Historia Rafała: „Czy moja dziewczyna jest ze mną tylko dla pieniędzy? Ostatnio poprosiła mnie o kupno...”

17 Marca 2017

„Dziewczyny, powiedzcie szczerze, czy jestem frajerem, który dał się wywieść w pole przebiegłej manipulatorce?”

związek dla pieniędzy

To, kto płaci i za co, jest w związkach do dogadania. Czasami pary dzielą się wydatkami po równo, czasami większość z nich ponosi mężczyzna, a czasami kobieta. Wiele zależy od tego, czy razem mieszkają, czy jeszcze się uczą i czy jedno z nich nie ma akurat problemów. Każda sytuacja jest inna i nie można ich porównywać. Mimo wszystko w związkach partnerskich często dochodzi do wykorzystywania jednej osoby przez drugą pod względem finansowym. Robią to zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Uczucia wszystko komplikują i ofiara nie zawsze zdaje sobie sprawę z manipulacji, której jest poddawana. Zdarza się też, że trudno to wywnioskować.

Rafał już od jakiegoś czasu zadaje sobie pytanie, czy nie jest wykorzystywany przez Magdę – swoją dziewczynę. Są ze sobą dopiero od sześciu miesięcy i mężczyźnie bardzo na niej zależy. Trudno mu jest myśleć o niej jak o pasożycie, który chce wyciągnąć od niego pieniądze, ale z dnia na dzień ma poważniejsze obiekcje co do tego związku. Czy Rafał przesadza?

- Magdę poznałem w banalny sposób. Wychodziliśmy z tego samego sklepu i pękła jej siatka z zakupami. Zaproponowałem pomoc i tak się jakoś złożyło, że wymieniliśmy się numerami telefonów. Zadzwoniłem i zaprosiłem ją na randkę. Poszliśmy do pobliskiej kawiarni. Magda spodobała mi się na tym spotkaniu, więc oczywiście dałem z siebie wszystko, żeby zrobić na niej jak najlepsze wrażenie. Tego samego dnia zaprosiła mnie do siebie. Mieszkała tylko z mamą. Po tym, jak wyglądało ich mieszkanie, poznałem, że im się nie przelewa, ale Magda nie wyglądała na przejętą czy zawstydzoną z tego powodu. Dla mnie z kolei nie miało to najmniejszego znaczenia. Skończyłem już studia i całkiem nieźle sobie radziłem finansowo. Stać mnie było na wynajęcie kawalerki i życie na pewnym poziomie. Magda studiowała dziennie, więc naturalnie nie mogła sobie na wszystko pozwolić.

Po miesiącu Rafał i Magda oficjalnie stali się parą. Chłopak wpadł po uszy i na początku nie widział nic dziwnego w tym, że to on płaci za wszystkie wyjścia. Był szczęśliwy, że może sprawić Magdzie przyjemność. Fundował więc bilety do kina, piwo w pubie, kawę w kawiarni, przekąski, obiady. Z czasem do tej listy doszła karta miejska, rachunek za telefon oraz niektóre kosmetyki.

Zobacz także: REPORTAŻ: Mój eks chce do mnie wrócić. Czy dać mu szansę?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (61)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 10:47:36

Robi Cię w balona. Taniej Cię wyjdą Panie na jedną noc. Masz pasje, rozwijaj je. A jak Cię poprosi o Ferari to też jej kupisz? Kobiety powinny być silne i niezależne w dzisiejszych czasach. Jak jej nie stać na życie niech idzie do pracy i studiuje zaocznie. Nie znam Cię nie chce oceniać, ale weź się obudź póki nie jest za późno. Rachunkami dzielcie się na połowę, a zakupy każdy z Was robi naprzemiennie. Podstawa udanego związku. A zamiast wyjść do kina czy pabu odłóżcie na fajne wakacje. :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 14:50:49

To nie jest prawda. My mamy jedną pulę i też jesteśmy zadowoleni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ciężkasytuacja
(Ocena: 5)
2017-03-18 10:43:02

Moim zdaniem powinieneś powiedzieć dziewczynie, że zostałeś zdegradowany na niższe stanowisko co wiąże się ze zmniejszeniem wynagrodzenia, i aktualnie nie stać cię na wyjścia na miasto, kosmetyki i inne zachcianki. Konsekwentnie trzymać się swojego małego kłamstewka i zobaczysz jak szybko ucieknie, gdy nie będzie miała dobrobytu. Powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 11:46:48

rzeczywiście kłamstwo to najlepsze rozwiązanie... Jeśli koleś nie ma odwagi powiedzieć jej co naprawdę o tym myśli to ma problem i nie wiem jak wyobraża sobie życie w związku. Straszne dziecinne rady to nie gimnazjum

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 09:27:59

Facet bardzo Ci współczuję z powodu dziewczyny. Jak najszybciej przeprowadź z nią poważną rozmowę, bo jej zachowanie nie jest w porządku. I tak laska Cię wykorzystuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 09:20:47

Na początku myślałam, że nie, ale po przeczytaniu całego artykułu... po pierwsze, mam podobne doświadczenia z rodziny, jeśli dziewczyna jest z biednego domu to po wyjściu z biedy robi się księżniczką i ma wymagania jak z księżyca, a po drugie, jak w ogóle można prosić o prezenty?! Trzeba mieć tupet.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Znamsytuację
(Ocena: 5)
2017-03-18 10:37:20

Miałam taki przypadek w rodzinie męża. Pewna dziewczyna z domu nie wyniosła nawet porządnej pary dżinsów, potem poznała swojego M (który miał majętnych rodziców) i poczuła co to życie. Po 5 latach, ślubie i dwójce dzieci dostała spore alimenty i połowę domu. Nie wiem czy dziewczyna jest inteligentna bo potrafiła się ustawić, czy głupia bo zmarnowała rodzinę dla pieniędzy i wolności. Moim zdaniem w związku każdy powinien starać się po równo. Oboje z mężem pracujemy na utrzymanie domu i zachcianki, jeszcze mi się nie zdarzyło żądać kosmetyków, ciuchów czy telefonu. Przeważnie sama kupuje sobie wszystko (zarabiam aktualnie więcej niż mój mąż- co wynika z rodzaju wykonywanej pracy a nie umiejętności czy zaangażowania- tak wyszło), czasami dostanę coś w prezencie od męża, ale nie jest to wymuszone- to jego inicjatywa i niespodzianka. Wydaje mi się że równy podział w związku jest najzdrowszy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 13:13:44

Tak to jest z dziada zrobic pana :D jak ktos chce sobie robic awanse spoleczne to swoim mozgiem i praca a nie tylkiem. Mnie by bylo niezrecznie spotykac sie z kims o wiele bogatszym od siebie, zle bym sie czula, nie uznaje mieszania klas spolecznych w malzenstwach. Zwiazek to partnerstwo a nie adoptowanie sobie dziecka na utrzymanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 17:35:47

Powiem wam z własnego doswiadczenia, że roznie się uklada. Przez pewien okres ja mialam prace, a maz sie doksztalcal. Potem on pracowal, to ja mialam czas na nauke. A jestesmy juz doroslymi ludzmi, ktorzy po prostu musza podnosic swoje kwalifikacje zawodowe. Teraz znowu ja bede nas utrzymywac, zeby maz mogl skonczyc kurs. I nie uwazam, ze wzielam sobie dziecko, albo ze on ma dziecko. Po prostu wspieramy sie, pomagamy sobie, zeby wykorzystywac swoj potencjal na maxa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kaka
(Ocena: 5)
2017-03-18 09:10:06

jesteś frajerem.....rzuć to dziewczę jak najszybciej, laska wyraźnie leci tylko na kase i olewa naukę bo szykuje sobie dostatnie życie u boku frajera który jej wszystko kupuje....gdyby cie naprawde kochała to nigdy by tak nie postępowała. nie daj się chłopaku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 09:01:49

Zadki wyjadku :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2017-03-18 08:12:39

tak

omg gdzie znaleźć takiego frajera? oczywiście, żę Cie wykorzystuje, bo na to pozwoliles, teraz już niz z tym nie zrobisz, nie oduczysz, mozesz ją tylko zostawić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karola
(Ocena: 5)
2017-03-18 00:27:31

Nie obrażaj wszystkich bo sa wyjadki jesli chodzi o nas kobiety a tej dziewczyny bym sie pozbyla jak najszybciej na jego miejscu . I takie sytulacje wlasnie mnie najbardziej drażnią bo potem kazdy facet mysli ze wszystkie laski na kase leca a tu jednak sa wyjadki. Zadkie ale sa .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 01:11:57

Naucz się pisać, wyjadku. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 00:02:52

Tak sie koncza zwiazki z laskami z biednych rodzin. Na pewno sa wyjatki, ale wiekszosc takich dziewczyn to zwykle cwaniary. Nie maja za grosz honoru i biora facetow na litosc a pozniej szybko zapominaja na jakim poziomie zyly zanim znalazly frajera. Mysla ze jak ktos ma troche wiecej pieniedzy niz one to ma ich nieskonczenie wiele i mozna go doic ile wlezie. Jak taka lachudra mowi ze "ona ma swoje potrzeby" to na miejscu faceta zasmialabym sie jej w twarz i zapytala kiedy sie przyzwyczaila do tego i jak te "swoje potrzeby" wczesniej zaspokajala. Skoro bedac na utrzymaniu rodzicow potrafila sie bez czegos obejsc, bo nie bylo na to kasy, to teraz tez potrafi. Co innego jakby byla przyzwyczajona do drogich kosmetykow, markowych ubran i drogich restauracji. Wtedy biorac ja na utrzymanie musialbys temu sprostac, zeby nie bylo jej gorzej. Ale wziales sobie zwykla panne nikt ktorej w du*ie poprzewracalo sie od dobrobytu i szybko zapomniala kim jest i skad pochodzi (nie utrzymuje kontaktu z matka). Daj sobie spokoj bo z gow na tortu nie ulepisz, niewazne ile pieniedzy wydasz. Ja zawsze mowie ze jak ktos sie wroblem urodzil to skowronkiem nie umrze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 13:36:58

Łał, ale wszystko o wszystkich wiesz! Ja jestem z biednego domu i absolutnie nie wyobrażam sobie tego żeby być czyjaś utrzymanką, rachunki i zakupy na pół, a prezenty tylko z własnej woli i to z obu stron, nigdy niczego na żadnym chłopaku nie wymuszałam. Najważniejsze dla mnie to samej mieć swoje pieniądze i wiedzieć że wszystko zawdzięczam sobie i nie dopuścić do tego żeby moje dziecko było z "biednej rodziny". Jesteś niesamowicie zasciankową i zamkniętą osobą wrzucając wszystkie takie osoby do jednego worka. A swoją drogą ciekawe czy dziewczyny z bogatych domów przyzwyczajone do najdroższych restauracji i najnowszych Iphonow zaraz po premierze nie będą tego samego wymagały od chłopaka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-18 14:21:20

Przeciez powiedzialam ze sa wyjatki i jesli jestes jednym z nich to gratuluje. Szczegolnie podziwiam za postawe "nie dopuszcze zeby moje dziecko bylo z biednego domu". Wiele dziewczyn na twoim miejscu pozniej nawet z wlasnymi dziecmi konkuruje o uwage i pieniadze faceta. A co do dziewczyn przyzwyczajonych do nowych iphonow itp to owszem, wymagaja tego samego od chlopaka, bo czemu nie? One Mialy to wczesniej, dlaczego maja zanizac swoje standardy? Jesli cos dla dziewczyny bylo norma a nie luksusem to ok. Ja od swojego faceta nie oczekuje niczego, czego nie moglabym miec bez niego. I nigdy sie o nic nie prosze. Jesli on mi nie kupi to kupie sobie sama. Gdy irodze dziecko i nie bede pracowac przez jakis czas to mam zaczac klepac biede ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Wujek dobra rada
(Ocena: 5)
2017-03-17 23:55:47

jak Ci to nie przeszkadza to chętnie sam się podlacze Do Twojego budżetu :) Btw. Mam wyrażenie jakbyście mieli układ, no w sumie poznales ja w galerii... nic to Ci nie mówi..? Weź jej powiedz ze chwilo w pracy masz problemy i nie możesz tak jej pomagać.. wręcz nic jej nie stawiaj.. I poczekaj na reakcję. A przyoszczedzisz na wakacje :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz