„Oświadczyłem się dziewczynie, która nie chce mieć dzieci. Oszukała mnie!”

30 Stycznia 2018

Michał dopiero po zaręczynach poznał jej zdanie w tym temacie.

ona nie chce dzieci

Niektórzy twierdzą, że udany związek to połączenie miłości i pożądania. Jeśli zależy nam na sobie, a przy okazji jest nam przyjemnie - taka relacja ma prawo przetrwać. I przerodzić się w coś więcej. Zapominamy jednak o jeszcze jednej istotnej kwestii: wspólnych celach. Życie razem to nie tylko przywiązanie i udany seks, ale także plany na przyszłość. Jeśli te dramatycznie się różnią, to prędzej czy później da o sobie znać. Michał coś o tym wie.

W przesłanej do nas dramatycznej wiadomości młody mężczyzna nie tylko się żali, ale przede wszystkim prosi o radę. Niedawno usłyszał od swojej narzeczonej coś, co stawia pod znakiem zapytania całą ich wspólną przyszłość. Wcześniej nic na to nie wskazywało. Oświadczyny miały być zapowiedzią szybkiego ślubu, o którym oboje bardzo marzyli. Teraz nie wiadomo, czy w ogóle do niego dojdzie. Autor tego wyznania twierdzi, że ich ewentualne małżeństwo nie ma szans przetrwać.

Bo jak poradzić sobie w sytuacji, kiedy jedna ze stron bardzo chce powiększyć rodzinę, a druga nagle deklaruje, że zupełnie jej to nie interesuje? On czuje się zrozpaczony i oszukany. I naprawdę bierze pod uwagę, żeby zerwać zaręczyny.

Zobacz również: 12-LETNIA MATKA ujawniła, kto jest ojcem dziecka. Jego nikt nie podejrzewał

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (94)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 19:55:25

Ej dziewczyny mam takie pytanie... co kobieta może ofiarować mężczyźnie? Nie pytam o seks i dziecko. Facet - byt, bezpieczeństwo, jak on więcej zarabia - super. A kobieta? Podoba mi się facet, ale on w sumie wszystko ma, oprócz własnego kąta, bo karierę zaczął dopiero 3 lata temu. Umie wszystko w domu zrobić, poradziłby sobie sam w życiu, a co ja mogę dla niego zrobić wartościowego? Pracy w branży raczej nie znajdę, więc karierą i super hajsem się nie pochwalę (wciąż się uczę). Chyba nie mam zadatków na żonę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-01-30 20:53:53

Masz na myśli tylko rzeczy materialne? Skoro on to wszystko ma, to możesz mu zaoferować to, czego potrzebuje. Niematerialnego, ale nieocenionego - co kiedyś może przynieść korzyści. Jak jesteś mądra, zaradna, porządna, umiesz wspierać i jeszcze jak smacznie ugotujesz ;), to czym Ty się martwisz? Obecność i miłość drugiego człowieka to raczej trochę więcej niż własny kąt (który ten chłopak sobie pewnie i tak kiedyś kupi).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:55:47

Pania od Krow I krow rozplodowych nalezy wspolczuc. Ta od rozplodowych musiala przezyc jakas traume w przeszlosci bo nawija jak katarynka o tym samym I nie moze sie pogodzic z tym, ze matki tez moga miec szczesliwe zycie zawodowe kariere pasje, poprostu wszystko. Te matki maja oglade I nie dogryzaja nikomu. Rozumieja to, ze kazdy jest inny. Moze to zazdrosc? Ze mozna miec umiejetnosc ogarniecia tych dwoch sprzecznych rzeczy(kariera-dom). Nie mnie oceaniac ale wydaje mi sie, ze musi to byc jakas zadra z przeszlosci, niepowodzenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:28:33

Ale matki z pieluszkowym zapaleniem mózgu bardzo chętnie i bez oporów jeżdzą po bezdzietnych. Wyłądowują na mnie swoją frustrację, więc wnioskuję, że muszą być bardzo nieszczęśliwe i niespełnione skoro są tak podłe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:31:37

Kto wyładował na tobie frustrację?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:37:35

Stara babo ( :) ) Ten facet umie sprzątać, gotować, prasować i wszystko w domu zrobi, więc oprócz seksu i rozmowy, to kobieta mu niepotrzebna ;/ Zaradna niestety nie jestem - w domu wszystko zrobię, ale mam kiepską pracę, dopiero się uczę życia, bo młoda jestem. Bałabym się założyć własną działalność... W sumie odkryłam dzięki temu facetowi, że mam taki kompleks na pkt kariery, zaradności i zarabiania pieniędzy. I się zastanawiam, jaką ja mam wartość na rynku partnerskim, jakie korzyści ktoś odniesie ze związku ze mną. Co z tego, że kocham gotować i lubię dbać o dom, jeśli facet też to umie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:38:13

W tej rozmowie tylko ty zachowywałaś się jak kre.tynka... a to, że ktoś jeszcze inni po tobie jezdził to do niego miej pretensje. Amebo nierozpłodowa :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 07:14:23

Dziwne masz podejście, jeśli ktoś ma ochote sie z kimś związać to nie robi tego tylko dla korzyści, czyli np. Ty umiesz gotować, ja nie, więc się z Tobą zwiążę. Związek to przyciąganie, zrozumienie, to samo spojrzenie na świat. Jestem zaradną kobietą, potrafię zrobić prawie wszystko, a czego nie potrafię to i tak sobie dam radę. Nie potrzebuję chłopa. A mimo wszystko byłam związana wiele lat z mężczyzną, którego bardzo kochałam, z którym średnio do siebie pasowaliśmy. Niestety on zmarł nagle w wypadku. A ja sobie zostałam z tą swoją zaradnością i bardzo za nim tęsknię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 09:56:29

Jak chłop się zakocha to nie będzie patrzył na żadne korzyści, które płyna od Ciebie. Cóz z tego, że umie gotować, Ty to robisz z pasja napewno lepiej od niego. On poprostu to zaangażowanie doceni. U mnie było tak on zabieral do drogich restauracji co sobote ja gotowalam wyśmienite kolacje i śniadania gdy sie spotykaliśmy. On organizował wycieczki ja cala kobieca otoczke. Jak chlop jest madry i mu zależy na kobiecie to zobaczy to zaangażowanie, które płynie z serca od Ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 23:28:35

Dzięki dziewczyny. Może to nie ten? Nie mam takiego podejścia, wiecie, pragmatycznego, jak ten koleś, ale chciałabym mu jakoś zaimponować. Wydaje mi się, że jednak nic z tego... Chciałabym, żeby zobaczył we mnie, to co się liczy naprawdę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-01 01:17:50

Może zaimponuj mu czymś pożytecznym - wiedzą, znajomością języków obcych, pasją, oczytaniem. Przecież to też może zaprocentować (również pod względem finansowym) i skoro jest taki pragmatyczny, to doceni zdolną dziewczynę. A jeśli nie... no cóż. Być może wtedy okaże się, że pragmatyzm za bardzo go zdominował. Dodam, że wiem, o czym piszę, bo kilka lat temu byłam w podobnej sytuacji. Niczego, oprócz większych pieniędzy, mi nie brakowało. Spodobał mi się taki ambitny facet i również chciałam zaimponować materialnie. Na szczęście jego nie interesowało to, czy mam własny apartament, czy dużo zarabiam. Jeżeli jesteś zadbana, uczciwa, mądra i jakaś umiejętność (chodzi mi o możliwości intelektualne) Cię wyróżnia, to na tym się skoncentruj, a nie na gadżetach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 16:58:17

Boże, jakie to szczęście że mój partner nie naciska na mnie w żadnej kwestii, a już zwłaszcza dzieci. Mam 27 lat i nie czuje sie gotowa, wole swoją pracę, hobby, podroże (a podróżujemy sporo). Kiedyś tam chcemy mieć dziecko, ale jak by mi koleś nawijał o tym zaraz po zaręczynach to bym sie wściekła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 19:29:55

Chyba w ogóle nie zrozumiałaś o co chodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:30:43

Mój też nie naciska, mówi że nie lubi dzieci. Tez jesteśmy w podobnym wieku. Stwierdził, że jeśli nam się odmieni to spoko, ale jeśli jemu by się odmieniło, a mnie nie to bez problemu się z tym pogodzi. Myślę, że jesteśmy raczej uczciwi. Tylko kotka mi nie może darować;d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 08:32:04

Najprostszy scenariusz dla ludzi bez pomysłu na życie-oświadczyć się po 2 latach,wziąć ślub, kredyt, narobić dzieci(bo to naturalna kolej rzeczy) a potem obudzić się za 5 lat dochodząc do wniosku,że poświęciło się najlepsze lata życia dla wymierającej idei.Ci faceci którzy najgłośniej krzyczą jak to bardzo pragną być ojcami, pierwsi kończą jako sfrustrowani i przemęczeni pijacy zdradzający swoje żony z koleżankami z pracy w której spędzają całe dnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-01-30 09:12:19

Wurwa. Ale bzdury! :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 10:14:30

Co za popadanie w skrajność. Także i dobrze można napisać: najprostszy sposób dla beznadziejnej - siedzenie w korpo, swiecenie tylkiem na insta, hobby podróże ( wygrzewanie gdzieś tyłka 2 razy w roku to chyba nie do końca pasja podróżowania) i siłownia (bo to przecież takie oryginalne). To takie właśnie dopisywanie całej reszty na siłę. Większość ludzi chce założyć rodzinę, mieć dzieci, mieć swoje mieszkanie/dom, część kategorycznie nie chce dzieci, nie chce się nigdzie osiedlic na stałe, nie chce się wiązać na stałe lub żyć tylko we dwójkę. I jedno i drugie jest normalne, bo każdy ma prawo do swoich wyborów. To, że nie masz dzieci nie czyni Cię z góry ambitniejsza od dzieciatych znajomych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 11:09:57

Wieczne kłótnie pomiedzy kobietami..dlaczego tak sie nienawidzicie i każda wmawia cos drugiej?zyjcie swoim zyciem a nie bzdurami na papilocie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-01-30 12:13:26

Akurat "siedzenie" w korpo, podóże i hobby wbrew pozorom są bardziej skomplikowane niż narobienie (nie dobre wychowanie, bo to akurat sztuka, moim zdaniem) dzieci. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 14:13:48

Równie dobrze można powiedzieć: no bo przecież najlepiej poświęcic swoje życie karierze (czyli być dumnym że tyramy na kogoś i to jest sens naszego życia), zasypywać fesja miliardem wyfotoszopowanych fotek, zamiast pracować nad związkiem zmieniać partnerów jak rękawiczki- bo przecież trzeba szukać ideału zamiast się dotrzeć a potem przeryczeć samotnie nad flaszką wina 40 urodziny, bo jedynym towarzyszem jest kot a fotki z fejsa są sztuczniejsze niż cycki Kardashian. Kobiety, opanujcie się, niech każdy wybiera taką drogę jak chce! Jak komuś odpowiada tradycyjny model rodziny to niech ją zakłada, a jak ktoś chce się skupić na karierze, niech ją robi. Nie ma co uszczęśliwiać kogoś na siłę, bo da to odwrotny skutek. Jak czasem napotka się rozmowę Madki z Kobietą Nowoczesną to nóż się otwiera- i to w strone obu. A co do bohatera historii: nie wróżę tu szczęśliwego zakończenia. Skoro narzeczona trzymała w sekrecie tak ważny aspekt wspólnej przyszłości znaczy, że raczej wiedziała o tym, że jej ukochany chce dzieci. Wygląda na to, że bała się zerwania gdy chodzili, natomiast założyła, że po zaręczynach to już jej nie rzuci więc wyłożyła karty na stół. Widziałam komentarze chwalące narzeczoną: a czy Wy, dziewczyny, chciałybyście żeby facet po zaręczynach oświadczyl Wam że nie chce dzieci? Albo w drugą stronę: że macie się po ślubie zwolnić z pracy, nie pozwala Wam robić kariery bo baba to ma w domu siedzieć i obiad gotować a nie znikać codziennie na wiele godzin? Chyba nie, prawda? Szczerość to podstawa. Nie da się zbudować szczęścia jesli wizje wspólnej przyszłości są tak różne. Tak samo, kiedy jedna strona pragnie ślubu a druga go nie chce. Albo jedna strona chce poważnego związku, a druga oczekuje od relacji tylko seksu od czasu do czasu. Albo kiedy jedna chce klasycznego związku a druga otwartego. Bohater nie zmusi narzeczonej żeby urodziła mu dzieci, nie powinien tego robić, bo ją unieszczęśliwi. Ale i ona nie powinna stawiać go w tej sytuacji i w dodatku używać przytoczonych przez bohatera określeń w sprawie, ktora dla jej ukochanego jest taka ważna. To taki trochę brak szacunku do jego uczuć. I też nie powinna żądać od niego trwania w relacji, w której nie będzie się czuł spełniony. Nawet, jak teraz jedno się ugnie, to za jakiś czas- miesiace, być może lata- poziom nagromadzenia frustracji będzie taki, że któreś pęknie. Usiądźcie, pogadajcie na spokojnie, wyjaśnijcie czego oczekujecie od życia. Jeśli Ty bardzo pragniesz dziecka i nie wyobrażasz sobie rodziny bez malucha a ona kategorycznie matką być nie chce, nie uda Wam się. Za każdym razem kiedy będziesz mijać plac zabaw, kiedy usłyszysz, że kuzynka urodziła albo kiedy ktoś zada Wam pytanie o powiększenie rodziny, będziesz się skręcał w środku. Dobrze chociaż, ze powiedziała to przed ślubem... Mam nadzieję, że wszystko dobrze sie ułoży!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-01-30 07:47:40

Rzygać się chce od tych wszystkich panienek, które są takie "trendi" i nowoczesne, i och! Rodzina to zło, ludzie, którzy mają dzieci, to zło. Tylko kotki są cudooofne i słitaaaaśne! Rzygać się chce od tych kocich matek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 09:35:31

Rzygać to się chce, ja te wszystkie matki półki udają, że ich brajanki, czy inne bachory są idealne, robią malinowe kupki a macierzyństwo jest piękne i każda musi być matką. NIE, NIE KAŻDA. Jak chcesz mieć dzieci to miej,ja tam wolę spokój ducha, pieniądze, podróże i szybkie samochody, a nie wiecznie wolne z pracy bo dziecko chore albo inne wyrzeczenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 09:44:42

Można mieć to wszystko co wymienilaś nawet jak ma sie dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 10:20:13

Dokładnie. Zawsze mnie śmieszy to "nie chce dzieci, wolę się rozwijać, podróżować" itp. Dobrze, że jak się ma dziecko to się tylko o kupach do końca życia gada... Nie każdy musi mieć dzieci, bo to nie jest żaden obowiązek. No ale nazywanie ambicją hedonizmu jest dość zabawne, bo zazwyczaj najwircrj o "gowniakach" pisza kobiety które same nic wybitnego nie robią i tak naprawdę są jeszcze mniej "przydatne" w społeczeństwie niż te "madki". :-D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 10:31:24

Dzieci chorują zwłaszcza w wieku przedszkolnym, na opiekę idzie zazwyczaj matka, w tym czasie zamartwia się czy przy zwolnieniach z pracy nie będzie pierwszą do odstrzału, taka prawda kto chce pracownika który ciągle chodzi na zwolnienie? Do tego dochodzi lęk o zdrowie dziecka. I jak w tej sytuacji mówić o spokoju ducha? Podróże z dzieckiem to męczarnia a nie wypoczynek. Kobieta zamiast odpocząć i się zrelaksować musi zajmować się dzieckiem, mniejsze przewijać starsze doglądać. Sam wyjazd z dzieckiem musi być strategicznie zaplanowany, miejsce noclegowe wybierane pod względem dziecka, czy jest odpowiednio przystosowane itp, do tego plan samej podróży bo dzieci marudzą w trakcie jazdy samochodem,szybko się nudzą, albo mogą źle znosić podróż i mają chorobę lokomocyjną. Pieniądze , dziecko kosztuje więc nawet nie ma co rozwijać tego podpunktu. Pasja do szybkich samochodów i dzieci? Porażka, po pierwsze bezpieczeństwo, po drugie szybkie auta to hałas którego małe dziecko może się wystraszyć. Jest cała masa innych hobby z których powinno się zrezygnować bo są zagrożeniem dla dzieci. Jeżeli ktoś się będzie upierał to oczywiście da się zorganizować to wszystko ale spontanicznego wyjazdu we dwoje nigdy nie da się porównać do "wczasów" z dzieckiem. Taka prawda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 11:11:35

Od zwierząt to ty sie odwal !!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 11:22:39

U mnie sie wszystko dało zoorganizować, no może nie pasję do szybkich samochodów ale mam inne pasje mniej extrawaganckie :). Mam dwójke dzieci, trzecie w drodze. Wiadomo, że będe musiała sie trochę przez ten rok poświęcić. Jest trochę adrenaliny ale wiem, że wszystko będzie ok. Nie chcę karmić dłużej niż 6 miesięcy. Prace mam z domu więc mogę wrócić kiedy chcę. Mam ten komfort, że maż dobrze zarabia. Jak wyjeżdżamy na wakacje to żadko do hotelu ale wynajmujemy caly apatament i tam jest dużo bezpieczniej(jak w domu). Dzieci uprawiaja sporty z nami więc nie musimy z nich rezygnować. Mam dużo koleżanek tylko z jednym dzieckiem, ja z prawie trójka i naprawde znajdzie sie chociaż jedna okazja w miesiacu, żeby coś świętować lub poprostu spontanicznie wyjść na drinka(nie teraz oczywiście). To wszystko kwestia podejścia do życia, sprawdzonych przyjaciól czy rodziny. Dla mnie jest poprostu fajnie, że mogę ogladać więcej uśmiechniętych zadowolonych twarzy z życia jakie sobie wybraliśmy. Każdy wybiera jak chce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-01-30 12:16:16

Podzielę się własną refleksją: jestem bardzo spokojną osobą, kocham święty spokój najbardziej na świecie (bardziej niż luksusy) i dlatego nigdy nie chciałam mieć dzieci. Rozwój - jak najbardziej, ale spokój ponad wszystko. PS. Nie pytajcie o to, kto mi poda szklankę wody, bo teraz - nawet ludziom, którzy mają dzieci i wnuki - na ogół podaje pielęgniarka/opiekunka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 15:33:36

Do Pani Stara Baba, Fajny dystans do wlasnej osoby;) Tak w życiu powinno być. Ja chcę mieć dzieci Ty nie i g to powinno kogokolwiek obchodzić. Mam koleżanki dzieciate i te bez. Nigdy do głowy by mi nie przyszlo je szykanować jak to się tutaj robi. Jedna znam taka co musiala dzieci zostawić w innym kraju bo poprostu wybrała karierę i nowego partnera. Ja bym nigdy tak nie zrobiła ale jej nie potępiam. Jej życie jej decyzje i konsekwencje. Wiem, że jej ciężko i stara się to zmienić. To jest poprostu chamskie być takim podłym bez wyczucia i kultury. Nawet nie wiem czy to realne czy panie redakt.. papi.ta dodaja komentarze, żeby sie dyskusja kręcila bo prawie pod każdym listem komentarze pelne jadu sie wylewaja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 16:11:32

Drofa Strara Babo i bardzo słusznie każdy ma prawo do szczęścia i każdego szczęśliwa, co innego i każdy powinien dążyć do szczęścia. Ty lubisz mieć spokój i super, ktoś kocha adrenalinę i pracuję ciężko, na swoje ekstremalne hobby też super, ktoś marzy o dzieciach, bo widzi w nich swoje spelnienie też dobrze, ktoś inny dąży do błyskotliwej kariery, bo to jest jego marzeniem, niech to robi. Nie wciskajmy karierowiczom, ze ich życie jest puste, matkom, że nie mają ambicji, ludziom ze smykałką do adrenaliny, że są samolubni i tak dalej. To co nam daję szczęście może unieszczesliwiac innych. Jeśli chcecie żyć w zgodzie z ludźmi o innym pomyśle na życie nauczcie się szanować ich prawo do szczęścia. Osoby które nie chcą mieć dzieci mogą spokojnie przyjaźnić się z dzieciatymi, o ile jedni i drudzy potrafia uszanować ich wybory i cieszyć się z nich. Sama mam dzieci i najlepszą przyjaciółkę, która ich nie chcei na pewno nie zachce, ale ja potrafię cieszyc sie jej sukcesami zawodowymi, a ona nie ma nic przeciwko spędzaniu czasu z moimi dziećmi, bo normalne matki potrafia rozmawiac jednak nie tylko o swoich dzieciach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 20:07:42

A co ambitnego i pożytecznego widzisz w dzieciach? Bo ja mieszkając w Krakowie, studiując i pracując widzę "nieroby" i bachory które wszędzie sieją chaos, a w pracy tylko słyszę jakie matki są biedne bo dzieci, albo mogłabyś przyjść za mnie bo brajanek jest chory, a ty nie masz dzieci to nie musisz wracać do domu... ambitne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 20:27:18

Nie wiem moze przedłużanie gatunku? Jak wszyscy zrezygnują z dzieci to kto ci na starość szklanke wody poda, jak wszystkie pielęgniarki będą w twoim wieku, a nowych nie będzie, bo robienie dzieci jest glupie. O ile dozyjesz starosci, bo pewnie umrzesz z glodu, bo nie bedzie komu uprawiać roli, a ty. I tak nie bedziesz miec pieniedzy na jedzenie, bo nie bedziesz miała pracy, bo nie będzie zapotrzebowania na usługi i produkcje, bo dla kogo to robic?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 20:30:25

Jakie pierdoły znudzonej kury domowej. Coraz młodsi umierają na raka więc możliwe, że to ty będziesz musiała podać szklankę wody swojemu dzieciakowi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:08:16

Argumet z dupy, bo średnia życia się wydłuża. Dlaczego zależy ci na wyginieciu gatunku ludzkiego i skoro tak ci zależy to czemu sie od razu nie zabijesz. I dlaczego wmawiasz mi, ze nie moge być szczęśliwa mając dziecko skoro ja nie wmawiam ci, ze ty bez dziecka bedziesz nieszczęśliwa, bo nie uważam, że wszyscy muszą je mieć. Argument o wlasnym dziecku opiekujacym sie rodzicem na starość niejest dla mnie argumentem ale pielegniarki z domu opieki też sa czyimis dziecmi. I czy tak jak chetnie mowisz w internecie, ze kazdy kto ma dziecko jest glupi to tak samo mowisz swoim rodzicom tez jestes ich dzieckiem i tez kiedys nim bylas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:14:33

Uwielbiam ten durny argument, że kiedyś byłam dzieckiem bla bla. No i? Moi rodzice chcieli mnie to się urodziłam. Ja nie lubię dzieci i ich nie będę mieć. Chęć posiadania dzieci nie jest dziedziczona, kiedy w końcu to głupie krowy zrozumiecie. Moi rodzice lubili psy i je mieli, nadal mają. Ja ich nie lubię to ich nie będę mieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:27:22

To ty wmawiasz wszystkim, ze twoja droga jest lepsza od drogi ludzi, którzy chcą posiadać dzieci, a ja cały czas ci powtarzam, że jak nie chcesz to nie miej, bo to twoje życie i masz prawo do szczęścia, tylko nie obrażaj ludzi, którzy szczęście widzą gdzie indziej niż ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:29:25

Niby taka wyedukowana i ambitna, nie to co "krowy rozpłodowe bez pomysłu na życie" a nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafi. I taka rada dziecko drogie, jeśli nie chcesz aby ludzie wmawiali ci, że ich pomysł na życie jest lepszy niż twój, może sama przestań to robić i pochopnie oceniać ludzi, który stylu życia kompletnie nie rozumiesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:29:52

Ja napisałam tylko dwa komentarze tutaj 20:30:25 i 21:14:33 więc chyba te pretensje nie do mnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:32:27

Do 21:14. Dlaczego inne kobiety nazywasz krowy? Jak rozmawiasz z kimś twarza w twarz też takim prostackim językiem operujesz? Prostactwo bardziej razi niż głupota. Daleko Ci do tych kobiet, które napisały komentarze powyżej...ale Ty przecież lejesz na szacunek do innych to co Ci będę więcej pisała. Chamem niestety zostaje sie na zawsze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:40:32

A krową rozpłodową też zostaje się na zawsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:45:28

Musisz byc bardzo nieszczęśliwa, skoro żółć wylewa sie z ciebie hektolitrami. Może twoja praca Cię stresuje i powinnaś znaleźć coś bardziej satysfakcjonującego. Szczęśliwi ludzie nie rozmawiają tak z innymi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:48:39

Oko mnie boli, mam zapalenie spojówki a tak to wszystko w porządku. Mam pracę marzeń i właśnie się denerwuję, że nie mogę do niej teraz iść przez kilka dni przez to nieszczęsne oko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:55:46

Kiedyś dziewczyno może poznasz ludzi na poziomie, będziesz chciała sie do nich zbliżyć i może wspomnisz moje słowa. Będziesz musiała dobrze chować tę słomę w butach ale ogólnie życzę Ci szczęścia bo głupotę jakoś toleruję ale prostactwa nigdy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:56:14

Poza pracą warto mieć zainteresowania. Ot tak dla higieny mózgu. Kup sobie jakieś dobre audiobooki i się zrelaksuj, bo żaden ból nie usprawiedliwia, obrażania obcych ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 21:57:02

popatrz lepiej na swoje towarzystwo, zdziwisz się jakich ludzi masz dookoła siebie potem dopiero oceniaj innych

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:03:12

Swoimi komentarzami dałaś wystarczające świadectwo swojej kultury. Nie można też oczekiwać, że nie będzie się ocenianym kiesy samemu się ocenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:04:42

W dupie mam twoją ocenę. Oceny marne dostaną twoje bachory w szkole.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:09:00

Przemyśl swoje priorytety, nie ma sensu być taką nieszczęśliwą, sfrustrowaną i zawistną to cię niszczy. Myślałaś o terapi? To może pomóc odnaleźć ci siebie i drogę do szczęścia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:12:43

Jesteś jebnięta czy jak? Napisałam, że mam super pracę a do tego mam szczęśliwy związek. Sama idź na terapię. Co się czepiasz? Mam zły dzień, pół czaszki mnie boli i oko pulsuje, mimo że przykryte. Nie miałaś nigdy złego dnia? Ludzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:19:38

Nie jesteś szczęśliwa, bo szczęśliwi ludzie są życzliwi dla innych i nie czują potrzeby obrażania innych, nawet kiedy czują ból. Zresztą skoro siedzisz na papilocie mogłabyś spokojnie siedzieć w pracy skoro tylko to sprawia, że nie zioniesz żółcią w internecie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:22:00

Nie mogę siedzieć w pracy bo tam potrzebuję dwóch sprawnych oczu. Nie wiesz czym się zajmuję więc nie pisz głupot. Mogłabym zrobić krzywdę pacjentom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:27:47

Siedenie przed ekranem raczej nie sprzyja leczeniu oczu, ale mogę się mylić moim zakresem zainteresowań zawodowych jest raczej macica i drogi rodne. A pacjentom współczuję nie ma nic gorszego niż opryskliwy i nadęty lekarz, który zamiast ich zrozumieć i wysłuchać patrzy na nich z góry. Jak można wybrać taki zawód, tak bardzo nienawidząc ludzi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:31:51

Mam zasłonięte oko, ale tak to jest jak się nie umie czytać. Mało rozmawiam z pacjentami, trudno im mówić z pełną buzią. Jak można wybrać taki zawód będąc pieprzonym katolikiem i podpisywać klauzulę sumienia. To dopiero obciach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:47:09

Dentystka jak to wiele tłumaczy, mamy całą masę żartów o prawie prawdziwych lekarzach na medycynie i ich frustracjach. Nie jestem katoliczką, jestem ateistką jak cała najbliższa rodzina, ale jako dziecko dwóch ginekologów, wnuczka ginekologa i położnej i ginekolog-położnik z 15 letnim stażem, rozumiem piękno cudu narodzin. Nie podpisałam klauzuli sumienia i dokonywałam legalnych aborcji, za którymi zawsze krył się dramat kobiety, jestem też zwolenniczką legalizacji sterylizacji na życzenie u kobiet, mimo że nie popieram w pełni legalnej aborcji. Odebrałam tysiące porodów i żadna matka mimo bólu nie była tak opryskliwa jak ty, a nawet jeśli bywały niemiłe, zawsze umiały przeprosić czego ty nie potrafisz. Tak mam karierę, dzieci, szczęśliwe małżeństwo, podróże i czas dla siebie i na życie towarzyskie. Nie muszę być nie miła dla nieznajomych, bo osiągnęłam równowagę i szczęście, i nie obrażam ludzi w internecie, bo mam gorszy dzień, bo musiałam przyjąć 5 martwych urodzeń w ciągu dnia izmagać się z dramatem innych ludzi,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:51:25

a za co mam cię przepraszać? popłaczesz się czy co? Wybrałam ten zawód bo go kocham no i taka tradycja rodzinna. Medycyna mnie nie interesowała jeśli o to ci chodzi. Spokojnie bym się na nią dostała ale po co? Mój narzeczony jest chirurgiem bo jego ojciec jest ale jego brat już wybrał stomatologię. Trochę mój narzeczony żałuje ale ktoś musiał podtrzymać tradycje. Myślisz, że jesteś kimś bo skończyłaś meycynę a ja stomatologię?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:56:47

To ty się uważasz za lepszą od "krów rozpłodowych" i plujesz na wszystkich wokół jadem, a ja ci pokazuję, że są matki, które pracują i to w zawodach o wysokim prestiżu i wcale nie muszą z niczego rezygnować. Zaraz pewnie mi napiszesz, że ci wciskam dziecko, bo da się łączyć karierę z macierzyństwem, ale nie wciskam ci go, bo po co skoro nie chcesz. staram ci się wytłumaczyć, że jak ktoś chce dziecka, to dziecko daje mu szczęście i niekoniecznie coś odbiera.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 22:59:00

No i dobrze, że zrozumiałaś że nie chcę dziecka. Bo większość tego nie rozumie, choć nie wiem dlaczego. Czy to aż takie dziwne, że ktoś nie chce mieć dziecka? Dziecko zawsze coś odbiera, np. czas, trochę swobody.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:01:58

Problem w tym, że kilkanaście razy pisałam ci, że nikt kto nie chce dziecka nie powinien go mieć, a ty ciskałaś gromami w ludzi, którzy chcą je mieć. Dlaczego skoro ja nie wciskam ci dziecka ty odbierasz mi prawo do mówienia, że moje dzieci dają mi szczęście?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:03:50

Gdzie i jak odbieram ci prawo? Chyba jesteś jakaś przewrażliwiona. Skoro już masz te dzieci to je sobie miej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:16:12

A kto powiedział, że tylko znudzona kura domowa może wiedzieć sens w posiadaniu dzieci, a tym sensem było przedłużenie gatunku, żebyś mogła mieć pracę, a na starość dostęp do żywności, produktów i usług, które będą dostarczane przez nowe pokolenia? Kto nazywa mnie krową rozpłodową?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:18:21

To pierwsze to nie był mój komen.tarz, wypraszam sobie. A krowa rozpłodowa jak najbardziej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:25:14

Plączesz się w zeznaniach, kilka komentarzy wyżej napisałaś, że te dwa są dwoje, a potem zarzucono ci brak czytania ze zrozumieniem i zaczęłaś obrażać kolejne osoby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:27:23

Chyba ty. Łączysz kilka komentarzy w jeden i mi przypisujesz całość. Nie wiem jak ty egzaminy zdawałaś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:30:18

Hahaha, czy ja właśnie przeczytałam dyskusję... ginekolożki i dentystki?! :D Wiem, że w sieci ludzie zdejmują maski, ale to powyżej to poziom gimnazjum, zwłaszcza w wykonaniu "dentystki". Widziałam tu kiedyś komentarze wyjątkowo wulgarnej osoby, która też twierdziła, że jest dentystką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:31:29

hahaha ale masz nudne życie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:32:58

Przeczytaj komentarz z 20:27:18 . Potem swój z 20:30:25, a potem ci zacytuję "Anonim (Ocena: 5) 2018-01-30 21:29:52 Ja napisałam tylko dwa komentarze tutaj 20:30:25 i 21:14:33 więc chyba te pretensje nie do mnie."

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:51:35

Dobrze, że ty masz tak ciekawe życie i wielką fantazję. :D Bez wyobraźni ta cała żółć pewnie już dawno by cię zabiła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 23:58:44

Co?? Hahahahahahha... jaką tępą pi.dą trzeba być, żeby 'oko mnie boli' było wytłumaczeniem wyzywania ludzi w internecie hahahahahaha padłam. Lekarz? Chryste... co za szczęście, że na ciebie nie trafiłam bo byś w ryj dostała za krzywienie się na mnie bez powodu :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:00:25

Jprld ta cała dentystka to pewnie jakaś sfrustrowana nastolatka bez przyjaciół, zbyt brzydka i tłusta na faceta z upierdliwym młodszym rodzeństwem, a wy się dajecie wkręcać trollowi jak dzieci :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:30:10

Dlatego napisałam, że ma bogatą wyobraźnię - wszak w necie można być kim się chce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:31:59

Pania od Krow I krow rozplodowych nalezy wspolczuc. Ta od rozplodowych musiala przezyc jakas traume w przeszlosci bo nawija jak katarynka o tym samym I nie moze sie pogodzic z tym, ze matki tez moga miec szczesliwe zycie zawodowe kariere pasje, poprostu wszystko. Te matki maja oglade I nie dogryzaja nikomu. Rozumieja to, ze kazdy jest inny. Moze to zazdrosc? Ze mozna miec umiejetnosc ogarniecia tych dwoch sprzecznych rzeczy(kariera-dom). Nie mnie oceaniac ale wydaje mi sie, ze musi to byc jakas zadra z przeszlosci, niepowodzenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:37:59

Święte krowy matki polki się odezwały...jedyne osiągnięcie w życiu to narobienie bachorów i 500 plus, bo nie mają za grosz ambicji aby coś osiągnać. Nie wiedzą kim chcą być więc narobią bachorów, świetny pomysł na zycie....Spoko siedźcie sobie w tym pieluchach i wyglądajcie po porodzie jak spasione świnie z wiszącym brzuchem, oby mąż was nie zdradzał. I to zawistne patrzenie na kobiety, które są bardziej zadowolone z siebie i zadbane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:39:59

Masz bardzo niskie IQ, zauważyłaś? :D Nie widziałaś tych dziewczyn, skąd wiesz jak wyglądają? O czym ty wogóle pier.lisz? Schizofrenia?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:43:49

Już przestań dziecinko, to już nikogo nie bawi. To na prawe low quality bait. Idź się uczyć na klasówkę z przyrki, czy majzy, czy co tam cię teraz czeka, to może zrobisz kiedyś wymarzoną karierę :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Do 10:31:24
(Ocena: 1)
2018-01-31 06:06:35

Bardzo mądry komentarz. "Pieniądze , dziecko kosztuje więc nawet nie ma co rozwijać tego podpunktu". "ja tam wolę ... szybkie samochody" Napisz droga księżniczko gdzie te samochody są tańsze od dziecka, szczególnie te "szybkie", chętnie skorzystam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Do 22:12:43
(Ocena: 1)
2018-01-31 06:31:51

Ooo księżniczka i to "ze służby" zdrowia a taka kulturalna. Z takim charakterkiem to ten Twój "szczęśliwy związek" długo nie potrwa. Ten Twój "chirurg" to już ma tytuł prof, czy to zwykły "rzeźnik"?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 09:48:30

Jak czytam takie dyskusje to zaczynam wierzyć w to, że ludzie są zepsuci, zawistni i widzą tylko czubek własnego nosa. Co ciekawe, w życiu realnym niewiele osób jest tak radykalnych w swoich przekonaniach. Widocznie punkt widzenia innych bierzemy częściej pod uwagę jeśli możemy się spotkać z osądem społecznym. Apeluję o trochę empatii i zrozumienia. Nie może być tak, że każda kobieta jest bezdzietną panią dyrektor dużej firmy, ma idealnego partnera i kocha podróże. Tak samo nie będziemy wszystkie matkami, które rozmawiają tylko o dzieciach i im podporządkowują całe swoje życie. Sposób życia, które my wybieramy nie oznacza dyskwalifikacji moralnej dla innych ścieżek. Życie nie jest czarno - białe. Spokojnego dnia życzę i życzliwości więcej dla innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 10:17:17

Do 9:48. Zgadzam się z tym co napisalaś w 100. Wydaje mi sie dodatkowo, że na tym portaliku musi być dużo komentarzy, żeby zachęcić reklamodawców. To poprostu praca dla niektórych. Nie warto się tak nakręcać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 06:54:46

Nie wiem jakim prawem mówisz, że Cię oszukała - oszustwo byłoby wtedy, gdyby do ślubu utrzymywała,że chce dzieci, a po ślubie powiedziała, że nie. Po prostu nie rozmawialiście wprost i TO JEST TEZ TWOJA WINA. Po drugie szanuję ją, rzygać się chce od tych matek Polek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-31 00:25:33

Mnie tak samo, kobieta też jest człowiekiem i nie ma obowiązku być matką polką bo inni tak chcą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 06:41:57

Nic na siłę, daj jej sie realiziwac w pracy a sam znajdź kobiete, ktora będzie chciała tego samego co Ty. Dziwne ze nie zapytales przed oswiadczynami jakie ma spojrzenie na bycie matka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
narzeeczona
(Ocena: 5)
2018-01-30 04:46:50

narzeczona

Moj narzeczony zaczal namawiac mnie na dziecko rok temu. Gdy pierwszy raz o tym uslyszalam myslalam,ze zartuje. Nie bylam absolutnie gotowa na ten krok. Z biegiem czasu moje zdanie zaczelo sie zmieniac. Teraz widze siebie jako matke za pare lat i chce miec dziecko. Nawet jezeli teraz by sie nam "wpadlo" bylabym bardzo szczesliwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 20:22:22

Boisz się samotności, że jak nie dasz mu dziecka to on cię zostawi. Pozorna zmiana zdania. Powodzenia w życiu z niechcianym dzieckiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 04:11:15

Ja bym odłożyła ten temat. Nie naciskała na nia zupełnie, poczekała rok. Możliwe ze ona z przekory tak mówi bo stawiasz ja pod ściana. Jeżeli za rok ona dalej będzie miała takie zdanie i ty takie samo wtedy myśle ze nie ma sensu kontynuować i powinienes przerwać związek. Jeśli nie bedziecie mieć dzieci będziesz całe życiem żałował i jej wypominal. Jesli będziecie to ona będzie to robić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 04:20:59

Zwykle rok od zaręczyn następuje ślub, a nie decyzja o tym czy go brać, czy nie, a coś czuję, że będzie dążyła do szybkiej realizacji zobowiązania sądząc po reakcji na zaręczyny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 03:07:11

No bo przecież to sprowadza się do chodzenia z brzuchem, rozrywania krocza i wąchania pieluch? Też nie jestem typem matki polki i bardzo się cieszę. Nie rozmawialiście o tym wprost, a teraz jej coś wymyślasz, to że TY myślałeś coś to za mało. Nie możesz jej terroryzować i robić jej na siłę dzieci, dlaczego to ona miałaby się dostosowywać? Może jeszcze wymagasz aby po tej dwójce dzieci była piękna i atrakcyjna i idealna tam na dole? Nie wszystko kręci się wokół faceta i robienia sobie dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 03:56:59

To ten biedny facet nie ma prawa do szczęścia, bo marzy o dzieciach, a jego obecna partnerka nie? A nie lepiej dla wszystkich byłoby żeby żadne z nich się nie poświęcało dla drugiego tylko każde znalazło partnera z takimi samymi pryiorytetami? Na prawde jest masa kobiet, które marzą o dzieciach i masa facetów, którzy ich nie chcą, więc pary powinny sie wiązać według schematu chce dziecka+chce dziecka i nie chce dziecka + nie chce dziecka, bo w ukladzie chce+nie chce zawsze ktoś traci i aż takich poświęceń od nikogo nie można wymagać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-01-30 04:54:04

Nie, macierzyństwo się do tego nie sprowadza. Ten mężczyzna ma prawo do spełnienia. Skoro ona nie ma ochoty na zakładanie rodziny, powinna pozwolić mu odejść. W tej kwestii nigdy się nie domówią, wiec lepiej rozstać się teraz niż z żalem za 5 lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 10:09:00

Ale się nakręciłas... Przecież on jej nie wpycha w brzuch żadnych dzieci. Po prostu zastanawia się nad rozstaniem co jest w tej sytuacji mądre, ponieważ jeżeli mają tak skrajne podejście w tej kwestii to albo on albo ona byliby nieszczęśliwi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 14:17:17

"dlaczego to ona miałaby się dostosowywać? " A dlaczego to on by miał?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 01:48:09

Nie da się żyć szczęśliwie bez dzieci kiedy się ich pragnie. Lepiej skończyć to od razu niż się rozwodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 03:08:35

Tak samo nie da się żyć szczęśliwie z dziećmi gdy się ich nie pragnie, ale i tak wszyscy wokoło wiedzą lepiej. Ona nie jest mu nic winna, a wcześniej nie odbyli żadnej rozmowy wprost.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 03:50:37

Oczywiscie, że się nie da, ale co to zmienia w konkluzji? O rade pyta strona, ktora chce dzieci, więc odpowiedź dotyczy tego, że rezygnując dla niej z dzieci będzie nieszczęśliwy. Skoro dalsza część komentarza nie dotyczy rozmów i namawiania, to chyba oczywiste, że komentujący zakłada, że dziewczynie się nie odmieni i nie ma co jej zadręczać. Nie będą razem szczęśliwi, więc powinni się rozstać kiedy jest to jeszcze mało kłopotliwe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 10:06:03

Uważam, że jeśli on NAPRAWDĘ chce dzieci a ona NAPRAWDĘ ich nie chce to ten związek nie ma przyszłości. To jest bardzo istotna kwestia i albo on będzie nieszczęśliwy albo ona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz