie to nie będziesz go żałować bo przecież bardziej kochasz dzieciaka. A i nie używaj słowa bynajmniej bo nie wiesz co ono oznacza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
seventra
(Ocena: 5)
2018-01-24 20:58:00

jakbym miała męża opisanego w artykule to bym nie żałowała. Na szczęście mój mąż jest poważnym człowiekiem i dobrym tatą. Ale jakbym musiała wybierać, zawsze wybieram dzieci. Moje słowa były komentarzem do słów "żałuję że mam dzieci bo przez nie małżeństwo przechodzi kryzys" Jak ktoś obwinia dzieci o to że mąż jest sfrustrowany itd to zapewne dzieci "by nie żałował gdyby coś im się stało"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 20:59:20

serio wybierzesz dzieci? A nie człowieka, z którym spędziłaś tyle lat życia? Bardzo współczuję twojemu mężowi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
seventra
(Ocena: 5)
2018-01-24 21:10:25

spędziłam z mężem tylko 2 lata więcej niż z moim dzieckiem (wliczając ciążę) :) a tak poważnie to myślę że nie ma znaczenia ile czasu się z kimś spędziło. Gdyby przykładowo mąż mnie i dzieci bił, znęcał się fizycznie i psychicznie, bo jest nerwowy i sfrustrowany z powodu dzieci, ale była bym z nim 20 lat a dzieci miały by lat 5 to miała bym oddać dzieci i zostać przy mężu bo tyle lat z nim spędziłam?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 21:13:26

Ale napisałaś, że masz dobrego męża, dlatego pytam czemu jego życie jest mniej warte od twoich dzieci. To jemu ślubowałaś miłość i wierność itd. Mówię o tym konkretnym przypadku a ty zmieniasz temat. Mi byłoby przykro gdyby podczas porodu np. były komplikacje i mąż wybrałby dziecko zamiast mnie. Oczywiście w cudzysłowiu przykro.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
seventra
(Ocena: 5)
2018-01-24 21:19:54

Ale ja w życiu nie powiedziałam że życie mojego męża jest mniej warte od życia mojego dziecka, mam nadzieje że oboje będą żyć jak najdłużej i mnie przeżyją. Ja się tylko odniosłam do konkretnego przypadku że Pani z artykułu wolałaby nie mieć dzieci byle tylko mąż był tak dobry jak przed ślubem. A ja bym wolała się rozwieść niż np. oddać dzieci. I tylko tyle miałam na myśli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 21:23:23

Ta z artykułu moim zdaniem nie kocha i nigdy nie kochała męża, chciała mieć tylko dzieci. Takie odnoszę wrażenie i znam wiele takich kobiet. Nie wiem po co tylko brały ślub jak dla nich nic nie znaczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
seventra
(Ocena: 5)
2018-01-24 21:34:46

..."Mąż narzeka, że przez dzieci musiał zacząć więcej pracować. Jest wiecznie zmęczony i wyżywa się na nas. Strzela fochy, obraża się... Chociaż wcześniej pragnął dziecka, teraz wmawia, że to wszystko moja wina, bo ja chciałam dzieci"...."Nigdy mnie nie pochwali, że zawsze dostaje ciepły obiad, dzieci są zadbane, a dom wysprzątany. Często znajduje coś, do czego można się przeczepić." Ja myślę, że to mąż nie kocha żony, która przynajmniej się stara żeby było lepiej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 21:39:05

Wiesza, czasem nie widzimy w sobie problemu albo nie chcemy go widzieć. To są tylko jej słowa, nie znamy jego wersji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2018-01-24 22:18:30

A jaka moze byc jego wersja? Chcial bezproblemowego zycia, a rzeczywistosc okazala sie bardziej skomplikowana i wymagajaca wysiku. Jak dla mnie taki facet to porazka. Jezeli dzieci mu przeszkadzaja to jak zachowalby sie np. gdyby zona mu zachorowala i musial sie nia opiekowac? Zero odpowiedzialnosci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:21:51

Jakby nie mieli dzieci to ona by normalnie pracowała, a nie dorabiała. Mogliby coś zaoszczędzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mamma
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:25:19

Moze i tak, ale czy to jest warte stwierdzenia, ze zalujesz, ze twoje dzieci pojawily sie na swiecie? Mnie sie nie wydaje zeby co kolwiek na swiecie bylo tego warte.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:27:57

To, ze ona musi tylko dorabiac, to przeciez stan przejsciowy! Dzieci wiecznie nie pozostaja bezradnymi istotami, z czasem ida do przedszkola, szkoly, usamodzielniaja sie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:28:02

To zależy. Ja np. żałowałabym gdybym urodziła dziecko z zespołem Downa albo innymi wadami, niepozwalające mu normalnie funkcjonować, stać się samodzielnym w życiu. Bardzo bym była zła na siebie, że zniszczyłam mu życie, a przecież wszyscy powinni mieć równe szanse.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:34:37

To juz skrajny przypadek, gdyby wszyscy zakladali z gory ze ich dziecko bedzie niepelnosprawne, pewnie nasz gatunek dawno by wyginal.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:39:18

Niestety niektórzy powinni bardzo się zastanowić zanim zdecydują się na dziecko. Mimo, że w ich rodzinach są np. białaczki i połowa rodziny już zmarła oni chcą mieć dzieci. Niedawno zmarł mąż mojej koleżanki, która jest genetykiem. Urodziła w zeszłym roku, połowa rodziny faceta miała białaczkę. Kobieta wykształcona, a niestety głupia jak but.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:42:41

Tez znam taka rodzine, w ktorej stwierdzono kilka przypadkow nowotworow, a mimo to zdecydowali sie na dzieci.. Maja 2 i niestety jedno z nich, 7 letnia dziewczynka zmaga sie teraz z ta choroba. Po prostu bardzo sie kochaja, mieli nadzieje, ze ich to nie dosiegnie, czy mozna ich za to potepiac?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:43:53

Skoro kochasz to nie ranisz. Nie można mieć wszystkiego, czasem trzeba z czegoś rezygnować. Ja nie mogłabym patrzeć na cierpienie dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:48:03

Kazdy rodzic wolalby sam umrzec niz na to patrzec... Sama widzisz jak niektorzy maja w zyciu przerabane, a ta w artykule ma problem, bo jej mezusiowi znudzila sie rola tatusia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:50:13

Nie wiadomo jak było. Może ona zmieniła się w typową matkę polkę? Siedzi w domu, zajmuje się domem, nigdzie nie wychodzi. Nie wiem o co może chodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mamma
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:56:33

To wtedy moze miec tylko do siebie pretensje. Ja mam 2 dzieci i mimo to nie zapuscilam sie w domu w wyciagnietych dresach i tlustych wlosach. Jak moj maz mialby mogl mnie szanowac, gdybym sama siebie nie szanowala?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:57:47

Ale nie mówię o zapuszczeniu się, po prostu siedzi w domu, nigdzie nie wychodzi. Może wcześniej była bardziej rozrywkowa, spontaniczna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 23:05:13

Trudno o spontanicznosc przy niemowleciu:) ale to stan.przejsciowy i nie powod, zeby zalowac tego, ze sie ma dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 23:07:56

Chyba że księżniczka zamarzy trzeciego dziecka dla 500+ np to wtedy nie będzie takie przejściowe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mamma
(Ocena: 5)
2018-01-24 23:13:11

Smiac mi sie chce jak czytam te teksty o 500+. Tylko idiota moze uwiezyc, ze za 500 zl na miesiac jestes w stanie ubrac i wyzywic dziecko, i ze to taki luksus.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 23:14:45

Mnie już przestał śmieszyć ten tekst po wypowiedziach moich byłych koleżanek. Niestety ludzie są tak głupi, uwierz mi. Potem jest płacz i rozczarowanie no i szok.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 23:17:25

To juz ich problem, tylko dzieci potem szkoda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 23:18:52

wiadomo jak zawsze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-25 01:06:29

W małżeństwie ważny jest kompromis. Mają jedno dziecko? To dobrze, podrośnie i ona wraca do pracy, mogą pracować po 8 h dziennie, a nie jedna strona po 14. Niepotrzebnie decydowali się na drugie dziecko. Może mąż chciał mieć tylko jedno? Może pani autorce za kilka lat zachce się trzeciego, czwartego i piątego, i mąż będzie musiał pracować na tę drużynę po 24 h na dobę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
seventra
(Ocena: 5)
2018-01-25 07:41:03

Jakby nie mieli, ale mają - chcieli mieć, myślę że wiedzą skąd się biorą dzieci i wiedzą co to antykoncepcja. Jak zauważyli pogorszenie się ich relacji itd, albo to że jest ciężko finansowo, po pierwszym dziecku to po co drugie dziecko? No chyba że 500+ miało zdziałać cuda i regulować ich budżet - niestety dziecko kosztuje więcej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 18:18:49

Ja to podziwiam każdą rodzinę, ja z chlopakiem pracujemy do 20-21 właściwie od rana, czasem w soboty tez, w weekendy glowni spimy albo lezymy bo jestesmy padnieci, czasem silownia, jakis wyjazd. Jak bysmy mieli dzieci to nie wiem kto by sie nimi zajmowal bo mamy jednoosobowe dzialalnosci wiec wiadomo nie ma zadnych urlopow itp. Nie ogarniam polowy obowiazkow domowych, jemy glownie na miescie - gdzie tu dziecko? Dodam, ze nie mamy kokosow i musimy oboje pracowac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:22:15

Uwierz mi, ze gdyby zaszla koniecznosc poukladalibyscie tak swoje zycie, ze i na dziecko znalazloby sie miejsce. Nie wykluczam niestety, ze jedno z was musialoby albo odejsc z pracy albo zmienic ja na bardziej elastyczna, no ale takie jest rodzicielstwo, to nie tylko sielanka jak z amerykanskich seriali, ale i ciezka praca. Ktora na szczescie owocuje w pozniejszych latach:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:24:46

Znam takie, które nie zaowocowały, a nawet bardzo zaszkodziły.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mamma
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:32:42

Np dlaczego? Trzeba by wychowac dziecko na alkoholika albo morderce zeby moc tak kiedys powiedziec.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:34:33

Np. kolega zamordował matkę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:37:08

Nikt nie wie co nas w zyciu czeka. Gdybys wiedzial, ze po wyjsciu na ulice przejedzie cie samochod, pewnie wcale nie wyszedlbys z domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:40:11

Dlatego nigdy nikomu nie ufam, wychowujesz, poświęcasz się a tu nagle coś strzeli i cię nie ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mamma
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:45:31

To nie moglo tak po prostu "cos strzelic" bo normalni ludzie nie morduja kogokolwiek dla przyjemnosci, nie mowiac juz o wlasnych rodzinach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:46:58

akurat to nie dotyczyło tamtego przypadku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:49:34

A jednak uwazam, ze ta historia musi miec drugie dno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ambrozja
(Ocena: 5)
2018-01-24 16:41:45

Przykre jest to, że kobieta musi faceta się domyślać. Opisuje swoje doświadczenia przed gronem kobiet i w zamian dostaje kolejne ,,klapsy". Dlaczego nigdy wprost nie powiedział o co mu chodzi? Czemu jest sfrustrowany? Aż mi dreszcze przechodzą, gdy czytam niektóre komentarze. Problemem jest BRAK KOMUNIKACJI. MÓWMY OTWARCIE O SWOICH OCZEKIWANIACH, PROBLEMACH, PRZEMYŚLENIACH ITP. Trzeba znaleźć przyczynę Waszych problemów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-24 16:48:23

to niech idą na terapię

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mamma
(Ocena: 5)
2018-01-24 22:39:21

Ambrozjo, nareszcie ktos tu cos madrego napisal!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz